wodniak_r
22.12.06, 11:56
Wyśmiewacie się z octu na półkach
jak nie dobrze to dawniej nam było.
Teraz fajnie - wigilia na dworcu
tak to pięknie się wszystko skończyło.
A na rynku w Krakowie - grochowa
talerz zupy i kromka chleba.
Dach nad głową już nie potrzebny
Waszym zdaniem to mamy co trzeba.
U "Świętego Alberta" coś dają
więc są w kropce mieszkańcy dworcowi.
Taki dzień się zdarza raz w roku
wszyscy zatem są czujni, gotowi.
Dzisiaj dla nas dzień jest świąteczny
zaś dla Panów wigilia - wigilii.
Jutro przecież już czasu nie znajdą
tych bezcennych dla nich wręcz chwili.
Kolej w Polsce na szczęście państwowa
więc na dworcach wciąż jemy i śpimy.
Lecz co będzie gdy pójdzie pod młotek
gdzie wigilię, wigilii spędzimy?