bantustan1
11.08.07, 11:40
"najgorsze = to do Bydgoszczy wrócić"
Tak Wprost w zeszłym numerze wyśmiał Bydgoszcz.
Napisali, że "biedny" Grzeskowiak, usunięty z szefa Euro 2012, musi
teraz niestety do Bydgoszczy wracać. A tego by Mazurek&Zalewski
najgorszemu wrogowi nie życzyli :-)
W podobnym tonie źle o Bydgoszczy wypowiadał się kiedyś detektyw
Rutkowski "..taka małą pipidówka jak Bydgoszcz.".
Skąd takie złe nastawienie do Bydgoszczy, w koncu większej od
Torunia i przeświadczenie i jej nieatrakcyjności i byciu pipidówką?
Myślę, że wcale nie liczy się nominalna, statystyczna wielkośc
miasta, ale jego styl, atmosfera, klasa (lub jej brak). I własnie ta
bezstylowość i brak klasy są przyczyna tak złych opinii Mazurka,
Zalewskiego, Rutkowskiego i innych - o Bydgoszczy.