ksantypa77
28.07.06, 11:31
I dostałam pracę, sama sobie załatwiłam, sama gadałam, umiałam się sprzedać,
ładnie mówić (to powiedział szef), zainteresować moją osobą, dokonaniami,
cechami charakteru, odpowiedzialnością, uczciwościa...możnaby tak długo gadać
(ale się pysznię!). Trwało to 45 minut, a ja nie wymiękłam. Życie jest
cudowne, prawda K.K.?