veronik
05.09.02, 00:23
Czy ktoś jest w stanie podać podst. prawne (lub ich brak) nw sytuacji.
Lokatorzy wynajmujący mieszkanie od osoby prywatnej zalegali z opłatami i
mimo wypowiedzenia umowy najmu - nie opuszczali zajmowanego lokalu (zimowy
okres "ochronny").
Własciciel lokalu pod nieobecność najemców dokonał wejścia do lokalu i zaboru
ich mienia.
Najemcy stwierdziwszy ten fakt - zgłosili policji włamanie i kradzież.
W wyniku postępowania policja ustaliła, iz do ww zdarzenia faktycznie doszło,
jednak sprawcą czynu nie była osoba wskazana przez najemców lecz osoba z nią
spokrewniona (zięć).
Tym samym umorzono postępowanie wobec oskarżonego, lecz nie wszczęto wobec
ustalonego w śledztwie sprawcy (zięcia), a zagarnięte mienie lokatorów
prokuratura uznała jako "zabezpieczone na poczet zobowiązań z tytułu umowy
najmu".
Troszkę chyba jaja!
Sądziłem, iż swoich racji cywilno-prawnych należy dochodzić w inny sposób.
Czy są przepisy zezwalające bez tytułu wykonawczego dokonać eksmisji
lokatorów pod ich nieobecność i zawłaszczać-"zabezpieczać" ich mienie na
poczet... jakiś bowiązań ?
PS.Proponuję wynająć komuś garaż, a w przypadku zaległości za wynajem -
wtargnąć do owego garażu i "zabezpieczyć" "mesia" na poczet zobowiązań z
tytułu umowy najmu".