Dodaj do ulubionych

przykre ...

15.05.07, 22:19
zauważyłem , że najczęściej winny jest pieszy - "wyskoczył nagle na
jezdnię ... kierowca był trzeźwy ..."

sam fakt , że pieszy został potrącony na przejściu dla pieszych nie
wystarczy . wstrętne są tłumaczenia na obronę kierowców - "to życia dziecku
nie wróci" ...

KIEROWCA , KTÓRY POTRĄCIŁ PIESZEGO NA PRZEJŚCIU DLA PIESZYCH , ZAWSZE JEST
WINNY .

zwróćcie uwagę jak często komentuje się w Polsce takie wypadki - "wyskoczył
nagle na ulicę .. zatrzymał się i nagle wbiegł pod samochód ..." a faktem
jest , że nawet śladów hamowania nie ma . faktem jest , że kierowcy w Polsce
nawet inwalidy na skrzyżowaniu nie przepuszczą . faktem jest , że dzieciaków
mało kto na przejściu dla pieszych przepuści , nie często wcale nie
przyhamuje , gdy te piesi zbliżają się do skrzyżowania .

ciekawe , jakie są statystyki w porównaniu z innymi krajami - podejrzewam , że
o nich mało się mówi , bo musi to dla naszego kraju miernie wyglądać ..
Obserwuj wątek
    • kell99 Re: przykre ... 15.05.07, 22:29
      Niestety trzeba sie zgodzic... U nas dalej panuje przekonanie, ze pieszy to zlo
      konieczne. Przejscie przez wiele bydgoskich ulic moze przyniesc wiele mocnych
      wrazen. Szczegolnie osoby ktore przebywaly chwile za granica moga uwazac, bo u
      nas trzeba sie 3x upewniac, ze kierowca sie na pewno zatrzyma.

      Jest na to rada. Kazdy kto potraci pieszego z wlasnej winy (szczegolnie na
      przejsciu dla pieszych), powinien tracic prawo jazdy do konca zycia. Moze w
      koncu zaczna uwazac.

      A co do statystyk... to przeciez to masakra jak kilkadziesiat osob ginie w
      przeciagu tygodnia.
    • radca Re: przykre ... 15.05.07, 22:37
      Tak bardzo boje sie juz stawac przed przejsciem dla pieszych ( jak i rowniez
      bardzo niepewnie przejezdzam dalej ) - gdy stoi jedna lub wiecej osob w
      oczekiwaniu na przejscie...... oczywiscie jest to w naszym kraju.

      Jestem nauczony, ze nalezy przepuscic osobe czekajaca na chodniku - czyli
      zatrzymac sie i przepuscic pieszego .... a nastepnie jechac dalej .... co
      czynie....

      ... ale , ale mialem takie trzy przypadki - ktore mam ciagle w pamieci :

      1. przepuscilem na pasach ..... a z tylu za mna z ogromna szybkoscia nadjechal
      samochod osobowy i omijajac mnie w lewo - z ogromna szybkoscia przejechal przez
      pasy ..... myslalem ,ze " serce mi wyskoczy " - Bogu dzieki nikt nie zdazyl
      przechodzic jeszcze.

      2. Na Walach Jagiellonskich na wysokosci Zbozowego Rynku - jadac w strone miasta
      zatrzymalem sie - widzac duza grupe ludzi, aby mogli opuscic wysepke.
      W tym momencie po prawej stronie - przejechal z dosc duza szybkoscia Polonez
      i by ktos nie zgadl kto ? .... byl to woz policyjny

      3. Przepuscilem raz pieszych - a za chwile nadjechal samochod ciezarowy z
      plandeka ( na poznanskich numerach ) i wymanewrujacym ruchem przeciskal sie
      .... a kierujaca pojazdem obrzucila mnie stekiem wyzwisk :" inteligent sie
      znalazl "

      ... wiec ja sie pytam : jaka jest kultura jazdy ? Bedziesz zyczliwy - zle
      nie przepuscisz - niedobrze.... bo zdarzaja sie faktycznie osoby,ktore nie
      czekaja czy staniesz - same wskakuja-wtargna-wyskocza i prosto przed auto....
      majac na mysli,ze " mnie sie nalezy - bo takie jest moje prawo "

      radca
    • ethanak Re: przykre ... 16.05.07, 18:19
      Znam mamę tego chłopca który zmarł w wypadku.Chciałbym wyrazić swoje ubolewanie
      i żal z tego powodu...

      Nic nie usprawiedliwia kierowcy który nie zwalnia przed przejściem dla pieszych
      do tego stopnia by móc przed nim w pełni wyhamować.Jednak za złe nawyki
      polskich kierowców odpowiadają fatalne przepisy.Według przepisów kierowca ma
      obowiązek zwolnić przed pasami ale cały czas ma pierwszeństwo przed pieszym
      znajdującym się nawet przy krawędzi jezdni jeszcze na chodniku.W polskich
      przepisach drogowych istnieje zapis o "wtargnięciu na pasy" co jest według mnie
      totalnym nieporozumieniem.Sprawa powinna zostać postawiona w następujący
      sposób - pieszy ma zawsze pierwszeństwo na przejściu dla pieszych również
      jeżeli dopiero do niego dochodzi.Alo raczej - pierwszeństwo ma pieszy
      wykazujący zamiar przejścia przez przejście dla pieszych.I dodatkowo powinno
      się dążyć do ustawiania świateł przy "zebrach" albo nalepiej przejścia
      bezkolizyjne (podziemne , kładki) i oznaczania przejść ograniczeniami prędkości
      do 40km/h.W ten sposób zdefiniowane przepisy zmuszałyby zawsze kierowcę do
      zwiększonej uwagi na przejściach i tym samym stawiałyby jasno sytuację - pieszy
      potrącony na przejściu dla pieszych to ofiara łamiącego przepisy kierowcy.
      • radca Re: przykre ... 16.05.07, 18:47
        tak Ethanak... i tutaj poruszyles bardzo wazna sprawe

        radca
      • unsatisfied6 można pisac i pisac 16.05.07, 22:07
        ethanak napisał:

        > Znam mamę tego chłopca który zmarł w wypadku.Chciałbym wyrazić swoje
        ubolewanie
        >
        > i żal z tego powodu...
        >
        > Nic nie usprawiedliwia kierowcy który nie zwalnia przed przejściem dla
        pieszych
        >
        > do tego stopnia by móc przed nim w pełni wyhamować.Jednak za złe nawyki
        > polskich kierowców odpowiadają fatalne przepisy.Według przepisów kierowca ma
        > obowiązek zwolnić przed pasami ale cały czas ma pierwszeństwo przed pieszym
        > znajdującym się nawet przy krawędzi jezdni jeszcze na chodniku.W polskich
        > przepisach drogowych istnieje zapis o "wtargnięciu na pasy" co jest według
        mnie
        >
        > totalnym nieporozumieniem.Sprawa powinna zostać postawiona w następujący
        > sposób - pieszy ma zawsze pierwszeństwo na przejściu dla pieszych również
        > jeżeli dopiero do niego dochodzi.Alo raczej - pierwszeństwo ma pieszy
        > wykazujący zamiar przejścia przez przejście dla pieszych.I dodatkowo powinno
        > się dążyć do ustawiania świateł przy "zebrach" albo nalepiej przejścia
        > bezkolizyjne (podziemne , kładki) i oznaczania przejść ograniczeniami
        prędkości
        >
        > do 40km/h.W ten sposób zdefiniowane przepisy zmuszałyby zawsze kierowcę do
        > zwiększonej uwagi na przejściach i tym samym stawiałyby jasno sytuację -
        pieszy
        >
        > potrącony na przejściu dla pieszych to ofiara łamiącego przepisy kierowcy.

        można pisac i pisac , a ustawodwawców wyraźnie nie interesuje sprawa
        bezpieczeństwa przechodzących dzieci prze ulice ...

        ciepienie i śmierć kolejnych ofiar wypadku nie robią żadnego wrażenia na
        ustawodwawcach . dziecko mojego kuzyna zostało potrącone na przejściu
        dla pieszych - jest terz jak warzywko . bez ruchu , bez żadnej komunikacji z
        otoczeniem . pokarm przyjmuje w papce . winny wypadku ani razu nie odwiedził
        dziecka . o ile mi wiadomo , nie został w żaden sposób ukarany .


        dzisiaj , jadąc nakielską zostałem na przejściu dla pieszych wyprzedzony przez
        inny samochód - to wcale nie było coś nietypowego na naszych drogach .
        później słyszy się "pieszy wtargnął nagle na jezdnię" - zastanawia mnie
        na ile śmiertelnych przypadków w ten sposób "prawo polskie" chroni
        piratów drogowych przed konsekwencjami ich groźnego zachowania na ulicy .

        gdy moja żona z dziećmi zostali potrąceni przez samochód na przejściu
        dla pieszych na zielonym świetle , nie wpuszczono żony nawet na rozrawę -
        ot , polska sprawiedliwość . kierowca dostał za to ukarany mandatem w
        wyskości 200 zł . nie wiem , jak wyłumaczono ten wypadek , bo żona
        nie mogła uczestniczyć w rozprawie .
    • raolca Re: przykre ... 17.05.07, 10:16
      jak najbardziej się przyłączam!

      PASY TO JEST ŚWIĘTE MIEJSCE!

      sam codziennie jeżdżę i jestem na to bardzo wyczulony, żeby nie wyprzedzać przed
      pasami!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka