Dodaj do ulubionych

Zniszczyli jeden z najtstarszyD.T. Polsce JEDYNAK

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 07:46
2002 rok

cyt
"Powrót "Jedynaka"

Czwartek, 18 kwietnia 2002r.

Najprawdopodobniej już w czerwcu bydgoszczanie będą mogli robić zakupy w nowym
"Jedynaku". Na początku otwarte będą tylko stoiska na parterze i I piętrze.
Właściciele, którzy przejęli kilka lat temu ponad 30 tego typu obiektów,
zapowiadają nie tylko jego generalny remont, ale przede wszystkim nową jakość
handlu.

Właściciel budynku nadal dysponuje wolnymi powierzchniami do wynajęcia.

Od 1998 roku "Jedynak", tak jak pozostałe Domy Towarowe "Centrum" pracują pod
zarządem nowego właściciela, który postanowił generalnie zmodernizować
wszystkie sklepy swojej sieci. Utworzono spółki, z których każda zajęła się
kreowaniem określonego profilu sprzedaży. W największych miastach Polski w
miejsce dawnych domów towarowych powstało dziewięć Galerii "Centrum"
specjalizujących się w sprzedaży ubrań i kosmetyków dla dorosłych. Do nich
dołączyły także "Smyki" oferujące modę dla dzieci oraz firma promująca znane
zagraniczne marki odzieżowe i kosmetyczne oraz spółka dbającą o młodych klientów.

W Bydgoszczy "Jedynak" już przed prywatyzacją przynosił straty. Po
wprowadzeniu do sklepu nowych marek odzieżowych obiekt nadal na siebie nie
zarabiał. W 2001 roku zdecydowano o zmniejszeniu powierzchni sklepu, konieczne
były również zwolnienia. W takiej formule sklep działał aż do zamknięcia,
czyli do początku stycznia br. Jego właściciele obiecali jednak, że po
ostatnich, chudych latach dom towarowy przy ul. Gdańskiej znów zapełni się
klientami.

- Badania rynku, które przeprowadziliśmy wykazały jasno, że w mniejszych
miastach, w tym także w Bydgoszczy, nie możemy sprzedawać tego samego co w
największych domach w kraju - mówi Katarzyna Górecka, rzecznik prasowy Domów
Towarowych "Centrum" SA. - Sklep będzie otwarty najprawdopodobniej już w
czerwcu. Najpierw oddamy do użytku powierzchnie na parterze i I piętrze. Gdy
na dole będzie toczyła się działalność, będziemy remontować kolejne. Nie
będzie to utrudniać pracy najemcom ani klientom - zapewnia rzeczniczka.

Wiadomo już, że parter "Jedynaka" zamieni się w EMPiK, gdzie kupić będzie
można nie tylko polską i zagraniczną prasę, ale także wydawnictwa filmowe i
fonograficzne. Tam też działać będzie (jako jedyny wciąż otwarty) sklep
fotograficzny. Na I piętrze mieścić się będą sklepy z odzieżą, bielizną i
obuwiem, które stworzą nowoczesną galerię handlową. Niewykluczone, że w
"Jedynaku" znajdzie się miejsce na kawiarnię, kwiaciarnię, salony kosmetyczne
oraz fitness club.

To cytowany artykuł z 2002 roku. Dziś czytałem ze nie maja pomysłu na ten
budynek a grupa architektów Bydgoskich proponuje rewitalizację i storzenie
luksusowej galerii handloej. Co to za mierna firma wykupila ten obiekt. Oni
zniszczyli funkcje handlową nie kiwneli ani palcem i oczekują że znajdą sie
chetni na wynajem powierzchni handloej. HAHAHAHAHAHa gratulacje Toż to
nieudacznicy hihihihihihi. Mam nadzieję że "kopną w kalendarz i padną" lub
sprzedadzą komuś z głową ten obiekt. Chyba tak by było najlepiej i dla
architektury miasta i klientów i smaej firmy. LUDZIE - TAM GDAŃSKĄ TYSIACE
LUDZI SIE PRZEWIJA A ONI TWIERDZA ZE NIC NIE DA SIE SPRZEDAĆ I WYNAJĄC TOŻ TO
PRAWDZII NIEUDACZNICY. ASTORIA MA JUZ WYJANĘTE PRAWIE 90% POIERZCHNI HANDLOWEJ
A JESZCZE Z FUNDAMENTÓW NIE WYSZŁA. NIE WIEM ŚMIAĆ SIĘ CZY PŁAKAĆ. NIE DOŚĆ ZE
NIEUDACZNICY TO JESCZE PSUJĄ MIASTO. PRECZ Z TAKIMI DEB***LAMI. Tragedia
............
Obserwuj wątek
    • Gość: maciej Re: Zniszczyli jeden z najtstarszyD.T. Polsce JE IP: 62.244.137.* 23.05.05, 07:55
      MOja babcia zawsze mi opowiadała, ze przed wojną był to bardzo elegancki dom
      towarowy, z doskonalym oswietleniem, dywanowymi chodnikami, swietnym towarem.
      Najstostniejszym jednak był superprofesjonalnie przygotowany personel. To co
      mamy dzis pozostawiam bez komentarza!
      • Gość: mark Re: Zniszczyli jeden z najtstarszyD.T. Polsce JE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 08:12
        Szkoda słów - nie włożyli ani 1 złotego w remont a oczekują napywu chetnych do
        wynajmu. Kto z nas lubi robić zakupy w atmosferze póżnego gomółki...... niech
        już idą z tego miasta....... To chyba naparawdę nieudacznicy....... już sam ich
        analiza cyt "Badania rynku, które przeprowadziliśmy wykazały jasno, że w
        mniejszychmiastach, w tym także w Bydgoszczy, nie możemy sprzedawać tego samego
        co wnajwiększych domach w kraju - mówi Katarzyna Górecka, rzecznik prasowy Domów
        Towarowych "Centrum" SA. .." stawia ich w moich oczach na pozycji biznesowego
        zera. Przecież przygotowując takie anlaizy trzeba patrzeć perspektyicznie.
        Pakując setki tysiecy złotych /np w zakup obiektó/ nie można opierać się na
        bieżacej sytuacji /2002 rok/ - z analizy rynku "pała" z zarzaądzania "pała" ...
        " pała" Panowie oblaliście egzamin hihihihihi... A swoją droga mieć taką perłę
        reku i nie potrafić zrobić z tego szmalu hihihihihiu.... debile
        • Gość: mark Re: Zniszczyli jeden z najtstarszyD.T. Polsce JE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 08:28
          a po drugiej stronie jest Hotel pod Orłem. W latach 60/70 latały tam karaluch a
          lamperie olejną malowano. ... dziś ..piekny obiekt i sa goście. No ale jesli
          obecny właściciel Jedynaka pozostał przy tych przysłowioych lamperiach...... nie
          ma sie co dziwić że jets jak jest. Jeszcze mocniej się przekonuje ze to
          nieudacznicy.
          • ethanak Fakt. 23.05.05, 08:38
            Pamiętam nawet wizualizacje odnowionego Jedynaka...To co tam jest to
            nieporozumienie - przecież obiekt z wielkim otwartym wnętrzem to wymarzone
            miejsce na ekskluzywny dom handlowy - jak Harrods chociażby...Ale oczywiście tu
            trzeba pieniędzy choćby na odnowienie elewacji.Poza tym jestem ciekaw czego tu
            nie sprzedadza co sprzedadzą np w Krakowie...
            • Gość: mark Re: Fakt. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 08:44
              właśnie - hihihi ... toz to kretyni. A swoją drogą za jedynakiem jest wolna
              parcela /takie ruderki i slamsiki/ a to teren pod inestycje - ze tez nie
              skorzystali i nie rozbudowali JEDYNAka - głupcy
              • Gość: maciej Re: Fakt. IP: 62.244.137.* 23.05.05, 11:16
                Ciekawe, ze pod nosem moze powstac calkiem nowe centrum, w którym to będą tak
                zwane ekskluzywne towary!
      • Gość: mark Re: Zniszczyli jeden z najtstarszyD.T. Polsce JE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 11:12
        juz wiem - to nie idioci - oni niszcza to celowo. Tak jak zniszczyli bydgoski
        JEDYNAK tak samo utopili poznanskiego OKRĄGLAKA
        to jeden wielki przekręt


        DT Centrum • Wszczęto dochodzenie
        Nabici w akcje?

        Byli pracownicy spółki Domy Towarowe Centrum twierdzą, że podczas prywatyzacji
        firmy zaniżono jej cenę. Chcą też wiedzieć, co się stało z ich akcjami. Chodzi o
        9 tys. osób w całym kraju, którym podczas prywatyzacji przekazano 15 proc. akcji
        firmy. Ich przedstawiciele zawiadomili prokuraturę o popełnieniu przestępstwa.

        W chwili prywatyzacji nasze akcje były warte 22 mln zł. Przy pięciokrotnym,
        naszym zdaniem, zaniżeniu wyceny majątku firmy. Bo była ona zaniżona i wykazał
        to także późniejszy raport Najwyższej Izby Kontroli. Nie wiemy też, co się stało
        z naszymi akcjami. W Szczecinie jest ponad 400 osób, w których posiadaniu jest
        ponad 6 tys. akcji. W całym kraju to ponad 9 tys. osób – mówi jeden ze
        szczecińskich akcjonariuszy DTC.
        W połowie marca tego roku w Zielonej Górze spotkali się przedstawiciele
        właścicieli akcji pracowniczych z miast, w których działały obiekty spółki Domy
        Towarowe Centrum, m.in. Szczecina, Wrocławia, Poznania. Efektem tego spotkania
        było wspólnie podjęte postanowienie powiadomienia prokuratury o popełnieniu
        przestępstwa przy prywatyzacji DTC, niegospodarności władz firmy oraz działaniu
        na szkodę jej akcjonariuszy.

        Zdaniem uczestników zielonogórskiego spotkania, podczas prywatyzacji celowo
        zaniżono cenę sprzedaży firmy, do spółek zależnych wyprowadzono większość
        majątku oraz dochodów DTC kosztem akcjonariuszy i Skarbu Państwa, a od chwili
        prywatyzacji spółka przynosi straty – w samym 2003 r. miały sięgnąć ponad 18,5
        mln zł (w ten sposób Skarb Państwa pozbawiony jest m.in. podatku dochodowego, a
        akcjonariusze dywidendy). Zawiadomienie trafiło do warszawskiej Prokuratury
        Okręgowej. Złożył je, w imieniu akcjonariuszy, Eugeniusz Wilk, były dyrektora
        DTC w Zielonej Górze.
        – Zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa wpłynęło do nas 23 marca – powiedział
        „TRYBUNIE” Maciej Kujawski, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie. –
        Dotyczy okoliczności prywatyzacji DTC w kontekście tego, co się dzieje z akcjami
        pracowniczymi. Akta przesłaliśmy do Komendy Stołecznej Policji w celu wszczęcia
        dochodzenia dotyczącego działania na szkodę spółki przez zarząd. Jak wynika z
        zawiadomienia, przez parę okresów sprawozdawczych spółka wykazywała straty.
        Chcemy ustalić, czy w związku z tym nie należało ogłosić upadłości spółki, by
        zapobiec dalszemu zaniżaniu jej wartości.

        Bezcenna szara mysz

        W chwili prywatyzacji spółka miała m.in. 32 domy towarowe w 22 miastach. W PRL
        warszawski Wars i Sawa, poznański Okrąglak, katowicki Supersam czy łódzki
        Uniwersal były wizytówkami miast, symbolem socjalistycznego przepychu towarowego
        i celem pielgrzymek klientów z całego kraju. Ale wraz z epoką PRL, przeminął i
        czas świetności. Firmie potrzebny był inwestor z dużymi pieniędzmi, który
        wsparłby ją w walce z konkurencją.
        Domy Towarowe Centrum nie były jednak szarą myszką – dysponowały dużym majątkiem
        w postaci gruntów i budynków w centrach największych miast. Kiedy ówczesny
        minister skarbu Emil Wąsacz postanowił sprzedać 70 proc. akcji DTC
        zarejestrowanej w Luksemburgu spółce Handlowy Investments Centrum (HIC) za 106
        mln zł (w ciągu czterech miesięcy HIC za 15,9 mln zł dokupić miał dalsze 10
        proc.), wybuchł skandal. Według NIK, Skarb Państwa stracił na transakcji
        przynajmniej 85 mln zł. Według rzeczoznawców, tylko grunty i domy towarowe na
        warszawskiej Ścianie Wschodniej warte były wówczas na rynku ok. 195 mln zł. Mimo
        wniosku NIK o wstrzymanie transakcji, doszło do niej w lutym 1998 r. Najwyższa
        Izba Kontroli nigdy nie pogodziła się z tą decyzją. Do prokuratury skierowano
        wniosek o zajęcie się sprawą w związku z podejrzeniem popełnienia przestępstwa.
        W następnych latach był on kilkakrotnie oddalany i ponownie badany przez
        prokuratury różnych szczebli. Na tym nie koniec – w maju 2003 r. z inicjatywy
        PSL do Sejmu trafił wniosek o postawienie Emila Wąsacza przed Trybunałem Stanu
        za nieudolną prywatyzację DTC, a także dwóch ważniejszych spółek:
        Telekomunikacji Polskiej i PZU. Rozstrzygnięć nadal brak.

        Sprzedajcie nas!

        Pracownicy Domów otrzymali 15 proc. akcji i obietnice niezwykle hojnego pakietu
        socjalnego. Przyszły nabywca podpisał go ze związkami zawodowymi na kilka
        miesięcy przed prywatyzacją DTC. Nic więc dziwnego, że pięciotysięczna wówczas
        załoga i związkowcy słali do ministra skarbu błagalne petycje, by ten nie
        dopuścił do unieważnienia transakcji.
        Co przewidywał pakiet socjalny? M. in. to, że pracownicy zwolnieni przed upływem
        trzyipółrocznego okresu gwarancji zatrudnienia dostaną sowite odszkodowania, a
        działacze związkowi dodatkowo królewską odprawę.
        Skończyło się na obietnicach. Wkrótce po prywatyzacji Maciej Dyjas, ówczesny
        prezes DTC SA i wiceprezes Eastbridge – faktycznego właściciela firmy,
        deklarował publicznie, iż „wystarczy jedna pięciolatka, aby Domy Towarowe w
        całej Polsce dogoniły Europę, a w stolicy dogonić mogą już za rok, półtora”. By
        to osiągnąć, inwestor planował remont wszystkich obiektów i wprowadzenie do
        zmodernizowanych sklepów modnych zachodnich kolekcji. Już kilka miesięcy po tej
        deklaracji niektóre z domów towarowych wydzierżawiono obcym spółkom. W innych
        ograniczono handel. W okresie gwarancji zatrudnienia powodowało to konieczność
        superkosztownych zwolnień.
        Na początku 1999 r. dyrektorzy poszczególnych domów towarowych dostali więc z
        warszawskiej centrali instrukcję pod kryptonimem „Kontrola 10 proc.”,
        zobowiązującą ich do ograniczania zwolnień z tzw. przyczyn dotyczących zakładu
        pracy, bo tylko pracownikom odchodzącym w tym trybie przysługiwały odszkodowania
        z pakietu.
        W pierwszych dwóch latach po prywatyzacji nowy właściciel odremontował siedem
        domów, częściowo zasiedlonych przez Galerie Centrum mające zastąpić stary,
        siermiężny szyld Domy Towarowe Centrum. Miały one sprostać wyzwaniom
        konkurencji, handlując w nowoczesny sposób. Resztę powierzchni unowocześnionych
        obiektów wydzierżawiano. Przy okazji pracę znów straciło sporo pracowników DTC.

        Koniec złudzeń

        W 2001 r. w spółce pozostawało 12 niezmodernizowanych, i niewydzierżawionych
        wcześniej domów, w których nadal handlowano pod szyldem DTC. W sierpniu tego
        roku minął okres gwarancji zatrudnienia. 1 października zarząd podjął decyzję o
        zaprzestaniu w nich do końca roku działalności handlowej i zwolnieniu wszystkich
        pracowników. Nie pomógł opór związków i pogotowie strajkowe. W końcu 2001 r., w
        niespełna cztery lata po prywatyzacji, Domy Towarowe Centrum przestały istnieć
        jako sieć handlowa, a stały się powierzchnią do wynajęcia.
        Równolegle z wygaszaniem działalności handlowej w spółce DTC rozpoczęło się
        wyprowadzanie z niej działalności i majątku do nowo tworzonych spółek zależnych,
        będących odrębnymi podmiotami prawnymi. W 2001 r. z Galerii Centrum, mającej być
        pierwotnie tylko nową marką handlową unowocześnionej sieci, powstała Galeria
        Centrum Sp. z o.o., do której DTC SA wniosła aport w postaci „zorganizowanej
        części przedsiębiorstwa”, wyceniony na ponad 43 mln zł. Z kolei na bazie sklepów
        Smyk powstała spółka Smyk, którą DTC SA wyposażyła aportem o wartości ponad 8
        mln zł. Największym przedsięwzięciem było utworzenie dwóch spółek – DTC Real
        Estate i DTC Land Operations, które przejęły na własność należące dotąd do DTC
        SA „budynki, budowle i grunty własne oraz prawo wieczystego użytkowania
        pozostałych gruntów”. Wartość rynkowa nieruchomości przejętych przez pierwszą
        spółkę wyniosła ponad 243 mln zł, a przez drugą – ponad 83 mln zł. Łączną
        wartość posagu otrzymanego przez cztery spółki-córki od DTC SA wyszacowano na
        ponad 378 mln zł, czyli trzykrotnie wyżej od kwoty, za jaką trzy lata wcześniej
        kupiono 80 proc. DTC. Oficjalnie p
        • ethanak Re: Zniszczyli jeden z najtstarszyD.T. Polsce JE 23.05.05, 14:05
          No tak...W skrócie - potrzebny teraz jest inwestor kótry odkupiłby od nich
          (pogubiłem się w końcu kto jest właścicielem) Jedynaka za grubszą kasę i
          następnie wyremontował go za jeszcze grubszą kasę...hmmm
          • Gość: mark Re: Zniszczyli jeden z najtstarszyD.T. Polsce JE IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 14:21
            punkt jest znakomity, a moze jednak skuszą się słyszałem ze maja zyski ...
    • ethanak Kolejny artykuł - 2003 23.05.05, 14:17
      ks (05-08-2003 20:39)

      Jedynak odzyska swój dawny blask. Po remoncie będzie wyglądał tak jak 90 lat
      temu, gdy był najnowocześniejszym budynkiem w mieście
      Artykuł archiwalny; Bydgoszcz

      Ściany pięciokondygnacyjnego domu towarowego na rogu ul. Gdańskiej i Dworcowej
      pokrywa gruba warstwa brudu i sadzy. Szarobure rzeźby i sztukaterie zlewają się
      z tłem. Trzeba uważnie się przyjrzeć, by dostrzec piękno tej budowli. Jednak
      już niedługo będzie ona dorównywać blaskiem innym odnowionym budynkom stojącym
      przy ul. Gdańskiej. Właściciel Jedynaka - spółka Domy Towarowe Centrum Land
      Operations - przygotowuje się do remontu elewacji.

      - Jestem już po rozmowie z przedstawicielem spółki, podczas której zapadły
      konkretne deklaracje - mówi Sambor Gawiński, miejski konserwator zabytków. -
      Ponieważ budynek jest cennym dla miasta zabytkiem, prace będą się toczyć pod
      nadzorem ratusza. Właścicielowi zależy na czasie, więc wkrótce zaczniemy
      ustalać szczegóły. Wygląd budynku powinien być jak najbardziej zbliżony do
      pierwotnego.

      Wybór koloru elewacji poprzedzą prace odkrywkowe. Pod warstwą zanieczyszczeń i
      nakładanych po wojnie warstw tynku, powinna być zachowana barwa oryginalnej
      elewacji. Zaakcentowane będą rzeźbione postaci i drobne sztukaterie. Inwestor
      nie odbuduje, przynajmniej na razie, spadzistego dachu z ozdobnymi oknami.

      O remoncie Jedynaka mówi się nie po raz pierwszy, jednak dopiero tym razem
      DTCLO, przygotowane jest na niego także finansowo. - Z renowacją czekaliśmy do
      czasu pełnej komercjalizacji Jedynaka, tzn. korzystnego wynajęcia wszystkich
      jego powierzchni użytkowych - tłumaczy Katarzyna Górecka, rzeczniczka DTCLO. -
      Na razie działa tu tylko EMPiK i Zentrum, jednak już mamy najemców na wyższe
      piętra. Trwają negocjacje. Do końca roku podpiszemy z nimi umowy.

      Dowiedzieliśmy się, że zajęciem jednego piętra zainteresowany jest właściciel
      sieci fitness klubów, następnego sklep odzieżowy. Remont Jedynaka będzie
      kosztował około 250 tys. zł.

      Dom towarowy przy ul. Gdańskiej 15 powstał w 1911 roku. Budynek zajął miejsce
      skromnego hotelu. Projekt modernistycznej budowli stworzył architekt Otto
      Walther. Była to pierwsza w mieście żelbetowa konstrukcja i pierwszy dom
      towarowy. Budowę finansował żydowski przedsiębiorca Mathaus Conitzer. Ogromny
      sklep oferujący towary najróżniejszych branż był rodzinnym przedsięwzięciem. W
      okresie międzywojennym szyld Kaufhaus Conitzer und Söhne zastąpił Be-De-Te
      (Bydgoski Dom Towarowy). W czasie II wojny światowej działał jako Bromberger
      Kaufhaus. Podczas pożaru w 1945 roku budynek stracił jedną ze swoich ozdób -
      spadzisty dach z oknami typu wole oko. W 1949 roku przejął go Powszechny Dom
      Towarowy, zmieniony w latach 60. w Domy Towarowe Centrum. Wtedy na dachu
      pojawił się napis "Jedynak".
      • Gość: szwederowiak Re: Kolejny artykuł - 2003 IP: *.int.elnet.pl / 195.85.209.* 23.05.05, 19:01
        Właśnie, ciekawe czy ktoś pomyślał o odtworzeniu dawnego dachu Jedynaka.
        Przecież nie tylko remont elewacji jest ważny. Przedwojenne zdjęcia tego
        budynku robią wrażenie.
        • Gość: mark Re: Kolejny artykuł - 2003 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.05.05, 19:40
          obawiam sie ze w tym przypadku /wogóle jakikolwiek/ żyjemy złudzeniami .........

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka