IP: *.bydg.pdi.net 13.08.02, 20:31
W czasach komuny stosowano coś , co nie zostało
zdefiniowane . Bo jeżeli coś jest norma to się tego
nie piętnuje i nie zauważa .

Od najwcześniejszych lat obywatel kraju komuniestycznego
był pod pełną kontrolą . Narzucony masą przedmiotów i
pracy domowej miał mało czasu ( jezeli chciał dostać w
przyszłości dyplom uczelni ) , na własne zainteresowania ,
bo te mogły rozwinąć się w niebezpieczne dociekanie prawdy .

Tak też młody obywatel miał uczyć się dwóch języków ,
tzn. teorii tych języków , bo w praktyce nie znał żadnego ,
bo tu nie o edukację chodzi a o kontrolowanie mas .
Miał czytać masy lektur ( często niezrozumiałych dla niego
ze względu na wiek , lub poruszane tematy w lekturze ),
miał znać na pamięć masę zbędnych faktów , tylko po to
by był nieustannie czymś zajęty .

Edukaję kształtowano odgórnie . Obywatel nie musiał się
trudzić myśleniem . Myslano za niego i za jego dzieci .
I jako , że jak coś jest dobre to coś inego nie może być
też dobre , program był dla wszystkich jednakowy .

Te same metody stosowano w pracy . Bo tu nie o efektywność
pracy chodziło , a o kontrolę mas . Kompetencje nie miały
żadnego znaczenia . W stukturach władzy i kierownictwa mogły
się znaleźć tylko osoby partyjne .

Pracownik PRL jak był trzeźwy to był żadko uśmiechnięty .
Dla poprawienia samopoczucia często więc sięgał po wódkę .
( być może to brak wódki w sklepach spowodował , że masy
uswiadomiły sobie , że coś jest nie tak ) .

To było trochę histori mobingu w Polsce .
Więc może jeszcze raz o mobingu ale dziś . Zacznę od objawów .
Objawami są apatia , nerwowość , depresja , utrata pewności
siebie i poczucia własnej wartości , stres . U nas ten mobing
wcale jakby nie istniał ( w swiadomości medialnej ) a objawy
mobingu można zauważyć u wielu pracowników .
Więc czy on jest czy go nie ma .

Czy pracodawca pochwali w Polsce za dobrze wykonaną pracę .
Czy powie pracownikowi dziękuję ( pewnie za dużo rządam
od naszych dobrodziejów ) . Powinienem być wdzięczny , że
mi płaci "ze swojej krwawicy" . On sądzi , że to ze swojej
kieszeni mi płaci , a nie że płaci mi moje pieniądze za moją
pracę . Kim w przeszłości był nasz pracodawca ?
Też naszym dobrodziejem , czy partyjnym tyranem .

Co to jest mobing . To krytyka ze strony zwierzchników ,
szykany w miejscu pracy , upokarzanie i przydzielanie
niewykonalnych zadań . Jakie my mamy szczęście , że
takie przykre sprawy dzieją się tylko w Ameryce .

Wiem , że wielu z Was rodem z cenzury obrzuci mnie stekami wyzwisk .
Rozumiem , za to Wam płacą . Czy są jeszcze inni forumowicze , którzy
nie są tu na etatach ?

Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka