Gość: bodo
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
02.06.03, 09:59
Ok. 10 minut szukali pacjenta , którego uderzyła gałąź na Piotra Skargi .
Pacjentowi mocnp lała się krew z nosa i z ust . Przeczyślicli jakimś
ręcznikiem , postawili na nogi (!!!) i odprowadzili do karetki .
Co za szczęscie , ze ja szedłem drugą strona ulicy . Nie chciałbym takiej
obsługi naszych dzielnych sanitariuszy .
Z ust przechodniów padły słowa krytyki i na nasze pogotowie i na nasz rząd .
Czy jedno ma coś wspólnego z drugim?