IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 02:14
Wielu pragnie i oczekuje zmian. Zmian na lepsze. Zmian, dzięki którym
ponownie poczują sie obywatelami pierwszej kategorii. Ale niewielu robi
cośkolwiek, żeby tak sie stało. Od wielu lat, przy każdej okazji, głoszę
pogląd, że wszelkie zmiany powinny być poprzedzone wielkimi ogólnymi
dyskusjami. Te dyskusje powinny być swoistym oczyszczeniem /katharsis/ i
powinny dać impuls dla decydentów do działania zgodnie z wnioskami z nich
wynikającymi. Niestety takich dyskusji nie ma. Jedyny okres kiedy istniała
namiastaka tego o czym piszę, to były lata przełomu, czyli rok 1989 i 1990.
Niektórzy pewnie jeszcze pamiętają te wielogodzinne dyskusje w pierwszym i
drugim programie TVP, trwające nieraz do późnych godzin nocnych. A co mamy
dzisiaj? Dzisiaj mamy półgodzinny program "Sprawa dla reporterów", gdzie nie
ma czasu nawet na zdignozowanie zjawisk opisywanych w tych programach, a
gdzie tutaj mówić o jakichkolwiek wnioskach. Mamy "Puls Trójki" trwający,
zamiast paru godzin, średnio 12 minut, z czego jeszcze dwie lub trzy minuty,
prowadząca mówi: "musimy kończyć". Mamy w lokalnym radiu PiK audycję z
udziałem słuchaczy /15.00-17.00/, w którym prowadząca mowi, iż dyskusje ze
słuchaczami trwały 90 minut, ale w rzeczywistości to trwały 27 do 29 minut, a
resztę zajmowały całkiem inne sprawy. Poźniej jest kilka godzin angielsko-
języcznej papki, ale co to ma do rzeczy. Podobnie jest w innych publicznych
mediach. W najlepszy przypadku rzuca się jakiś temat, a później nie ma już
czasu na cokolwiek. O prywatnych mediach to szkoda pisać. Nawet jak
poruszają ważne sprawy /TVN/ to czynią to w celach komercyjnych i również w
bardzo ograniczonym czasie. Jedynym wyjątkiem jest RM, jednak jego specyfika
jest powszechnie znana i nie będę się nad tym rozwodził. Chociaż wczoraj w
nocy, pomiedzy 0.40, a 1.20. telefonował do RM jakiś młodzieniec z Warszawy
i rozmawiał z ojcem prowadzącym około 40 minut. Ani razu nie padło z ust
prowadzacego sformułowanie: musimy kończyć. O tego typu rozmowach we
wszystkich publicznych radiach i telewizjach, myślę. Oczywiście każda z
dyskusji powinna być w jakiś sposób moderowana, ale bez przesady.
Obowiązywać powinny ogólne zasady co do formy i poruszanych tematów, a reszta
powinna być zupełnie dowolna. Jestem przekonany, że już kilka miesięcy
takich rozmów wniosłoby do naszego życia publicznego masę ożywczych prądów.
Wiele rzeczy zostałoby uregulowanych z samego tytułu ich nazwania i
określenia. A jak wielką ulgę przyniosłyby takie rozmowy tym tak
pogardzanym "szarym obywatelom", którzy mieliby szansę się wypowiedzieć, to
tego wprost, nie można nawet określić.
Obserwuj wątek
    • Gość: aparat_cyfrowy Re: Zmiany IP: *.spedpol.com.pl / *.spedpol.com.pl 12.01.06, 09:16
      symeonie, polecam "Warto rozmawiać" w poniedziałki wieczorem w TVP2. Jest to
      program kontrowersyjny, piętnowany przez pewne środowiska ale wartki, ciekawy i
      nietuzinkowy. Ostatnio dyskutowano o przyszłości demograficznej Polski.
      Przeważyły wnioski dalekosięzne i rozsądne (w mojej opinii). Wśród gości
      jedynie p. M. Środa sprowadzała wszystkie zagadnienia do ciemiężenia kobiet
      przez rozbestwionych i przepoconych samców w podartych podkoszulkach
      ściskających w jednej ręce pilota do telewizora a w drugiej piwo.
      • Gość: balum Re: Zmiany IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.06, 09:38
        Też ubolewam nad tym co stało się w publicznym radiu i telewizji. Kiedys trójka
        była radiem które słuchało się z przyjemnością chocby dlatego że było duzo
        reportarzy publicystyki a teraz jest to niczym nie rózniące się do innych radio
        (12 kawałków na dzień i tak non stop).
        Ja odbieram to jako swoistą cenzurę na zasadzie wszystko jest piękne i
        wspaniałe i sidzcie cicho jak się wam nie podoba. Jeżeli wiec powstało radio
        które występuje przeciwko tym kanonom nalezy na nie zrobic nagonkę.
        Czy ktoś z was zastaniawiał się czemu w polsce jest tak mało stacji
        telewizyjnych, radiowych ? otóż wysokimi koncesjami, nadawaniem fal specjalnie
        ograniczono ich ilosc tak że obecnie że nowe radio czy telewizja nie powstanie.
      • Gość: semeon Re: Zmiany IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.01.06, 13:27
        /semeon/ Oglądałem poniedziałkowy program. Zwróć jednak uwagę ile osób brało w
        nim udział i ile średnio na jednego uczestnika dyskusji, przypadało czasu na
        wypowiadanie się, a jeszcze była publiczność. Pan Pospieszalski idzie moim
        zdaniem w dobrym kierunku, ale mnie chodzi o to, żeby po pierwsze takich
        dyskusji było znacznie więcej i to na bardzo różne tematy, powinny one rozwijać
        chociażby sprawy podejmowane w "sprawie dla reportera", zająć się poważnie
        minioną i przyszłą prywatyzacją, a szczególnie prywatyzacją PZU. Powinna
        istnieć możliwość posłuchania w radiu lub TV przypadkowo wybranych ludzi z
        różnych środowisk i to nie na zasadzie jednozdaniowej wypowiedzi, ale
        przynajmniej godzinnej wypopowiedzi, refleksji, wniosków itp. Do tej pory
        wypowiadają sie głównie tzw politycy i dyżurni profesorowie oraz redaktorzy. Z
        wielkiej sumy takich rozmów, moim zdaniem, mogłaby wyniknąć całkiem nowa
        jakość, dająca ogromny impuls, do naprawdę pozytywnych zmian.
        • semeon Re: Zmiany 14.01.06, 14:28
          Wnioskuję, że nikt nie oczekuje i nie pragnie zmian lub zna inne drogi do nich
          prowadzące.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka