Dodaj do ulubionych

ginekolog- krioterapia

18.01.07, 19:47
Witam,
powinnam poddać się krioterapii(wymrozić to i owo),
ale chciałabym poprosić Was o jakieś sprawdzone informacje.
Dzwoniłam na razie tylko do dr Wasilewskiego-
prowadził fajnie moją drugą ciążę i generalnie ma super markę.
U niego w gabinecie prywatnym koszt tej przyjemności
wynosi 350 zł.
Czy mogłybyście polecić jeszcze kogoś sprawdzonego?
Tak dla porównania.

Pozdrawiam
kinga
Obserwuj wątek
    • juli_s_t Re: ginekolog- krioterapia 19.01.07, 10:40
      Ja robilam u Sarapa, placilam 300 zl, ale to bylo jakies 3 lata temu.
    • ewa_sk Re: ginekolog- krioterapia 19.01.07, 23:30
      Ja będę robić u dr Marii Polak. Koszt 350 zł
      • ksantypa77 Re: ginekolog- krioterapia 02.02.07, 13:35
        Polecam. Też u niej robiłam, 3 lata temu, 300 zł. pełna kultura i pod blokiem,
        więc żabi skok!
    • byt_niebyt Re: ginekolog- krioterapia 21.01.07, 16:46
      Dzięki serdeczne za odpowiedzi.
      Wynika z tego, że koszt wszędzie podobny.

      Pozdrawiam,
      kinga
    • inia1972 Re: ginekolog- krioterapia 01.02.07, 22:37
      Ja w zeszłym roku robiłam w przychodni... hmmm, zapomniałam nazwę, ale to
      przychodnia przy tym samym parkingu co Akpol (przy Kamiennej) i Jysk. Zabieg
      przeprowadzała dr Kujawa na kasę chorych!!! Wszystko poszło dobrze, kontrole
      potwierdzają, że jest ok.
      • ewa_sk Re: ginekolog- krioterapia 05.02.07, 12:54
        Ale jesteś pewna że to było wymrazanie??Moja gin powiedziała, że wymrażanie nie
        jest refundowane przez NFZ.
        • ksantypa77 Re: ginekolog- krioterapia 06.02.07, 08:34
          Mi w przychodni powiedziano, że ogólnie mam spadać, bo (cyt.)"z taką małą
          nadżerką to się nie kwalifikuje na zrobienie wypalanki, a tym bardziej
          wymrażania", no i polazłam prywatnie, bo łaskę mi jakieś frumfidło będzie
          robić. Ja też słyszałam, że NFZ nie refunduje; kasa nie ważna, tylko zdrowie
          (tyle trąbią o profilaktyce i badaniach cytologicznych i raku szyjki macicy...a
          łachę robią:(((
          • jola_ep Re: ginekolog- krioterapia 06.02.07, 19:45
            > Mi w przychodni powiedziano, że ogólnie mam spadać, bo (cyt.)"z taką małą
            > nadżerką to się nie kwalifikuje na zrobienie wypalanki, a tym bardziej
            > wymrażania",

            A może mieli rację????
            W większości wypadków to, co wygląd na nadżerkę, nadżerką w sensie uszkodzenia nie jest! Jest to tylko przesunięcie nabłonka z wnętrza szyjki na zewnątrz. Nie jest to szkodliwe, nie zwiększa ryzyka powstania raka, co więcej - jest po prostu fizjologią.
            Można odróżnić nadżerkę od nieszkodliwej ektopii: wystarczy zrobić badanie kolposkopowe. Być może na NFZ jest to trudne. Zresztą nawet nie wiem, kto i gdzie w Bydgoszczy wykonuje takie badania.

            > (tyle trąbią o profilaktyce i badaniach cytologicznych

            Badania cytologiczne - tak. Oczywiście - najlepiej, jak będzie to oglądać ktoś doświadczony :) Nawet sposób pobrania i rodzaj narzędzia jest ważny. Znowu niestety nie wiem, gdzie w Bydgoszczy można zrobić naprawdę dobrze - jak ktoś wie, to bardzo proszę o linka :)

            Jeszcze jedno, zajrzałam na stronę Wojewódzkiego Ośrodka Koordynującego
            Program Profilaktyki Raka Szyjki Macicy w Białymstoku (to moje rodzinne miasto :) ). Podali tam czynniki ryzyka, nadżerki na tej liście nie ma.
            pkzr.ac.bialystok.pl/index.php?name=News&file=article&sid=4
            Sama miałam kiedyś małą nadżerkę, którą dla odmiany lekarz "państwowy" chciał wypalać (choć może naganiał prywatnie klientkę). Sprawdzony lekarz (do którego chodziłam w ciąży) odradził mi. Zalecił tylko cytlogię co pół roku. Po roku nadżerki prawie nie było, dwa lata później poszła w zapomnienie.

            Pozdrawiam
            Jola
      • byt_niebyt Re: do inia1972 11.02.07, 18:51
        Czy byłaś pacjentką dr Kujawy, czy przyszłaś do niej
        ze skierowaniem "z zewnątrz"?
        Jeżeli istnieje możliwość, żeby dostać się tam
        i wymrozić co trzeba na fundusz zdrowia,
        to fajnie byłoby skorzystać z takiej opcji.
        Bardzo proszę o informacje.

        Pozdrawiam,
        kinga
    • byt_niebyt Re: ginekolog- krioterapia 06.02.07, 14:26
      Dzięki, dziewczyny!
      Ja to od razu myślałam o prywatnym,
      bo też wiem, że nie refunduje tego fundusz.
      A może tylko niektórym?

      Pozdrawiam,
      kinga
      • inia1972 byt_niebyt 12.02.07, 09:24
        Odpisałam na maila.

        Czy zamrażanie i krio to to samo?
        Moja nadżerka była mała, nie trzeba było aż wypalać.
        • byt_niebyt Re: byt_niebyt 12.02.07, 10:08
          Witam!
          Bardzo dziękuję- czekam, bo jeszcze nic nie doszło.
          Mam nadzieję, że dojdzie...

          Tak, krio to wymrażanie.
          Podobno teraz zawsze można wymrozić- wielkość
          nadżerki nie ma znaczenia.
          Wypalanie to metoda bardziej niebezpieczna:
          wymaga narkozy, jest bolesna i pozostawia blizny.
          Nie zaleca się jej kobietom, które mają zamiar urodzić.
          Mojej koleżance szyjka w miejscu blizny nie rozwarła się
          w trakcie porodu i w końcu, po wielu godzinach koszmaru,
          zrobili jej cesarkę.
          Wygląda na to, że wymrażanie ma same zalety.
          Jedyna wada to koszt tego zabiegu.
          Dlatego też mało jest urządzeń.

          Pozdrawiam i dziękuję serdecznie,
          kinga

    • kaisog Re: ginekolog- krioterapia 14.02.07, 10:49
      Witam serdecznie,

      jesli chodzi o kwestie cytologii i wszelkie sprawy nadżerkowe moge polecic
      prof. Grabca. Jest ginekologiem położnikiem i onkologiem, wykrył u mnie bardzo
      wczesnie stan przednowotworowy - głęboką dysplazję szyjki macicy, a teraz mam
      cytologie w I grupie :) No a poza tym dzięki jego czujnej opiece donosiłam
      szczęśliwie ciążę, choć niewiele brakowało, żeby mały urodził się w 29 tyg.
      Pozdrawiam,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka