mcbera
18.08.06, 17:25
Nareszcie zwycięża zdrowy rozsądek a nie politykierstwo wśród lokalnych
polityków (z wyłączeniem posła Mężydło). Panowie, TAK TRZYMAĆ!
Marszałek Achramowicz ma rację twierdząc, że Bydgoszcz mało zgłosiła
aplikacji ale nie podał powodu takiego stanu rzeczy - powodem tym jest jego
niechęć do wspólnych działań z bydgoskimi organizacjami samorządu miasta i
samorządu gospodarczego (Izby Gospodarcze). Dla niego liczy się tylko Izba
Przemysłowo - Handlowa w Toruniu i Toruńska Agencja Rozwoju Regionalnego, to
te organizacje są narzędziem Pana Marszałka - to one opracowują materiały do
wniosków o środki UE, to TARR jest loikalnym narzędziem Polskiej Agencji
Rozwoju Przedsiębiorczości a organizacją tą kirują ludzie SLD. Losy lokalnych
Samorządów Gospodarczych i Agencji Rozwoju Regionalnego (w Toruniu i w
Bydgoszczy)Pana Marszałka interesował tyle, że Toruńska Agencja Rozwoju
Regionalnego i Izba Przemysłowo - Handlowa w Toruniu otrzymały od Pana
Marszałka lokale biurowe a ostatnio olbrzymi obiekt ( zwielkim nadmetrażem)
przy ul. Włocławskiej w Toruniu a Samorządy Gospodarcze Bydgoszczy tułają się
po różnych najmowanych lokalach biurowych, Sejmik Samorządu Gospodarczego
Województwa Kujawsko - Pomorskiego kierowany przez Marszałek M. Gęsikowską
jest traktowany przez Pana Marszałka marginesowo a Kujawsko - Pomorska
Agencja Rozwoju Regionalnego w Bydgoszczy na skutek m.in. braku
zainteresowani się jej losami upadła.
Panowie z PiS, PO, LPR i inni zwróćcie uwagę na te "narzędzia" - to ma
sens.