Gość: unsatisfied
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
19.06.03, 21:42
Nikt nie zaprzeczy , że za komuny edukacja nie słuzyła selkcji negatywnej .
Nie uczyła myślenia ,stąd to pytanie na polskim "co autor miał na myśli" , bo
nie mozna było uczniowi myśleć . Charakteryzowała się masą przedmiotów
obowiązkowych , by uczeń nie miał czasu na rozwijanie własnych zainteresowań .
By zmusić go do nieuczciwości tzn. do ściągania .
Kształciła lojalnych obywateli i "lejących wodę" partyjniaków .
Uczyła oszukiwać ( ściąganie ) , podlizywać się ( bez tego średnio przeciętny
nie miał szans , a i zdolniejszy o ostrzejszym języku też zostawał
wyeliminowany ) .
A czym ta edukacja różni się dzisiaj . Obawiam się , że niczym lepszym .
Byc może jest większa ilośc przedmitow , więcej językow i więcej bylejakości.