leszek21
22.11.05, 19:27
Na prośbę forumowiczów zamieszczam krótkie i niewykończone opracowanie dot.
stosunków Bydgoszczy i Torunia w latach międzywojennych. Wszystkie informacje
pochodzą z literatury naukowej dostępnej w bibliotekach Bydgoszczy i
Torunia. Niektóre z pozycji są wręcz cytowane. To są tematy niebezpieczne,
pokazujące prawdziwą historię oraz zamiary Torunia wobec Bydgoszczy i całego
regionu. Opracowanie umieszczam w częściach w kolejnych postach.
1920-1939
Jak powszechnie wiadomo w 1920 roku Bydgoszcz została przyporządkowana do
województwa poznańskiego zgodnie jeszcze z dawnym pruskim podziałem. W
okresie przejściowym do roku 1920 Bydgoszcz cały czas zachowywała wysoką
pozycję regionalną ponieważ władzom bydgoskiej rejencji administracyjnie
podlegały wszystkie ziemie pozostające jeszcze pod władaniem niemieckim.
Wkrótce po powrocie w granice Polski Bydgoszcz została sprowadzona do roli
powiatu – największego miasta powiatowego II Rzeczypospolitej. Miasto zostało
ogołocone ze wszystkich urzędów. Zlikwidowano Rejencję Bydgoską, a Dyrekcję
Kolei wywieziono do Gdańska natomiast w 1922 wyprowadzono z miasta Akademię
Rolniczą. Pozostawiono jedynie Dyrekcję Poczty i Sąd Okręgowy. Myślano nawet
o usunięciu z miasta Bydgskiej Izby Przemysłowo – Handlowej oraz Izby
Rzemieślniczej
Nie wzięto zupełnie pod uwagę że Bydgoszcz była ośrodkiem administracyjnym
już wcześniej (od 1775 r. !) oraz przeważała ludnościowo i gospodarczo. W
czasach nowożytnych Toruń nigdy nie był siedzibą ponadpowiatowych władz
administracyjnych aż do roku 1920. Wybór miasta Torunia na stolice
województwa pomorskiego dużą rolę odegrał Podkomisariat Naczelnej Rady
Ludowej w Gdańsku, który aż do stycznia 1920 roku był najwyższą reprezentacją
polską na Pomorzu. Dużą rolę w tej instytucji odgrywały osoby związane z
Torunim dzięki nim to miasto zostało wybrane na siedzibę władz wojewódzkich.
Do października 1919 realna była także kandydatura Grudziądza – miasta
wówczas porównywalnego wielkością z Toruniem, jednak zbytnia bliskość granicy
niemieckiej spowodowała że zrezygnowano z tej koncepcji. Należy podkreślić że
w 1920 r. Bydgoszcz należała do woj. poznańskiego, Gdańsk był wolnym miastem
a Gdynia jeszcze nie istniała – dlatego Toruń trochę przez przypadek został
stolicą woj. pomorskiego.
Woj. pomorskie ze stolicą w Toruniu było do 1938 roku jednym z najsłabszych
województw w Polsce. Zajmowało 16 386 tys km2 i w 1921 niespełna liczyło 1
mln mieszkańców - pod względem powierzchni tylko śląskie było mniejsze.
Charakteryzowało się również brakiem większych ośrodków miejskich oraz
urodzajnych ziem. Przykładowo sąsiednie województwo pomorskie składało się z
39 powiatów i 4 miasta wydzielone, a pomorskie tylko z 18 powiatów i 2 miast
wydzielonych.
Rywalizacja Bydgoszczy i Torunia był grą o bardzo dużą stawkę, a w wypadku
Torunia wręcz decydującą o dalszych perspektywach rozwoju tego miasta. Z
racji zacofania istniał cały szereg ulg i programów pomocy dla Pomorza z
których Toruń korzystał bardzo szeroko, często nawet kosztem innych miast
regionu. Przez cały okres międzywojenny Toruń prowadził również bezwzględna i
bardzo konsekwentną polityką centralizacji wszelkich instytucji i urzędów w
grodzie Kopernika. Mieściło się tutaj ponad 90 % ważnych instytucji
regionalnych.
Charakterystycznym tego przykładem może być sposób w jaki Toruń przechwycił
Dyrekcję Kolei mieszczącą się od 1849 roku w Bydgoszczy, a po 1920
przeniesioną do Gdańska. Kiedy wiadomo były że na skutek niemieckich szykan
trzeba ją wyprowadzić z Gdańska. Zarówno Bydgoszcz jak i Toruń zaproponowały
umieszczenie jej u siebie oferując jednocześnie warunki. Bydgoszcz posiadała
reprezentacyjny gmach przy ul. Dworcowej specjalnie zbudowany dla tej
instytucji, a przez miasto dodatkowo przebiegała magistrala kolejowa Nowe
Herby – Gdynia. Toruń postanowił jednak za wszelka cenę nie dopuścić do
umieszczenia tej instytucji w Bydgoszczy. Władze grodu Kopernika zagrały va
banque i zaoferowały...świeżo ukończony budynek Urzędu Wojewódzkiego przy Pl.
Teatralnym. I tam Dyrekcja Kolei została umieszczona. Toruń wolał poświęcić
gmach zbudowany w zupełnie innym celu niż dopuścić do umieszczenia Dyrekcji
Kolei w Bydgoszczy. Z resztą Toruń i tak nie mógł wykonać wszystkich
przyjętych na siebie zobowiązań w tej sprawie, skutkiem czego kilka mniej
ważnych wydziałów dyrekcji kolei jednak umieszczono w Bydgoszczy. Było to
oczywiste spełnienie zachcianki Torunia gdyż semafory graniczne stacji Toruń-
Przedmieście graniczyły już z innym okręgiem PKP (warszawskim). Natomiast
dyrekcja kolei nigdy wcześniej nie mieściła się w Toruniu tylko w Bydgoszczy -
przez ponad 70 lat i posiadała tu okazały gmach.