Dodaj do ulubionych

Szarpanie Łuczniczki

22.08.02, 12:04
Włodarze właśnie wymyślili, żeby przesunąć posąg Łuczniczki nieco bliżej
remontowanego teatru. Ma stać się bardziej widoczny i dostępny dla
mieszkańców. Obawiam się, że owa "dostępność" skończy się zwiększoną liczbą
aktów wandalizmu. Poza tym, czy jest sens dokonywać takich kosmetycznych a
kosztownych zmian, skoro Łuczniczka prędzej czy później powróci na stare
śmieci obok odbudowanego teatru na dzisiejszym pl. Teatralnym? Nie narażajmy
staruszki na niepotrzebne cierpienia.
Obserwuj wątek
    • Gość: fin Re: Szarpanie Łuczniczki IP: *.atr.bydgoszcz.pl 22.08.02, 13:27
      nodorf napisał:

      > skoro Łuczniczka prędzej czy później powróci na stare
      > śmieci obok odbudowanego teatru na dzisiejszym pl. Teatralnym?

      odbudowany gmach teatru? Hmmmm, czy myslisz, ze my tego dożyjemy?

      Pozdr
      • nodorf Re: Szarpanie Łuczniczki 22.08.02, 15:12
        Gość portalu: fin napisał(a):

        > odbudowany gmach teatru? Hmmmm, czy myslisz, ze my tego dożyjemy?

        Drogi Finie! Wracając do naszej wczorajszej wymiany zdań, chcę powiedzieć, że
        tym się właśnie różni nostalgia bydgoska od nostalgii a la Mickiewicz, że nie
        tylko tęskni się po utracie kraju lat dziecinnych, ale jeszcze przekuwa to
        cierpienie w czyn, który prowadzi z powrotem do Arkadii. Dlatego Teatr
        zmartwychwstanie i my tego dożyjemy (no chyba, że już jesteś na emeryturze...).

        • Gość: fin Re: Szarpanie Łuczniczki IP: *.atr.bydgoszcz.pl 22.08.02, 15:41
          nodorf napisał:

          > Drogi Finie! Wracając do naszej wczorajszej wymiany zdań, chcę powiedzieć, że
          > tym się właśnie różni nostalgia bydgoska od nostalgii a la Mickiewicz, że nie
          > tylko tęskni się po utracie kraju lat dziecinnych, ale jeszcze przekuwa to
          > cierpienie w czyn, który prowadzi z powrotem do Arkadii.

          Ale Mickiewicz doskonale wiedział, ze nic sie w tej sprawie nie da zrobić (tak samo jak ja wiem, ze nigdy już nie
          przejdę po starej Karpackiej czy Sieradzkiej). na pewne rzeczy nic się nie poradzi.


          > Dlatego Teatr zmartwychwstanie
          > i my tego dożyjemy (no chyba, że już jesteś na emeryturze...).

          Na razie nic na to zmartwychwstanie nie wskazuje. Raczej prędzej zachodnia pierzeja Starego Rynku (ale także nie
          za bardzo w to wierzę).
          A że na emertyurze, hmm, no cóż, ale mam nadzieję, że jeszcze te kilka latek pociągnę ;))

          Pozdr

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka