Dodaj do ulubionych

problem z kocią łapką

12.09.07, 10:11
miesiąc temu moja 5-miesięczna kotka miała wypadek - przestraszyła
się suszarki do włosów i wykonała niefortunny skok. Na skutek tego
uraziła się w łapkę - wyglądało to groźnie, bo kicia po kilku
krokach siadała i nie chciała/mogła chodzić. Została oczywiście
zaniesiona do weterynarza. Łapka została dokładnie obadana, ale nie
stwierdzono żadnego poważnego uszkodzenia ani złamania.Mogło to być
stłuczenie lub naciągnięcie ścięgna.Niemniej przez kilka dobrych dni
utykała na tę łapkę. Później obie zapomniałyśmy o wypadku.
Niestety kilka dni temu problem kociej łapki powrócił. Czasem kotka
budzi się w nocy z krzykiem i trzyma w górze uszkodzoną poprzednio
łapkę.Zastanawiam się , więc co ją budzi - ból, czy jakiś skurcz?
Ale prawie zaraz daje sobie tę łapę dotykać, oglądać, nie utyka na
nią,przeciąga, skacze po meblach i ogólnie zachowuje się jak zdrowy,
zadowolony z życia kociak. Skąd więc ten krzyk? Może ktoś spotkał
się z czymś podobnym? Będę wdzięczna za wszelkie sugestie.
Obserwuj wątek
    • monikawet Re: problem z kocią łapką 12.09.07, 15:20
      Warto wybrać się do lek.wet.Było robione wcześniej Rtg łapki?Bez tego raczej
      trudno wykluczyć jak dalece postąpił uraz..Być może doszło do
      zwichnięcia,naderwania więzadła,może powstał jakiś odłam kostny....Ale to
      wszystko można stwierdzić u lekarza..
    • avasawaszkiewicz Re: problem z kocią łapką 13.09.07, 10:57
      Po jak długim czasie powrócił problem? Czy łapka nie była usztywniona po
      pierwszej wizycie u lekarza? Czy teraz niefortunny skok nie mógł się powtórzyć?
      Czy zauważyłaś aby kotka inaczej teraz skakała tak aby nie obarczać zanatto tej
      łapy?
      Pozdrawiam - Ava
      • maruda2 Re: problem z kocią łapką 19.09.07, 21:49
        Witam i dziękuję za zainteresowanie
        Łapka kotki nie była usztywniona po wypadku, ale kicia miała mieć
        ograniczone możliwości chodzenia i tak też było. Zresztą sama,
        instynktownie chyba, przez pierwsze dwa dni prawie nie ruszała się
        bez potrzeby.
        Łapka dała o sobie znać po mniej więcej miesiącu od tego skoku.
        Zbiegło to się z włączeniem przeze mnie suszarki do włosów (
        wcześniej tego nie robiłam), która przestraszyła kotka. I dlatego
        podejrzewam, że to ma podłoże psychiczne. Zastanawiam się tylko, czy
        to możliwe?
        Aha - kicia w żaden sposób nie pokazuje, że coś ją boli,przeciwnie
        właśnie niedawno zaczęła coraz odważniej i wyżej skakać po meblach w
        domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka