a_creep
12.10.06, 10:16
Już za miesiąc wybierzemy prezydenta Bydgoszczy, a kandydaci ciągle nie chcą
nas do siebie przekonać. Wydawałoby się, że porządna strona i program to pewne
minimum, a jak jest...
1. Konstanty Dombrowicz - strona jest (powiedzmy, że średnia), a na niej zarys
programu (7 stron).
2. Teresa Piotrowska - strona właściwie jest (gdzie skupia się na swojej
poselskiej działalności, ale sama strona całkiem ładna) i jest zarys programu
(jakieś 3 strony, gdyby drukować i jest to jedyny element świadczący o tym, że
kandyduje na stronie).
3. Roman Jasiakiewicz - strona jest (zawsze mnie denerwują latające menu i
grająca muzyka, raczej słaba), programu brak (jest kilka obietnic w wywiadzie).
4. Jan Rulewski - strony brak, programu brak (kilka mglistych zapowiedzi w
gazetach było).
5. Andrzej Walkowiak - strony brak, programu brak (ograniczył się do poparcia
jednego pomysłu Piotrowskiej).
6. Elżbieta Krzyżanowska - strony nie ma (nie wiem, jak liczyć
naszabydgoszcz.pl, szczególnie, że od wielu miesięcy nie ma aktualizacji),
programu nie ma.
Z 6 głównych kandyatów, na miesiąc przed wyborami, tylko 2 opublikowało zarys
swoich programów, tylko połowa ma jakiekolwiek strony internetowe. To chyba
nie jest zbyt dobrze... :S