Gość: oszukany
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.01.07, 17:13
Pensja posła to 9669 zł. Za pracę w komisjach (udzielają się w kilku)
dodatkowo otrzymują 10-20% uposażenia. Na wydatki związane z wykonywaniem
mandatu otrzymują 2471 zł miesięcznie. DIETA JEST WOLNA OD PODATKU I NIE MOŻE
BYĆ ZAJĘTA W DRODZE EGZEKUCJI. Na utrzymanie biura poselskiego każdy poseł
otrzymuje 10 150 zł, na noclegi poza miejscem zamieszkania i W-wą 7600 zł. Za
darmo ma pociągi i przejazdy komunikacją miejską, otrzymuje każdorazowo na
służbowe za granicę darmowe bilety w klasie biznes. Za darmo może wysłać 1500
listów rocznie. W 2006 roku poczta wystawiła Kancelarii rachunek na sumę 1,4
mln zł. Do obsługi 460 posłów Kancelaria zatrudnia od sprzątaczek i
hydraulików po ekspertów i prawników ponad 1200 osób. Ich średni zarobek (bez
dyrektorów i wicedyrektorów) to 3,9 tys zł.
Wydatki Kancelarii Sejmu w 2007 r. to 352,4 mln zł, czyli ponad milion więcej
niż w roku 2006. Połowa tych pieniędzy to świadczenia poselskie, reszta to
koszt działalności komórek poselskich.
(`Polityka')
Tanie państwo wygląda tak, że w budżecie na Kancelarię Premiera i 16
ministerstw przeznaczono 1,7 mld. zł tj o 300 mln więcej niż przed rokiem.
Powstały trzy nowe ministerstwa i 3 tys. nowych etatów. W urzędach centralnych
wzrosły wydatki na bilety lotnicze. Przybyło 100 samochodów służbowych.
Firmowe auta trzeba wymieniać na nowe po 5 latach, tylko dlaczego każdy
urzędnik musi przesiadać się do limuzyn klasy E?
prof. W. Kieżun, autorytet w dziedzinie zarządzania: "w Gabinetach polskich
prezydentów miast są hebanowe biurka, plazmowe telewizory, a na ścianach wiszą
prawdziwe dzieła sztuki. Natomiast kanadyjski premier ma takie meble jak
referent w jego kancelarii. Te standardy obowiązują w całej kanadyjskiej
administracji. "
("Polityka")
Lepper w roli wicepremiera kosztował nas ponad milion złotych. Ochrona na
okrągło 400 tys. do tego koszt utrzymania limuzyn ponad 100 tys., następnie 90
tys na zagraniczne podróże, 210 tys. loty samolotami rządowymi po kraju, no i
drobiazg, pensje Leppera i świty: 210 tys.zł
(`Polityka')
W rządzie premiera Marka Belki było tylko 83 doradców i asystentów
politycznych. W ekipie premiera Jarosława Kaczyńskiego jest ich już o ponad 60
proc. więcej.
(`Życie warszawy')
Na utrzymanie Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego w przyszłym roku wydamy
aż 160 mln złotych, czyli o 20 mln więcej niż potrzebował krytykowany za
rozrzutność Aleksander Kwaśniewski.
Na utrzymanie pana prezydenta podatnicy będą musieli wydać o 10 mln więcej niż
w tym roku. Będzie to też o 20 mln więcej niż w ostatnim roku prezydentury
Aleksandra Kwaśniewskiego - precyzuje Jolanta Szymanek-Deresz, była szefowa
Kancelarii Prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego.
Dlaczego, skoro miało być oszczędniej? Posłowie PiS, nie potrafią tego
wytłumaczyć, a Kancelaria również nie odpowiedziała na to pytanie.
Co składa się na tak ogromny budżet prezydenta? Na przykład na wynagrodzenie
dla pracowników. W okresie rządów Lecha Kaczyńskiego stan etatów w jego
kancelarii wzrósł z 280 do ponad 330. Dla nich Kancelaria chce kupić ponad 70
nowoczesnych laptopów i komputerów za kilkaset tysięcy złotych.
Na zakup nowych samochodów i remonty pomieszczeń dla nowych urzędników ma być
wydane prawie 18 mln. Inne wydatki to paliwo dla samochodów i rachunki za
telefony - 96 mln. Na odznaczenia Kancelaria chce przeznaczyć aż 3,7 mln.
Pieniądze pójdą też na utrzymanie rezydencji.
(`Metro')
Jeszcze przed ubiegłorocznymi wyborami prezydenckimi Lech Kaczyński twierdził,
że urząd prezydenta musi cechować pewien prestiż, ale uznał, że styl
Aleksandra Kwaśniewskiego jest zbyt wystawny.
Już w budżecie na 2006 rok na wniosek posłów PiS prezydencka kancelaria
otrzymała 150 mln zł. W roku 2007 ma być jeszcze więcej.