Dodaj do ulubionych

CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY

IP: 10.10.70.* 09.07.01, 18:17
Zgłoszoną przez Was listę spraw opublikujemy w �Gazecie�. Do dzieła!
Obserwuj wątek
    • Gość: MONO Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.01, 19:28
      Trzeba zmienić wygląd Starego Miasta. Chodzi o efekt wizualny dla mieszkańców i
      turystów, aby mieszkańcy mogli być wreszcie dumni ze swojego miasta i nie
      wstydzili się go przed przybyszami, a także aby opinia przeciętnego Polaka o
      Bydgoszczy poprawiła się. Poprzez wygląd Starego Miasta rozumiem remont
      elewacji eksponowanych kamienic, poprawę stanu chodników, długo oczekiwane
      zmiany na Styrym Rynku, rewitalizację Wyspy Młyńskiej. Wiele innych mniejszych
      miast dysponujących mniejszymi środkami finansowymi, potrafiło już dawno zadbać
      o stan ich reprezentacyjnych miejsc. Wiele prac można wykonać bez specjalnych
      nakładów finansowych (np remont chodników na Mostowej, Dworcowej) lecz miasto
      nie może tego dokonać od kilkunastu lat.
      • Gość: Pat Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: 216.104.228.* 09.07.01, 19:44
        Koniecznie trzeba zabudowac Kaskade! Dobrze byloby tez odnowic Jedynaka. A poza
        tym Wenecja rowniez az prosi sie o remont! To na poczatek.
        • Gość: MONK Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.01, 21:27
          Koniecznie trzymać dotychczasowy kierunek co do renowqacji Starego Miasta. Iść
          dalej w kierunku Gdańskiej i Dworcowej. To wizytówka miasta, te pieniądze nie
          pójdą na marne jak wielu osobom się zdaje. Wybudowanie ulicy gdzieś na Osowej
          Górze - owszem jest ważne ale miastu nie bardzo pomoże
      • Gość: Dilbert Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.bydgoski.pl 23.07.01, 10:42
        Zgadzam sie z MONO co do koniecznosci zmian na Starym Rynku. Przyznaje, bylem
        przeciwnikiem przesuwania pomnika i przeniesienia Szanca. Teraz jednak, kiedy
        zobaczylem jak fajnie przebudowano teren przed ratuszem, widze, ze cebtralnie
        polozony pomnik burzy przestrzen Rynku. Dzileli go na pol. Gdyby przesunac go
        jakies 15 - 20 metrow w strone ratusza, rynek zrobilby sie wiekszy. Po
        przeniesieniu szanca dostep do tych milych chodniczkow przed ratuszem bylby
        latwy.. Gdyby tam jeszcze postawic kilka laweczek..Wladza wychodzi do ludu?
        No i ta nieszczesna Kaskada..brak slow. Pozatym, kamienice po stokroc. Nie mamy
        ich za wiele, chocby w porownaniu do Poznania, wiec warto by zadbac o wszystkie
        istniejace. Chocby na Zbozowym Rynku, ktory stalby sie mniej obrzydliwy...Wiele
        sie zmienia, lecz to ciagle za malo.
    • Gość: thomek Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.cps.pl 09.07.01, 21:34
      OOOJ DUŻO!
      Przede wszystkim zmienieć wygląd Starego Miasta. Mam na myśli głównie połowę
      ulicy Pod Blankami,fasady kamienic na Długiej i Gdańskiej. Należałoby także
      wyremontować drogi w centrum a przede wszystkim Rondo Bernardyńskie. Mógłbym
      tak jeszcze pisać długo (na przykład o brudnych ulicach, nie docieplonych
      domach,blokach, wieżowcach,braku porządnych placów zabaw, o dworcu kolejowym
      wyglądającym przygnębiająco, starych autobusach, tramwajach,wysokiej
      przestępczości, dziurawych chodnikach, słabym oświetleniu, za wyskoich opłatach
      za wszystko), ale przede wszystkim trzeba wybrać na władze miasta ludzi, którzy
      to potrafią zrobić. Jeśli w Bydgoszczy nie będzie biznesu to będzie jedna
      wielka dziura.
    • Gość: clean Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: 10.10.70.* 10.07.01, 11:48
      Miasto musi zacząc dbać o porządek. Jak wokól jest syf to ludzie się do tego przyzwyczajają i sami też nie dbają
      o czystość.
      • Gość: olek Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: 10.10.70.* 11.07.01, 12:45
        Trzeba wyasfaltować uliczki osiedlowe uliczki na Osowej Górze
        • Gość: adela Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: 200.5.1.* 11.07.01, 12:50
          Popieram.
        • Gość: Macias Re: hooooooooooo IP: 213.77.40.* 11.07.01, 12:53
          Zaprzestac budowy hipermarketów !!!!. Jest ich stanowczo za duzo . Od nich jest
          mi duszno . Niszcza wizerunek miasta . Nalezy inwesowac w tereny znajdujace sie
          nad woda np. Wyspa Mlyska lub okolice kanalu bydgoskiego . Nalezy tez pomalowac
          kamienice w centrum miasta i wytepic dreso . To tyle.
          • Gość: milo Re: hooooooooooo IP: 216.104.228.* 11.07.01, 13:07
            a mi tam hupermarkety nie przeszkadzają. Skoro ludzie chcą do nich chodzić, to niech sobie powstają. Natomiast
            potrzeba w Bydgoszczy inwestora, który będzie nie tylko handlował, ale coś wytwarzał.
            • Gość: jal Re: hooooooooooo IP: 216.104.228.* 12.07.01, 16:25
              Supermarkety są ok. Tyko nie w centrum, a na specjalnych osiedlach handlowych za miastem. Tak
              jak na wescie.
    • Gość: adela Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: 200.5.1.* 11.07.01, 12:48
      Poszerzyć Grunwaldzką! I poprosić mieszkańców, żeby częściej się uśmiechali.
      • Gość: Macias Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: 213.77.40.* 11.07.01, 12:54
        Wstawic im aparaty -takie tytanowe- sztuczny usmiech :>
    • Gość: Pies RONDO XXX lecia PRL IP: *.atr.bydgoszcz.pl 11.07.01, 12:55
      Kretynizm ubranistyczny socjalizmu. Trzeba je zmienić. Trzeba je zamknąć!
      Pozwolić by graficiarze je zabazgrali by menele je zasikali... potem nikt tam
      już nie będzie łaził po schodach, pod ziemią ... po ciemku ... znowu zaczniemy
      chodzić po wierzchu! Tak jak było przed wojną. Znowu będzie pięknie! Nie
      jesteśmy gorsi od samochodów! Naprawdę! Miasto jest dla nas. Na www.bydzia.pl
      text o tym jest i piękne foto z czasów socjalizmu bydgoskiego. Polecam państwu.
    • Gość: kazyaka Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.test.bydgoszcz.tpnet.pl 11.07.01, 14:14
      - przywrócić transport wodny, turystyczny i towarowy,
      - połączyć Miedzyń i Osową Górę mostem przez kanał,
      - odciążyć Grunwaldzką obwodnicą
      - przywrócić połączenie tramwajowe Dworzec PKP - ul.Długa (tani miejski tramwaj
      dla robiących zakupy w centrum).
      • Gość: jaśfasol Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.ic.net.pl 11.07.01, 14:55
        Dużo jeżdżę po Bydgoszczy samochodem i cholera jasna mnie bierze z powodu dziur
        i nirówności w jezdniach . ZESKROBAĆ TO DZIADOSTWO I POŁOŻYĆ CIENKIE RÓWNE
        DYWANIKI ASFALTOWE !!!!!!!!!!!
        • Gość: jan Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.atr.bydgoszcz.pl 11.07.01, 15:02
          żadnych samochodów w centrom!
          od Cieszkowskiego Gdańską do Rynku
          będziesz chodził nogami albo rowerem
          wjazd tylko Taxi i służby
          • Gość: coma Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: 216.104.228.* 11.07.01, 16:33
            Zgłaszam drobiazg: wysfaltować 200-metrowy odcinek Smukalskiej, bo samochody wpadają tam w dziury
            prawie po ośki.
            • Gość: margo Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: 10.10.65.* 11.07.01, 18:19
              ul. Dworcowa jest przedpokojem w gościnnym domu - to tutaj rodzi się wrażenie przyjezdnych do
              naszego miasta. Od tej ulicy należałoby rozpocząć zmiany....
              ... a potem Stary Rynek, Wyspa Młyńska i okolice starówki. Skłaniam się również ku ulicy
              Cieszkowskiego - śliczny kawałek miasta, nawet odrestaurowane kamieniczki, ale pozostawione to
              wszystko ot tak sobie. A możnaby było pomyśleć o deptaku, który tutaj właśnie leżałby jak ulał, pare
              subtelnych kawiarenek, mini ogródki .... i proszę, już zmienia się świat.
              • Gość: obserwat Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.adsl.highway.telekom.at 11.07.01, 18:36
                Gość portalu: margo napisał(a):

                > ul. Dworcowa jest przedpokojem w gościnnym domu - to tutaj rodzi się wrażenie p
                > rzyjezdnych do
                > naszego miasta. Od tej ulicy należałoby rozpocząć zmiany....
                > ... a potem Stary Rynek, Wyspa Młyńska i okolice starówki. Skłaniam się również
                > ku ulicy
                > Cieszkowskiego - śliczny kawałek miasta, nawet odrestaurowane kamieniczki, ale
                > pozostawione to
                > wszystko ot tak sobie. A możnaby było pomyśleć o deptaku, który tutaj właśnie l
                > eżałby jak ulał, pare
                > subtelnych kawiarenek, mini ogródki .... i proszę, już zmienia się świat.

                Na to samo wskazywalem w temacie "dobre i zle".
                Ciesze sie,ze redakcja podziela moje zdanie.
                pozdrawiam
                obserwator

    • Gość: bobik Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: 10.10.70.* 12.07.01, 09:49
      Trzeba wyprowadzić okupujących Gdańską drobnych pijaczków
    • Gość: jola Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: 216.104.228.* 12.07.01, 15:27
      Trzeba zmienic radnych. Jasiakiewicz zamiast na budowy powinien zawieśc ich na Osową Górę i
      jeżdzić przez trzy godziny po dziurawych uliczkach
      • Gość: graga Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.01, 16:07
        Trzeba zlikwidowac dzikie wysypisak z placow na osiedlach. W zamian szczegolnie na nowych osiedlach trzeba pobudowac boiska dla starszych dzieci i mlodziezy. Teraz gospodarze pamietaja jedynie o placach zabaw dla najmlodszych.
        • Gość: obserwat Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.adsl.highway.telekom.at 15.07.01, 16:10
          mentalnosc.

          obserwator
          • Gość: atomski Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 16.07.01, 11:07
            Trzeba wybić trochę dresów .W Bydgoszczy jest ich duża populacja (za duża).
            Karać cieleśnie za nieuctwo, ale najpierw poprawić jakość bydgoskich
            uczelni.Chodzi mi głównie o wyższe. Absolwenci studiów większości jeszcze chcą
            mieć czarne BMW i popierdalać po skrzyżowaniach 150 .To tylko przykład ( acz
            znakomity) schematu wartościowania takiego człowieka czyli jego lichej
            mentalności. To znaczy ,że 5 lat studiów ciągle nie nalało oleju do głowy
            delikwentowi.To z kolei znaczy, że uczelnia słabowita !!
            Wróciłem po 5 latach do Bydgoszczy , jestem bydgoszczaninem i jestem przerażony
            procentem prostactwa na ulicach.
            • Gość: york Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.ic.net.pl 16.07.01, 11:33
              Tak to prawda , ale gdzie tego prostactwa nie ma . Skąd ty wróciłeś ???
            • Gość: Tomcio Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 16.07.01, 11:34
              A jaką ty szkołę kończyłeś - żeś taki uczony. Ja poświęciłem kilka lat na
              studia właśnie w Bydgoszczy i nie uważam się za prostaka. Pozdrowienia od
              studentów z Bydgoszczy
              • Gość: atomski Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 16.07.01, 12:21
                Kochani, paskudna mentalność bydgoszczan jest znana w kraju.Bujałem trochę po
                Polsce. Przyznacie,że każdy wie że np. poznaniacy to skąpe pyry, itp. Takie
                rzeczy wie każdy- prawda ?Ja tylko przytoczyłem opinie ludzi ,którzy
                przyjeżdżają tu by mieszkać( i ja się z nią zgadzam ) Nie chodzi tutaj skąd
                wróciłem ,jestem bydgoszczaninem ,wcale nie genialnym, ale po powrocie ( z
                Gdańska,Poznania, Lublina -gorsza jest chyba tylko Warszawa- itp.itd) to kłuje
                najbardziej.Spytajcie kogokolwiek ,kto przyjechał po studiach
                skądkolwiek.Wydaję mi się ,że jest to wina braku i słabości bydgoskich uczelni.
                Oczywiście,można być debilem po Oxfordzie, i geniuszem po ATR.
                • Gość: Tomcio Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 16.07.01, 12:28
                  Dzięki za sprostowanie - masz rację z tym Oksfordem i tym ATR
    • Gość: pepe Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: 213.25.90.* 16.07.01, 11:25
      generalnie można wysnuć optymistyczne wnioski o samopoczuciu Bydgoszczan. W
      Łodzi na podobne pytanie (co należy zmienić) pierwszą odpowiedzią (nie moją)
      było: władzę. Czy jesteście zadowoleni ze swojej władzy?
      Pozdr. z Łodzi
      • Gość: HuBar Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.atman.pl 17.07.01, 17:58
        Jak w Łodzi tak i w Bydgoszczy trzeba zmienić bliskość drugiego miasta.
        (podpowiedź: Stolnica i Toruń)

        Pozdrowy z Łódeczki
        • Gość: kicikoci Nie, nie i jeszcze raz nie IP: 10.10.70.* 17.07.01, 19:46
          Drogi HuBarze, dzielny łódzki uczestniku bydgoskiego forum.
          Musze odezwać się ad vocem, choć odbiegamy od głównego tematu wątku. No, trudno.
          Z paru powodów, mniejsza jakich, mam bardzo szczegółowy wgląd w tzw. konflikt bydgosko-toruński od wielu
          już lat. Zapewniam Cie, że bydgoszczanie (poza paroma pijaczkami-kibolami, a i tego nie jestem pewien) nie widzą
          problemu w bliskości Torunia.
          W drugą strone jednak problem ten występuje. I to zrozumiałe. Toruń jest niemal dwa razy mniejszy, a i
          gospodarczo lekko odstaje (i to mimo, że jakąś potęgą gospodarczą Bydzia nie jest). Zrozumiałe, że mniejszy ma
          mniej lub bardziej racjonalne obawy przed większym a bliskim sąsiadem. Nie dziwię się torunianom.
          Dziwi mnie jednak, że ich zmasowana akcja propagandowa sprzed trzech-czterch lat przyniosła taki oto efekt: w
          całej Polsce ludzie (podobnie, jak i Ty, HuBarze) często widzą to tak, że �Bydgoszcz to miasto które nie lubi
          Torunia� (w domyśle - nijaka Bydg. tępi piekny Toruń).
          Cóż, to błąd, choć pewnie Bydgoszcz płaci w ten sposób za brak wyrazistych symboli, rozpoznawalnych w
          Polsce.
          Z całym, niekłamanym szacunkiem: pozycja Łodzi względem stolicy jest bardziej podobna do sytuacji Torunia
          wzgledem Bydgoszczy, a nie na odwrót.
          Warszawa sie za bardzo sąsiedztwem Łodzi nie przejmuje, a i bydgoszczanie sąsiedztwem Torunia (z tych
          samych powodów) takoż.
          Pozdrawiam, przepraszam że piszę daleko od �topica� wątku.

          A co bym zmienił?
          Np. ucywilizowałbym wreszcie Wzgórze Wolności - bloki ukończono tu w latach 80. gdy już nie było kasy na
          porzadki w otoczeniu. Do teraz spore połacie między Ujejskiego, Karpacką a Wojska Polskiego to chwasty i psie
          ścieżki jakby nadal trwała tu budowa.
        • Gość: fin Tak, tak i jeszcze dwa razy tak IP: *.atr.bydgoszcz.pl 18.07.01, 08:33
          Gość portalu: HuBar napisał(a):
          > Jak w Łodzi tak i w Bydgoszczy trzeba zmienić bliskość drugiego miasta.
          > (podpowiedź: Stolnica i Toruń)
          > Pozdrowy z Łódeczki

          W przeciwieństwie do mojego przedmówcy (kicikoci) zgadzam się z Tobą w 110%. Nie jest
          prawdą, że biskosć Torunia nie ma negatywnego wpływu na rozwój Bydgoszczy (żeby sprawa
          była jasna, nie mam o to pretensji do Torunia, jest to wynikiem naturalnej konkurencji tak blisko
          popłożonych miast). Musimy np. między sobą ciągle walczyć o urzędy (obecnie o NSA). A że
          Toruń ma w Wawie duże wpływy to wiele spraw wygrywa (np. Urząd Celny czy siedziba
          Wojewódzkiej Straży Pożarnej).
          Ty kicikoci jako że studiowałes w Toruniu masz nieco wypaczony pogląd na tą sprawę, ale
          zapewniam się, że Bydgoszczanie (i to wcale nie pijaczki-kibole) widzą jednak problem w
          bliskosci Torunia.
          Pozdrawiam Łódz serdecznie i Ciebie kicikoci oczywiscie także.
          • Gość: kicikoci Oj, nie, nie, nie :-)) IP: 10.10.70.* 18.07.01, 18:28
            Oj, fin, o Poznaniu mowiles tak rozsadnie, a na temat Torunia zapieniasz sie... I to zupelnie niepotrzebnie
            (poza tym robisz nam zla opinie przed goscmi z Lodzi :-)

            Chyba nie mowisz serio, ze niepokoi Cie REALNIE istnienie w sasiedztwie o polowe mniejszego i sporo
            ubozszego miasta? Gdzie absolwenci tamtejszych szkol czu UMK beda szukac pracy? Mieszkan? Wygod?
            Jesli nie opuszcza Kuj-Pomu, to wielu z nich i tak przeflancuje sie nad Brde, bo tu bedzie o to latwiej.

            Co z tego, ze paru aktywnych torunian ma dojscia do Warszawy? Decentralizacja posuwa sie nieuchronnie.
            Jeszcze pare lat, a zaden koles w Warszawie nie bedzie nic nikomu w stanie zalatwic.
            Chcac nie chcac jako wieksze miasto i tak drenujemy Torun z umyslow, a posrednio z szans. Rozumiem ze sie
            boja. Z politowaniem patrze na torunskie zapluwanie sie, a bydgoskie fobie wobec Torunia uwazam za
            niepotrzebne. Myśmy górą. Ot, nieuchronna konieczność dziejowa.

            (nie pisze tak dlatego ze studiowalem w Toruniu - to nie byl mily czas, w polowie rzucilem UMK i smyrgnalem na
            znacznie dluzszy czas do Poznania, w ktorym zylo mi lepiej, z wiekszym oddechem i w lepszej atmosferze niz
            klaustrofobiczny nastroj malego Torunia; mimo to NIC DO TORUNIA NIE MAM, poki jakis zacietrzewiony torunczyk
            nie zaczyna mi plesc banialuk o MOIM miescie)
            • Gość: fin A jednak TAK IP: *.atr.bydgoszcz.pl 24.07.01, 12:55
              Gość portalu: kicikoci napisał(a):
              > Oj, fin, o Poznaniu mowiles tak rozsadnie, a na temat Torunia zapieniasz sie...

              Ja się zapieniam? W którym miejscu? Moja wypowiedź była spokojna i wyważona. Bez szczypty
              negatywnych emocji. Same rzeczowe i konkretne argumenty.

              > (poza tym robisz nam zla opinie przed goscmi z Lodzi :-)

              Jak to złą opinię? Przecież to własnie ja przyznaję im "słuszną rację" a Ty niezbyt goscinnie
              negujesz ich głębokie i ze wszech miar słuszne przemyslenia :))

              > Chyba nie mowisz serio, ze niepokoi Cie REALNIE istnienie w sasiedztwie o polowe
              > mniejszego i sporo ubozszego miasta?

              Cóż, szkoda, że nie próbowałes podważyć moich argumentów (czyżby były zbyt mocne? :) ).
              Otóż tak, niepokoi mnie to REALNIE a dlaczego - o tym własnie pisałem w swoim poscie podając
              konkrety (NSA, Urząd Celny, itd.)
              Obawiam się szanowny kolego, że popełniasz w swoim rozumowaniu dwa błędy.
              PIERWSZY z nich dotyczy Bydgoszczy.
              Przeceniasz niestety naszą siłę gospodarczą. Do takich miast jak W-wa, Poznań, Kraków czy
              Wrocław gospodarczo dużo nam brakuje. W ciągu ostatnich !0 lat upadły w Bydgoszczy 3 duże
              firmy produkcyjne (Romet, Kobra, Foton) a przyszłosć kilku innych jest niepewna. W to miejsce
              nie powstała ani jedna nowa, podobnej wielkosci. Jesli chodzi o bezrobocie (moim zdaniem jest
              to główny wskaźnik gospodarczej koniunktury w miescie), to jest naprawdę źle, bezrobocie w
              Bydgoszczy przekroczyło 10% (w przodujących gospodarczo miastach Polski wynosi 4-5 procent).
              Z inwestycjami w sferze usług też kiepsciutko. Sprawa aquaparku chyba padła definitywnie a
              budowa multikina ciągle w powijakach.
              Jedyne, co u nas powstaje w dużych ilosciach to supermarkety. Ale z tego akurat nie ma się co
              cieszyć. Po pierwsze skutecznie wykańczają drobny handel a po drugie podatki wędrują do
              Warszawy.
              DRUGI z Twoich błędów dotyczy Torunia.
              Zgadzam się oczywiscie z Tobą, że Toruń jest od nas gospodarczo słabszy. Ale mają kilka
              zakładów, których możemy im pozazdroscić (np. TZMO). Bezrobocie w Toruniu jest tylko
              nieznacznie większe niż w Bydgoszczy. Nie doceniasz poziomu ich gospodarki - to powazny błąd.

              >Gdzie absolwenci tamtejszych szkol czu UMK beda szukac pracy?
              > Mieszkan? Wygod?

              Szukać pracy? Jak już pisałem poziom bezrobocia u nas i u nich jest podobny.
              Szukać mieszkań? Największa firma budująca mieszkania w regionie to własnie toruński Budlex
              (ma ponad 50% rynku w T. i jakies 25 % w B.) Mieszkania sami sobie wybudują.
              Szukać wygód? O jakich wygodach mówisz? O aquaparku i multikinie już pisałem. Nie widzę w
              naszym miescie jakis ekstra wygód.

              > Co z tego, ze paru aktywnych torunian ma dojscia do Warszawy? Decentralizacja p
              > osuwa sie nieuchronnie.

              Decentralizacja się posuwa?? Jestes pewien, że to własnie chciałes powiedzieć? Przesuwanie
              obowiązków na gminy i zatrzymywanie pieniędzy do dyspozycji warszawskiej administracji
              nazywasz decentralizacją? A srodki, na które ma wpływ województwo są przez Zarząd
              Województwa kierowane w większosci do Torunia (nie chcę powtarzać argumentów, zajrzyj na
              wątek "SLD nie chce uniwersytetu", wypowiedź Bolka).

              > Jeszcze pare lat, a zaden koles w Warszawie nie bedzie nic nikomu w stanie zala
              > twic.

              Za kilka czy kilkanascie lat być może nie będzie się załatwiało w Wawie tylko w Brukseli, ale
              będzie się załatwiało tak samo. A może nawet jeszcze bardziej niż obecnie.

              > a bydgoskie fobie wobec Torunia uwazam za niepotrzebne.

              Bydgoszcz nie ma zadnych fobii wobec Torunia, tylko realnie patrzący Bydgoszczanie
              dostrzegają pewne zagrożenia.
              Zagrożenia te są tym większe, że mamy w Bydgoszczy bardzo niewielu polityków, którzy działają
              dla dobra miasta. W bydgoskim SLD bardzo silna jest frakcja Ciemniakowej popierająca Toruń
              kosztem Bydgoszczy, a nasza prawica składa się z mięczaków. Najlepszym przykładem na to było
              pamiętne spotkanie w Przysieku, kiedy te cieniasy skakały tak, jak p. Grzeskowiak im kazała i
              zgodzili się, żeby stolica województwa była w Toruniu (całe szczęscie, że na drugi dzień rano
              wszyscy (chyba tylko oprocz Złotowskiego) mieli na tyle odwagi, by to odszczekać) .

              >Myśmy górą. Ot, nieuchronna konieczność dziejowa.

              Na razie jestesmy górą. Ale nie jest to wcale "nieuchronna koniecznosć". Zachowanie przewagi
              będzie wymagało sporych wysiłków.

              Ale się napisałem. Pozdrawiam wszystkich, którzy przez to przebrnęli.
              Pozdrawiam
              • Gość: kicikoci mi to lekko lata IP: 10.10.70.* 24.07.01, 15:14
                Drogi fin, postaram sie krotko, bo my obaj mamy tendencje do rozwleklosci :-)
                Moj uspokajajacy post odczytywac by nalezalo w kontekscie polemiki jaka tocze z
                hubarem takze na lodzkim forum (a tego chyba nie widziales). Dokonalem skrotu
                myslowego odnoszac sie (co dla Ciebie nie moglo byc czytelne)do tamtejszej
                wypowiedzi Hubara, ze tak jak oni nie lubia Warszawy, tak my nie lubimy Torunia.
                I stad moje polemiki. Na poziomie ”lubie-nie lubie” jest raczej tak jak ja
                pisze: bydgoszczanie bardziej lubia Torun niz torunianie Bydgoszcz.

                Twoje argumenty byly zas w sferze ”zagraza-nie zagraza”. Moge sie tu w duzej
                czesci z Toba zgodzic, choc subiektywnie nie widze powodu do tonu az tak
                alarmistycznego.

                Pare sprostowan: Foton nie upadl, a przynajmniej nie stalo sie z nim to, co z
                Rometem czy z Kobra. Zrestrukturyzowal sie, zarzucil nieoplacalna (w epoce
                dominacji Kodaka i podobnych) produkcje masowych filmow foto, nalezy teraz do
                czeskiej firmy Foma i konfekcjonuje jej specjalistyczne wyroby dla nauki itp.)
                Zreszta co do tych molochow - nie one dzis tworzylyby potege miasta, nawet
                jesli ich nazwy bylyby znane. Od jednej duzej fabryki butow (pomysl jak z
                Orwella) lepszych jet chyba sto dwudziestoosobowych fabryczek, czyz nie?
                Ale to na marginesie.
                Co do multikina: niepotrzebnie wybrzydzasz. Teraz, gdy wreszcie budowa sie
                zaczela, jest ona tak samo ”w powijakach” jak budowa Tesco czy Auchan. Potrwa
                pare miesiecy dluzej, bo trudniej zbudowac kino niz hale z regalami, ale bedzie.
                Cenna obserwacja to fakt, ze multikino powstaje, choc Bydgoszcz zrobila bardzo
                duzo zeby inwestora zniechecic. Trzy i pol roku staral sie o zezwolenia i
                wydeptywal dywan w ratuszu. Dwa razy rzucal to w diably... i wrocil zeby
                pobudowac. Chyba jednak inwestorom troche na nas zalezy, jak myslisz?
                Pozdr.
    • Gość: kromas Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: 212.160.232.* 21.07.01, 22:09
      stan ulic
    • Gość: obywatel Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: 10.10.65.* 24.07.01, 13:26
      Wywalić na zbity pysk wszystkich łysych, nakoksowanych dresiarzy!!!
    • Gość: barth Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: 216.104.228.* 08.08.01, 11:03
      wladze w ratuszu
      • Gość: fin Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.atr.bydgoszcz.pl 08.08.01, 11:11
        Gość portalu: barth napisał(a):
        > wladze w ratuszu

        Akurat tu chyba nie masz racji. Obecne władze (mam na mysli Jasiakiewicza) są dobre. Oby następne nie były
        gorsze.
    • Gość: PIT Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 23:08
      Wyremontować Wyspę Młyńską, a w szczególności kamienice "Wenecję Bydgoską"!
      Stan W.M. to obecnie kompromitacja naszego miasta.
      • Gość: atomski Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 09.08.01, 11:42
        Może lepiej nie,jeśli to ma oznaczać takie remonty jak dotychczas( pomijam
        restaurację Wenecja) .Białe tynki,zwyłe okna PCV , balustradki-tralki. Bueee.
        Wenecja chyba największy urok posiada na jednej ze starych widokówek
        zamieszczonej na www.bydzia.pl.
        Przez tak prostackie zabiegi konserwacyjne( które są jednak konieczne-prawda?)
        będziemy mieli Disneyland.
      • Gość: sonia Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: 200.5.1.* 09.08.01, 11:44
        Budynek Astorii też wygląda paskudnie.
        • Gość: atomski Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 09.08.01, 13:32
          Tyż prowda.Nawet nie bardzo mam pomysł jak ją poprawić.Byle nie jak Rywala(To
          znaczy renowacja była konieczna,ale te kolory i jakieś turkusowe poziome badyle
          przyprawiają o mdłości.Tyle kasy wywalono)
          • Gość: fin Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.atr.bydgoszcz.pl 09.08.01, 13:37
            Gość portalu: atomski napisał(a):
            > Tyż prowda.Nawet nie bardzo mam pomysł jak ją poprawić.Byle nie jak Rywala(To
            > znaczy renowacja była konieczna,ale te kolory i jakieś turkusowe poziome badyle
            > przyprawiają o mdłości.Tyle kasy wywalono)

            Nie narzekaj aż tak bardzo, jest i tak dużo lepiej niż było poprzednio. Najpilniejszej przebudowy
            wymaga chyba "Kaskada". Ponoć jakies ustalenia w sprawie nadania jej cywilizowanego wyglądu
            już są. Czy słyszeliscie cos na ten temat?
            • Gość: atomski Re: CO TRZEBA ZMIENIĆ W BYDGOSZCZY IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 09.08.01, 14:14
              Co tam Kaskada. Na rynku całą pierzeję chcą budować. Z kościołem. Piknie
              będzie. Kaskada jak poczeka to też będzie zabytkiem.Trochę jak samochód
              Warszawa (apropos zlotów ,fanklubów tej marki). Taki fanklub Kaskady w 2100
              roku będzie krzyczał: wywalić spichrze,żeby od rzeki widok na Kaskadę był
              niezakłócony !!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka