Dodaj do ulubionych

Całun Turyński

19.08.02, 20:18
Wg 100 % naukowców Amerykańskich powstała kilkaset lat po śmierci
Chrystusa .
W Polsce zdania między naukowcami są podzielone . A to wynika stąd,że
u nas inaczej definiuje się naukę . Teologia to u nas też nauka
w znaczeniu "science" .
Obserwuj wątek
    • bator1 Re: Całun Turyński 20.08.02, 11:15
      unsatisfied1 napisał:

      > Wg 100 % naukowców Amerykańskich powstała kilkaset lat po śmierci
      > Chrystusa .

      Znam co najmniej pięciu naukowców w USA (w znaczeniu "science" :-)))) i to z
      dziedzin pokrewnych takim badaniom. Nikt o zdanie ich nie pytał. Jakaś
      większość głosowała te 100 proc.?
      • Gość: Baton Re: Całun Turyński IP: 213.17.216.* 20.08.02, 11:36
        Nie, nie, nie......
        Zle odczytales to co niezadowolony napisal:
        "Wedlug STUPROCENTOWYCH naukowcow....." itd. ;-)))
        Pozostali, ktorzy sie z tym nie zgadzaja sa naukowcami np.
        dziewiecdziesieciodziewiecioprocentowymi... ;-)))
        (qrde..... ale slowo....) ;-))
        • Gość: ochman Re: Całun Turyński IP: 62.190.181.* 20.08.02, 11:45
          Gość portalu: Baton napisał(a):

          > Zle odczytales to co niezadowolony napisal:
          > "Wedlug STUPROCENTOWYCH naukowcow....." itd. ;-)))
          > Pozostali, ktorzy sie z tym nie zgadzaja sa naukowcami
          > np. dziewiecdziesieciodziewiecioprocentowymi... ;-)))

          Nie, nie, nie. Powod? Ci ktorzy sie z NIM nie zgadzaja sa
          zerami (takze latwiejsze do napisania), tak wiec racje
          mial bator1, niestety (lub stety - zaleznie od punktu
          siedzenia)...

          i nie 'niezadowolony' tylko zwykly malkontent :-)))
          • bator1 Re: Całun Turyński 20.08.02, 12:25
            Czy ktoś widział na ebayu zamorską miarkę do naukowców? A może do tego
            potrzebna menzurka? Help, pliiiz!
            • Gość: Baton Re: Całun Turyński IP: 213.17.216.* 20.08.02, 13:22
              I pipeta... ;-)))
    • Gość: polonus naukowcy a prawda IP: 198.138.227.* 20.08.02, 15:01
      unsatisfied1 napisał:

      > Wg 100 % naukowców Amerykańskich powstała kilkaset lat po śmierci
      > Chrystusa .
      > W Polsce zdania między naukowcami są podzielone . A to wynika stąd,że
      > u nas inaczej definiuje się naukę . Teologia to u nas też nauka
      > w znaczeniu "science" .

      z naukowcami w USA jest ten problem ze spiewaja jak im zagraja, w 80-tym roku
      zaspiewali ze aspartim jest zdrowy i wprowadzono go do masowej produkcji (dzis
      ci sami naukowcy trabia ze jest trujacy, powoduje slepote i inne efekty uboczne
      a musiano go wprowadizc do produkcji gdyz chodzilo o boom ekonomiczny i
      zalecenia byly z gory, az tak wysoko jak od Regana - to nie zart), tez ci sami
      naukowcy amerykanscy sfabrykowali kilka brakujacych odniw w teorii ewolucji bo
      taki ebyly wymogi poprawnosci politycznej (i do dzis ucza sie o tych
      sfabrykowanych ogniwach w szkolach), ci sami naukowcy udwodnia i podpisza sie
      po wszystkim co system uzna dzis za wazne i warte do utrwalenia w swiadomosci
      za prawdziwe, pol roku temu na wlasne uszy w na FOX-ie syszalem jak ci sami
      amerykanscy naukowcy ugosili ze w wyniku ich badan wynika ze cola jet zdrowsza
      niz mleko (przeciez to mleko odwapnia organizm, powoduje zozpuszczanie tkanki
      kostnej i miesniowej, niszczy zeby i powoduje nadkwasote bo ma PH-3 czyli tylko
      o jednej powyzej kwasu solnego!!!), coz cola w produkcji tania zyski duze, wiec
      parcie duze. Byl ktos z was keidys w amerykanskim supermarkecie i widzial
      amerykanow w akcji, tony coli i innych sod, chipsow i innego syfu to ich
      zakupy, wystarczy pare lat propagandy ze strony naukowcow...

      W ostatnim New York Times mamy wspanialy artykul na tem zmian klimatycznych na
      swiecie, powodzie w Europie, potezne fale upalow i suszy w USA i ci naukowcy
      nie wiedza co jest przyczyna, zainteresowanym moge podeslac artykul mna
      wstrzasnal!!!! a naukowcy innych krajow (mnie juz w podstawowce uczono o
      efekcie cieplarnianym w latach 80-tych!!!!) dokladnie wiedza o istnieniu
      takiegoz efektu. NA 166 krajow ktore podpisaly uklad w Kioto o ograniczeniu
      emisji gazow powodujacych efekt cieplarniany USA i jej naukowcy nie rozpoznaja
      zjawiska bo GDP by ucierpialo!!!!!!! Czyz ci naukowcy nie sa cudowni???

      Dzis w USA widac akcje usuwania symboli religijnych i inwokacji do sil boskich
      w szkolnictwie, od lat widac ogromne wysilki zmierzajace do usuniecia
      creacjonizmu z programow nauczania i wzmozone wysilki w uzupelnieniu teorii
      darwina o brakujace kawalki, taki jest tred, wiec wyniki badan tychze naukowcow
      bede takie jakie maja byc i pamietajcie o tym czytajac ich "rewelacje" apropo
      caunu turynskiego.
      Prawda i obiektywnosc stala sie rzecza drugarzedna w dzisiejszym swiecie, a w
      USA znajoma prawniczka mowi prawda, co to jest prawda, prawda zalezy od
      patrzacego, okolicznosci, nastrojow politycznych....
      • bator1 Re: naukowcy a prawda 20.08.02, 16:17
        To straszne wieści! Dobrze, że reszta świata ma poważnych naukowców - tylko
        dzięki nim dokonuje się jeszcze jakiś postęp. Taka Polska, na przykład, ma
        wielu uczonych, którzy wyłącznie pracują za marne paręset złotych pensji. Oni
        wiedzą, że mają misję i nie szukają gdzie by tu się sprzedać. Każda próba
        namówienia któregokolwiek do firmowania swoim nazwiskiem jakiejś komercji z
        pewnością zakończyłaby się linczem ohydnego kapitalisty. Amaryka to widzi,
        zazdrości i nie dopuszcza by nasze osiągnięcia opisano w Time. Tylko to jest
        powodem, że Noble dostajemy ostatnio wyłącznie za poezję!

        Do tej teorii kolegi Polonusa brakuje mi tylko jednego ogniwa. Jakoś tak
        zdarzało mi się dosyć regularnie odwiedzać supermarkety na wschodnim i
        zachodnim wybrzeżu w ciągu ostatnich 14 lat. Mleko jakoś tam da się znaleźć
        równie łatwo jak colę i chipsy: tak na półkach jak i w wózkach klientów.

        No tak, ale to zapewne matrix. Ten sam który pokazuje Polaków w hipermarketach
        kupujących junk food. Nawet jeśli nie czytają Time'a...
        • Gość: polonus nadinterpretacja czy manipulacja? IP: 198.138.227.* 20.08.02, 17:49
          bator1 napisała:

          > To straszne wieści!
          alez ironizm...

          > Dobrze, że reszta świata ma poważnych naukowców - tylko
          > dzięki nim dokonuje się jeszcze jakiś postęp.
          ale upraszczasz ja nigdzie nie napisalem ze w USA nie dokonuje sie postep,
          wrecz przeciwnie, dokonuje sie, to co napisalem mialo jedynie na celu
          uswiadomic ze jesli gdzie ktos w prasie czy TV powie "wg. Amerykanskich
          naukowcow ..." nie nalzezy w ciemno tego przyjmowac tylko nalezy zalalizowac w
          jakim kontekscie ci naukowacy to powiedzieli itp itd, tu polityczna correctness
          jest najwazniejsza a potem prawda naukowa ...

          > Taka Polska, na przykład, ma
          > wielu uczonych, którzy wyłącznie pracują za marne paręset złotych pensji.
          nie mowmy o patologii

          > powodem, że Noble dostajemy ostatnio wyłącznie za poezję!
          bo po piersze Polska to kraj humanistow i pseudohumanistow
          bo jesli ktos ma wyksztalcenie (techniczne) i cos potrafii to szybciutko
          znajdzie sobie prace za granica (oj naprawde szybko, pol mojego roku juz
          wyjechalo) i pod sztandarem zagranicznej firmy okazuje sie ze Polacy wiele
          potrafia ale zaszczyty i patenty ida na kato nowego pracodawcy, moj znajomy po
          polkiej uczelni pracuje w Amerykasnkiej firmie przy budowie superkomputerow,
          wiesz ile maja tam amerykanow szef i zastepca, reszta to babilon... Ale firma
          jest amerykanska i i jej osuigniecia pojda na kato Ameryki...
          >
          > Do tej teorii kolegi Polonusa brakuje mi tylko jednego ogniwa. Jakoś tak
          > zdarzało mi się dosyć regularnie odwiedzać supermarkety na wschodnim i
          > zachodnim wybrzeżu w ciągu ostatnich 14 lat. Mleko jakoś tam da się znaleźć
          > równie łatwo jak colę i chipsy: tak na półkach jak i w wózkach klientów.
          alez mozna znalezc wilele, i ja nie napisalem ze nie mozna tylko ze oni kupuja
          co kupuja, zaczym wysmiejesz poczytaj dokladnie i nienadinterpretowuj.

          I jesli komentujesz "co doceniam" to komentuj co co napisalem a nie to co
          wydaje ci sie ze napisalem.
          • bator1 Re: nadinterpretacja czy manipulacja? 20.08.02, 23:27
            Zdecyduj się: skoro jesteśmy krajem "pseudohumanistów" - w takim razie jak
            możmy dostarczać gdziekolwiek fachowców od techniki? Skłaniam się raczej ku
            tezie o wzajemnym uzupełnianiu się pierwiastka technicznego i humanistycznego w
            społeczeństwie. Nie będę jednak tu tego rozwijał -lektura wątku na ten temat
            wystarczająco zniechęca do tego.

            Inną rzeczą jest problem warunków: technika poszła naprzód i w nowoczesnych
            technologiach nie ma co marzyć o super wynalazkach czy odkryciach bez kasy na
            badania. Epoka genialnych chłopów wynajdujących radia i telewizory pod strzechą
            przeminęła wraz z sowiecką propagandą. Polska zalicza się do grona ubogich
            krewnych światowej czołówki i tego nawet Lepper z radyjem nie zmienią swoim
            gadaniem. Zmałą kasą można wykształcić dobrą kadrę, ale poważne badania to
            zupełnie inne kwoty.

            Wspominasz o firmie gdzie "amerykanie to tylko szefowie a reszta babilon" - to
            szczególne rozróznienie. Jedną z rzeczy, które tam właśnie mi odpowiadają to
            elastyczne podejście do owej amerykańskości i obcości. Ten babilon pewnie w
            znacznej części uważa się już za bardziej amerykański, od tych co siedzą tam w
            trzecim pokoleniu.

            pzdr
            • Gość: polonus Re: nadinterpretacja czy manipulacja? IP: 198.138.227.* 21.08.02, 15:44
              bator1 napisała:

              > Zdecyduj się: skoro jesteśmy krajem "pseudohumanistów" - w takim razie jak
              > możmy dostarczać gdziekolwiek fachowców od techniki?
              sorry wyrazilem sie nie precyzyjnie tych pseudohumanistow po prostu glosno
              slychac (jak w powiedzeniu dzwon glosno dzwoni bo ...) wiec wrazenie jest
              takie, a tak naprawde mamy wielu bardzo madrych ludzi (politechnik i wydzialow
              technicznych nie brakuje) tylko oni malo krzycza... moze nie maja czasu na
              prozne yapanie gdyz spedzaja go na przyswajaniu wiedzy :)

              > tezie o wzajemnym uzupełnianiu się pierwiastka technicznego i humanistycznego
              > w społeczeństwie.
              raczej stosunek hum do tech to u niemozliwia a poza tym nie widze plaszczyzny
              tego uzupelniania... nic ich nie laczy poza tym samym powietrzem ktorym
              oddychaja
              > Nie będę jednak tu tego rozwijał -lektura wątku na ten temat
              > wystarczająco zniechęca do tego.
              :(

              > Inną rzeczą jest problem warunków: technika poszła naprzód i w nowoczesnych
              > technologiach nie ma co marzyć o super wynalazkach czy odkryciach bez kasy na
              > badania. Epoka genialnych chłopów wynajdujących radia i telewizory pod
              strzechą
              >
              > przeminęła wraz z sowiecką propagandą.
              zdadzam sie w pelni, wlasnie dlatego zdolny Kowalski w Polsce siedzi zrobi
              doktorat profesure i co z tego a tem sam Kowalski za granica trafi do
              laboratorium wyposarzonego po zeby w nowoczesna aparature i dostanie skrzydel...

              > Wspominasz o firmie gdzie "amerykanie to tylko szefowie a reszta babilon" -
              to
              > szczególne rozróznienie. Jedną z rzeczy, które tam właśnie mi odpowiadają to
              > elastyczne podejście do owej amerykańskości i obcości. Ten babilon pewnie w
              > znacznej części uważa się już za bardziej amerykański,
              zalzy od nacji, ale w przypadku wielu to jest tak jak w przypadku ludnosci
              naplywowej w Warszawie czuja sie bardziej warszawscy niz warszawiaki...

              od tych co siedzą tam w
              > trzecim pokoleniu.
              zgadzam sie...
              >
              szczegolnie tak zachowuja sie ludzie co zdecydowali sie tu zostac...
              • bator1 Re: nadinterpretacja czy manipulacja? 21.08.02, 20:21
                Gość portalu: polonus napisał(a):


                > zalzy od nacji, ale w przypadku wielu to jest tak jak w przypadku ludnosci
                > naplywowej w Warszawie czuja sie bardziej warszawscy niz warszawiaki...

                świete slowa waszmosci :-))))
    • unsatisfied1 Niepokalnie 30.08.02, 23:23
      Do ok. XVII wieku , kościół katolicki traktował kobietę jako inkubator
      a nie człowieka . Wg wiary katolickiej kobieta nie miała duszy ,
      a ideę niepokalania Marii przejęliśmy ze wschodnich religii .
      Uważam , że można być myslącym chrześcijaninem , i Maria jest dla
      mnie Matką wielkiego człowieka ( Syna Bożego ) , czy była "pokalana"
      czy nie . A co to zresztą znaczy "pokalana" . Bzdura .
    • Gość: ktoś Re: Całun Turyński IP: *.bydg.pdi.net 03.09.02, 11:41
      Niejasno się wyraziłeś .
      100 % fizyków którzy na pdst. rozkładu węgla twierdzą , że ten materiał
      na którym jest odbita czyjaś twarz pochodzi z ( nie pamiętam , ale
      kilkaset lat po śmierci Chrystusa ) .
      Dla mnie jest to argument z którym musi się zgodzić inny naukowiec
      niezależnie od przekonań .
      • Gość: polonus Re: Całun Turyński IP: 198.138.227.* 03.09.02, 16:44
        Gość portalu: ktoś napisał(a):

        > Niejasno się wyraziłeś .
        > 100 % fizyków którzy na pdst. rozkładu węgla twierdzą , że ten materiał
        > na którym jest odbita czyjaś twarz pochodzi z ( nie pamiętam , ale
        > kilkaset lat po śmierci Chrystusa ) .
        poruszyles interesujaca kwestie, wiadomo ze metoda wegla C14 rozwiazala by spor
        raz na zawsze, kazdy logicznie myslacy czlowiek tak by pomyslal, otoz nie,
        bowiem czytalem juz kilka opracowan i w zaleznosci kto przeprowadzal ten test
        wyniki roznily sie nawet o 1300 lat, okazuje sie ze nawet metoda C14 jest
        podatna na polityke , wplywy i naciski. Badania dokonane przez wierzacych
        naukowcow wykazuja 2000lat badania przez niewierzacych 700lat, osobiscie dla
        mnie jest to kolejny przyklad na to jak wzgledna jest prawda w dzisiejszym
        swiecie.
        > Dla mnie jest to argument z którym musi się zgodzić inny naukowiec
        > niezależnie od przekonań .
        jeszcze jestes idealista, naukowcy maja granty albo nie jesli ich badania nie
        wykazuja tego co maja wykazac....
        • unsatisfied1 Re: Całun Turyński 08.09.02, 16:57
          Czy to istote polonus , czy całun jest orginałem czy nie ? Jest to dyskusja nad
          materią , natomiast idea chrześcijanstwa dotyczy ducha , a nie materii .
          Niewatpliwie zgodzisz się , że kościół w swej historii dokonał wiele przeklamań
          i nadużyć . Powiedz więc dlaczego w tej sprawie miałoby być inaczej ?

          Absolutnie nie nawołuję do niewiary , wręcz przeciwnie . Wierzcie , ale nie w
          szczątki , czy pozostałości materialne , lecz w ideę . Nie jestem żadnego
          wyznania koscielnego , jestem po prostu chrześcijaninem i nie moge zrozumieć
          tego uwielbienia "wierzacych" w obrazy , relikwie jak i też bezkrytycyzmu wobec
          i historzycznych i nie tak odległych poczynań kościoła . Wezmy chociaż poparcie
          Wyszyńskiego i wielu dostojników koscielnych , jakie miał Hitler w
          rozpowszechnianiu teorii rasistowskich celem oczyszczenia społeczeństw od
          tzw. "elementów obcych" .Dla mnie było to nawoływanie do zbrodni .

          Nie myśl , że jestem Żydem , co zresztą nie ma żadnego znaczenia dla mnie .
          Ale nie potrafię zrozumieć tej nagonki przez kościół na Żydów z powodu ich
          pochodzenia . Przecież jest to religia załozona przez Żydów .
          • Gość: polonus Re: Całun Turyński IP: 198.138.227.* 09.09.02, 16:09
            unsatisfied1 napisał:

            > Czy to istote polonus , czy całun jest orginałem czy nie ?
            o bardzo istotne, mielibysmy jako chrzescijanie dowod w reku, wyobrazasz sobie
            implikacje tego, przeceiz ateisci zaplaca kazda sume by taki dowod nie powstal,
            stad badania Amerykanskich naukowacow nie mogly byc inne, tu ateizuje sie to
            spoleczenstwo...

            > Niewatpliwie zgodzisz się , że kościół w swej historii dokonał wiele
            przeklamań
            >
            > i nadużyć .
            dokonal, dokonal

            > Powiedz więc dlaczego w tej sprawie miałoby być inaczej ?
            z tego co wiem kosciol oficjalnie nie uznaje calunu jako podobizny chrystusa,
            szuka potwerdzenia jedynie...
            >
            > wyznania koscielnego , jestem po prostu chrześcijaninem i nie moge zrozumieć
            > tego uwielbienia "wierzacych" w obrazy , relikwie jak i też bezkrytycyzmu
            mistycym, dostarczaja dowodow ktorzy my niewierni tomasze potrzebujemy
            >
            > i historzycznych i nie tak odległych poczynań kościoła . Wezmy chociaż
            poparcie
            >
            > Wyszyńskiego i wielu dostojników koscielnych , jakie miał Hitler w
            > rozpowszechnianiu teorii rasistowskich celem oczyszczenia społeczeństw od
            > tzw. "elementów obcych" .Dla mnie było to nawoływanie do zbrodni .

            >
            > Nie myśl , że jestem Żydem , co zresztą nie ma żadnego znaczenia dla mnie .
            > Ale nie potrafię zrozumieć tej nagonki przez kościół na Żydów z powodu ich
            > pochodzenia . Przecież jest to religia załozona przez Żydów .
            nie jestem w temacie...
            • unsatisfied1 Re: Całun Turyński 11.09.02, 20:37
              Gość portalu: polonus napisał(a):

              > unsatisfied1 napisał:
              >
              > > Czy to istote polonus , czy całun jest orginałem czy nie ?
              > o bardzo istotne, mielibysmy jako chrzescijanie dowod w reku, wyobrazasz
              sobie
              > implikacje tego, przeceiz ateisci zaplaca kazda sume by taki dowod nie
              powstal,
              >
              > stad badania Amerykanskich naukowacow nie mogly byc inne, tu ateizuje sie to
              > spoleczenstwo...
              Dla chrześcijanina nieistotne , dla katolika może istotne .
              > > Niewatpliwie zgodzisz się , że kościół w swej historii dokonał wiele
              > przeklamań
              > >
              > > i nadużyć .
              > dokonal, dokonal
              Dobrze , że z tym się zgadzasz .
              > > Powiedz więc dlaczego w tej sprawie miałoby być inaczej ?
              > z tego co wiem kosciol oficjalnie nie uznaje calunu jako podobizny chrystusa,
              > szuka potwerdzenia jedynie...
              > >
              > > wyznania koscielnego , jestem po prostu chrześcijaninem i nie moge zrozumi
              > eć
              > > tego uwielbienia "wierzacych" w obrazy , relikwie jak i też bezkrytycyzmu
              > mistycym, dostarczaja dowodow ktorzy my niewierni tomasze potrzebujemy
              > >
              > > i historzycznych i nie tak odległych poczynań kościoła . Wezmy chociaż
              > poparcie
              > >
              > > Wyszyńskiego i wielu dostojników koscielnych , jakie miał Hitler w
              > > rozpowszechnianiu teorii rasistowskich celem oczyszczenia społeczeństw od
              > > tzw. "elementów obcych" .Dla mnie było to nawoływanie do zbrodni .
              >
              > >
              > > Nie myśl , że jestem Żydem , co zresztą nie ma żadnego znaczenia dla mnie
              > .
              > > Ale nie potrafię zrozumieć tej nagonki przez kościół na Żydów z powodu ich
              >
              > > pochodzenia . Przecież jest to religia załozona przez Żydów .
              > nie jestem w temacie...

              Tzn. ,że religia jest pochodzenia żydowskiego , a sam Jezus był Żydem ,
              czy tego , że kościół i jego dostojicy popierali faszyzm nawołując do
              oczyszczenia Europy z "elementów obcych" ?

              • Gość: polonus Re: Całun Turyński IP: 198.138.227.* 11.09.02, 21:40
                unsatisfied1 napisał:

                > Dla chrześcijanina nieistotne , dla katolika może istotne .
                czemu dla chrzescijan nie istotne, tez wierza w Chrystusa tylko nie klaniaja
                sie Rzymowi?

                > Tzn. ,że religia jest pochodzenia żydowskiego , a sam Jezus był Żydem ,
                > czy tego , że kościół i jego dostojicy popierali faszyzm nawołując do
                > oczyszczenia Europy z "elementów obcych" ?
                coz bo zydzi w momencie zabicia Chrystusa juz stali sie wrogami chrzescijan,
                potem przyczyniali sie w wiekach II-III do ich przesladowan wsposob czynny,
                jakos nie bylo przyjazni z ich strony w stosunku do nas nigdy teraz nie wypada
                o tym mowic bo ucierpieli w II wojnie swiatowej ale nie byli oni kochani i to
                za ich sprawa, nie asymiluja sie, czuja sie lepsi i daj ato odczuc, sa w wielu
                aspektach lepsi od nas (zylka do interesu, sa zdolni, pracowici) w USA to
                elita, zawsze wyksztalcni i bogaci, pomagaja tylko sobie, nie usprawiedliwia to
                oczywiscie zadnych nawolywan do walki z nimi, choc tlumaczy zawisc, ale mowiac
                o oczyszczaniu Europy powiedzmy tez ze swieci nie byli a nawet lubiani, to
                kontrowersyjna nacja, ciezki temat.
                Czytalem tez ze wielu z nich praocwalo dla KGB w czasie okupacji i wielu ma
                nieczyste sumienia i o tym sie nie mowi tak jak sie coraz zadziej mowi o
                polakach (a bylo wielu) co im pomagali, a glosno sie krzyczy o jednostkach co
                ich sprzedawaly, to jest brudna polityka majaca na celu wyludzenie odszkodowan
                patrz Jedwabne , manpulacja od poczatku, i nie wiele ma to wspolnego z prawda
                historyczna.
                Nie lubie tematu bo jest zbyt wymanipulowany i odroznienie faktow od plotek
                robi sie ocraz trudniejsze i produkuje sie cala mase faktow szczegolnie tu za
                oceanem,pisze sie nowa historie wracz, ktorej juz sie uczy!!!!
                A spotkalem tu tez milych zyczliwych zydow, jedynie co nie spotkalem to
                niewyksztalconych zydow.

                porozmawiajmy juz lepiej o high-endzie. :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka