Gość: polonus
IP: 198.138.227.*
11.03.03, 17:41
A konkretnie chodzi o artykul:
www.wprost.pl/ar/?O=41698
Po kolei:
"
Uczniowie i studenci są redukowani do odgrywania roli przyszłych
bezrobotnych - ludzi bezradnych na konkurencyjnym rynku, zakładników dyplomu,
którzy łudzą się, że papierek otwiera im drzwi
do kariery. "
co za kretyn to na pisal za bezrobocie jest odpowiedzialny rzad i jego madra
polityka oraz powszechna korupcja rozpieprzani zakladow dl aprywatnych
korzysci a nie polska edukacja, absolwenci polskich szkol z powodzeniem
konkuruja na amerykanskim i brytyjskim rynku pracy, wiecej w firmie mojej
znajomej pod Londynem gdy zrobiono redukcja zatrudnienie wyrzucona
obsolwentow brytyjskich super uczelni a ja (UMK) zostawiono, wiecej
przykladow Ok, znajomy po UW dostal bardzo intratna pozycje w Californi w
osrodku naukowym przy budowie super komputerow inny w NY przy badaniach
genetycznych (bylo 5 osob na jedno miejsce po najlepszych miejscowych
uczelniach) w mojej firmie pracuja sami absolwenci polskich uczelni (tak bo
mamy tak niska jakosc edukacji). W USA sie glosno mowi ze panstwowa edukacja
osiagnela dno i za duzo czasu zajmuje walka z dragami i kurestwem...
Powszechan jest tez pogarda dla geekow (taki co co kolwiek wie), zostaje
garstka wysokoplatnych private schools.
Co za idiota to pisal??? A moze nie idiota tylko to propaganda?
"
Gdy dwustu polskim uczniom klas maturalnych dano do rozwiązania amerykański
test SAT (oceniający kompetencje na koniec szkoły średniej), uzyskali oni
wyniki nie przekraczające 300 punktów,
"
to ciekawe bo moj znajomy Polak (nazwisko pomine) dla jaj zdawal SAT w Phila
area i osiagnal najwyzszy wynik w historii okregu od 30 lat.
Ogladalem te testy sa na poziomie 7-8 klasy, jesli w ogole robiono te testy
to chyba debili sciagnieto, bo przecietny maturzysta z Polski by sie obrazil.
Ja bym sie obrazil w 8-miej klasie....
Jako ciekawostke podam za to ze pokazywalismy polska mature znjomemu
prawnikowi (jego zona jest nauczycielka w high school) i powiedziala ze nie
wyobraza sobie zeby ktokolwiek w USA (poza bardzo wybranymi osobami w bardzo
wybranych szkolach prywatnych!!) byly w stanie zdac nasza polska mature z
matmy!!! Byl w szoku!!
Dodam od siebie ze mialem przyjemnosc udzielac tu korkow z matmy i freshman z
Penn University (Marketing) nie byl w stanie rozwinac (a+b)2 a o (a+b)3 nie
slyszal nigdy w high school. Pytania o logarytmy dostal oczy wielkosci Morgan
Dollar'a z 1880 roku.
Inny asolwent gdy padla siec komputerowa w CC Ford nie byl w stanie odjac
recznie wskazania licznika o poprzedniego wskazania (mimo ze maja odejmowanie
na maturze-no kidding) gdy oddawalem samochod.
Tak kuresko oni sa tu wyedukowani, po 3 latcach tu jestem po prostu w szoku,
matma i fizyka sa tu postrzegane jako przedmioty geekow albo wcale nie
prowadzona albo w szcztkowym stopniu wiec jak myslenia matematycznie moze
stac powyzej w USA niz w Polsce???????
Slow mi brakuje artykul gleboko sponsorowany i obliczony, wlasnie na co?
Tylko prywatne uczelnie czegokolwiek ucza w USA, chyba ze test byl robiony w
USA na 10 najlepszych szkolach a w Polsce w pacanowie gornym i szkolach
specjalnych.
Innego wyjscia nie ma.
Alez sie manipuluja ta opinia publiczna w Polsce, jeszcze 4-ry lata temu byl
uwierzyl, ale za pozno widzialem te owoce amerykanskiej edukacji, za pozno na
wciskanie mi takiego kitu!
Czemu wiec w USA mamy dobrobyt bo na 4600 wyzszych uczelni (tak maja ich
kilka razy tyle na liczbe mieszkancow co w Polsce) jest okolo 50 naprawde
dobrych a to wystarczy !!!
A 3000 z nich to nawet nie szkola srednia w Polsce.