cyferka00
16.12.06, 20:43
Nigdy nie byłam negatywnie nastawiona na tą instytucję (b. często korzystałam
z ich usług, po skończeniu edukacji - rzadko- na szczęście!) , ale od pewnego
czasu ręce opadają. Każde miasto/wieś/firma transportowa dąży do tego, aby
być jak najbardziej "skomunikowane", aby dostęp do środków transportów był
swobodny. Ale nie nasze miasto! PKS wiadomo, nie był nigdy bogatą firmą, ale
żeby mieć pieniądze trzeba wyjśc do ludzi którzy mają:) A tu "nasz" PKS
likwiduje przystanek przy Lewiatanie. Autobus jadąc od strony Kruszwicy nie
wjeżdża w ogóle do miasta i ludzie musza dygać z dworca na drugi koniec
miasta. Jeszcze trochę to w ogóle nie wjedzie do Radziejowa. Kierowcy w
autobusach też nie należą do najmilszych, a o stanie autobusów nie będziemy
pisać. A na dodatek, gdy prywatna firma przewozowa chce "wejśc" do naszego
miasta i świadczyć usługi, to niestety nie dostają pozwolenia. Dziwne, ale w
naszej metropolii prawdziwe. I niech nikt nie mówi, że ludzie nie jeżdżą
autobusami, bo nie jest tak źle, jak mówią. Dziś jechałam, to ludzie stali,
nie było miejsc siedzących wolnych...I tak na koniec: szczere życzenia dla
PKSu na nadchodzący rok: ŻYCZĘ CORAZ MNIEJ PASAŻERÓW W NADCHODZĄCYM NOWYM
ROKU 2007 R. Jak zbankrutują to może zrozumieją, aby być potrzebnym, trzeba
pracować dla ludzi, a nie odwrotnie (że pasażerowie są dla nich). Takie jest
moje zdanie. A Wasze? (całego mojego oburzenia nie oddałam w tym tekście, bo
nieładnie używać brzydkich słów:)) pozdrawiam