unsatisfied6
20.12.02, 19:45
Urzednik wyższej , czy niższej rangi nie jest po to by ułatwiać nam życie .
Wręcz przeciwnie . Jest po to ,bo tak ma być . Za samo bycie ma być
opłacony , a za to że jakoś tam nam ułatwi zycie to trzeba jakoś dodatkowo
się odwdzięczyć ( żadne pomówienia - chodzi mi o miły usmiech w podzięce )
Często może utrudnić życie , byśmy wykazali się wiekszą inicjatywą .
Pomysłowość urzędnika jest duża . Np. pewna pani wybudował stację beznynową .
Przed wybudowaniem stacji , na teren budowy był "lewoskręt" .Po wybudowaniu
wystarczyło domalować odpowiednie paski na jezdni , by zmusić klienta do
główkowania po polsku , bo za długa Pani była za granicą i za łatwo chciało
się pani prowadzić biznes . Wczoraj była w szpitalu zapewne z powodu wieku a
nie główkowania . Może jej klimat nie służy ?
Ciekawe są rozwiązania urzędników w Bydgoszczy . Na Fordonie istnieją ulice
o dwóch nazwach , tzn. lewa strona może nazywać się x a prawa y .
W centrum na Gdańskiej może być ruch jednokierunkowy , ale nie dla wszystkich
pojazdów . Tramwaje są wyjątkiem - szczęście , że ja to wiem , gorzej może
być dla obcego , który nie wie , że jednokirunkowość to nie znaczy dla
wszystkich . Tego zapewne nikt nie zmieni , bo kto jaki ma w tym ineteres .