Gość: cygne
IP: *.torun.sdi.tpnet.pl
02.06.03, 17:53
Sprawa, ktorą miałam możliwość z Tobą wyjasniac dotyczyła mojego wejścia na
konto "empucy" w skrzynce Gazeta pl.
Nie chciałam nigdy nic na ten temat pisać na forum, bo uważałam, że
wyjaśniłam ją z Tobą raz na zawsze. Ponieważ ciągle wraca jak bumerang musze
napisać jakieś krótkie wyjaśnienie,żeby moi szacowni adwersarze przestali
męczyc innych. Tak więc wybacz, że powołac się musiałam na oba nicki, których
używasz, poniewaz tak było równiez przy wyjaśnianiu w/w.
Samego wejścia nie będe opisywała, bo nie ma to znaczenia w sprawie.
Wystarczy, że stosowne wyjasnienie do empucego skierowałam, w którym biore
winę jednoznacznie na siebie. Dziwię się trochę ,że nie przeciąłeś tych
dziwnych opinii ludzi, których to nie dotyczyło w żadnym razie, a które są Ci
przeciez znane.
Poniewaz nie mogłam udowodnic tego, że ktoś celowo w ową sytuację mnie wrobił,
stosowne przeprosiny do empucego skierowałam i zostały przyjęte.
Jesli jest przestępstwo musi być motyw. Przez m-c byłam niejako w posiadaniu
możliwości wchodzenia na to konto, czego nie wykorzystałam, więc motywu nie
ma. Czy jest zatem przestępstwo? Czy ktoś z mądrych tu głów może mi wskazać
powód dla którego ja - cygne miałabym się włamywać na konto rzadko
pojawiającego sie tu empucego?
W dniu kiedy sprawa wyszła na jaw będąc zupełnie w błędnym przeswiadczeniu
użyłam go do żartu, to jednak równiez z właścicielem konta zostało wyjaśnione
i nie widzę konieczności tłumaczenia się z tego faktu przed kimkolwiek, a już
na pewno nie przed takim prostakiem jak atomski.
I na koniec do sator-arepo tylko:
Swojej wersji, która jest Ci znana nie zmieniłam do dziś w nadziei, że ta
niedorzecznośc ocierająca się o granice absurdu znajdzie wyjasnienie
korzystne dla mnie, że nareszcie dowiem się dlaczego ktoś, używając w tym
celu Dostojewskiego, taki może i w pierwotnym załozeniu - smieszny -kawał mi
zrobił.
Patrząc na to z dystansu, czas zrobił swoje, nie zalezy mi już na tym tak
bardzo. Cóż, różne przykre rzeczy ludziom się przytrafiają. Mnie przypadła w
udziale akurat taka. Trudno.
Chyba zgodnie z maksymą - Varium et mutabile semper femina - zmieniłam swój
stosunek do tej sprawy.
Myślę teraz, jeśli to nie był kawał, tylko wiodły mnie jakie "szatańskie moce"
znaczyłoby to, że "Rzymianie poszli (a ja z nimi) do domu" gdzie ktos kocha
Dostojewskiego.
Przed i w drzwiach Dostojewski, wewnątrz również. To niejako rekompensuje mi
wszelkie przykrości jakie mnie w związku z ta sprawą spotkały.
Świadomośc, że tu, na forum był ktos, kto tak jak ja, a może bardziej tego
pisarza sobie ceni.
pozdrawiam