swiniopas6
02.09.07, 09:36
Chyba jeszcze w Bydgoszczy on tam jest? Kolega z lawy
szkolnej, podobno przyzwoicie sie zachowal w czasach
Drang und Sturm, w nagrode w nowych czasach przeniesiony
do Gdanska ale tam dlugo miejsca nie zagrzal. Mam dla niego
genialny tekst, prosze aby go szybko sciagnal bo ta lokalna
gadzinowka wycina wszystko co moje. No i prosze sie ustosunkowac!
cytuje:
Kaczor obrócił wrogą pułapkę na swoją korzyść, a przynajmniej na to
wygląda. Jego ludzie zastawili pułapkę na Leppera, po czym Krauze
zastawił pułapkę na Kaczora, po czym Kaczor tak wszystko poustawiał,
że opozycja z mediami okazały się bandą naiwniaków, a Krauze boi się
wrócić do kraju :D
Oto moje WNIOSKI w JESZCZE NOWSZEJ, ulepszonej WERSJI, uzupełnionej o
odpowiedzi na pytania wielu użytkowników tego forum...
DRAMATIS PERSONAE:
<> Kaczmarek - kłamca i zdrajca, żołnierz w bandzie Krauzego.
Dowiaduje się 5 lipca na spotkaniu w Min. Sprawiedliwości o planowanej
następnego dnia akcji i uznaje, że warto o tym poinformować swojego
mocodawcę, "najlepszego płatnika", Ryszarda Krauze [który potem
ostrzega Leppera]. Potem Kaczmarek kłamie pod przysięgą, że go tam nie
było, a następnie przed spec-komisją wymyśla niestworzone cuda,
powołując się na billingi rozmów Ziobry z dziennikarzami, co daje
wszelkie podstawy przypuszczać, że to Kaczmarek mógł stosować
nielegalne podsłuchy wobec ludzi w rządzie. Zatrzymany odmawia zeznań,
bo wie, że mówiąc cokolwiek by się spalił [gdyby powiedział, że na
komisji mówił prawdę, zostałby oskarżony o kłamstwo wobec
prokuratury... a gdyby powiedział, że w prokuraturze mówił prawdę, to
by się okazało, że na komisji gadał bajki]. Wypuszczony, zapewne po
to, aby nie mógł być przerobiony na "męczennika totalitarnego reżimu",
jest teraz bohaterem dla Giertycha i jego biało-czerwonego śmietniska
i dalej brnie w swoje kłamstwa. Coś mi mówi, że wypuszczając to
towarzystwo z paki, Kaczor podpuszcza wszystkich swoich przeciwników,
aby jeszcze bardziej podskakiwali, aby poszli jeszcze dalej dróżką
konfabulacji Kaczmarka, po czym znowu im przywali - tak samo, jak
wypuścił Kaczmarka, aby ten opowiadał niestworzone rzeczy na spec-
komisji i w mediach, żeby opozycja i wrogo nastawieni dziennikarze za
tym poszli, a potem oberwali twardymi dowodami, jakby za karę, że
uwierzyli kłamcy, a nie PiS. Ach, te kacze intrygi!
<> Giertych - hipokryta. Człowiek, który na sztandarach ma najwyższe
możliwe hasła chrześcijańskiej moralności i patriotyzmu, ale na
premiera RP promuje kłamcę, konfabulanta i zdrajcę. Tym samym, kopie
sobie polityczny grób, zgodnie zapewne z intrygą Kaczora.
<> Tusk - szczekacz i opluwacz. Przed ujawnieniem dowodów na podłość
Kaczmarka, groził prokuratorom i innym funckjonariuszom organów
ścigania, że PO nie puści płazem tego, iż biorą udział w zatrzymaniu i
przesłuchiwaniu Kaczmarka, gdyż to są mroczne intrygi premiera
Kaczyńskiego. Oczekuję, że Tusk-plusk odszczeka swoje groźby, które
uczynił w stylu bossa mafii. Jeśli tego nie zrobi, to obawiam się, że
PO zostanie rozstrzelana w kampanii wyborczej przez spoty reklamowe
PiS-u oraz wielu prawicowych dziennikarzy. Zgodnie zapewne z intrygą
Kaczora! Natomiast słowa ministra Ziobro [o tym, że mają coś na Tuska]
każą nam się zastanowić, czy czasem Tusk nie miał interesu w
zastraszaniu prokuratury, aby ta siedziała cicho, w obawie o swoje
stanowiska po wygranych przez PO, lidera sondaży, wyborach.
<> Komorowski - niezbyt bystry człowiek. Po konferencji prokuratury
stwierdza, że był to jednostronny sąd, bo drugiej stronie nie dano się
wypowiedzieć. Oczywiście zapomina przy tym, że "druga strona" miała
wiele dni na opowiedzenie swojej wersji wydarzeń w wywiadach i
artykułach, spec-komisji i prokuraturze [jeszcze jako świadek],
opowiadając niestworzone rzeczy i zjednując sobie swoimi opowiastkami
większą część mediów oraz całą opozycję. A ten teraz mówi, że
Kaczmarkowi nie dano się wypowiedzieć. Z tego powodu oficjalnie
ogłaszam pana Komorowskiego człowiekiem o niskiej inteligencji. Bo nie
chcę go posądzać o złą wolę. Ma tak dobroduszną twarz, po prostu nie
wierzę, aby była w nim krzta złej woli... <śmiech>
<> Kalisz - cwaniak. Punktuje PiS, ale stwierdza otwarcie, że dowody
przedstawionę przez prokuraturę - mimo, iż były przekazane w formie
politycznego show - pokazują jak na dłoni, że Kaczmarek kłamał. Nie
broni Kaczmarka, z czego wniosek, że zatrzymani ludzie to nie ludzie
SLD. W takim razie czyi?
<> Krauze - to jego ludzie, podobnie jak zapewne wielu w PO,
przypomnijmy sobie jak zaciekle bronił Kaczmarka i wykpiwał oczywiste
dowody Komorowski. Krauze zresztą cwany gracz jest. Jeden z głównych
pająków całej szarej sieci. Lepper mu pewno ani ziębi, ani grzeje, ale
gdy jego wierny sołdat, tow. Kaczmarek, przyniósł mu wiadomość o
akcji, Krauze uznał, że to jest coś, czym można rozwalić rząd! I
dlatego zadzwonił po Woszczerowicza - aby ten ostrzegł Leppera i cała
akcja wzięła w łeb, a koalicja się rozpadła bez szans na ponowne
sklejenie. Intrygant, intrygant... ale Kaczor lepszy intrygant. I
dlatego żołnierze Krauzego mają postawione zarzuty, a on nie wraca do
kraju. Kto wyszedł cało z tej intrygi, panie Krauze? Podobno akcje
jego firm straciły prawie 700 mln zł na giełdzie przez tę aferę. Teraz
z mozołem odrabiane są straty. A można było siedzieć cicho, panie
Krauze.
<> Maksymiuk - jeszcze większy cwaniak od Kalisza. Próbuje wybielić
siebie, zrzucając całą winę na Leppera i Woszczerowicza. Ale to mu
raczej nie pomoże, chyba że zacznie sypać. Albo rozwali Samoobronę i
przejdzie z dużą ilością posłów do PiS... co oczywiście byłoby
Kaczorowi na rękę.
<> Lepper - oślizgły klaun. Twierdził, że w Polsce jest gorzej, niż w
Iraku za Saddama i w Rosji za Stalina. Co zadziwiające, większość
mediów, cała opozycja oraz duża część inteligencji - pomimo braku
masowych mordów - zdaje się podzielać ten pogląd. Ale na niego nie
zagłosują, bo został przez Kaczora zjedzony i wydalony - zgodnie
zresztą z intrygą Kaczora! Teraz siedzi cicho pod jakimś kamieniem.
UPDATE: Lepper wychynął spod kamienia, pluje, szczeka i kłamie. Na
przykład twierdzi, że Kaczyńscy byli zamieszani w aferę Telegrafu [tak
służby na usługach postkomuny i salonu chciały Kaczorów zdyskredytować
kiedyś] i że są bogaczami... hmmm... to najdziwniejsi bogacze, jakich
świat widział, co przez 15 lat już żyją skromnie, nie korzystając ze
swoich rzekomych milionów. Andrew twierdzi też, że artykuł 19 ustawy o
CBA zabrania Ziobrze informować kogokolwiek o akcjach CBA - czyli
kłamie, bo ten artykuł o niczym takim nie mówi, co wykazuję cytując go
w dalszej części tego tekstu [znamienne, że Lepper wogóle nie
zacytował tego artykułu]. Lepper działa zapewne zgodnie z
oczekiwaniami Kaczora, wystawia się tym coraz bardziej na kolejny
cios. Idąc w zaparte, ustawia się wbrew [rzekomo] posiadanym przez
prokuraturę, dodatkowym dowodom. Czyli ustawia się pod zawieszonym na
sznurku, potencjalnie istniejącym, 16-tonowym ciężarkiem, niczym na
filmach Monty Pythona. Wypełz spod kamienia... i zapewne nie skończy
się to dla niego dobrze.
<> Pitera - kobieta-żółw, najgorszy refleks III RP. Na konferencji
prasowej około południa pyta się co robił Kaczmarek u prezydenta i
twierdzi, że dotychczas rząd nie odpowiedział na to pytanie, podczas
gdy rankiem zostało ujawnione, że miało tam miejsce wcześniej umówione
spotkanie z Wassermannem i Bochenek w sprawach dotyczących
bezpieczeństwa. Nie chcę Piterze zarzucać bezczelnego kłamstwa,
dlatego po prostu zarzucam jej kiepski refleks. "Atak" na serio - PO
jest zagoniona do rogu i bezrozumnie brnie w swoje kłamstwa, licząc na
to, że zapatrzeni w nią wyborcy, zadufani we własną "światłość i
lepszość", nie zauważą, że są bezczelnie okłamywani. Jeszcze raz -
PITERA KŁAMIE. Rano zostało powiedziane co się działo u Prezydenta, a
ona ogłasza, patrzą