Dodaj do ulubionych

Nadciąga do Bydgoszczy nowe pokolenie BIG-MAC ??

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 21:09
Niniejszy materiał proszę potraktowac –pośrednio- jako polemikę z artykułem o
Polaku– marudzie . To raczej bardziej personalny prztyczek niż
przeciwstawianie jednego artykułu drugiemu .
Uważam bowiem, ze ispan i inni młodzi gniewni myślą ,ze wystarczy być
pieknym i młodym ,sypac pomysłami i już się jest najlepszym na świecie ,a
taka Bydgoszcz ,do której chętnie by wrócił ,bo w Warszawie pracy brak ,nie
jest w stanie zaspokoić jego wydumanych ambicji i potrzeb .
Zapomina przy tym ,ze ma zerowe doświadczenie .Wiedza tez taka sobie .
Slogany ,slogany ...
Ale te głupie urzędasy powinni ich słuchać i prosić o nastepną garść
szczerozłotych myśli : )))))))))))))))))

Pomysły ,dobra rzecz ,ale to nie wszystko :


Na podstawie Newsweek Polska nr 35/2002 :

BIG –MAC –bezrobotny inteligentny głodny młody agresywny człowiek .

Bezrobotni –mimo ,ze często inteligentniejsi od tych ,którzy zarządzają
firmami . Głodni sukcesu, bo od dziecka im wpajano ,że życie trzeba rwać
garściami. Agresywni –jak tylko agresywna może być Młodość. I wreszcie są
produktem masowej fiksacji na punkcie wszystkiego ,co niesie ze sobą
Zachód ,nowoczesność. Mają nieposkromiony Apetyt ,ale coraz częściej czują
się jak Człowiek oszukany ,jak ktoś ,kto na gwałt zapychał głód fast foodem .

(...)”Problem w tym, że świat wskoczył na jałowy bieg. A statystyki pokazują,
że szanse na etat ma tylko co trzeci absolwent.
Zaczynali studia w przekonaniu, że dyplom dobrej uczelni i popularny kierunek
wystarczą, żeby rynek padł im do stóp. Mieli przed oczami kariery starszych
kolegów - błyskotliwe i błyskawiczne. Po dwóch, trzech latach studiów zaczęło
do nich docierać, że skończył się czas „dla chcącego nie ma nic trudnego”.
Nadszedł okres rozpaczliwej walki - najważniejsze, by się nie dać, nie zostać
zepchniętym i straconym.
Tłok na rynku pracy trwa na tyle krótko, że jeszcze nie ulegli frustracji i
wciąż mają nadzieję. Zapisują się na kolejne kierunki, specjalizacje, robią
staże i doktoraty.Ci ,których na to nie stać, wyjeżdżają za granicę,
szlifują języki, poznają kawałek świata i łapią jakąś robotę. Nie wstydzą się
pracy poniżej swoich kwalifikacji, dyplom wkładają do szuflady i pracują jako
kelnerzy lub tragarze. Walczą i czekają na swój czas.
Beata Jankowska nie dopuszcza myśli, że może być inaczej. Ma 23 lata,
skończyła studia w Wyższej Szkole Zarządzania i Marketingu. Do niedawna był
to kierunek z perspektywą dobrej pracy, ale dyplom pełen dobrych stopni nie
uchronił jej przed dziewięciomiesięcznym pielgrzymowaniem w poszukiwaniu
pracy. - W każdy powszedni dzień rano wsiadałam w autobus z Otwocka do
Warszawy i przez kilka godzin rozwoziłam swoje CV po bankach.
Pracy w banku nie dostala, nie miała doświadczenia zawodowego. - Każde
stanonisko ma swoją specyfikę. Zanim nowy pracownik stanie się
pełnowartościowy, musi wiele poznać. Menedżerowie raczej zachęcają starych
pracowników do podnoszenia kwalifikacji, niż szukają młodych - mówi Dorota
Sztrosmajder, rzecznik Henkla.
Ale zdarza się, że osoby lepiej wykształcone biorą pracę, jaką dotąd
dostawali Iudzie co najwyżej z maturą. Dwa lata temu w Szkole Języków Obcych
Empik w Warszawie pracowały w recepcji osoby po liceum, teraz na pięć
pracownic trzy mają wyższe wykształcenie. Marzena Wawrów jest magistrem
zarządzania, Ewa Grabowska skończyła filozofię, Marzena Gotlib - filologię
rosyjską i zarządzanie zasobami ludzkimi. Trzy młode panie magister przez
osiem godzin odbierają telefony i uśmiechają się do klientów. A Beata
Jankowska po miesiącach szukania pracy w banku wydeptała urzędniczy etat w
spółdzielni mieszkaniowej Koło. Na rękę dostaje 1000 zł.
- Muszę przeczekać. Ta bryndza na rynku pracy wreszcie się skończy -
przekonuje samą siebie. Nie ma zamiaru marnować czasu, zapisała się na
kolejne studia, tym razem na Wydziale Zarządzania UW Liczy, że wyższe
kwalifikacje pozwolą jej znaleźć wymarzone zajęcie. Jeśli nie dziś, to jutro.
Magdalena Polak (25 lat) też się nie poddaje, choć pracy szuka od ośmiu
miesięcy - po odebraniu dyplomu magistra filologii

„Według Głównego Urzędu Statystycznego symptomy ożywienia gospodarczego już
się pojawiły. Wprawdzie prognozy nie są jeszcze na miarę naszych potrzeb, ale
po dwóch latach złowieszczej recesji jest wreszcie jakieś światło w tunelu.
Ale mamy też pół miliona młodych wyksztalconych ludzi - absolwentów starych i
nowych uczelni. W Polsce nigdy nie było aż tylu młodych ludzi” (...)




Na pocieszenie powiem ,ze tez byłem takim BIG-MAC-iem jakieś 3 lata
temu : ))))




Obserwuj wątek
    • Gość: ispan Re: Nadciąga do Bydgoszczy nowe pokolenie BIG-MA IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.01.03, 21:58
      Gość portalu: atomski napisał(a):

      > Niniejszy materiał proszę potraktowac �pośrednio- jako polemikę z artykuł
      > em o
      > Polaku� marudzie . To raczej bardziej personalny prztyczek niż
      > przeciwstawianie jednego artykułu drugiemu .
      > Uważam bowiem, ze ispan i inni młodzi gniewni myślą ,ze wystarczy być
      > pieknym i młodym ,sypac pomysłami i już się jest najlepszym na świecie ,a
      > taka Bydgoszcz ,do której chętnie by wrócił ,bo w Warszawie pracy brak ,nie
      > jest w stanie zaspokoić jego wydumanych ambicji i potrzeb .
      No to niestety źle uważasz:( Brak pracy jest szczerze mówiąc trochę wydumany. Znaleźc zawsze sie coś
      da, tylko jest kwestia warunków finansowych i trafienia w swoją (lub niekoniecznie) wymarzoną dziedzinę.
      Po moich znajomych widzę, że wcale nie jest tak cięzko. Większość z nich znalazła sobie pracę w
      przeciągu ostatniego 1,5 roku po poszukiwaniach nie dłuższych niż 1-2 miesiące. Ja też nie moge
      narzekać na brak doświadczenia, a jedynymi powodami, dla którego w tej chwili nie pracuję sa nauka 3
      języków obcych po zajęciach i chęci powrotu na przynajmniej co druggi weekend do Bydzi. Nie byloby
      problemu pracować przez weekend, ale miesiącami być z dala od barki, przyjaciół i rodziny to w tej chwili
      jest dla mnie nie warte. W przyszłym semestrze robię certyfikaty i z pewnością zacznę znowu pracować.
      Będziesz jednym z pierwszych, który się o tym dowie.
      Do Bydgoszczy chętnie bym wrócił, ale tylko wtedy gdy będę widzial tam perspektywy. A perspektywy
      będą jeżeli to cholernie zapyziałe miasto w końcu się przebudzi. W końcu spojrzy na siebie z innej
      perspektywy. w końcu zacznie myśleć rozwojowo i perspektywicznie. I czy to źle, że sobie działam na
      Forum próbując urabiać Wasze i Redakcji postawy i opinie? Nigdy nie twierdziłem, że mam monopol na
      wiedzę, pomysły, itp.
      > Zapomina przy tym ,ze ma zerowe doświadczenie .Wiedza tez taka sobie .
      > Slogany ,slogany ...

      Tym razem Twoje:(
      Doświadczenie nie jest takie zerowe. Przynajmniej w moim przypadku. Szkoda, że upraszczasz sytuację:
      student-na pewno ma zerowe doświadczenie. Twój błąd:(

      > Ale te głupie urzędasy powinni ich słuchać i prosić o nastepną garść
      > szczerozłotych myśli : )))))))))))))))))

      W czym szkodzą naciski? Czy to źle, że jeszcze mi się chce robić coś w aspekcie społecznym? Nie musze
      przecież myśleć tylko o sobie i dla siebie. Póki mam siły i chęć jestem w stanie pójść tą ścieżką. Chyba,
      że mnie będziesz systematycznie zniechęcał.
      Zamiast pisać o młodych gniewnych przypisując im różne cechy i przyporządkowywać mnie tej kategorii
      ludzi, mógłbys merytorycznie odpowiedzieć na polemikę z innych postów. Brzmisz jakbyś się obraził na
      przytczkę merytoryczną dot. parkingu.

      > Pomysły ,dobra rzecz ,ale to nie wszystko

      Wiele razy podkreślam aspekt umiejętności ich wdrożenia. Nie musisz mi wciskać banałów.
      >
      >
      pozdr
      • Gość: gulczas87 BIG &# 8211;MAC &# 8211;bezrobotny inteligentny głodny ... IP: *.awacom.pl 21.01.03, 22:19
        Wole być młody igniewny i żyć nadzieją na lepsze jutro, niż robić to co ty
        (czytaj nic). To że my (ci od twojego ulubionego parkingu) mamy inne zdanie niż
        ty nieznaczy że robimy źle. Nam zależy na dobru wszystkich (nawet ciebie)
        mieszzkańców, nie robimy tego dla siebie, ispan pisze bardzodobra komentarze (u
        mnie cienko bo się rozkręcam) ale chyba dobrze że coś robimy. I jeżeli walka o
        dobre imie miasta jest zła to nie wiem co myśleć. A to że interesuje to
        tylko "młodych gniewnych" źle świadczy o was "starych leniwych" (to o ludziach
        popierających tok rozumowania typu BIG-MAC)

        PS. Napisz coś od siebie a nie wytykasz nam tu statystyki z gazet, które pewnie
        niedotyczą tego problemu.
        • Gość: gulczas87 sorry za tytuł IP: *.awacom.pl 21.01.03, 22:21
          Sorry za ten dziwny tytuł ale to samo wyskoczyło, zauważyłem dopiero po
          publikacji ;-)
          • Gość: atomski Re: sorry za tytuł IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 23:00
            W momencie pisania wątku o BIG –MAC-u nie widziałem co pisaliście o parkingu .
            Napisałem go wczesniej ,skanując Newsweeka . Dopiero potem zajrzałem .
            Nie wiem czym miałbym się obrazić . Teraz ,kiedy sugerujecie ,ze własnie tym
            miałbym się obrazić –tym bardziej min ie wypada . Z przekory chociazby : ))))
            Obraźliwe jest natomiast robienie wyrzutów ,ze kto nie jest z nami te z PRL ,
            małomiasteczkowy ,albo coś w tym stylu .

            Co do reszty –póki co- bez komentarza .
        • Gość: atomski ERRATA IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.03, 02:51
          Jejku ,ale znowu bełkot mi wyszedł . Proszę nie czytać mojego poniższego
          postu .Szkoda nerwów. Oto tłumaczenie na język polski :

          W momencie wysyłania wątku o BIG –MAC-u nie widziałem co pisaliście o
          parkingu .
          Przygotowałem go dużo wczesniej .Następnie z poczuciem dobrze wykonajej roboty
          wkleiłem i dopiero wtedy zacząłem się rozglądać
          Nawet po przeczytaniu, tego o co Wam chyba chodzi ,nie bardzo wiem czym miałbym
          się obrazić ??
          Teraz ,kiedy sugerujecie ,ze powinienem się za coś obrazić –tym bardziej mi
          nie wypada !!
          Z przekory chociażby : ))))

          Obraźliwe jest natomiast robienie wyrzutów ,ze kto nie jest z Wami ten z PRL ,
          małomiasteczkowy ,albo coś w tym stylu -ale to już wcześniej było.


          Co do reszty –póki co- bez komentarza

      • Gość: HUNT Re: Nadciąga do Bydgoszczy nowe pokolenie BIG-MA IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 21.01.03, 23:41
        Gość portalu: ispan napisał(a):

        > Gość portalu: atomski napisał(a):
        >
        > > Niniejszy materiał proszę potraktowac �pośrednio- jako polemikę z artykuł
        > > em o
        > > Polaku� marudzie . To raczej bardziej personalny prztyczek niż
        > > przeciwstawianie jednego artykułu drugiemu .
        > > Uważam bowiem, ze ispan i inni młodzi gniewni myślą ,ze wystarczy być
        > > pieknym i młodym ,sypac pomysłami i już się jest najlepszym na świecie ,a
        > > taka Bydgoszcz ,do której chętnie by wrócił ,bo w Warszawie pracy brak ,ni
        > e
        > > jest w stanie zaspokoić jego wydumanych ambicji i potrzeb .
        > No to niestety źle uważasz:( Brak pracy jest szczerze mówiąc trochę wydumany.
        Z
        > naleźc zawsze sie coś
        > da, tylko jest kwestia warunków finansowych i trafienia w swoją (lub
        niekoniecz
        > nie) wymarzoną dziedzinę.
        > Po moich znajomych widzę, że wcale nie jest tak cięzko. Większość z nich
        znala
        > zła sobie pracę w
        > przeciągu ostatniego 1,5 roku po poszukiwaniach nie dłuższych niż 1-2
        miesiące.
        > Ja też nie moge
        > narzekać na brak doświadczenia, a jedynymi powodami, dla którego w tej chwili
        n
        > ie pracuję sa nauka 3
        > języków obcych po zajęciach i chęci powrotu na przynajmniej co druggi weekend
        d
        > o Bydzi. Nie byloby
        > problemu pracować przez weekend, ale miesiącami być z dala od barki,
        przyjaciół
        > i rodziny to w tej chwili
        > jest dla mnie nie warte. W przyszłym semestrze robię certyfikaty i z
        pewnością
        > zacznę znowu pracować.
        > Będziesz jednym z pierwszych, który się o tym dowie.
        > Do Bydgoszczy chętnie bym wrócił, ale tylko wtedy gdy będę widzial tam
        perspekt
        > ywy. A perspektywy
        > będą jeżeli to cholernie zapyziałe miasto w końcu się przebudzi. W końcu
        spojrz
        > y na siebie z innej
        > perspektywy. w końcu zacznie myśleć rozwojowo i perspektywicznie. I czy to
        źle
        > , że sobie działam na
        > Forum próbując urabiać Wasze i Redakcji postawy i opinie? Nigdy nie
        twierdziłem
        > , że mam monopol na
        > wiedzę, pomysły, itp.
        > > Zapomina przy tym ,ze ma zerowe doświadczenie .Wiedza tez taka sobie .
        > > Slogany ,slogany ...
        >
        > Tym razem Twoje:(
        > Doświadczenie nie jest takie zerowe. Przynajmniej w moim przypadku. Szkoda,
        że
        > upraszczasz sytuację:
        > student-na pewno ma zerowe doświadczenie. Twój błąd:(
        >
        > > Ale te głupie urzędasy powinni ich słuchać i prosić o nastepną garść
        > > szczerozłotych myśli : )))))))))))))))))
        >
        > W czym szkodzą naciski? Czy to źle, że jeszcze mi się chce robić coś w
        aspekcie
        > społecznym? Nie musze
        > przecież myśleć tylko o sobie i dla siebie. Póki mam siły i chęć jestem w
        stani
        > e pójść tą ścieżką. Chyba,
        > że mnie będziesz systematycznie zniechęcał.
        > Zamiast pisać o młodych gniewnych przypisując im różne cechy i
        przyporządkowywa
        > ć mnie tej kategorii
        > ludzi, mógłbys merytorycznie odpowiedzieć na polemikę z innych postów.
        Brzmisz
        > jakbyś się obraził na
        > przytczkę merytoryczną dot. parkingu.
        >
        > > Pomysły ,dobra rzecz ,ale to nie wszystko
        >
        > Wiele razy podkreślam aspekt umiejętności ich wdrożenia. Nie musisz mi
        wciskać
        > banałów.
        > >
        > >
        > pozdr

        RE. Ispanie piękne tłumacznie w kategorii piękny młody bogaty a w dodatku
        doświadzceniem. Czyż twoja odpoiedź dla atomskiego nie jest zabawna?

        pozdr. HUNT

        PS. sypneło szczerością jak nigdy?
        • Gość: gulczas87 do atomskiego IP: *.awacom.pl 22.01.03, 15:50
          Ja nienazywał każdego kto jest przeciw moim pomysłom człowiekiem z PRLu anie
          małomiasteczkowym, denerwuje mnie tylko to że robi się z wszystki młodych
          naiwniakówi i gówniarzy... wstyt panowie, rządzą wami stereotymy (niekażdy
          młody to palacz, ćpun, lub jakiś BIG-MAC)
    • unsatisfied6 Re: Nadciąga do Bydgoszczy nowe pokolenie BIG-MA 21.01.03, 23:19

      > Bezrobotni –mimo ,ze często inteligentniejsi od tych ,którzy zarządzają
      > firmami . Głodni sukcesu, bo od dziecka im wpajano ,że życie trzeba rwać
      > garściami. Agresywni –jak tylko agresywna może być Młodość. I wreszcie s
      > ą
      > produktem masowej fiksacji na punkcie wszystkiego ,co niesie ze sobą
      > Zachód ,nowoczesność. Mają nieposkromiony Apetyt ,ale coraz częściej czują
      > się jak Człowiek oszukany ,jak ktoś ,kto na gwałt zapychał głód fast foodem .

      "nieposkromiony apetyt" to o czym ? braku pracy ?

      > (...)”Problem w tym, że świat wskoczył na jałowy bieg. A statystyki pokaz
      > ują,
      > że szanse na etat ma tylko co trzeci absolwent.

      A więc wszystkiemu winne te statystyki . Trzeba wyrzucić dyrektora
      GUS .

      > Zaczynali studia w przekonaniu, że dyplom dobrej uczelni i popularny kierunek
      > wystarczą, żeby rynek padł im do stóp. Mieli przed oczami kariery starszych
      > kolegów - błyskotliwe i błyskawiczne. Po dwóch, trzech latach studiów zaczęło
      > do nich docierać, że skończył się czas „dla chcącego nie ma nic trudnego&
      > #8221;.
      > Nadszedł okres rozpaczliwej walki - najważniejsze, by się nie dać, nie zostać
      > zepchniętym i straconym.

      "rynek do stóp" nie padł , może temu co trzeciumu i to często
      pracującym przy kasie w supermarkecie lub Empiku

      > Tłok na rynku pracy trwa na tyle krótko, że jeszcze nie ulegli frustracji i
      > wciąż mają nadzieję. Zapisują się na kolejne kierunki, specjalizacje, robią
      > staże i doktoraty.Ci ,których na to nie stać, wyjeżdżają za granicę,
      > szlifują języki, poznają kawałek świata i łapią jakąś robotę. Nie wstydzą się
      > pracy poniżej swoich kwalifikacji, dyplom wkładają do szuflady i pracują jako
      > kelnerzy lub tragarze. Walczą i czekają na swój czas.
      > Beata Jankowska nie dopuszcza myśli, że może być inaczej. Ma 23 lata,
      > skończyła studia w Wyższej Szkole Zarządzania i Marketingu. Do niedawna był
      > to kierunek z perspektywą dobrej pracy, ale dyplom pełen dobrych stopni nie
      > uchronił jej przed dziewięciomiesięcznym pielgrzymowaniem w poszukiwaniu
      > pracy. - W każdy powszedni dzień rano wsiadałam w autobus z Otwocka do
      > Warszawy i przez kilka godzin rozwoziłam swoje CV po bankach.
      > Pracy w banku nie dostala, nie miała doświadczenia zawodowego. - Każde
      > stanonisko ma swoją specyfikę. Zanim nowy pracownik stanie się
      > pełnowartościowy, musi wiele poznać. Menedżerowie raczej zachęcają starych
      > pracowników do podnoszenia kwalifikacji, niż szukają młodych - mówi Dorota
      > Sztrosmajder, rzecznik Henkla.
      > Ale zdarza się, że osoby lepiej wykształcone biorą pracę, jaką dotąd
      > dostawali Iudzie co najwyżej z maturą. Dwa lata temu w Szkole Języków Obcych
      > Empik w Warszawie pracowały w recepcji osoby po liceum, teraz na pięć
      > pracownic trzy mają wyższe wykształcenie. Marzena Wawrów jest magistrem
      > zarządzania, Ewa Grabowska skończyła filozofię, Marzena Gotlib - filologię
      > rosyjską i zarządzanie zasobami ludzkimi. Trzy młode panie magister przez
      > osiem godzin odbierają telefony i uśmiechają się do klientów. A Beata
      > Jankowska po miesiącach szukania pracy w banku wydeptała urzędniczy etat w
      > spółdzielni mieszkaniowej Koło. Na rękę dostaje 1000 zł.
      > - Muszę przeczekać. Ta bryndza na rynku pracy wreszcie się skończy -
      > przekonuje samą siebie. Nie ma zamiaru marnować czasu, zapisała się na
      > kolejne studia, tym razem na Wydziale Zarządzania UW Liczy, że wyższe
      > kwalifikacje pozwolą jej znaleźć wymarzone zajęcie. Jeśli nie dziś, to jutro.
      > Magdalena Polak (25 lat) też się nie poddaje, choć pracy szuka od ośmiu
      > miesięcy - po odebraniu dyplomu magistra filologii
      >
      > „Według Głównego Urzędu Statystycznego symptomy ożywienia gospodarczego j
      > uż
      > się pojawiły. Wprawdzie prognozy nie są jeszcze na miarę naszych potrzeb, ale
      > po dwóch latach złowieszczej recesji jest wreszcie jakieś światło w tunelu.
      > Ale mamy też pół miliona młodych wyksztalconych ludzi - absolwentów starych i
      > nowych uczelni. W Polsce nigdy nie było aż tylu młodych ludzi” (...)
      >
      >
      >
      >
      > Na pocieszenie powiem ,ze tez byłem takim BIG-MAC-iem jakieś 3 lata
      > temu : ))))

      Więc nie tylko ja jestem unsatisfied ?
      Skąd te ataki na moje niezadowolenie ?
      Wydawać by się mogło , że Ci ze statystyk tez są niezadowoleni .
    • Gość: ispan Re: Nadciąga do Bydgoszczy nowe pokolenie BIG-MA IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 22.01.03, 00:52
      pozwolicie, ze się ustosunkuje do tego jutro albo pojtrze. o 21 przypomnialme sobie o tym, ze jutro czeka mnie ustny
      egz:(
      Przynajmniej okazja jest aby wyłączyć kompa:)))) w dodatku będzie obleawanie (oby). Więc kto wie, jak nie rano to
      pojutrze!
      pozdr
      p.s.HUNT zadziwiasz mnie!
      • kicikoci Do mlodych od starego 22.01.03, 18:12
        Wtracam trzy grosze, zebyscie nie stoczyli (kolejnej) dyskusji na manowce
        potyczek ad personam. A grozi Wam to przez proste niezrozumienie tego, co do
        siebie nawzajem piszecie. O ile rozumiem zastrzezenia atomskiego, to nie
        zarzuca ani ispanowi, ani gulczasowi87, ze sa za mlodzi zeby zabierac glos, ani
        nie sugeruje, ze z wiekiem nabiora prawa do zabierania glosu w sprawach
        publicznych.

        Tyle, ze atomski (tradycyjnie) malo czytelnie wyraza to, co czuje. Powiem za
        atoma:
        Kazdy moze miec dobry pomysl - duzy, maly, prosty, krzywy, stary, mlody.
        Gorzej jesli mlody w ciemno zaklada, ze przed nim nikt zadnego pomyslu nie mial.
        Ze myslenie na jakis temat zaczelo sie dopiero od niego.
        I najgorzej jesli przed zabraniem glosu nie zada sobie trudu, zeby sprawdzic
        czy nie wywaza juz drzwi otwartych przez kogos innego.

        Niebawem mina dwa lata od powstania tego forum. Te 40-pare-tysiecy postow na
        liczniku to nie tylko gledzenie o tym gdzie sa dobre hot-dogi.
        To forum jako jedyne w Bydgoszczy przyjelo sie tak dobrze i tak pecznieje,
        takze dlatego, ze przez dwa lata pelne bylo dyskusji o tym dlaczego Bydgoszcz
        jest fajna, dlaczego jest nie do ''zajechania'' i co zrobic, zeby byla jeszcze
        fajniejsza.

        Atomski jest jednym z weteranow tych dysput. Ja tez w nich siedzialem po uszy i
        jest tu takich wielu. Nasze dyskusje czasem schodzily na manowce, a czasem nie.
        Bywalo, ze przedrukowywala je Gazeta w wydaniu papierowym. Nie raz i nie dwa
        zdarzalo sie, ze Gazeta z naszych pomyslow robila calkiem sensowne teksty.

        Serio.

        Wasze pomysly tez bywaja sensowne, a zawsze warte dyskusji. Tylko nie dziwcie
        sie, ze starzy forumowicze malo z Wami pogaduja, gdy Wy zachowujecie sie
        jakbyscie proch wymyslili albo zawiezli cywilizacje do ludow Bantu.

        Zluzujcie chlopaki.

        1) Jezeli przychodzi ci do glowy GENIALNY pomysl - podziel sie nim ze swiatem,
        ale najpierw pomysl, czy to niemozliwe, ze wczesniej znalazl sie podobny
        geniusz.

        2) Jezeli pomysl faktycznie okazal sie przedni - nie licz, ze jego owoce
        ujrzysz nastepnego ranka

        3) Jezeli rzucasz genialny pomysl w swiat - nie uwazaj za slepych tych, ktorzy
        pryjmuja go w milczeniu. Moze musza go przeanalizowac, a moze po prostu sa
        akurat zapracowani.

        Sciskam prawice z uznaniem za pasje w sprawach naszej Bydgoszczy

        Pozdrowienia znad Warty
        • Gość: gulczas87 gdyby adamski... IP: *.awacom.pl 22.01.03, 20:27
          Kicikoci (sorry jak przekręciłem) twoja wypowiedź jest ok. Trzyma się kupy od
          góry do dołu i gdzymy pan adamski przedstawił by sprowe w podobny sposób
          problemu by niebyło, ale nie on przyrównuje nas (mnie i ispna) do jakiegoś
          taniego bułkacza z kotletem z MC'Donalda. Odrazu nas atakuje, nie wytłumaczy.
          My wcale nieuważamy się za geniuszy, poprostu denerwuje nas to co się w Bydzi
          dzieje (ogólnie w całej Polsce jest jednakowo, każdemu zależy na forsie, nikomu
          (prawie nikomu) na dobru ogółu). W Polsce ludzi którym zależy na innych nazywa
          się "głupkami" (mówi się o nich gorzej, ale ostatnio zarzucono mi ostrość
          wypowiedzi) najlepszym przykładem jest nijaki Andrzej L. , widać, żę chłopu
          zależy na kraju, tylko nie wiem co zrobić, dlatego posuwa się do tak
          drastycznych celów (np. okupuje mównice). Ze mną i ispanem jest tak samo, nie
          wiemy co robić dlatego wysyłaliśmy maile. My chociaż próbujemy, bo mamy zapał.
          A wy "dorośli" (bardzej dorośli, tacy doświadczeni) nic nie robicie (większość,
          nie wszyscy) i dlatego w naszym kraju i w Bydzi jest tak nie inaczej.
          • Gość: atomski Re: gdyby adamski... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.03, 00:55
            „Tyle, ze atomski (tradycyjnie) malo czytelnie wyraza to, co czuje. Powiem za
            atoma:”

            -Dzięki ,dzięki : ))))))))))))))))

            Zwykle to wynika z pośpiechu . Stresu pisania na modemie (ukuję chyba pojęcie
            STRES MODEMOWY ) . Czasem z braku minuty poświęconej na sprawdzenie (nawet
            pisząc w Wordzie jak teraz )- przed wysłaniem . Pracuję nad tym cały czas ,ale
            dziennikarz ,to już ze mnie z pewnością nie będzie : )))))

            Poza tym wszystko co piszesz to prawda i tylko prawda . Ty to mnie znasz : )))
            A wydawało mi się ,ze tak się zmieniłem na tym forum .Miałem nawet wrażenie ,ze
            sam siebie nie poznaję ...

            Kiedyś to miałem styl .Teraz ostro przynudzam .To to forum ma taki wpływ : )))

            Korzystając z wizyty „GóRY” ,chciałbym spytać o dwie kwestie formalne ,które mi
            normalnie żyć nie dają :

            1. Czy serwer przeżywa gwałtowny przyrost uzytkowników ? Nie nadążam za jego
            fanaberiami .
            Ot, taki mój post w niniejszym wątku ,który chciałem poprawić ,żeby znowu nie
            wyszedł na bełkot .Ostrzec by nie czytać ,bo szkoda czasu.

            Kiedyś ,żeby wkleić pod cytowaną osobą ,wystarczyło puknąć :”odpowiedz
            cytując” . Od jakiegoś czasu takie rozwiązanie wyrzuca wypowiedz 3-4 posty
            poniżej cytowanej .
            Ale nie na tym koniec .
            Znając już ten schemat ,chciałem się poprawić .Napisałem post –erratę i
            wkleiłem 6 postów nad-ale i tak wyskoczył dokładnie jeden post niżej pod tym o
            który mi chodziło : ((((
            Tyle roboty o kant d. Kicha jeszcze większa .Lepiej było nie ruszać : (((
            Czekac ,aż ktoś znowu zafunduje mi zjebkę ,że bełkot uprawiam .

            Czy jest jakiś schemat uzależniony od godziny ,pory roku ? Co mam czynić ?
            Szczególnie jak wątek nie ma np. jeszcze sześciu postów ???
            Bardzo bym prosił .
            Wrażenie przeciążenia serwera wzmagają komunikaty w stylu : Serwer
            zajęty ,kliknij tutaj (dziś okolice godziny 21

            (wiem ,wiem -mam się zmienić i dostosować i poprawiać nie trzeba będzie )

            2. Czy mam wrażenie ,czy starsze wątki są usuwane ? Od dawna nikt nie może
            znaleźć moich radosnych wyczynów z pierwszego okresu istnienia forum .Ostatnio
            miałem problem ze znalezieniem czegoś dużo świezszego .
            Czy jest granica wieku wątku ,po jakim on idzie w niebyt ?
            Czy to jest zabieg mający na celu odciążenie serwera ?


            No. Mam nadzieję ,ze i tym razem moje intencje zostaną rozszyfrowane prawidłowo
            i nie dojdzie (nie daj Boże ) do kolejnego aktu obrażenia się ????????????


            Pozdrawiam

            • Gość: kicikoci Re: gdyby adamski... IP: *.amu.edu.pl 23.01.03, 14:29
              Gość portalu: atomski napisał(a):

              > Korzystając z wizyty „GóRY” ,chciałbym spytać o dwie
              kwestie formal
              > ne ,które mi
              > normalnie żyć nie dają :

              Drogi atomie, mimo szczerych checi, nie umiem ci w zaden
              sposob pomoc. Z powyzszego cytatu wnioskuje, ze masz
              baaaardzo nieaktualne informacje co do mojego zyciorysu.
              Bedzie niebawem rok, jak mnie tu Fin gnebil za to, ze sie
              z Bydzi ponownie do Poznania wynioslem. W nowym miejscu
              nie mam nic wspolnego juz zawodowo z Agora, a i za
              dawnych bydgoskich czasow tez sie w firmie zaledwie przy
              marketingu paletalem, a nie przy portalu :(

              Tak wiec wiem o dzialaniu serwera tyle co Ty - zaluje.


              ----------------------------------------------------

              Korzystajac z okazji, odpowiadam ispanowi:

              Jest tylko jedno wytlumaczenie smucacego Cie faktu, ze
              akurat na Twoje posty odpowiedzia jest zwykle milczenie.
              Po prostu jest Cie na forum ostatnio strasznie duzo.
              Pelno. Inni forumowicze nie sa w stanie sprzac rezonansem
              swojego zycia z Twoim. Myslec o trapiacych Cie problemach
              tyle co Ty, i regularnie nawiazywac interakcje.

              Moze sie zdziwisz, ale kazdy kto dluzej sie na forum
              zaczepil, taka faze przechodzi: zaglada tu po
              kilkadziesiat razy dziennie, rzuca sie na kazda odpowiedz
              na swoj post i w rewanzu sam pisze kilka dalszych
              odpowiedzi. I kazdy wtakiej fazie czuje sie dziwnie
              odrzucony, gdy mu nie dosc aktywnie forum odpowiada.
              Boze moj, sa na to dziesiatki przykladow. Ja sam mialem
              taki posto-slowo-tok, atomskiego to nawet bylo tu kiedys
              tak pelno, ze polowie forum dzialal na nerwy. Unsatisfied
              tez calkiem niedawno wypelnial soba forum po brzegi...
              Powiadam: kazdy to ma.
              Potem - w miare jak mija upojenie nowoscia - powoli sie
              ograniczamy do wybranych dyskusji i zaczyna sie
              cieplejsza akceptacja starych forumowiczow.

              To jest tak naturalna na tym forum kolej rzeczy jak
              przemijanie por roku.

              Dlatego glowa do gory. Nie lam sie, ale i innych za uszy
              przed tablice nie wyciagaj. Pozdrowienia.
          • Gość: atomski Re: gdyby adamski... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.03, 01:11
            Gość portalu: gulczas87 napisał(a):

            > Kicikoci (sorry jak przekręciłem) twoja wypowiedź jest ok. Trzyma się kupy od
            > góry do dołu i gdzymy pan adamski przedstawił by sprowe w podobny sposób
            > problemu by niebyło, ale nie on przyrównuje nas (mnie i ispna) do jakiegoś
            > taniego bułkacza z kotletem z MC'Donalda. Odrazu nas atakuje, nie wytłumaczy.
            > My wcale nieuważamy się za geniuszy, poprostu denerwuje nas to co się w Bydzi
            > dzieje (ogólnie w całej Polsce jest jednakowo, każdemu zależy na forsie,
            nikomu
            >
            > (prawie nikomu) na dobru ogółu). W Polsce ludzi którym zależy na innych
            nazywa
            > się "głupkami" (mówi się o nich gorzej, ale ostatnio zarzucono mi ostrość
            > wypowiedzi) najlepszym przykładem jest nijaki Andrzej L. , widać, żę chłopu
            > zależy na kraju, tylko nie wiem co zrobić, dlatego posuwa się do tak
            > drastycznych celów (np. okupuje mównice). Ze mną i ispanem jest tak samo, nie
            > wiemy co robić dlatego wysyłaliśmy maile. My chociaż próbujemy, bo mamy
            zapał.
            > A wy "dorośli" (bardzej dorośli, tacy doświadczeni) nic nie robicie
            (większość,
            >
            > nie wszyscy) i dlatego w naszym kraju i w Bydzi jest tak nie inaczej.



            Niech odpowiedzią bedzie inna wypowiedź :


            "Bardzo dziękuje że daliście znak życia, sorry za obelgi ale byłem tak nerwowy
            że się "wysypałem". Ale mogli byście częściej komentować forum, biore udział w
            forum już trochę czasua jeszcze niezdarzyło mi się byście się odezwali. "


        • Gość: ispan Re: Do mlodych od starego IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 23.01.03, 14:11
          kicikoci napisał:

          > Wtracam trzy grosze, zebyscie nie stoczyli (kolejnej) dyskusji na manowce
          > potyczek ad personam. A grozi Wam to przez proste niezrozumienie tego, co do
          > siebie nawzajem piszecie. O ile rozumiem zastrzezenia atomskiego, to nie
          > zarzuca ani ispanowi, ani gulczasowi87, ze sa za mlodzi zeby zabierac glos, ani
          >
          > nie sugeruje, ze z wiekiem nabiora prawa do zabierania glosu w sprawach
          > publicznych.

          Zastanawia mnie tylko po co Atomski wywolał tą potyczkę? Jaki miał w tym cel? jakiej oczekuje mojej reakcji?

          >
          > Tyle, ze atomski (tradycyjnie) malo czytelnie wyraza to, co czuje. Powiem za
          > atoma:
          > Kazdy moze miec dobry pomysl - duzy, maly, prosty, krzywy, stary, mlody.
          > Gorzej jesli mlody w ciemno zaklada, ze przed nim nikt zadnego pomyslu nie mial
          > .
          > Ze myslenie na jakis temat zaczelo sie dopiero od niego.

          Bzdura!!!! Wierutna bzdura!!! :(((

          > I najgorzej jesli przed zabraniem glosu nie zada sobie trudu, zeby sprawdzic
          > czy nie wywaza juz drzwi otwartych przez kogos innego.

          I jeszcze może podsuniesz mi pomysł jak miałbym to robić? Źle jeżeli pomysły (nie koniecznie nowe) wywołują takie
          reakcje. Szczerze - czuję się zbesztany za to, że próbuję tworzyć wizje i że je tu przedstawiam. Czy to źle?
          Najwidoczniej:(
          >


          > Wasze pomysly tez bywaja sensowne, a zawsze warte dyskusji. Tylko nie dziwcie
          > sie, ze starzy forumowicze malo z Wami pogaduja, gdy Wy zachowujecie sie
          > jakbyscie proch wymyslili albo zawiezli cywilizacje do ludow Bantu.
          >
          > Zluzujcie chlopaki.

          Nie dziwię się. Akcja mobilizowania została źle przez Was odebrana. To, że piszę prośby, pytania merytoryczne nie
          świadczy tego, że oczekuję odpowiedzi i zaangażowania wszystkich forumowiczów, a w przypadku jego braku
          czuję się zawiedziony, rozczarowany i popadam w teorie spiskowe (jak to np. Oti sugerował) Tak naprawdę nie jest.
          Nie jestem aż tak naiwny. Uważam tą akcję jednocześnie za dobre doświadczenie, więc nie żałuję mojego
          zaangażowania ani nawet mylnego przez Was postrzegania moich cech i osobowości. Aczkolwiek takie mylne mi
          przypsywyanie różnych cech (i częste wrzucanie do worka razem z Gulczasem) Trochę smucą:(

          >
          > 1) Jezeli przychodzi ci do glowy GENIALNY pomysl - podziel sie nim ze swiatem,
          > ale najpierw pomysl, czy to niemozliwe, ze wczesniej znalazl sie podobny
          > geniusz.

          Cale szczęście tak nie myślę i nie będę myśleć!!! Doszłoby do paradoksalnej sytuacji, w której moja glowa pełna byłaby
          pomysłów nigdy nieprzedstawianych no bo pewnie już kiedyś wymyślonych!!!! Więc kurde, o co Ci chodzi???

          >
          > 2) Jezeli pomysl faktycznie okazal sie przedni - nie licz, ze jego owoce
          > ujrzysz nastepnego ranka

          Potraktuję to jako dobrą i znajomą mi radę:) I kto tu mówi o wymyślonych już pomysłach:)?

          >
          > 3) Jezeli rzucasz genialny pomysl w swiat - nie uwazaj za slepych tych, ktorzy
          > pryjmuja go w milczeniu. Moze musza go przeanalizowac, a moze po prostu sa
          > akurat zapracowani.

          Ale często nie odezwą się nigdy na ten temat. W takim momencie człowiek się zastanawia: Czy ktoś to czyta? Czy
          większość omija szerokim łukiem posty podpisane "Ispan"? A jeżeli tak, to czy uważają je za nie warte polemiki ale
          warte przemilczenia? A może się ludzie zgadzają w 100% dlatego sobie nie zaprzątają głowy dopisywaniem mało
          konkretnych postów? A może jest to mieszanka wszystkich powyższych?
          Wiele pomysłów już tu podawałem, które nie spotkały się nigdy z żadnym zewnętrznym komentarzem. Więc mam
          prawo tak się zastanawiać w ten sposób i mam prawo dopisywać "byle co" po to aby wątek znów umieścić na
          górze listy, gdzie mógłby się znowu spotkać z oddźwiękiem. Tego mi nikt nie zabroni. A jeżeli denerwuje to
          Atomskiego, Ciebie i innych to bardzo mi przykro:(
          >
          > Sciskam prawice z uznaniem za pasje w sprawach naszej Bydgoszczy

          Może bys się tak częściej na Forum odzywał? Nowa postać a jednocześnie stara.. Intrygujące:)
          >
          > Pozdrowienia znad Warty
          Pozdrowienia znad Wisły!
          >
          >
          >
          • gulczas87 Re: Do mlodych od starego 23.01.03, 17:32
            <Aczkolwiek takie mylne mi
            przypsywyanie różnych cech (i częste wrzucanie do worka razem z Gulczasem)
            Trochę smucą:(
            >
            Mógłbym powiedzieć to samo, często ludzie (np. adamski czytaj atomski) mylą
            mnie, albo łączą z ispanem. Czemu? Wydaje mi się, żę ta akcja z mailami źle
            podziałała na forumowiczów, szczególnie tych starych. Ale w koncu sami mówicie
            że nas zapał niedługo minie jak wam.

            PS. Dużo osób przez moją cyferkę 87 przu nicku traktuje mnie jak idiote, a to
            co robię za głupe. Czemu? (Nie mówie tu o ludziach którzy mnie znają
            (teoretycznie) takich jak atomski na przykład, lecz o innych takich
            przypadkowych. Wiecie czemu tak jest? Wytłumaczcie mi może wasze doświadczenie
            wam w tym pomoże... ;-)

          • gulczas87 errata 23.01.03, 17:35
            Sorry za pomyłke z tytułem miał być "od młodego do starych" i jeszcze jedno do
            atomskiego sorry za przekręt nicka i za kłótnie z tobą, wyrażaj się jaśniej a
            będzie ok.

            PS. Nie myl mnie z ispanem
            • Gość: atomski kicikoci -halo ,haloooo IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.03, 20:11
              kicikoci ,
              czyżby w Poznaniu nie było placówki Wielkiego Brata ?
              czyżbyś się rozstał z Wielkim Bratem ?
              dlaczego milczysz ?


              znowu chcesz przepaść na roczek ,może dwa ???
              wielka byłaby szkoda : ((((((
              no i kto poza tym będzie tłumaczył mój bełkot ???

              : )))))


              • Gość: atomski summa IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 24.01.03, 01:03
                Do kicikoci :
                No tak nie zauważyłem wczesniejszego Twojego postu ...
                Wygląda ,ze w ogóle przespałem pół Twojego życiorysu .
                Hmmm .
                Do lekarza ,czy na odwyk powinienem się udać ?

                Czyli jesteś w pyrlandii i oglądasz jak się koziołki trykają : )))

                Szkoda .
                Poznaniacy (przynajmniej Ci forumowi ) nie lubią Okrąglaka .
                Nie dałoby się jakoś tanio odkupić od nich?. U nas brak wybitnej architektury
                lat międzywojennych ,a oni nie są z tego bogactwa docenić.

                Ponoć bydgoszczanie świetnie się aklimatyzują w Poznaniu .
                Poza tym powodzenia

                Dalej odpowiedzi na cytaty:

                Kicikoci:
                „Inni forumowicze nie sa w stanie sprzac rezonansem
                swojego zycia z Twoim. Myslec o trapiacych Cie problemach
                tyle co Ty, i regularnie nawiazywac interakcje”

                -Prawda i tylko prawda.

                „Ja sam mialem
                taki posto-slowo-tok, atomskiego to nawet bylo tu kiedys
                tak pelno, ze polowie forum dzialal na nerwy.”

                -Nieprawda !!! Twojego słowotoku nie pamiętam ,a mnie wszyscy i zawsze
                kochali : )))))))))))))

                „Potem - w miare jak mija upojenie nowoscia - powoli się ograniczamy do
                wybranych dyskusji i zaczyna sie
                cieplejsza akceptacja starych forumowiczow.”

                -Dokładnie .Dni,miesięcy początków forum nie zapomnę . Dym był taki ,ze o 2 ,3
                w nocy „dyskusje” (głównie jednak napierdalanka bydgosko-toruńska )nikogo nie
                dziwiły . Na drugi dzień rano człowiek co przespał noc -nie poznawał forum
                : )))))))) Burzliwy okres ,z którego nic się nie zachowało . I dobrze ,bo
                patrząc na to co wyprawiałem ...
                Co by nie mówić .Piękne czasy . Aż dziw ,ze nie umarłem wtedy z głodu przez to
                forum : )))))))))

                Bydgoszcz była przez baaaaardzo długi czas na trzecim miejscu za Wrocławiem i
                Warszawą . Były wtedy na stronie głównej forum liczniki ,które podgrzewały
                dodatkowo ducha rywalizacji między miastami (szkodząc cokolwiek jakości
                dysput ).
                Z czasem jednak Bydgoszcz zwalniała ,a inne miasta przyspieszały . Wyprzedziła
                nas Łódź ,potem Kraków .Potem zlikwidowano liczniki (to znaczy są ,ale jakoś
                dziwnie liczą – mamy o z 10000 tysięcy mniej postów niż pól roku temu )i mają
                zupełnie inny charakter .

                „Dlatego glowa do gory. Nie lam sie, ale i innych za uszy przed tablice nie
                wyciagaj. Pozdrowienia.”

                -Sama prawda . Rodzinę trzeba jakoś utrzymać : )))))))))))))))))


                ispan:
                „Zastanawia mnie tylko po co Atomski wywolał tą potyczkę? Jaki miał w tym cel?
                jakiej oczekuje mojej reakcji?”

                -prowokacja została zrównoważona prowokacją : ))))))))))


                gulczas :
                „Mógłbym powiedzieć to samo, często ludzie (np. adamski czytaj atomski) mylą
                mnie, albo łączą z ispanem. Czemu?”

                -Ja nie mam takich problemów . Nikt tak wspaniale nie kontroluje tego co pisze
                i czuje : ))))))))
                Trudno pomylić .






Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka