Dodaj do ulubionych

Wasza pycha szkodzi miastu

30.09.07, 15:51
Piszę o ostatnim, dość nagłośnionym sukcesie Torunia w konkursie
Rzeczpospolitej. Pomijając obiektywną pozycję tego miasta na mapie
turystycznej (która lokuje go w grupie miast małych, co najwyżej
średnich), trzeba przyznać, że zdolności autopromocyjne,
marketingowe i pijarowskie stoją w nim na najwyższym poziomie.

Z perspektywy socjologicznej są one jednak bardzo złe, a nawet
fatalne! Jako wieloletni badacz tych kwestii mogę stwierdzić, że
sztuczne powiększanie swej rangi prowadzi często do odwrotnych
skutków, albowiem wiąże się z zatraceniem poczucia proporcji, a
nawet: rzeczywistości. Dlatego kreowanie się na stolicę województwa
wkrótce może wyjść bokiem; jako silniejszy partner, Bydgoszcz i tak
da sobie radę, a opanowany chorymi ambicjami Toruń będzie stopniowo
izolowany jeśli nie wśród decydentów (jaka jest atmosfera
polityczna, każdy widzi), to przez zwykłych ludzi. Już teraz do
Torunia przylgnęła opinia miasta zaściankowego, siedziby oszołomów,
co wyraża pogardliwe określenie: Moherowo. I nie jest to określenie
(jak chcieliby niektórzy torunianie) bydgoskie, lecz spotykane w
całym kraju.

Reasumując, sztucznie nadmuchane ambicje nie wykreują nowej
rzeczywistości, są tylko jej zaklinaniem. Pojawiła się moda,
urastająca do rangi sprawdzonej filozofii działania, że można z
powodzeniem wypromować wszystkie, nawet najmniej wartościowe rzeczy.
Powstaje tylko kwestia sprawności, zasięgu, intensywności działań
promocyjno-marketingowych. Otóż nie: jeśli chcemy być, dajmy na to,
stolicą komiksu, musimy prezentować FAKTYCZNE osiągnięcia na tym
polu, mieć wielu znanych rysowników itp. Pokazywanie non-stop
jednego komiksu, spamowanie na jego rzecz, opłacanie pochwalnych
artykułów na jego cześć nie sprawi, że staniemy się tym, kim chcemy.

Może uwierzyć w to całe społeczeństwo na krótko, lub część
społeczeństwa na długo. Ale nie całe społeczeństwo na zawsze.

Znany socjolog.
Obserwuj wątek
    • weltire Re: Wasza pycha szkodzi miastu 30.09.07, 16:01
      Mam nadzieję, że przeczyta to cytowany pan socjolog i puknie się (z
      socjologiczną celnością ;) w sam środek czółka.
      • patriota_lokalny Re: Wasza pycha szkodzi miastu 30.09.07, 21:28
        weltire napisała:

        > Mam nadzieję, że przeczyta to cytowany pan socjolog i puknie się (z
        > socjologiczną celnością ;) w sam środek czółka.

        Może i przeczyta, ale z pewnością nie puknie się w głowę, bo tekst nie dość, że
        jest lepszy, to jeszcze ma zabarwienie humorystyczne.
        Weltire, co ty jesteś magistrem socjologii, że takie teksty piszesz/ napisz do
        redakcji "Gazety Wyborczej" w Toruniu! Skoro bydgoska "Wyborcza" pozwoliła na
        pisanie Zadrożnemu, to może w Toruniu w imię budowanie dwumiasta (ich ulubiony
        argument) umieszczą w wydaniu papierowym to, co napisałeś?
    • pomeranus1 Niewiele chyba zrozumiałes, weltire. 30.09.07, 21:45
      Niewiele chyba zrozumiałes, weltire.
      Czym innym jest promocja na zewnatrz (a ta jest wskazana) oraz
      postrzeganie Torunia przez innych mieszkancow naszego kraju (co cie
      chyba nie interesuje), a czym innym rzeczowa rozmowa w wewnetrznym
      gronie mieszkancow o jego problemach. Gwarantuje ci, że w
      wewnetrznych dyskusjach znacznie WIECEJ sie narzeka i marudzi niz w
      Bydgoszczy.

      Przy okazji: czy podważasz ogólnopolskie badania GW z maja 2007 o
      wizerunku poszczegolnych miast oczami mieszkancow 16 miast w Polsce?
      W g nich Bydhgoszcz jest 2 od konca miastem postrzeganym w Polsce, a
      w niektórych kategioriach - ostatnia. Torun -odwrotnie.

      Zamiast zaklinać rzeczywistosc, ze to nieprawda, może by po prostu z
      ludzmi od socjologii, czy krakowskiej Eskadry nie zadzierac, tylko
      ich wysłuchac?
      • tlss to ty chyba nie zrozumiałes 30.09.07, 21:54
        Zwracam uwagę iż, fachowcy z Krakowa nigdzie nie pisali że jesteśmy
        miastem średnim, oraz nie pisali o promocji torunia.
        No chyba że masz takie materiały to się nimi podziel.

        • weltire Re... 30.09.07, 22:51
          "Przy okazji: czy podważasz ogólnopolskie badania GW z maja 2007 o
          wizerunku poszczegolnych miast oczami mieszkancow 16 miast w Polsce?
          W g nich Bydhgoszcz jest 2 od konca miastem postrzeganym w Polsce, a
          w niektórych kategioriach - ostatnia. Torun -odwrotnie."

          Nie rozumiem, co to znaczy, że jesteśmy drugim "postrzeganym" miastem. -Dobrze?
          -Źle? A może chodzi o to, czy -"postrzeganym" w ogóle?
          Zabierasz głos w ściśle określonym temacie, nie posługując się terminami, które
          są niezbędne, aby w ogóle podjąc merytoryczną dyskusję.

          Otóż wydaje mi się, że Toruniowi zależy głównie na tym ostatnim, i nie do końca
          patrzy na konsekwencje. Niczym gwiazdka estrady, sprytnie podsyca
          zainteresowanie sobą tylko po to, by "było głośno". Pamiętam wypowiedź
          prezydenta Zaleskiego, który cieszył się z marketingowego potencjału Radia
          Maryja, dzięki któremu miasto zyskuje jednoznaczny punkt medialnego odniesienia,
          wyrazisty "brand". Nie ważne skojarzenia - ważny sam efekt rozgłosu, siła
          przebicia na forum krajowym, które daje poczucie bycia w centrum uwagi. I trudno
          się z nim nie zgodzic.

          "Zamiast zaklinać rzeczywistosc, ze to nieprawda, może by po prostu z
          ludzmi od socjologii, czy krakowskiej Eskadry nie zadzierac, tylko
          ich wysłuchac?"

          Dlaczego uważasz, że mój kpiarski tekścik "zadziera" z ludźmi z Eskadry -
          przecież słowa o nich nie napisałem. Zbyt daleko sięgasz w asocjacjach - jeśli
          nie zrozumiałeś, że piłem głównie do Torunia, to nic nie zrozumiałeś.

          • radca-prawny Re: Re... 01.10.07, 10:14
            Trzeba robić jak najwięcej w sprawie promocji Bydgoszczy
    • pit771 Dobrze ujęte, toruńska mitomania 01.10.07, 10:15
      budowanie mitów o swoim miescie, małomieszczańska specjalność
      torunian , w stylu jakie to ono "jest wielkie"
      (bo aż 200.ooo mieszkańców - 20 czy 30 miejsce w Polsce? ), jakie
      polskie ( założyli je krzyżacy i to nie z miłości do Polski), jakie
      uniwersyteckie ( importowany - powstał po II wojnie swiatowej)
      Tak się buduje image prowincjonalnego miasta, którym zarażony jest
      też umiłowany K.D.
      Przy takich działaniach toruńskich polityków idea dwumiasta jest
      propagandowa bzdurą.
      • pit1233 Re: Dobrze ujęte, toruńska mitomania 01.10.07, 11:11
        Trzeba rozróżnić "pychę" od lokalnego patriotyzmu.
        Naganne jest traktowanie Torunia i nie tylko jego "z góry" jako "wsi
        z tramwajami". Poza wyrazistością, Toruń posiada pewien potencjał,
        którego nie można lekceważyć. Jednak w regionie, poza kilkoma
        wskaźnikami jak liczba turystów, czy kultura teatralna to miasto nie
        przewyższa Bydgoszczy nie tylko w ujeciu bezwzględnym, ale często
        także względnym (na mieszkańca).

        My po prostu nie znamy swojego miasta, nie wierzymy w siebie, nie
        jesteśmy dumni z Bydgoszczy, choć moglibyśmy.
        Poddawanie się stereotypom, malkontenctwo w Bydgoszczy króluje i
        przez to nie tylko nie potrafimy odkrywac swojego miasta, chlubić
        się nim, ale też jesteśmy wrażliwi na mity. Skoro sami nie potrafimy
        znaleźć plusów Bydgoszczy, to czego oczekujemy od innych, a tym
        bardziej od Torunia, który traktuje nas za rywali, a nie sąsiadów z
        dwumaista ?
        Prez. Zaleskiemu wymsknęło się kiedyś,że Bydgoszcz jest potrzebna
        Toruniowi jako "zaplecze ludnościowe". Tak, dla zapełniania sal w
        instytucjach kulturalnych, w ławkach studenckich na uniwersytecie,
        dla postrzegania Torunia jako "metropolii o 700 tys. liczbie
        mieszkańców"
        Im Bydgoszcz jest
        bardziej "mierna", "brudna", "niewykształcona", "nieciekawa", "szara
        ", tym bardziej zyskuje Toruń jako "naturalna, historyczna stolica
        regionu". Inne mity twierdzą, że "rozwój Bydgoszczy to historyczna
        niesprawiedliwość", ponieważ odbywał się "kosztem Torunia".
        W takie i inne brednie wielu torunian święcie wierzy, a w połączeniu
        z tradycyjną megalomianią (Toruń jest perłą, to miasto
        najpiekniejsze, najlepsze, należą mu się przywileje, jak za czasów
        krzyżackich i państwa Jagiellonów) jest przyczyną spoglądania na
        Bydgoszcz z góry. Wg torunian nieistotna jest oczywista różnica
        potencjałów, liczy się to, które miasto jest "szlachetniejsze".

        A zatem, czy za "pychę" ma być traktowana chęć uzyskania uznania
        dla Bydgoszczy w regionie ? Nie mówię, że w kraju, znajmy nasz
        miejsce w szeregu. Choć nawet tutaj jest kilka elementów, w których
        Bydgoszcz się wyróżnia, ale kto o tym wie ?
        1. Największy park w Polsce (830 ha, wobec np 620 ha Parku Śląskiego
        w Chorzowie).
        2. W Bydgoszczy jest najwięcej zabytków hydrotechncznych.
        3. Ośrodek wojskowy - 1-3 w kraju

        Czy mamy się kajać, że kochamy swoją małą ojczyznę, że jesteśmy
        przecież miastem największym, nawet z liczbą studentów większą, niż
        w zsumowanym Toruniu, Włocławku i Grudziądzu ? Może to dziwne, ale
        tak jest. Zainteresowanych odsyłam do stron GUS
        www.stat.gov.pl/bdr/wybrane_cechy.wyswietl?p_zest_id=104920&p_typ=HTML

        Generalnie zawsze było dziwne, że Bydgoszcz w ogóle istnieje i się
        rozwija, leżąc "koło Torunia".
        Jak to się stało, że koło "miasta hanzeatyckiego" powstała i wzrosła
        Bydgoszcz ?
        Jak to się stało, że w polskim Księstwie Warszawskim powiatowy Toruń
        podlegał Bydgoszczy ?
        Jak to się stało, że w XIX wieku Bydgoszcz przegoniła Toruń ?
        Jak to się stało, że pierwsze uczelnie wyższe powstały w Bydgoszczy
        (1906), a nie w Toruniu (1947) ?
        itd.

        Problemem naszego miasta jest generalne przeciwne




        • pit1233 Re: Dobrze ujęte, toruńska mitomania 01.10.07, 11:13
          Problemem naszego miasta jest generalna przeciwna od Torunia
          percepcja siebie i swojego miasta.


          • pit1233 Re: Dobrze ujęte, toruńska mitomania 01.10.07, 11:27
            Wydaje mi się, że pomocą w tym, abyśmy uwierzyli i docenili
            Bydgoszcz są jej TRADYCJE - mało znane, ale często bogatsze od
            Torunia.
            Toruń chwali się historią, ale to Bydgoszcz np była siedzibą
            księstwa piastowskiego, podczas gdy Toruń stworzyli, zbudowali i
            wypromowali wrodzy Polsce krzyżacy.

            Mogę przedstwić poniżej poszczególne tradycje, tylko proszę o
            sygnał, czy ktoś jest w tym zainteresowany ?


            • niebieski.kapturek Re: Dobrze ujęte, toruńska mitomania 01.10.07, 11:39
              > Mogę przedstwić poniżej poszczególne tradycje, tylko proszę o
              > sygnał, czy ktoś jest w tym zainteresowany ?

              BARDZO :)
              • bantustan1 Na forum panuje BYD_GOS_KA mitomania. 01.10.07, 12:16
                Na forum panuje BYDGOSKA mitomania.
                Wszystkie fakty i te dotyczace lotniska i BiT i badan sa
                pzrekręcane. Zawsze tak, by przywalic Toruniowi. Widac jednemu czy
                dwóm, ktorzy zawłaszczyli to forum, forma ciagłego walczenia ze
                wszystkimi dookola odpowiada.
                • niebieski.kapturek Re: Na forum panuje BYD_GOS_KA mitomania. 01.10.07, 12:20
                  R O F L :DD

                  Ciekawe, czy zauważyłeś, że to BYD_GOS_KIE forum ?

                  > Zawsze tak, by przywalic Toruniowi.

                  Nie mierz wszystkich swoją miarą...
                  • bantustan1 Re: Na forum panuje BYD_GOS_KA mitomania. 01.10.07, 13:43
                    Powiem ci, ze 80% wpisow na forum torunskim sa z Bydgoszczy.
                    zazwyzcaj wysmiewaja i dyskredytuja miasto Torun.
                    Forum Bydgoszcz zostało zawłaszczone przez 1-2 ujadaczy
                    nienawidzacych Torun. I wszelkie dyskusje ida w tym kierunku. A co
                    dziwne, admin jakby ty sie cieszyl bo ich wspiera, atakow "nie
                    zauważa", trwa wręcz astraszanie przez internaute "leszek21".
                    Natomiast wszelkie komentarze torunskie sa wycinane.

                    • niebieski.kapturek Re: Na forum panuje BYD_GOS_KA mitomania. 01.10.07, 14:02
                      No widzisz, a tym razem tutaj wycięto moją odpowiedź na ten post. I
                      nie wiem, dlaczego.
        • tech80 proszę o ciąg dalszy bo tekst urwało 01.10.07, 11:21
          mniemam ,że edytor ograniczył długość wpisu
          • pit1233 Re: proszę o ciąg dalszy bo tekst urwało 01.10.07, 12:24
            A zatem rozpoczynamy opis tradycji bydgoskich.
            Bydgoszcz posiada tradycje:
            1. historyczne
            2. administracyjne
            3. polskie
            4. wodniackie
            5. oświatowe
            6. szkolnictwa wyższego
            7. kultu religijnego
            8. kulturalne
            9. służby zdrowia
            10. wojskowe
            11. węzła komunikacyjnego
            12. finansowe i bankowe
            13. handlowe
            14. przemysłowe
            15. medialne
            16. bazy noclegowej
            17. infrastruktury rozrywkowej i rekreacyjnej
            18. sportowe

            Poszczególne rozdziały z racji objętości niekoniecznie przedstawię
            od razu. Mimo to staram się tematy przedstawić jak najbardziej
            skrótowo.
    • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 12:33
      TRADYCJE HISTORYCZNE

      Bydgoszcz jest miastem h i s t o r y c z n y m i rdzennie polskim w
      przeciwieństwie do Torunia, zbudowanego od podstaw i wyniesionemu na
      piedestał przez Krzyżaków. Bydgoszcz zawsze leżała na terenie Korony
      Polskiej i była miastem KRÓLEWSKIM, którą kolejni władcy
      niejednokrotnie odwiedzali, czasem zwoływali Sejmy, zawierali
      rozejmy, traktaty, a jeszcze częściej kwaterowali podczas wojen z
      Krzyżakami i Szwedami.

      Ślady osadnictwa w rejonie Bydgoszczy sięgają czasów ustąpienia
      lodowca.
      Na wzgórzu „Zamczysko”, leżącym w granicach dzisiejszej Bydgoszczy
      stwierdzono pozostałości grodu kultury łużyckiej oraz
      wczesnopiastowskiego, który istniał tam w VII-X w. Kolejne tego typu
      grody stwierdzono w Pawłówku, Strzelcach i w rejonie staromiejskiej
      Bydgoszczy.
      Następnie na lata 1037-38 r. datowany jest Wyszogród - pograniczny
      gród pomorski (IX w.) o charakterze wojskowym, następnie polski gród
      (XII do XIII w.) otoczony podwójnym pierścieniem wałów. W 1113 r.
      zdobywał go król Bolesław Krzywousty z drużyną wojów, co opisał
      pierwszy polski kronikarz Gall Anonim.
      Gród bydgoski wspominany jest w dokumentach z XIII w., choć
      wcześniejsze istnienie potwierdzają datowane znaleziska
      archeologiczne. Istniejący już na pewno w XI w., za rządów
      Kazimierza Odnowiciela, w XIII w. stał się grodem kasztelańskim, a
      na początku XIV grodem książęcym. Rezydujący tu w latach 1314-1327
      książę piastowski Przemysław był bratankiem Władysława Łokietka.
      Wreszcie 19 IV 1346 r. Bydgoszcz została podniesiona do rangi miasta
      przez Kazimierza Wielkiego.
      W średniowieczu była współstolicą kujawskiego księstwa bydgosko-
      wyszogrodzkiego, co można uznawać przewrotnie za początki bydgosko-
      fordońskiego „dwumiasta” scalonego ostatecznie w XX w..
      Po zrównaniu z ziemią Wyszogrodu w 1330 r. przez Krzyżaków, jego
      funkcję i znaczenie przejęła Bydgoszcz, która wyrosła na największe
      i najznaczniejsze miasto Kujaw (obok Inowrocławia i Włocławka).
      Szybkiemu wzrostowi sprzyjało położenie Bydgoszczy na szlaku
      wiślanym i pomyślna koniunktura handlowa.
      W okresie „złotego i srebrnego wieku” Rzeczypospolitej Bydgoszcz
      była jednym z największych eksporterów zboża w Polsce. W tym czasie
      przeszło 70% eksportu zboża z miast koronnych stanowiło zboże
      przechodzące przez Bydgoszcz. Bydgoski rynek zbożowy obejmował
      Krajnę, część Kujaw i Wielkopolski, aż po Poznań i Konin.
      W 1520 r. na sejmowej liście najludniejszych i najbogatszych miast
      Rzeczypospolitej sklasyfikowanej dla celów podatkowych, Bydgoszcz
      zajmowała już pierwsze miejsce na macierzystych Kujawach i piąte w
      bardzo rozległym regionie obejmującym Wielkopolskę, Mazowsze, Ziemie
      Dobrzyńską, Sieradzką, i Wieluńską.

      Znaczenie Bydgoszczy wzrosło jeszcze w XVII wieku, gdy założono
      mennicę, okresowo jedyną działającą w Koronie. Rok 1620 to szczyt
      rozwoju przedrozbiorowej Bydgoszczy, ciekawie położonej na 3
      wyspach: Zamkowej, Miejskiej i Młyńskiej.
      Na przestrzeni wieków w Bydgoszczy bywali i mieszkali prawie wszyscy
      królowie z dynastii Jagiellonów oraz elekcyjni. Poznali Bydgoszcz i
      zamkowe komnaty m.in. królowie Kazimierz Wielki, Władysław Jagiełło,
      Kazimierz Jagiellończyk, Jan Olbracht, Zygmunt Stary, Stefan Batory,
      Zygmunt III Waza, Władysław IV Waza, Jan Kazimierz, generałowie i
      wodzowie m.in. Stefan Czarniecki, gen. Henryk Dąbrowski, kanclerz
      koronny Jerzy Ossoliński, który przez wiele lat był starostą
      bydgoskim. W Bydgoszczy obradowały Sejmy Rzeczpospolitej, zawierano
      międzynarodowe traktaty (welawsko-bydgoski) i rozejmy (wojny polsko-
      krzyżackie).

      Bydgoszcz szturmował we wrześniu 1409 r. król Władysław Jagiełło i
      tutaj zawarł z Krzyżakami rozejm, który obowiązywał do 24 czerwca
      1410 r. Wiemy, co wydarzyło się po wygaśnięciu tego rozejmu. Bitwa
      pod Grunwaldem jest największym triumfem polskiego oręża.

      Tutaj w 1457 r. król Kazimierz Jagiellończyk wykupił Malbork, dzięki
      czemu ta niezdobyta twierdza trwale znalazła się w rękach Polski, a
      szala wojny trzynastoletniej przechyliła się na stronę Polski.

      Tutaj w 1466 r. rozpoczęto rozmowy pokojowe w sprawie zakończenia
      wojny trzynastoletniej.

      Tutaj w 1520 r. Zygmunt Stary godząc się na Sejm w kole obozowym
      zaprzepaścił szansę zadania państwu krzyżackiemu ostatecznego ciosu
      militarnego i trwałego wcielenia do Polski.

      Tutaj w 1577 r. odbywał się trzymiesięczny pobyt Stefana Batorego,
      podczas konfliktu z Gdańskiem

      Tutaj w 1657 r. elektor brandenburski uniezależnił się od Polski, co
      w przyszłości skutkowało ekspansją Prus i rozbiorami.

      Tutaj w okresie Księstwa Warszawskiego zlokalizowano stolicę
      departamentu, a później w XIX w. – stolicę pruskiej regencji
      (województwa). W XIX wieku z Bydgoszczy uczyniono perłę secesji,
      miasto zwane „małym Berlinem”, pełne parków i skwerów i nowych
      osiedli budowanych na wzór miast-ogrodów. W okresie międzywojennym
      Bydgoszcz uznawano obok Wilna za najbardziej czyste i zielone miasto
      w Polsce.
      • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 12:48
        TRADYCJE ADMINISTRACYJNE

        W przekroju historycznym to Bydgoszcz w dłuższym okresie czasu niż
        Toruń stanowiła centrum administracyjne. W okresie przed 1920 Toruń
        mimo swych imponujących budowli i wielkości, nie był siedzibą władz
        administracyjnych, a w okresie Księstwa Warszawskiego podlegał pod
        Bydgoszcz.

        Okres początków państwa polskiego 1000-1343
        Bydgoszcz była grodem obronnym, od pocz. XIII w. siedzibą
        kasztelanii, od 1314 r. współstolicą księstwa.

        Okres staropolski 1343-1772
        Bydgoszcz była siedzibą starostwa (odpowiednik dzisiejszego powiatu)
        w obrębie województwa inowrocławskiego. Toruń w tym czasie był
        miastem krzyżackim, potem miastem wydzielonym w obrębie Prus
        Królewskich w województwie chełmińskim.

        Rozbiory 1772-1806
        Bydgoszcz została stolicą obwodu nadnoteckiego

        Księstwo Warszawskie 1806-1815
        Bydgoszcz była stolicą departamentu obejmującego 10 powiatów w tym
        toruński
        Obszar departamentu sięga od Krzyża na zachodzie po Płock na
        wschodzie.

        Okres zaborów 1815-1920
        Bydgoszcz jest stolicą regencji (województwa) w ramach Wielkiego
        Księstwa Poznańskiego.
        Toruń w tym czasie jest miastem powiatowym w regencji kwidzyńskiej.

        Okres międzywojenny 1920-1939
        Bydgoszcz jest miastem powiatowym w woj. poznańskim, od 1936 r. w
        woj. pomorskim.
        Toruń w tym czasie jest siedzibą administracji woj. pomorskiego.

        Okupacja niemiecka 1939-1945
        Bydgoszcz jest stolicą rejencji w ramach okręgu Rzeszy Gdańsk-Prusy
        Zachodnie.
        Toruń - miastem powiatowym w rejencji kwidzyńskiej okręgu Rzeszy
        Gdańsk-Prusy Zachodnie.

        Okres powojenny
        Bydgoszcz jest stolicą woj. pomorskiego, potem bydgoskiego.
        Toruń do 1975 r. jest miastem powiatowym, potem stolicą woj.
        toruńskiego

        W całym okresie historycznym, Bydgoszcz była stolicą administracyjną
        214 lat, Toruń 49 lat.
        Toruń podlegał bezpośrednio pod Bydgoszcz 39 lat, a Bydgoszcz pod
        Toruń 4 lata.
        • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 12:52
          TRADYCJE POLSKIE

          Bydgoszcz jest p o l s ki m miastem. Od swego zarania była osadą
          należącą do państwa Polan na północnych krańcach terytorium
          graniczącym z obszarem Pomorzan.
          Najwybitniejszy polski król Kazimierz Wielki wydał 19 IV 1346 r.
          lokację miasta na prawie magdeburskim. Charakter zabudowy był
          polski. Mury miejskie o wątku polskim, kościoły gotyckie o
          charakterze typowym dla dzielnicy wielkopolsko-kujawskiej. Ludność
          polska z koloniami obcokrajowców: Niemców, Szkotów i Holendrów
          (mennonitów) we wsiach nadwiślańskich Łęgowie, Otorowie.
          Przekrój wyznaniowy był typowy dla ludności polskiej, czyli w
          przygniatającym udziale katolicki.

          Bydgoszcz położona na styku polsko-krzyżackim stanowiła zawsze
          oparcie, zaplecze dla polskich monarchów i polskiej polityki.
          Egzystencja i losy Bydgoszczy zdeterminowane zostały przez
          rywalizację z zakonem krzyżackim.

          Po wcieleniu do Prus, Bydgoszcz jako rozwijające się miasto i
          znaczny ośrodek administracyjny miała stawać się wg wysiłków Niemców
          ośrodkiem niemczyzny na „słowiańskim wschodzie”.
          Wobec tego, rzadko które miasto polskie zostało tak okaleczone ze
          spuścizny staropolskiej, jak Bydgoszcz.
          Rozebrano ponad połowę murów miejskich, baszt i bram, kościołów i
          klasztorów, a przede wszystkim pozostałości zamku królewskiego
          Kazimierza Wielkiego.
          Mimo germanizacji, nie udawało się złamać ducha polskiego ludności.
          Po odzyskaniu niepodległości w 1918 r. Bydgoszcz bardzo szybko się
          zrepolonizowała stając się w 1939 r. miastem tylko w 8% zamieszkałym
          przez mniejszości narodowe. W 1928 zburzono Wieżę Bismarcka
          zbudowaną na pocz. XX w. przez władze miejskie jako pomnik
          niemczyzny.
          3 września 1939 r. ludność Bydgoszczy k r w i ą udowodniła
          przywiązanie do polskości tłumiąc niemiecką prowokację zorganizowaną
          z wyprzedzeniem przez Abwehrę (Krwawa Niedziela). W Bydgoszczy
          hitlerowcy przeprowadzili pierwsze masowe egzekucje na terenie
          Polski.
          Na uwagę zasługuje także aktywność grup ruchu oporu w mieście, które
          zanotowały na swoim koncie wielkie sukcesy. Bydgoska Grupa
          Operacyjna AK "Bałtyk" ujawniła wyrzutnię rakiet V-1 w Borach
          Tucholskich oraz bazę rakietową (Luftwaffe-Versuchanstalt) w
          Peenemünde na wyspie Uznam. Poza tym bydgoszczanin Marian Rejewski w
          1932 r. rozszyfrował niemiecką maszynę szyfrującą "Enigma", co
          skróciło II wojnę światową przynajmniej o kilka lat i ocaliło
          miliony ludzkich istnień.
        • bartolini-bartuomiej Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 17:33
          Ale statystyki... Mozna sobie połechtać własne ego.
      • tech80 Tradycje bydgoskie - może GW je opublikuje 01.10.07, 12:50
        nie oczekuję aby w ramach tak wąpliwej edukacji niektórych torunian
        zrobiła to w toruńskim dodatku ale dla bydgoszczan, którym się
        wmawia wiele kłamstw propagowanych przez sąsiadów
        • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 12:55
          TRADYCJE WODNIACKIE

          Bydgoszcz swe powstanie i rozwój zawdzięcza
          B r d z i e i W i ś l e. Rzeki, które w średniowieczu były
          wykorzystywane do komunikacji, umożliwiły rozwój handlowy i
          gospodarczy miasta.

          W życiu gospodarczym Bydgoszczy kluczową rolę odgrywał handel
          spławny, który decydował o pozycji gospodarczej miasta w skali
          regionu, a nawet kraju.
          W sytuacji, w której możliwe były do wykorzystania drogi wodne, w
          Bydgoszczy funkcjonowały dwa świetnie prosperujące cechy żeglarskie:
          szyprów i sterników.
          Bractwa takie występowały tylko w największych ośrodkach handlu
          spławnego: w miastach Prus Królewskich (Gdańsk, Toruń) oraz kilku
          zaledwie miastach Korony, w których bractwa te mają zresztą genezę
          znacznie późniejszą (Kazimierzu k. Krakowa– 1614, Jarosławiu nad
          Sanem– 1650).
          Dochody ze spławu czerpał prawie co dziesiąty mieszkaniec miasta, a
          najbogatsi kupcy zbożowi piastowali najważniejsze stanowiska w
          samorządzie miejskim.
          Działalność obu bractw, powszechność tego zajęcia oraz skala spławu
          są podstawą niezwykle bogatych bydgoskich tradycji żeglarskich.
          Rzeka nie tylko umożliwiała handel, ale dostarczała znanych ze smaku
          ryb oraz energii do napędu młynów, mennicy oraz różnorakich
          manufaktur (papiernia, browary, garbarnie itd).

          W okresie rozbiorów Prusacy rozwinęli bydgoskie tradycje związane
          handlem rzecznym przez budowę kanału bydgoskiego. Poprzez połączenie
          dorzeczy Wisły i Odry, powstała śródlądowa droga wodna z Polski do
          Europy Zachodniej z pominięciem Gdańska.
          W ten sposób powstał w Bydgoszczy W ę z e ł W o d n y, w szerokim
          zakresie wykorzystywany przez następne 200 lat dla transportu
          towarowego. Przyczyniło się do szybszego rozwoju miasta, przemysłu i
          rzemiosła.
          Charakterystycznym motywem Bydgoszczy w XIX/XX wieku były sunące po
          Brdzie i kanale dziesiątki drewnianych tratw, barek, szkut i innych
          jednostek. Z rzekami bydgoszczanie związali także szeroko rozumianą
          rekreację: od żeglugi pasażerskiej po wspaniałe planty nad kanałem
          bydgoskim – największy obszar parkowy w mieście.
          • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 13:03
            TRADYCJE OŚWIATOWE

            Pierwsza szkoła w mieście powstała wraz z lokacją miasta i
            erygowaniem parafii.
            W szkole p a r a f i a l n e j w 1582 r. uczyło się ok. 150
            chłopców. Kolejne wizytacje biskupie potwierdzały jej wysoki poziom
            nauczania. Nauczanie w niej było dwustopniowe. Stopień niższy
            dotyczył nauki łaciny, w tym gramatyki, retoryki i dialektyki, zaś
            stopień wyższy – nauki arytmetyki, geometrii, muzyki i astronomii.

            W 1530 r. powstało 3-letnie s t u d i u m filozoficzne przy
            klasztorze Bernardynów, które istniało do 1725 roku.
            Był to odpowiednik dzisiejszej szkoły średniej. Wśród wykładowców
            znajdował się uczony Bartłomiej z Bydgoszczy - autor pierwszego w
            Polsce słownika łacińsko-polskiego.

            Oprócz wymienionych szkół istniały w Bydgoszczy także inne szkoły
            z a k o n n e: karmelitów i klarysek dla dziewcząt. W szkole
            karmelitów nauczano muzyki, natomiast w szkole klarysek uczyły się
            córki znakomitych mieszczan oraz szlachcianki z miasta i okolic.

            Sprawa istnienia g i m n a z j u m w Bydgoszczy jest dyskusyjna w
            obliczu zniszczenia istotnych źródeł historycznych. Wedle wzmianki z
            1625 r., jego rektorem był Józef Kaczugowic. Dostępne przesłanki
            pozwalają stwierdzić, że gimnazjum bydgoskie być może istniało w
            latach 1599-1650, a uczyły się w nim także osoby spoza miasta.
            Prawdopodobnie miało metrykę protestancką, a zastąpione zostało
            przez kolegium jezuickie, które powstało w 1637 r.

            K o l e g i u m założyli w Bydgoszczy jezuici, którzy przybyli do
            miasta w 1617 r. Oprócz funkcji edukacyjnej spełniało ono rolę
            kulturotwórczą i wychowawczą. Gmach kolegium (dzisiejszy Ratusz)
            ufundował wielki kanclerz koronny, a zarazem starosta bydgoski Jerzy
            Ossoliński. Uczyło się tam ok. 200 uczniów, zorganizowano teatr
            szkolny, bursę muzyczną, kongregację mariańską. Liczni bydgoszczanie
            uczyli się także w gimnazjach: gdańskim i elbląskim. Kilkudziesięciu
            studiowało na Akademii Krakowskiej.
            Z kolei w 1728 r. w klasztorze Bernardynów powstało Studium Retoryki.

            1 września 1808 r. utworzono bydgoską
            szkołę d e p a r t a m e n t o w ą, która była pierwszą takiej rangi
            szkołą w całym departamencie bydgoskim.
            Gwałtowny rozwój szkolnictwa przypada na II połowę XIX wieku. W tym
            czasie zbudowano szereg gmachów szkolnych, które służą po dzień
            dzisiejszy mieszcząc najbardziej renomowane placówki (ul. Grodzka,
            Bernardyńska, Nowodworska, Kopernika, Staszica, pl. Wolności, pl.
            Kościeleckich, Konarskiego itd.).
            • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 13:09
              TRADYCJE SZKOLNICTWA WYŻSZEGO

              W Bydgoszczy powstały pierwsze uczelnie wyższe już w 1906 r., daleko
              wcześniej, niż w Toruniu, jeśli traktować XVII-wieczne gimnazjum
              akademickie w tym mieście jako szkołę średnią (podobne gimnazja
              funkcjonowały w Gdańsku, Elblągu i innych miastach, zaś w Chełmnie
              od 1473 r. Studium Particulare, później przekształcone w Akademię
              Chełmińską).

              W okresie staropolskim ok. 50 bydgoszczan uczęszczało na zajęcia
              Akademii Krakowskiej (Uniwersytetu Jagiellońskiego) co jest
              stosunkowo dużą liczbą w porównaniu do innych miast Kujaw i
              Wielkopolski.
              Pierwszy student bydgoszczanin pojawił się w Krakowie w 1419 r., a
              najwięcej studentów z Bydgoszczy zanotowano w okresie 1480-1580 r.

              Geneza powstania w Bydgoszczy pierwszych uczelni wyższych wiąże się
              z zabiegami ówczesnych władz miejskich o powołanie w mieście
              U n i w e r s y t e t u.
              W 1906 r. powstał czterowydziałowy Królewski Instytut Rolniczy,
              który zajmował zbudowane dla niego gmachy przy dzisiejszych al.
              Ossolińskich, istniejące do dnia dzisiejszego.
              W 1911 r. otwarto Szkołę Rzemiosł i Przemysłu Artystycznego o
              profilu uczelni wyższej, która mieściła się w przepięknym gmachu
              przy ul. Św. Trójcy odbijającym swój wizerunek w kanale bydgoskim.
              Budowano go z myślą o siedzibie przyszłych wydziałów artystycznych
              Uniwersytetu.
              Po 1920 r. funkcjonowały w Bydgoszczy: Państwowy Instytut Naukowo-
              Rolniczy oraz okresowo Akademia Rolnicza i Państwowa Szkoła
              Przemysłu Artystycznego.
              Po wojnie zapadła decyzja o przeniesieniu Uniwersytetu Wileńskiego z
              kadrą naukową i renomą do Torunia. Bydgoszcz musiała czekać do lat
              pięćdziesiątych na lokalizację pierwszej po latach wyższej uczelni.
              Ostatecznie przez 30 lat powstało ich cztery. Rodziły się od podstaw
              bazując na miejscowym środowisku, stopniowo uzyskując coraz większe
              znaczenie i powiększając potencjał naukowy.
              Od końca lat 90-tych zanotowano szybki rozwój uczelni
              niepublicznych, które obecnie skupiają juz ok. 30% liczby studentów
              w Bydgoszczy. W 2005 r. Akademia Bydgoska została Uniwersytetem
              Kazimierza Wielkiego, w 2006 r. ATR Uniwersytetem Technologiczno-
              Przyrodniczym.
              Uczelnia medyczna jest włączona do UMK w Toruniu, ale bazę naukową i
              dydaktyczną posiada w Bydgoszczy. Akademia Muzyczna może pochwalić
              się R. Blechaczem - zwycięzcą niezwykle prestiżowego Konkursu
              Chopinowskiego.
              • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 13:12
                TRADYCJE KULTU RELIGIJNEGO

                Najstarszym ośrodkiem kultu religijnego w Bydgoszczy był romański
                kościół pw. św. I d z i e g o (rozebrany w 1879 r.) , który stał w
                pobliżu przeprawy przez Brdę. Kościół służył mieszkańcom bydgoskiego
                grodu, a zbudowano go prawdopodobnie za panowania Władysława Hermana
                (1079-1102).
                Równocześnie z lokacją miasta w 1346 r. zbudowano drewniany kościół
                parafialny pw. św. Mikołaja. Na miejscu tej świątyni, spalonej w
                roku 1409 przez Krzyżaków, wzniesiono wyróżniający się wspaniałą
                gotycką architekturą kościół pw. św. Marcina i Mikołaja.
                Budowę Fary zakończono w roku 1502. Jej fundator, Jan Kościelecki,
                wojewoda inowrocławski, starosta bydgoski i malborski, umieścił w
                ołtarzu głównym jako wotum za zakończoną wojnę trzynastoletnią,
                podczas której Bydgoszcz była kwaterą Kazimierza Jagiellończyka,
                obraz Matki Bożej, zwany „Beatissimae Mariae Virginis”. Do dzisiaj
                jest on czczony jako „Madonna Bydgoska”
                Od tego czasu datuje się wzmożony kult maryjny. Liczne wota
                pozostawiali mieszczanie jako wyraz swojego nabożeństwa i
                wdzięczności. Istniało także wotum zawierające insygnia miejskie, co
                oznaczało oddanie się miasta pod opiekę Matki Bożej.

                W mieście od czasów średniowiecza miały siedzibę z a k o n y.
                Pierwsza wzmianka o karmelitach pochodzi z 1399 r. Do ich osiedlenia
                w Bydgoszczy przyczyniła się królowa Jadwiga, która wizytowała
                miasto w 1397 r.
                Fundacja bydgoska karmelitów należała do najstarszych w Polsce, obok
                Gdańska (1380), Krakowa i Poznania (1395-99). Przeor bydgoskiego
                konwentu, zgodnie z zasadą starszeństwa, zasiadał zawsze na trzecim
                miejscu w czasie kapituł prowincji czesko-polskiej.
                W 1480 r. erygowano klasztor bernardynów (fundacja Zbigniew
                Oleśnickiego, trzeci konwent w Polsce po Krakowie i Warszawie), w
                1615 klasztor Klarysek, a w 1617 r. jezuitów.
                W czasach staropolskich zbudowano w Bydgoszczy i na przedmieściach
                aż 7 gotyckich kościołów, z których do dzisiaj zachowały się tylko
                3. Społeczeństwo ówczesnej Bydgoszczy było stosunkowo jednolite
                wyznaniowo, do czego przyczynił się zakaz króla Zygmunta Augusta
                (1555) osiedlania się Żydów w Bydgoszczy. Było to pośrednio
                przyczyną rozwoju dużej gminy żydowskiej w Fordonie, która w XVIII
                w. stanowiła większość mieszkańców tego miasta.

                Od czasów rozbiorów datuje się rozwój świątyń ewangelickich. W 1787
                zbudowano w Bydgoszczy pierwszą świątynię tego typu, a w 1920 r.
                było już ich 8. W momencie wybuchu II wojny światowej znajdowało się
                w Bydgoszczy już 19 świątyń, a obecnie ponad 40.
                Bydgoska Bazylika – votum za odzyskanie niepodległości, której
                budowę zaczęto w 1925 r. jest jednym z największych kościołów w
                Polsce, stylizowana na Panteon Rzymski.
                • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 13:33
                  TRADYCJE KULTURALNE

                  Pierwsze placówki kulturalne powstały w Bydgoszczy w czasach
                  Rzeczpospolitej Szlacheckiej.
                  Były to początkowo b i b l i o t e k i klasztorne (bernardynów,
                  karmelitów, jezuitów), z których do dnia dzisiejszego zachowała się
                  tylko część biblioteki bernardynów – ok. 1600 dzieł. Istniały także
                  biblioteki parafialne, w tym przede wszystkim farna (nie zachowała
                  się) oraz biblioteki prywatne bogatych mieszczan.
                  Bernardyni (od 1480 r.) byli podstawą do stworzenia w Bydgoszczy
                  środowiska o większych ambicjach intelektualnych.
                  Wysoki poziom muzyki stwierdzono w bydgoskiej szkole parafialnej.
                  Począwszy od XVI w. rozliczne cechy rzemieślnicze organizowały na
                  przestrzennym rynku własne widowiska.
                  W 1623 r. uświetniono widowiskiem publicznym pobyt króla Zygmunta
                  III Wazy w Bydgoszczy. Później z okazji przejazdu królów i biskupów
                  odbywały się przedstawienia teatralne. W mieście istniała sala
                  teatralna, która służyła jeszcze w dwudziestoleciu międzywojennym na
                  zebrania rady miejskiej.
                  Wraz z powstaniem Kolegium Jezuickiego (1647) powstały: teatr
                  szkolny, bursa muzyczna i kapela.
                  Oprócz działalności teatralnej i muzycznej, w Bydgoszczy od XVI w.
                  rozwijała się sztuka malarska i rzeźbiarska. Ośrodkiem malarstwa był
                  klasztor bernardynów (mistrz Franciszek). W Bydgoszczą związany był
                  m.in. malarz Stefan Dunajewski. Sztuka rzeźbiarska wyrażała się w
                  wyrabianiu tablic nagrobnych i fundacyjnych.
                  Pisarstwo uprawiało wielu mieszczan. Powstała Kronika Bydgoszczy
                  Wojciecha Łochowskiego, prezentująca dzieje miasta do 1637 r. na
                  wzór kroniki Długosza. Kanclerz Jerzy Ossoliński napisał pamiętnik,
                  który oceniono jako jeden z najwybitniejszych w XVII wieku. Starosta
                  M. Smogulecki pisał panegiryki na cześć papieża, bernardyni i
                  członkowie innych zakonów pisali kroniki. Kilka osób z Bydgoszczy
                  tworzyło dzieła artystyczne w innych miastach np w Krakowie.

                  Na początku XIX wieku istniał w Bydgoszczy t e a t r amatorski oraz
                  3 teatry zawodowe.
                  Pierwszy stały budynek teatru wzniesiono na fundamentach rozebranego
                  kościoła Karmelitów w 1824 r.
                  Życie kulturalne wyrażało się wówczas w rozwoju stowarzyszeń, teatru
                  i muzyki. Między innymi w 1832 r. powstało Towarzystwo Upiększania
                  Miasta Bydgoszczy forsujące zadrzewianie, brukowanie ulic i
                  urządzanie parków i promenad. Z kolei w 1880 r. założono w
                  Bydgoszczy Towarzystwo Historyczne dla Obwodu Nadnoteckiego
                  gromadzące m.in. zabytki archeologiczne i pamiątki miejskie, a także
                  monety, medale, rękopisy, plany i mapy.

                  W teatrze odbywały się przedstawienia zespołów teatralnych i
                  operowych z Gdańska, Poznania i Królewca oraz miejscowych zespołów
                  prywatnych i amatorskich.
                  Życie muzyczne wyrażało się w koncertach i przedstawieniach zespołu
                  Towarzystwa Śpiewaczego i Towarzystwa Operowego oraz chóru
                  miejskiego, które własnymi siłami wystawiały sztuki operowe.
                  W 1890 r. po pożarze budynku teatru przystąpiono do budowy nowego
                  monumentalnego gmachu.
                  Nowy budynek w stylu neoklasycystycznym był największym dziełem
                  znanego berlińskiego architekta H. Seelinga i jedną z
                  najpiękniejszych nowych budowli w mieście (1896). Posiadał widownię
                  na 800 miejsc i był położony w najbardziej uczęszczanym miejscu – u
                  wylotu ul. Mostowej. Gmach teatru wyróżniał się klasą i wielkością
                  spośród innych miast zaboru pruskiego, a nawet całych Niemiec.

                  Teatr Miejski nie był jedyną sceną bydgoską. Od 1859 r. istniało
                  kilka scen teatralnych (m.in. „Victoria”, „Concordia”), które
                  gościły zespoły polskie, nie mające wstępu do Teatru Miejskiego.
                  Bujnie rozwijającą się dziedziną życia kulturalnego był amatorski
                  ruch śpiewaczy (3 duże polskie chóry miejskie, oraz 10 niemieckich),
                  działalność koncertowa, wystawy plastyczne.
                  W 1903 r. utworzono bibliotekę miejską (54 tys. tomów). Rok później
                  powstało Bydgoskie Konserwatorium Muzyczne przy al. Adama
                  Mickiewicza.
                  W 1906 r. zorganizowano "Dom Polski", który był głównym ośrodkiem
                  działalności polskich organizacji społeczno - kulturalnych w
                  mieście. W 1914 r. otwarto największe w Bydgoszczy: kino "Kristall
                  Palast" na 764 miejsc (późniejsze kino "Pomorzanin"), a także
                  Królewsko - Pruską Szkołę Rzemiosł i Przemysłu Artystycznego (w
                  latach 1921- 1923 Państwowa Szkoła Przemysłu Artystycznego).
                  Wspomniana szkoła o profilu artystycznym była w zamysłach twórców
                  zalążkiem przyszłego uniwersyteckiego wydziału sztuk pięknych.
                  W okresie międzywojennym najważniejszą instytucją kulturalną w
                  mieście był monumentalny Teatr Miejski. Realizowano wiele ambitnych
                  sztuk i poczynań. Stanowisko dyrektora przez wiele lat pełniła Wanda
                  Siemaszkowa. Na deskach teatru występowali najznamienitsi aktorzy. W
                  rekordowych latach liczba przedstawień teatralnych przekracza 350
                  spektakli w roku. (dla porównania Teatr w Toruniu w latach 1920-39,
                  wystawiał średnio ok. 40 spektakli w roku).
                  Ciekawym epizodem jest rola Bydgoszczy w początkach f i l m u
                  polskiego.
                  W 1921 r. powstała w Bydgoszczy wytwórnia filmowa „Polonia Film”.
                  Zrealizowała 2 pełnometrażowe filmy fabularne („Złote łóżko
                  Gabby”, „Car Dymitr Samozwaniec”) z udziałem aktorów Teatru
                  Miejskiego. Kolejne wytwórnie wyprodukowały następne filmy
                  np „Deveko-Film” – film „Wampiry Warszawy”. Filmy wyprodukowane w
                  Bydgoszczy były wyświetlane w największych kinematografiach w Polsce
                  i Niemczech. Żaden z nich nie przetrwał do czasów współczesnych, ale
                  Bydgoszcz jako ośrodek produkcji filmowej weszła na stałe do
                  historii filmu polskiego.
                  W 1923 r. utworzono kolejne jednostki: Muzeum Miejskie w jednej z
                  kamienic zachodniej pierzei Starego Rynku, a w 1936 r. Miejską
                  Orkiestrę Symfoniczną. W życiu kulturalnym Bydgoszczy międzywojennej
                  uczestniczyły znane postacie: Karol Szymanowski, Artur Rubinstein,
                  Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Stanisław Przybyszewski, J. Weyssenhof,
                  A. Grzymała-Siedlecki, A. Chołoniewski, W. Umiński, M. Turwid, W.
                  Dunarowski, A. Kowalkowski i wielu innych.
                  Po drugiej wojnie światowej szczególny rozwój przeżyły instytucje
                  m u z y c z n e: Orkiestra Symfoniczna (1945), Filharmonia Pomorska
                  (1954), Studio Operowe (1956), Wyższa Szkoła Muzyczna (1979).
                  • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 13:36
                    TRADYCJE SŁUŻBY ZDROWIA

                    W czasach staropolskich na każdym z bydgoskich przedmieść istniały
                    szpitale, które wówczas miały formę p r z y t u ł k ó w dla chorych,
                    starców i ubogich. Na przedmieściu gdańskim znajdował się szpital
                    św. Ducha przy kościele i klasztorze karmelitów (1448) powstały z
                    fundacji patrycjatu bydgoskiego. Na przedmieściu kujawskim szpital
                    przy kościele św. Stanisława i klasztorze bernardynów, zaś na
                    przedmieściu poznańskim szpital z kaplicą św. Krzyża przy kościele
                    św. Trójcy.

                    Pierwszy s z p i t a l miejski urządzono w 1833 r. przy ul.
                    Gdańskiej 4, w dawnym klasztorze sióstr klarysek. W 1898 r. otwarto
                    staraniem Sióstr Miłosierdzia św. Wincentego a 'Paulo miejski
                    szpital dziecięcy przy ul. św. Floriana, ufundowany przez hrabinę
                    Potulicką i doktora Jurasza (obecnie szpital chorób zakaźnych przy
                    ul. Floriana). W 1885 r. powstał drugi szpital miejski zwany
                    Szpitalem Diakonisek im. Giese-Rafalskiej, która ufundowała budynek
                    (dzisiaj siedziba Kujawsko-Pomorskiego Centrum Pulmonologii – ul.
                    Seminaryjna).
                    W 1903 r. powstało Pogotowie Ratunkowe w Bydgoszczy.
                    Z kolei w latach 1904-1905 staraniem Centralnego Niemieckiego
                    Komitetu dla Budowy Zakładów Przeciwgruźliczych powstało w Smukale-
                    Opławcu wśród żywicznych lasów sosnowych sanatorium przeciwgruźlicze
                    (obecnie nadal spełnia tę funkcję, należy do Kujawsko-Pomorskiego
                    Centrum Pulmonologii). Po II wojnie światowej pod zarządem dr
                    Meysnera sanatorium stało się pokazowym obiektem służby zdrowia
                    województwa pomorskiego, często odwiedzanym przez wysokich
                    przedstawicieli administracji państwowej a nawet gości
                    zagranicznych.
                    W latach międzywojennych zbudowano wielki szpital miejski na
                    Bielawkach (1928-1938, dzisiaj szpital uniwersytecki im. dr
                    Jurasza), dokąd w grudniu 1937 r. przeprowadzono szpital miejski z
                    klasztoru klarysek (dzisiaj Muzeum Okręgowe). W 1933 otwarto także
                    Szpital Powiatowy przy ul. Karola Chodkiewicza (dzisiaj szpital
                    dziecięcy).
                    W ten sposób, spośród 9 bydgoskich szpitali, które dzisiaj istnieją,
                    blisko połowa pochodzi sprzed II wojny światowej.
                    • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 13:38
                      TRADYCJE WOJSKOWE

                      Gród bydgoski założono na początku XI wieku, prawdopodobnie jako
                      strażnicę na pograniczu polsko-pomorskim. W czasach późniejszych
                      była często miejscem walk z Pomorzanami i Krzyżakami.
                      Na pocz. XIV w. – będąc już stolicą księstwa została umocniona, a od
                      1343 rozpoczęto budowę murowanego z a m k u wzorowanego na
                      ówczesnych zamkach krzyżackich. W 1409 r. zamek zdobyto szturmem
                      przez wojska Władysława Jagiełły, co można uznać za „wstęp do
                      Grunwaldu”.
                      W czasach staropolskich na zamku starościńskim przebywała stała
                      załoga wojskowa. Od 1657, kiedy zamek uległ zniszczeniu
                      bezpieczeństwa miasta strzegła milicja rekrutująca się z mieszkańców.
                      Od członków rodzin załogi wojskowej, zamieszkujących graniczące z
                      zamkiem przedmieście, nazwano je „Babia Wieś” i nazwa ta funkcjonuje
                      do dnia dzisiejszego.

                      Stały g a r n i z o n wojskowy umieścili w Bydgoszczy Prusacy w 1772
                      r. W 1773 r. wybudowano koszary huzarskie w miejscu dzisiejszej
                      Poczty Głównej, a w 1790 r. Prochownię na Wzgórzu Dąbrowskiego.
                      W czasach zaborów w Bydgoszczy stacjonowały liczne pruskie jednostki
                      wojskowe, dla których zbudowano dzielnicę koszar – Londynek. W 1914
                      r. powstał monumentalny gmach Szkoły Wojennej (później siedziba
                      wielu najwyższej rangi instytucji wojskowych), a w latach 1916-19
                      lotnisko.
                      W okresie międzywojennym Bydgoszcz była siedzibą garnizonu oraz
                      posiadała wojskowe instytucje ponadlokalne. W mieście stacjonowały
                      jednostki wojskowe: 15 dywizja piechoty wielkopolskiej, Pomorska
                      Brygada Kawalerii (przeniesiona z Torunia w 1934 r.), 8 dywizjon
                      samochodowy (od 1936 8 baon pancerny) oraz 2 eskadry bojowe
                      lotnictwa wojskowego (1920-21) na lotnisku.
                      W mieście funkcjonowały także szkoły wojskowe: Szkoła Podchorążych
                      (1920-38) w pięknym gmachu Pruskiej Szkoły Wojennej przy ul.
                      Gdańskiej (2,5 tys. absolwentów), a od 1938 także Szkoła
                      Podchorążych Marynarki Wojennej.
                      W Bydgoszczy kształcili się piloci i mechanicy lotnictwa w Centrum
                      Wyszkolenia Lotnictwa nr 2, w Wojskowym Ośrodku Spadochronowym
                      (1939) oraz w Szkole Szybowcowej na wzgórzach Fordonu (od 1933).
                      Po zakończeniu II wojny światowej w mieście zlokalizowano siedzibę
                      Pomorskiego Okręgu Wojskowego w gmachu przedwojennej Szkoły
                      Podchorążych. Uruchomiono także zakłady produkujące na rzecz wojska:
                      Wojskowe Zakłady Lotnicze nr 2, Zakłady Produkcji Materiałów
                      Wybuchowych na obszarze pohitlerowskiej fabryki DAG oraz
                      przedwojenne zakłady „Belma”, które ukryte w lasach Miedzynia
                      produkowały miny i zapalniki. Dzięki ważnej funkcji wojskowej
                      Bydgoszczy, w latach pięćdziesiątych wybudowano dwa osiedla
                      mieszkaniowe: Leśne dla kadry POW oraz Kapuściska dla pracowników
                      Zakładów Chemicznych.
                      • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 13:41
                        TRADYCJE WĘZŁA KOMUNIKACYJNEGO

                        Bydgoszcz swemu położeniu zawdzięcza fenomen rozwoju w ciągu wieków.
                        Mimo trudnych okresów, kiedy zostawała niemal doszczętnie zniszczona
                        (XVIII w.), odradzała się na nowo skutecznie konkurując z sąsiednimi
                        ośrodkami.
                        W czasach prehistorycznych położenie na t r a k c i e bursztynowym,
                        umożliwiło rozwój osady. Kupcy, którzy chcieli uniknąć przekraczania
                        Wisły przemieszczali się przez Bydgoszcz. Bród na Brdzie stał się
                        miejscem rozwoju grodu.
                        W średniowieczu i w okresie Rzeczpospolitej Szlacheckiej dzięki
                        położeniu nad Brdą i Wisłą Bydgoszcz stała się centrum handlu
                        zbożem. Wisła była wówczas główną arterią komunikacyjną kraju.
                        Bydgoszcz jako ostatnie miasto Korony na szlaku wiślanym było
                        miejscem sprzedaży zboża na eksport dla specjalizującej się w tym
                        procederze Wielkopolski.
                        Z kolei po budowie kanału bydgoskiego, przez Bydgoszcz przechodziła
                        znaczna cześć towarów do Niemiec, które płynęły na zachód kanałem,
                        Notecią i Odrą.
                        Gdy nadszedł czas budowy kolei w Europie, Bydgoszcz była już
                        rozwiniętym ośrodkiem gospodarczym. Dlatego też tutaj zlokalizowano
                        ważny węzeł kolejowy.
                        W 1849 w mieście utworzono pierwszą państwową dyrekcję kolejową w
                        królestwie Prus: Królewską Dyrekcję Kolei Wschodniej, zarządzającą
                        siecią od Berlina po Kłajpedę.
                        Jeden ze szlaków, otwarty 4 grudnia 1862 r. nazwano nawet koleją
                        warszawsko-bydgoską.
                        Zbudowano także najdłuższy w Niemczech most przez Wisłę w celu
                        połączenia Rzeszy z Prusami Wschodnimi.
                        Rozbudowano drogi bite, m.in. do Inowrocławia, Piły, Gdańska,
                        Torunia, Poznania. W 1915 r. zmodernizowano kanał bydgoski, który
                        odtąd był wykorzystywany w maksymalnym stopniu.
                        Bydgoszcz stała się węzłem komunikacyjnym nie tylko wodnym, ale
                        także kolejowym i drogowym, a wkrótce także lotniczym.
                        W okresie II Rzeczpospolitej polskie władze nadal powiększały rangę
                        komunikacyjną Bydgoszczy. Uruchomiono lotnisko i loty do Warszawy. W
                        1933 r. ujęto Bydgoszcz na linii największej inwestycji
                        komunikacyjnej II Rzeczpospolitej – kolei Śląsk-Gdynia. W rejonie
                        Brdyujścia zbudowano port przeładunkowy, gdzie z wagonów ładowano
                        towary masowe bezpośrednio na barki. Powstał także dworzec towarowy
                        Bydgoszcz-Wschód.
                        Przedwojenne plany budowy sieci dróg ujmowały Bydgoszcz na linii
                        autostrady Gdynia-Poznań.
                        Podobne plany miały władze hitlerowskie. W pobliżu Bydgoszczy miały
                        krzyżować się 2 autostrady, a na terenie dzisiejszego Nowego Fordonu
                        miał być zbudowany port rzeczny oraz nowy obejściowy kanał bydgoski.
                        Po wojnie ranga komunikacyjna Bydgoszczy była nadal duża, aczkolwiek
                        od lat siedemdziesiątych planowaną autostradę A1 odsunięto od
                        Bydgoszczy na rzecz Torunia. Z punktu widzenia położenia w systemie
                        komunikacyjnym kraju sklasyfikowano Bydgoszcz na 5 miejscu (m.in.
                        przed Szczecinem, Trójmiastem, Krakowem, Łodzią, wg koncepcji
                        Eberhardta z 1968). W latach sześćdziesiątych ze względu na wymogi
                        militarne, konieczność przygotowania dróg tranzytowych dla wojsk
                        Układu Warszawskiego, dokończono zaczętą w latach II Wojny Światowej
                        obwodnicę południową Bydgoszczy. Zelektryfikowano też linie kolejowe
                        biegnące przez Bydgoszcz (1968-69).
                        Po II wojnie światowej rozwijał się także ruch lotniczy z
                        bydgoskiego lotniska. Loty okresowo zawieszano w latach 1957-69 i
                        1981-90, co miało związek z uwarunkowaniami politycznymi.
                        Obecnie Bydgoszcz jest ważnym węzłem drogowym, kolejowym i
                        lotniczym. Natomiast drogi żeglugi śródlądowej obecnie mniej
                        wykorzystane niż kiedyś, nadal stanowią potencjalne atuty, które
                        mogą być wykorzystane.
          • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 13:43
            TRADYCJE FINANSOWE I BANKOWE

            Najstarszą placówką związaną z szeroko pojętymi finansami była
            m e n n i c a.
            Prawo bicia monet Bydgoszcz zyskała na mocy przywileju lokacyjnego z
            19 kwietnia 1346 roku. W latach 1594 – 1688 (z przerwami)
            funkcjonowała w mieście duża mennica, od 1627 do 1644 roku jedyny
            tego typu zakład na terenie Korony. W 1594 r. mennica działała jako
            prywatny zakład Stanisława Cikowskiego, podkomorzego krakowskiego i
            generalnego administratora ceł koronnych. Od 1613 roku działała jako
            mennica królewska Zygmunta III Wazy (jedna z czterech obok mennic w
            Olkuszu, Gdańsku i Warszawie). Po pewnym czasie zakład
            przekształcono w mennicę koronną. W czasach potopu szwedzkiego
            zakład zniszczono, ale otwarto go ponownie w 1660 roku. Za panowania
            Michała Korybuta Wiśniowieckiego wybijano tylko monety okazowe.
            Według opinii wielu numizmatyków mennica bydgoska reprezentuje
            wysoki poziom rozwoju mennictwa złotego w Polsce. W 1621 roku wybito
            w Bydgoszczy największe do dzisiaj złote monety w Europie – chodzi
            tutaj o słynne 100 dukatów Zygmunta III Wazy. Średnica monety wynosi
            69,2 mm, ciężar 348,2 g złota. Podczas licytacji w 1978 roku w Nowym
            Jorku jedną z bydgoskich studukatówek sprzedano za sumę 120 tys.
            dolarów.
            Mennica bydgoska była porównywalna z najlepszymi zakładami
            europejskimi, a pod niektórym względami nawet je przewyższała.
            Działalność tego przedsiębiorstwa w Bydgoszczy wywierała korzystny
            wpływ na życie społeczne i gospodarcze miasta, regionu oraz całego
            kraju.

            Natomiast pierwsza instytucja o charakterze b a n k u została
            założona w 1787 r. co wytworzyło przesłanki do ukształtowania się
            układu kapitalistycznego.
            W XIX i początku XX wieku, na Pomorzu i w Wielkopolsce dominowały
            banki niemieckie. Wśród nich największe: Darmstadter Bank i Dresden
            Bank. Zawiązywały one korporacje z - bankami akcyjnymi -
            działającymi na terenie Gdańska, czy Bydgoszczy.
            Najważniejszym z nich był: Ostbank fur Handel und Gewerbe z siedzibą
            w Bydgoszczy. Kapitał oraz rozmiary operacji bydgoskiego banku
            przekraczały obroty i stan posiadania 5 największych banków
            polskich. Mimo tego w mieście funkcjonował też polski Bank Ludowy.
            Oczywiście skala jego działalności była mniejsza.

            Ważną instytucją była też w Bydgoszczy P o c z t a, której
            naddyrekcję rejencji bydgoskiej i części rejencji kwidzyńskiej
            zlokalizowano w 1850 r., a w latach 80-tych XIX w. zbudowano
            imponujący gmach przy ul. Stary Port. W 1876 r. uruchomiono
            telegraf, a w 1886 telefon.
            • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 13:45
              TRADYCJE HANDLOWE

              Bydgoszcz staropolska rozwinęła się dzięki h a n d l o w i. Było to
              miasto nieco różniące się od innych miast koronnych.
              Otoczone zewsząd głębokimi lasami, posiadało stosunkowo skromne
              zaplecze rolnicze w bezpośredniej okolicy. Dlatego sukces Bydgoszczy
              polegał przede wszystkim na wykorzystaniu unikalnego położenia nad
              spławną rzeką w węźle dolnej Wisły. Temu podporządkowane było wiele
              dziedzin życia gospodarczego miasta.

              Dzięki możliwości transportu wodnego, od XIV w. rozwinęła się
              produkcja piwa na eksport, a w XVI w. powstała ponadregionalna żupa
              solna, potem warzelnia soli wielickiej. Do miasta ściągała szlachta
              i cudzoziemcy (Szkoci, Niemcy, Holendrzy, Włosi) zainteresowani w
              czerpaniu korzyści płynących z handlu spławnego.

              W II połowie XVI w. Bydgoszcz była jednym z największych ośrodków
              handlu zbożowego w Polsce wyprzedzając znacznie inne miasta
              kujawskie, pomorskie, mazowieckie, małopolskie, a nawet pruskie. W
              1564 – 1573 r. z Bydgoszczy spławiano średnio rocznie 2030 łasztów
              zboża i mąki, a np z Włocławka 450, Warszawy 384, Pułtuska: 207,
              Łomży: 187, Łowicza: 159, Zakroczymia: 118, Płocka: 85, Sandomierza:
              81, Kazimierza Dolnego: 64, Wyszogrodu: 63. Porównanie z miastami
              pruskimi też wypada korzystnie dla Bydgoszczy. Wg danych z komory w
              Białej Górze nad Nogatem z 1579 r.: Bydgoszcz spławiła 3095 łasztów
              zboża i mąki, Toruń: 2600, Gdańsk: 1685, Nieszawa: 949 łasztów.
              Oprócz spławu wiślanego w życiu gospodarczym miasta ważną rolę
              odgrywały jarmarki w dniu św. Agnieszki (21.01), św. Idziego (1.09)
              i św. Marcina (11.11) oraz targi sobotnie.

              W okresie zaborów motorem rozwoju miasta ponownie był handel i
              przemysł, rozwijające się dzięki budowie nowych szlaków
              komunikacyjnych: kanału bydgoskiego i linii kolejowych.
              Dlatego na początku XX wieku Bydgoszcz wyrosła na trzeci pod
              względem wielkości (100 tys.) ośrodek miejski w zaborze pruskim, po
              Gdańsku i Poznaniu.

              Okres międzywojenny to ponownie pomyślny czas rozwoju.
              Dzięki budowie kolejowej magistrali węglowej – głównej „autostrady”
              północ-południe w Polsce międzywojennej, Bydgoszcz stała się wielkim
              ośrodkiem rozdzielczym na styku Kujaw, Pomorza i Wielkopolski. W
              mieście lokowały się przedstawicielstwa największych w kraju fabryk,
              koncernów węglowych, firm zagranicznych, tu mieściła się największa
              w kraju hurtownia artykułów drogeryjno-aptecznych. Inne
              przedsiębiorstwa handlowe wygrywały konkurencję z Gdańskiem. Na
              uwagę zasługują giełdy: jedyna w kraju giełda Drzewna (1925) oraz
              trzecia pod względem obrotów w kraju giełda zbożowo-towarowa (1933).
              • bantustan1 uwaga spam!!! 01.10.07, 13:48
                Gdybym ja wkleil 20 artykulow przepisanych z neta admin uznał by to
                za spam. Ale przeciez argumenty bydgoszczan nie moga byc wyciete. :-)
            • bartolini-bartuomiej Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 17:57
              pit1233 napisał:
              > W latach 1594 – 1688 (z przerwami)
              > funkcjonowała w mieście duża mennica, od 1627 do 1644 roku jedyny
              > tego typu zakład na terenie Korony.

              Skąd taka wiedza??? Przecież w tym okresie działała też mennica w
              Toruniu.
          • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 13:49
            TRADYCJE PRZEMYSŁOWE

            Bydgoszcz posiada uznawane powszechnie tradycje przemysłowe i
            handlowe. Tradycja handlu sięga czasów staropolskich, natomiast
            przemysłu początku XIX wieku.
            W okresie staropolskim Bydgoszcz była znanym ośrodkiem produkcji
            r z e m i e ś l n i c z e j. W XVII wieku funkcjonowało tu
            kilkanaście cechów oraz kilkadziesiąt rzemiosł, niejednokrotnie o
            bardzo wyspecjalizowanym charakterze (m.in. bednarze, czapnicy,
            garncarze, kołodzieje, kowale, krawcy, kuśnierze, mielcarze,
            murarze, piekarze, piwowarzy, powroźnicy, rzeźnicy, stolarze,
            sukiennicy, szewcy, ślusarze i inni). Jednym z ważniejszych cechów
            była organizacja zdunów-garncarzy (1466), a także krawców i
            kuśnierzy (1502). Bydgoskie wyroby garncarskie były wysokiej jakości
            i znane na terenie Rzeczpospolitej. Wyrabiano także broń palną.
            Wyroby sprzedawano przy okazji wizyt szlachty w mieście związanej ze
            sprzedażą zboża oraz transportowano wodą i lądem do innych miast.
            Znane w Rzeczpospolitej było piwo bydgoskie. W XVI wieku było jednym
            z najbardziej znanych w kraju obok piw piątkowskiego,
            piotrkowskiego, łęczyckiego, żnińskiego i przemyskiego. Najwięcej
            piwa oraz miodu pitnego eksportowano do Gdańska. Sprowadzano
            natomiast wina i towary kolonialne.
            W Bydgoszczy znajdował się także skład s o l i o zasięgu regionalnym.
            Właściwy rozwój przemysłu rozpoczął się na początku XIX wieku.
            Początkowo powstały duże przedsiębiorstwa państwowe: młyny,
            rafineria cukru, manufaktury sukiennicze, papiernia.

            Gwałtowny rozwój nowoczesnego przemysłu fabrycznego nastąpił w II
            połowie XIX wieku, dzięki upowszechnieniu napędu parowego, oraz
            rozwoju komunikacji kolejowej. Wiele powstałych wtedy
            przedsiębiorstw istnieje do dnia dzisiejszego np - fabryka maszyn
            Wulffa (dzisiejsze zakłady Makrum), zakład budowy sygnałów
            Fiebrandta (dzisiejsza Belma), Fabryka Traków i Maszyn do Obróbki
            Drewna Blumwe i Syn (1865, dzisiejsza Fabryka Obrabiarek do Drewna),
            fabryka mebli wyściełanych Ottona Pfefferkorna (1884, dzisiejsze
            Bydgoskie Fabryki Mebli), Rzeźnia Miejska (1890, dzisiejsze
            Bydgoskie Zakłady Mięsne), Browar Bydgoski (1858), cegielnia
            Mendzega w Fordonie (późniejsze Cegielnie Bydgoskie).
            W 1851 r. powstały wielkie warsztaty kolejowe, które do dnia
            dzisiejszego są jednym z największych przedsiębiorstw w mieście
            (zakłady PESA). Z kolei w 1890 r. powstało wielkie przedsiębiorstwo
            żeglugowe, którego tradycje kultywuje obecnie Żegluga Bydgoska.
            Przez cały okres zaborów szczególne znaczenie miał w Bydgoszczy
            przemysł maszyn i urządzeń do obróbki drewna i maszyn rolniczych,
            przemysł drzewny oraz spożywczy. Wiązało się to z polityką zaborcy,
            który traktował ziemie polskie jako zaplecze aprowizacyjne Rzeszy.

            Po 1920 r. bydgoski ośrodek przemysłowy rozwinął się w niespotykanym
            dotąd stopniu. Od podstaw rozwinęły się wtedy nowe gałęzie
            przemysłu, które mają wydatny udział w gospodarce Bydgoszczy do dnia
            dzisiejszego: przede wszystkim przemysł chemiczny i
            elektrotechniczny.
            Bydgoszcz stawała się jednym z najbardziej uprzemysłowionych miast
            II Rzeczypospolitej, znanym szczególnie z rozwoju nowych branż jak
            np branży elektrotechnicznej.
            Powstało wtedy wiele zakładów, znanych do dzisiaj: Fabryka Wyrobów
            Gumowych „Kauczuk” S.A. (1920, dzisiejszy Stomil), Polska Spółka
            Akcyjna Persil (1930, dzisiejsza fabryka Unilever),
            Przedsiębiorstwo Alfa (1926, dzisiejszy „Foton”), Grakona Spółka
            Akcyjna (dzisiejsza Befana Vis), Kabel Polski Towarzystwo Akcyjne
            (1923, dzisiejsza Bydgoska Fabryka Kabli), Fabryka Artykułów
            Elektrotechnicznych S. Ciszewskiego (1923, dzisiejsza Eltra-Elda),
            Fabryka Pasmanterii, Taśm i Pasów „Pasamon” (1922, istnieje do
            dziś), Fabryka Sklejek (1914, dzisiejsze„Sklejka-Multi” S.A.),
            Fabryka Rowerów „Tornedo” (późniejszy „Romet”), Fabryka Wyrobów
            Czekoladowych i Cukierniczych „Lukullus” (dzisiejsza „Jutrzenka”
            S.A.) i wiele innych.
            W bydgoskich zakładach skonstruowano pierwszą w Polsce maszynę do
            pisania, istniał tu jedyny w przedwojennej Polsce zakład produkcji
            kabli izolowanych, pierwsza fabryka w Polsce produkująca płyty,
            błony i papier fotograficzny, czy też jedyny zakład produkujący
            pianina i fortepiany.
            Bydgoski przemysł elektrotechniczny znajdował się w czołówce
            krajowej. W 1937 zorganizowano w Bydgoszczy ogólnopolską wystawę
            sprzętu radiowego.
            Intensywny rozwój przeżywały fabryki rowerów obecne w Bydgoszczy.
            Miasto stawało się centrum produkcji rowerów w Polsce.
            Rozwojowi przemysłu sprzyjały: tradycje z XIX wieku, dogodne
            położenie komunikacyjne, dobre połączenia kolejowe i wodne jak
            również dostępne ogromne tereny do zagospodarowania w wyniku
            rozszerzenia granic administracyjnych miasta w 1920 r. (aż
            ośmiokrotnie wzrósł obszar miasta)
            Wzdłuż ujściowego odcinka Brdy powstała dzielnica składowo-
            przemysłowa. Począwszy od „Kabla Polskiego” po Brdyujście znajdowały
            się fabryki, tartaki, stocznia rzeczna, port przeładunkowy.
            Istotny wpływ na rozwój bydgoskiego przemysłu miała rozbudowa Gdyni
            oraz budowa linii kolejowej Śląsk-Gdynia. Bydgoskie firmy budowlane
            budowały Gdynię oraz zdobywały kontrakty w innych miastach w całej
            Polsce. Przewaga gospodarcza Bydgoszczy nad innymi miastami w
            regionie wzrastała. W 1930 r. wartość wykupionych świadectw
            przemysłowych była większa 2,3x niż w Toruniu i Grudziądzu.

            Okres II wojny światowej przyniósł Bydgoszczy budowę nowego
            wielkiego zakładu „Dynamit Aktien Gesellschaft” ukrytego w Puszczy
            Bydgoskiej. W latach pięćdziesiątych XX w. wykorzystano jego
            infrastrukturę do uruchomienia w tym miejscu Zakładów
            Chemicznych „Zachem”, które po dzień dzisiejszy stanowią drugie co
            do wielkości przedsiębiorstwo przemysłowe w Bydgoszczy.
            Sukcesy bydgoskiego przemysłu nie skończyły się wraz z II wojną
            światową. W 1958 r. wyprodukowano np. w bydgoskiej Eltrze po raz
            pierwszy w Polsce tranzystorowy odbiornik radiowy.
            Jednak charakterystyczną cechą industrializacji miasta w latach
            powojennych było opieranie się na istniejących i posiadających dobre
            tradycje przemysłach i zakładach pracy: chemicznym,
            elektrotechnicznym, elektromaszynowym, odzieżowym, skórzanym,
            drzewnym, spożywczym.
            Na uznanie zasługuje fakt, że mimo braku zainteresowania władz
            centralnych budową nowych zakładów przemysłowych w Bydgoszczy,
            wysoka pozycja miasta w tym zakresie została utrzymana.
            • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 13:51
              TRADYCJE MEDIALNE

              W 1806 r. Jan Kimmel otworzył w Bydgoszczy pierwszą w mieście
              drukarnię. Od nazwiska następcy zwana jest drukarnią Gruenauera
              (później drukarnia im. KEN, w 2006 r. wyburzona pod centrum
              handlowe „Drukarnia”).
              Od momentu ustanowienia Księstwa Warszawskiego i siedziby
              departamentu w Bydgoszczy nastąpił rozwój piśmiennictwa i czasopism.
              Prefekt Gliszczyński dążył do utworzenia departamentowego organu
              publikacyjnego. 1 lipca 1808 r. zaczęto wydawać w
              Bydgoszczy „Dziennik Doniesień Rządowych i Prywatnych Departamentu
              Bydgoskiego” będący pierwszym polskim czasopismem wydawanym w
              mieście. Od 1810 w miejsce tego pisma i „Gazety Toruńskiej” zaczęto
              wydawać dwujęzyczną „Gazetę Bydgoską”. Oprócz niej zaczęto wydawać
              drugą gazetę: „Dziennik Tygodniowy Departamentu Bydgoskiego”.
              Czasopisma wydawano do końca okresu Księstwa (1815 r.).

              W I połowie XIX wieku w Bydgoszczy istniały 3 drukarnie. Od 1832
              wychodziły niemieckie gazety, początkowo nieregularnie, a od 1846 r.
              wychodził „Bromberger Wochenblatt” – pierwszy trwały dziennik
              bydgoski. Oprócz niego wychodziły też konserwatywne pisma niemieckie.
              Pierwsza stała gazeta polska "Dziennik Bydgoski" zaczęła wychodzić 1
              stycznia 1908 r. (numer okazowy 2 XII 1907), redagowana do II wojny
              światowej przez jej założyciela Jana Teskę.

              „Dziennik Bydgoski” od 1920 miał największy zasięg obok Gazety
              Grudziądzkiej i toruńskiego Słowa Pomorskiego, był trybuną
              Chrześcijańskiej Demokracji.
              W mieście drukowano również inne gazety: m.in. Gazetę Bydgoską, od
              1933 Kurier Bydgoski będący trybuną Stronnictwa Narodowego i
              Polskiego Związku Zachodniego oraz liczne gazety i czasopisma
              wydawane okresowo.

              Bydgoszcz jest ważnym ośrodkiem p o c z t o w y m od zarania tej
              instytucji. W 1850 r. w Bydgoszczy zlokalizowano Okręgową Dyrekcję
              Poczty. Gmach tej instytucji wybudowany w 1885 r. w stylu
              neogotyckim zachwyca do dnia dzisiejszego klasą i dopracowaniem
              detali.
              W okresie międzywojennym Bydgoszcz stała się siedzibą instytucji
              pocztowej o zasięgu ogólnopolskim.
              Na polecenie Komisarza Poczt i Telegrafów powołano pod koniec 1919
              r. biuro kontroli dokumentów rachunkowych wszystkich urzędów
              pocztowych Rzeczpospolitej Polskiej pod nazwą Zawodowa Izba
              Obrachunkowa Ministerstwa Poczty i Telegrafów. Na skutek zarządzonej
              częściowej ewakuacji Warszawy, toczącej zacięte walki w wojnie
              polsko bolszewickiej, Izbę przeniesiono do Bydgoszczy 18 sierpnia
              1920 r. Wczesna Izba Obrachunkowa znalazła swoją siedzibę w budynku
              dzisiejszego Urzędu Wojewódzkiego, gdzie rozpoczęła swoją
              działalność polegającą na kontroli przekazów pocztowych i
              telegraficznych oraz prowadzeniu rozrachunków zagranicznych z ruchu
              telefonicznego i telegraficznego. Izba pozostała do dnia
              dzisiejszego. Obecnie jest Centralnym Ośrodkiem Rozliczeniowym
              Poczty Polskiej przy ul. Jagiellońskiej.
              Po II wojnie światowej w Bydgoszczy znalazły się 2 ogólnopolskie
              instytucje pocztowe: Izba Rozrachunkowa i Bank Pocztowy (75% udział
              posiada Poczta Polska), a także spółka Postdata S.A. wytwarzająca i
              wdrażająca oprogramowanie dla Poczty Polskiej.

              Pod koniec lat trzydziestych XX wieku powstało w mieście pierwsza
              rozgłośnia r a d i o w a. W styczniu 1937 r. utworzono podstudio
              Polskiego Radia Rozgłośni Pomorskiej w sali Teatru Miejskiego. Na
              antenie prezentowano audycje z Bydgoszczy, które zyskały renomę.
              W październiku tego roku zorganizowano Ogólnopolską Wystawę Radiową
              w Bydgoszczy.
              Na czasy powojenne datuje się rozwój bydgoskich gazet lokalnych i
              regionalnych, rozgłośni radiowej (1945) oraz ośrodka telewizyjnego
              (1973).
              • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 13:58
                TRADYCJE BAZY NOCLEGOWEJ

                Jednym z najstarszych hoteli w Bydgoszczy jest piękny, secesyjny
                hotel „P o d O r ł e m” przy ul. Gdańskiej wybudowany w 1896 r. wg
                projektu polskiego architekta J. Święcickiego.
                W okresie międzywojennym funkcjonowało 11 hoteli, wśród których „Pod
                Orłem” (119 łóżek) zarezerwowany był dla gości zagranicznych. W
                latach dwudziestych gościł tu i grał znany kompozytor Artur
                Rubinstein. Po dziś dzień apartament w hotelu nazywa się jego
                imieniem.
                Dzisiejszy hotel „Ratuszowy” przy ul. Długiej także posiada tradycje
                przedwojenne.

                W 1988 r. w mieście było 8 hoteli z 960 miejscami (dla porównania, w
                2006 r. jest 16 hoteli z 2045 miejscami), dom wycieczkowy z 72
                miejscami, schronisko młodzieżowe ze 100 miejscami oraz 4
                obozowiska turystyczne.

                Rozwijała się baza noclegowa w powiecie bydgoskim, zwłaszcza nad
                Zalewem Koronowskim oraz jeziorami Jezuickim i Borówno. Wiele
                bydgoskich zakładów pracy posiadało własne ośrodki wypoczynkowe nad
                Zalewem Koronowskim, jeziorami w okolicach Chojnic, czy też w pasie
                nadmorskim.
                • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 14:27
                  TRADYCJE INFRASTRUKTURY ROZRYWKOWEJ I REKREACYJNEJ

                  W czasach staropolskich na terenie dzisiejszego Śródmieścia
                  znajdowała się s t r z e l n i c a, gdzie organizowano ćwiczenia
                  oraz coroczne uroczyste zawody. Członkowie bractwa kurkowego (zał.
                  1495 r.) posiadali jednolite stroje, a król kurkowy dzierżył odznakę
                  srebrnego kura. Trzykrotne z rzędu zwycięstwo pociągało za sobą
                  dożywotnie zwolnienie z podatków miejskich oraz przejęcie odznaki na
                  własność.

                  Wokół Bydgoszczy znajdowały się wielkie kompleksy l e ś n e,
                  własność królewska. Zwane Bydgoskimi Borami Królewskimi (dzisiaj
                  Puszcza Bydgoska) stanowiły zaplecze ludności dla zbieractwa i
                  myślistwa.

                  W XVII wieku powstał pierwszy bydgoski p a r k, który był ogrodem
                  rekreacyjnym Klarysek. Obecnie zwany parkiem im. Kazimierza
                  Wielkiego jest położony w Śródmieściu na zapleczu ul. Gdańskiej.
                  Jedyny w swoim rodzaju park stanowiły „ś l u z y”, czyli duży (50
                  ha) kompleks rekreacyjno-sportowy przy starym Kanale Bydgoskim.
                  Urządzano go już od 1774 r., a niektóre posadzone wtedy drzewa są
                  dzisiaj pięknymi okazami - pomnikami przyrody.

                  Coraz większego znaczenia nabierały tereny rekreacyjne w XIX wieku,
                  wraz ze wzrostem demograficznym miasta. Powstałe w 1832 r.
                  Towarzystwo Upiększania Miasta Bydgoszczy przyczyniło się do
                  zadrzewienia miasta, brukowania ulic i urządzania parków i promenad.
                  Na początku XX wielu założono m.in.:
                  Park im. Jana Kochanowskiego (3,2 ha, 1910 r.),
                  Park na Wzgórzu Dąbrowskiego (2,9 ha, mieści m.in. zabytkową Wieżę
                  Ciśnień),
                  Park na Wzgórzu Wolności (6,9 ha, założony w 1904 r., mieści m.in.
                  Cmentarz Bohaterów Bydgoszczy na miejscu dawnej Wieży Bismarcka),
                  Park Sielanki – „osiedla-ogrodu” (założony w 1910 r.),
                  Aleja Górska (trasa spacerowa wzdłuż krawędzi górnego tarasu
                  Bydgoszczy).

                  W okresie międzywojennym powstały m.in. Park im. Władysława Jagiełły
                  nad Brdą, czy też Ogród Botaniczny (1930, dzisiaj należący do UKW).
                  Oprócz terenów rekreacyjnych, w przedwojennej Bydgoszczy duże
                  znaczenie miały restauracje i kawiarnie, które były nieodłącznym
                  elementem pejzażu miasta i życia jego mieszkańców, a także
                  przybywających turystów. Restauracje były usytuowane przy
                  najważniejszych szlakach komunikacyjnych (Dworcowa, Gdańska).
                  Najlepiej można było zjeść w restauracjach hotelu „Pod Orłem” przy
                  ul. Gdańskiej i w „Gastronomii” przy ul. Dworcowej.

                  Jako element oferty turystyczno-rekreacyjnej traktowano też kursy
                  pasażerskie żeglugi śródlądowej.
                  W latach międzywojennych kursowały po Brdzie i Wiśle statki „Lloyda
                  Bydgoskiego” oraz Polskiej Żeglugi Rzecznej „Vistula”. W sezonie
                  letnim statki kursowały regularnie w niedziele i święta od mostu
                  Staromiejskiego do Brdyujścia, a na zamówienie także w górę Brdy i
                  kanałem bydgoskim oraz po Wiśle (głównie „Vistula”) do Torunia i
                  Chełmna. Dodatkową atrakcję stanowiły często odbywające się regaty
                  na torze w Łęgnowie, na którym umożliwiano także pływanie łodziami.
                  Poza tym na Brdzie urządzone były 2 publiczne kąpieliska.

                  Prawdziwym miejscem wypoczynku i rekreacji bydgoszczan były
                  malownicze o k o l i c e Bydgoszczy, a zwłaszcza pełne uroku lasy.
                  Rozwijał się podmiejski ruch turystyczny. Początkowo
                  najpopularniejsze były: Rynkowo, Smukała i Chmielniki, gdzie
                  dowoziły mieszkańców pociągi. W Rynkowie odbywano długie spacery,
                  jeżdżono na nartach, spędzano czas w miejscowej restauracji.
                  Podobnie było w Smukale, gdzie dojeżdżała kolejka wąskotorowa. W
                  Chmielnikach urządzone było nad jeziorem publiczne kąpielisko. Z
                  czasem coraz popularniejsze stawało się Brdyujście, gdzie dopływały
                  statki bydgoskich firm żeglugowych. Znajdowała się tam plaża, można
                  było odbywać rejsy statkami wycieczkowymi po Brdzie i Wiśle,
                  uczestniczyć w zawodach sportowych na torze regatowym, bądź udać się
                  do Fordonu lub Ostromecka. W Lesie Gdańskim czynne były karuzele i
                  różne atrakcje. Na Jachcicach urządzono kąpielisko na Brdzie zwane
                  Rivierą. Można było tam dopłynąć prywatnym tramwajem wodnym.

                  Po II wojnie światowej urządzono kolejne bydgoskie parki, m.in.
                  Ludowy (1953), im. Z. Załuskiego (1965), Centralny (1972), a przede
                  wszystkim ogromny Park Kultury i Wypoczynku w Myślęcinku (1978).
                  Park w Myślęcinku jest obecnie największym miejskim parkiem w
                  Polsce, a Bydgoszcz pod względem powierzchni parków tylko bardzo
                  nieznacznie ustępuje 1,6-milionowej Warszawie.
                  • bantustan1 Skopiowales żywcem z wikipedii 30 swoich artykułów 01.10.07, 14:42
                    No dobrze. Skopiowales żywcem z wikipedii 30 swoich artykułów. I co?
                  • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 14:42
                    TRADYCJE SPORTOWE

                    Bydgoszcz posiada szczególne tradycje w sportach wodnych:
                    wioślarstwie i kajakarstwie.
                    Najstarszy w Polsce t o r r e g a t o w y powstał w 1879 r., a do
                    zawodów sportowych użytkowany jest od 1920 r.
                    Wielokrotnie rozgrywano na nim Mistrzostwa Polski, a nawet
                    Mistrzostwa Europy.
                    Bydgoski Klub Wioślarski był najwyżej sklasyfikowanym klubem
                    wioślarskim w Polsce międzywojennej.
                    Spośród sukcesów międzynarodowych należy wymienić brązowy medal
                    polskiej załogi wioślarskiej (złożonej z bydgoszczan) na olimpiadzie
                    w Amsterdamie 1924 oraz liczne medale mistrzostw Europy.

                    Spośród innych dyscyplin, w których wyróżniała się Bydgoszcz można
                    wymienić: łucznictwo (bydgoszczanin F. Majewski został mistrzem
                    świata w 1937 r., poza tym liczne tytuły mistrzów Polski), kolarstwo
                    (bydgoszczanin F. Więcek wygrał w 1928 r. Tour de Pologne),
                    lekkoatletykę (Mistrzostwa Polski w Bydgoszczy w lekkoatletyce
                    żeńskiej 1930, męskiej 1933, liczni medaliści mistrzostw Polski),
                    tenis (rozegrano w Bydgoszczy kilka turniejów o Mistrzostwo Polski
                    oraz międzynarodowych, w barwach BKS grali czołowi polscy
                    zawodnicy), boks (bydgoszczanin został wicemistrzem Polski w 1927),
                    piłka nożna (KS „Polonia” uzyskiwał tytuły mistrzów Pomorza).
                    Spośród istniejących dziś obiektów sportowych, przedwojenną tradycję
                    posiadają m.in.: Stadion Miejski (otwarty 3 VIII 1924 przy
                    obecności prezydenta RP S. Wojciechowskiego, dzisiaj KS „Polonia”),
                    tor łuczniczy, tor regatowy, 7 przystani wioślarskich z hangarami,
                    kilkadziesiąt kortów tenisowych, strzelnica sportowa, tory
                    saneczkowe w Myślęcinku.
                    • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 14:48
                      bantustan1 napisał:

                      > No dobrze. Skopiowales żywcem z wikipedii 30 swoich artykułów. I
                      co?

                      Po pierwsze, artykuły w Wikipedii to nie (tylko) moje dzieło.
                      Po drugie, dlaczego tak się boisz bydgoskich tradycji. Przecież mowa
                      o Bydgoszczy, a nie Toruniu. Stałeś się bardzo nerwowy.
                      • tech80 kto nie lubi jak się dobrze pisze o Bydgoszczy? 01.10.07, 14:58
                        dowód, aktywność toruńskich spamerów, zawsze obiektywnych i
                        bezinteresownych, bezineresownych w jednym - szkalowaniu naszego
                        miasta
                        • pit1233 Re: Bydgoskie tradycje 01.10.07, 15:57
                          Kończąc wykład na temat bydgoskich tradycji warto również sięgnąć po
                          znanych bydgoszczan z okresu staropolskiego.
                          Zwykle opisy dotyczące osób z Bydgoszczy nie wykraczają poza utarte
                          schematy: Boniek, Rejewski itd.
                          Mało znane są związki innych postaci z Bydgoszczą i to właśnie chcę
                          uzupełnić.

                          LUDZIE I RZECZPOSPOLITEJ ZWIĄZANI Z BYDGOSZCZĄ

                          PRZEMYSŁ KUJAWSKI (1278-1339) – książę piastowski, bratanek
                          Władysława Łokietka, w l. 1314-1327 udzielny władca w Bydgoszczy i
                          Wyszogrodzie. Jego ojcem chrzestnym był książę wielkopolski Przemysł
                          II, koronowany na króla Polski u schyłku rozbicia dzielnicowego. W
                          l. 1306-1309 Przemysł był z ramienia Władysława Łokietka
                          namiestnikiem Pomorza Gdańskiego, aż do jego utraty w wyniku najazdu
                          krzyżackiego (słynna rzeź w Gdańsku). W 1320 r. świadczył podczas
                          procesu polsko-krzyżackiego o Pomorze Gdańskie. W 1327 r. w celu
                          ułatwienia Łokietkowi prowadzenia działań wojennych zgodził się na
                          zamianę księstwa na sieradzkie.

                          STANISŁAW BYDGOSTA (zm. 1412 r.) – błogosławiony, zakonnik,
                          karmelita, pochodził z mieszczańskiej rodziny z Poznania. Wstąpił do
                          zakonu karmelitów w Bydgoszczy (ufundowanego w 1399 r.). Wspaniały
                          kaznodzieja, został wysłany jako misjonarz do Prus. Zamordowany w
                          Prusach jako męczennik, bądź w Bydgoszczy przez oddział zaciężnych
                          Tatarów, których usiłował nawrócić, a których sprowadził król
                          Władysław Jagiełło na wojnę z Krzyżakami.

                          ANDRZEJ KOŚCIELECKI (XV-XVI w.) – starosta bydgoski, podskarbi
                          wielki koronny, nadworny żupnik i marszałek. Jego żona Katarzyna
                          Ochstat Telniczanka była ulubienicą króla Zygmunta Starego.

                          BARTŁOMIEJ Z BYDGOSZCZY (1475-1548) - bernardyn, opracował pierwszy
                          w Polsce słownik łacińsko-polski.
                          Był rodowitym bydgoszczaninem o imieniu Stanisław, po wstąpieniu do
                          zakonu zwanym Bartłomiejem z Bydgoszczy. Był studentem Uniwersytetu
                          Jagiellońskiego, który ukończył w 1505 r. Jego najwybitniejszą pracą
                          był pierwszy słownik łacińsko-polski (1532 r.), w którym zawarł
                          tłumaczenia blisko 5 tys. haseł.
                          W latach 1518-1524 był gwardianem konwentu bydgoskiego. Oprócz
                          słynnego słownika (ważnego z uwagi na wagę łaciny, języka urzędowego
                          w ówczesnych czasach) opracował m.in. wielki łaciński kopiarz ustaw
                          zakonnych i uchwał kapitulnych, bulli i przywilejów papieskich (1500-
                          02).

                          KLEMENS JANICKI (1516-1543) – urodzony nieopodal Żnina, poeta
                          piszący w języku łacińskim, humanista okresu odrodzenia. Był
                          sekretarzem arcybiskupa gnieźnieńskiego Andrzeja Krzyckiego, który
                          wprowadził go w tajniki życia politycznego. Z Bydgoszczą łączy go
                          pewien epizod z 1536 r. podczas uroczystego wjazdu do miasta
                          arcybiskupa gnieźnieńskiego.
                          Podczas pobytu ks. arcybiskupa, przyboczny jego sekretarz rozkochał
                          się w urodziwej mieszczce bydgoskiej Elżuni Kotowiczównie. Mimo
                          gorącej wzajemności ze strony panny, poeta odjechał z rekuzą, gdyż
                          dumny Kotowicz – miejscowy patrycjusz nie chciał słyszeć o oddaniu
                          córki biednemu poecie. Nie wiedział jak wielkie sukcesy i zaszczyty
                          czekają w przyszłości „biednego poetę”.

                          JERZY OSSOLIŃSKI (1595-1650) – łączył urząd starosty bydgoskiego z
                          najważniejszą godnością ministerialną w Rzeczypospolitej, kanclerza
                          wielkiego koronnego.
                          Był synem najwybitniejszego polskiego parlamentarzysty z przełomu
                          XVI i XVII w. Zbigniewa.
                          Urodził się w Sandomierzu, wykształcenie zdobył za granicą, gdzie
                          przebywał wiele lat (1607-16). Od początku kariery był ściśle
                          związany z królewiczem Władysławem Wazą, z którym uczestniczył w
                          wyprawach wojennych (Moskwa 1617, poselstwo w Anglii 1621) W 1624
                          napisał pamiętnik, który uchodzi za jeden z najlepszych w XVII w.
                          Rozpoczął karierę parlamentarną i wkrótce stał się jednym z
                          najlepiej znanych w kraju parlamentarzystów, w 1631 r. wybrany
                          marszałkiem izby poselskiej.
                          W 1632 r. przez konającego Zygmunta III Wazę został mianowany
                          podskarbim nadwornym koronnym. Stał się jednym z najbliższych
                          współpracowników króla Władysława IV, któremu oddał ogromne usługi
                          podczas elekcji. Był wysyłany w najważniejszych poselstwach: do
                          cesarza, papieża. Otrzymywał kolejne godności: wojewody
                          sandomierskiego, podkanclerzego i wreszcie w 1643 r. godność
                          najwyższą w państwie - kanclerza wielkiego koronnego.
                          W czasie bezkrólewia po śmierci Władysława IV, wobec podeszłego
                          wieku prymasa Rzeczypospolitej i niemożności prowadzenia przez niego
                          kraju, Jerzy objął faktycznie na blisko dwa lata stery władzy w
                          Rzeczypospolitej (1648-1650).
                          Starostwo bydgoskie uzyskał na samym początku panowania Władysława
                          IV – w 1633 r. Z biegiem lat u kanclerza pogłębiało się
                          zainteresowanie sprawami grodu nad Brdą i jego najbliższej okolicy.
                          Mimo wielkich godności, Ossoliński sumiennie wywiązywał się z
                          funkcji starosty, dbając o powierzone mu miasto. Znany był zresztą z
                          wyjątkowej gospodarności i troski, jaką otaczał swe dobra.
                          Wśród jego licznych zasług można wymienić: odbudowę zamku, (m.in. o
                          wieżę narożną i nowe urządzenia obronne – drewniano-ziemne bastiony
                          oraz wał), przywrócenie pięknego wyglądu renesansowemu ratuszowi
                          bydgoskiemu, uzyskane przywileje dla Bydgoszczy od króla Władysława
                          IV Wazy, ufundowanie rezydencji dla jezuitów, kościoła i kolegium
                          jezuickiego, powołanie klasy retoryki i piechoty (policji) miejskiej.
                          Jego śmierć zbiegła się niemal dokładnie z początkiem okresu klęsk i
                          wojen, które w XVIII w. doprowadziły Bydgoszcz do ruiny. Spośród
                          jego dzieł zachowało się niestety bardzo niewiele wskutek burz
                          dziejowych, jakie Bydgoszczy nie oszczędzały. Jednak jednym z
                          nielicznych , jakie się ostały jest m.in. dzisiejszy Ratusz bydgoski
                          (dawne kolegium jezuickie).

                          FRANCISZEK GAŁECKI (1645-1711) – starosta bydgoski w l. 1676-1704,
                          wielki przyjaciel Jana III Sobieskiego.
                          Pochodził z ziemi wyszogrodzkiej na Mazowszu. W 1670 r. został
                          chorążym ziem pruskich. Kariera Gałeckiego rozpoczęła się w wyniku
                          udziału w wielkich wyprawach wojennych Sobieskiego. W październiku
                          1672 r. zdobył chorągiew sułtańską w walkach pod Kałuszynem. W
                          bitwie pod Chocimiem 10-11 listopada 1673 r. brał udział jako
                          generał-adiutant wojsk koronnych. Należał wtedy do najbardziej
                          zaufanych współpracowników hetmana Sobieskiego, który powierzał mu
                          zadania o charakterze wojskowym i politycznym np pozyskiwanie
                          stronnictw szlacheckich. Król w 1676 r. za okazaną dzielność w
                          wojnach z Turcją mianował Gałeckiego starostą bydgoskim. Starosta
                          starał się pozyskać szlachtę wielkopolską dla planów dworu, który w
                          sojuszu z Francją i Szwecją zamierzał zniszczyć państwo
                          brandenbursko-pruskie i przyłączyć do Polski. W 1679 r. został
                          marszałkiem sejmiku lwowskiego, w 1680 r. kuchmistrzem wielkim
                          koronnym.
                          W 1683 r. brał udział w wyprawie wiedeńskiej dowodząc gwardyjskim
                          regimentem dragonii (600 ludzi). W czasie bitwy walczył na prawym
                          skrzydle i po zwycięstwie został wysłany z podarunkami do cesarza
                          Leopolda I. Brał także udział w dalszych, mniej udanych wyprawach
                          Sobieskiego na terytoria tureckie (1686, 1691).
                          Otrzymał dalsze godności: kasztelanię kaliską (1693), a następnie
                          poznańską (1694).
                          W Bydgoszczy Gałecki doprowadził do ponownego uruchomienia mennicy
                          (1677-88), przyczynił się do uzyskania przywilejów dla bydgoskiego
                          bractwa kurkowego, powiększył bibliotekę bernardynów, zbudował nowy
                          gmach szkoły przy kolegium jezuitów oraz zatwierdził kilka nowych
                          cechów.
                          Zapoczątkował ostatnią dynastię starostów bydgoskich, sprawujących
                          władzę do 1772 r.

                          JÓZEF RUFIN WYBICKI (1747-1822) - prawnik, poseł i senator, generał,
                          wojewoda, mąż stanu, dramatopisarz, organizator powstania
                          wielkopolskiego w 1806 oraz władz Księstwa Warszawskiego i Królestwa
                          Kongresowego, autor Hymnu Narodowego.
                          Z urodzenia kaszub, odbywał praktykę sądowniczą m.in. w Bydgoszczy
                          (1770). Aplikaturę sądowniczą odbywał w obecnym gmachu biblioteki
                          publicznej przy ul. Jana Kazimierza (wówc
                          • pit1233 Re: Bydgoskie tradycje 01.10.07, 15:59
                            JÓZEF RUFIN WYBICKI (1747-1822) - prawnik, poseł i senator, generał,
                            wojewoda, mąż stanu, dramatopisarz, organizator powstania
                            wielkopolskiego w 1806 oraz władz Księstwa Warszawskiego i Królestwa
                            Kongresowego, autor Hymnu Narodowego.
                            Z urodzenia kaszub, odbywał praktykę sądowniczą m.in. w Bydgoszczy
                            (1770). Aplikaturę sądowniczą odbywał w obecnym gmachu biblioteki
                            publicznej przy ul. Jana Kazimierza (wówczas gmachu sądowym). Wtedy
                            właśnie poznał swoją przyszłą żonę, Kunegundę Drwęską, spokrewnioną
                            ze Skórzewskimi z Lubostronia.
                            Wybicki ożenił się z nią w Bydgoszczy w 1773 r. W trakcie
                            późniejszej działalności patriotycznej podczas Insurekcji
                            Kościuszkowskiej brał udział w bitwie o Bydgoszcz 2 października
                            1794 r. razem z gen. Henrykiem Dąbrowskim. Wybicki napisał przyszły
                            hymn polski we Włoszech w miasteczku Reggio Emilia w 1797 r.
                            Do dzisiaj władze Bydgoszczy z tym miastem utrzymują stosunki
                            partnerskie.

                            • niebieski.kapturek Re: Bydgoskie tradycje 01.10.07, 16:55
                              Dzięki pit1233 :)
            • bartolini-bartuomiej Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 18:01
              pit1233 napisał:
              > TRADYCJE PRZEMYSŁOWE
              > Bydgoszcz posiada uznawane powszechnie tradycje przemysłowe i
              > handlowe. Tradycja handlu sięga czasów staropolskich, natomiast
              > przemysłu początku XIX wieku.

              To nie jest żadnym wyróżnikiem Bydgoszczy, bo sytuacja taka dotyczy
              KAZDEGO miasta przyynajmniej trochę większego niż mniejsze.
              • niebieski.kapturek Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 18:07
                bartolini-bartuomiej napisała:

                >miasta przyynajmniej trochę większego niż mniejsze.

                b-b, przecież to jest CZYSTA woda :))

                Obawiam się, że podobnie jak reszta twojej argumentacji.

                Oszczędziłbyś sobie trochę wstydu...
            • bartolini-bartuomiej Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 18:06
              pit1233 napisał:
              > W okresie staropolskim Bydgoszcz była znanym ośrodkiem produkcji
              > r z e m i e ś l n i c z e j.
              > W XVII wieku funkcjonowało tu
              > kilkanaście cechów oraz kilkadziesiąt rzemiosł, niejednokrotnie o
              > bardzo wyspecjalizowanym charakterze.

              Bardzo dobrze, że tak było. Każde właściwie miasto było ośrodkiem
              rzemieślniczym, jeżeli istniało w nim chociaż kilka cechów lub jak w
              Bydgoszczy 11 cechów obejmujących ok 100 mistrzów. Ale co dopiero
              powiedzieć o Toruniu, w którym w tym samym czasie działały 53 cechy
              z 713 mistrzami, albo o Lwowie z 40 cechami i 750 mistrzami, albo o
              Poznaniu z 31 cechami i 841 mistrzami, albo Krakowie z ok. 700
              mistrzami???
              • niebieski.kapturek Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 18:12
                bartolini-bartuomiej napisała:


                >
                > Bardzo dobrze, że tak było. (...) Ale co dopiero
                > powiedzieć o Toruniu, w którym w tym samym czasie (...)???

                No wal na swoje forum i pisz, że były! Z czym ty chłopie masz
                problem? Nie możesz przeboleć, że w Bydgoszczy ktoś kiedykolwiek
                mieszkał, coś robił, że tak już zostało do dziś - i że do dziś ktoś
                o tym pamięta, że nadal setki tysięcy ludzi tu mieszkają i rozwijają
                to miasto?

                Gdybyś nie był tak żałosny i agresywny, byłbyś nawet zabawny.
      • bartolini-bartuomiej Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 17:38
        pit1233 napisał:
        > Bydgoszcz zawsze leżała na terenie Korony
        > Polskiej i była miastem KRÓLEWSKIM, którą kolejni władcy
        > niejednokrotnie odwiedzali.

        A jakie były prawne podstawy określające Bydgoszcz jako "miasto
        królewskie"?
        • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 18:56
          > Bydgoszcz zawsze leżała na terenie Korony
          > Polskiej i była miastem KRÓLEWSKIM, którą kolejni władcy
          > niejednokrotnie odwiedzali.
          >
          > A jakie były prawne podstawy określające Bydgoszcz jako "miasto
          > królewskie"?

          W czasach staropolskich były miasta królewskie, prywatne, czy też
          biuskupie - w zależności, kto był właścicielem terytorium.
          Bydgoszcz założył król Kazimierz Wielki, a zasadźcy otrzymali tylko
          prowizję z przyszłych zysków.
          Bydgoszcz była zatem królewszczyzną, a tuż obok na zamku rezydował
          urzędnik króla - starosta. W czasie wojny trzynastoletniej za
          pożyczki pieniężne i zasługi ród Kościeleckich otrzymał starostowo
          bydgoskie, które sprawował do ok. 1600 r. W XVII w. najsłynniejszym
          starostą był Jerzy Ossoliński, potem panował ród Gałeckich.
          Królowie przyjeżdżali do Bydgoszczy jak do swojej własności.
          Najdłużej i najczęściej przebywali w mieście: Kazimierz
          Jagiellończyk, który tutaj nawet dowiedział się o śmierci matki oraz
          Stefan Batory (zima 1577 r.). Poza tym kilkukrotnie gościli w
          mieście: Władysław Jagiełło i Zygmunt Stary ze swoim synem.
          Pozostali władcy (z kilkoma wyjątkami), poczynając od Kazimierza
          Wielkiego również przebywali w Bydgoszczy.
      • bartolini-bartuomiej Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 17:41
        pit1233 napisał:
        > Bydgoszcz jest miastem h i s t o r y c z n y m i rdzennie polskim
        w
        > przeciwieństwie do Torunia, zbudowanego od podstaw i wyniesionemu
        na
        > piedestał przez Krzyżaków.

        I jaki z tego morał? Jakie to ma znaczenie i w czym? Taki np. Nowy
        Jork też został zbudowany nie przez "swoich" tylko przez Holendrów,
        a dziś jest dumą Amerykanów.
      • bartolini-bartuomiej Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 17:46
        pit1233 napisał:
        > Następnie na lata 1037-38 r. datowany jest Wyszogród - pograniczny
        > gród pomorski (IX w.) o charakterze wojskowym...

        Jaki sens ma podciąganie historii Bydgoszczy z historią Wyszogrodu,
        skoro jedno z drugim nie miało nic wspólnego. Dalej zresztą sam
        piszesz: "Gród bydgoski wspominany jest w dokumentach z XIII w."
        To tak, jakby pisać o historii Torunia już 9 tys. lat pne bo z tego
        okresu pochodzą najstarsze w mieście znaleziska archeologiczne.
        • niebieski.kapturek Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 17:55
          > To tak, jakby pisać o historii Torunia już 9 tys. lat pne bo z
          tego
          > okresu pochodzą najstarsze w mieście znaleziska archeologiczne.

          ... albo o historii ziem polskich w kontekście Biskupina, który z
          dużym prawdopodobieństwem nie był nawet osadą słowiańską...

          A jednak mówimy. Już nawet to jest dla ciebie problemem?

          Wyrazy współczucia.
        • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 18:45
          > Następnie na lata 1037-38 r. datowany jest Wyszogród - pograniczny
          > gród pomorski (IX w.) o charakterze wojskowym...
          > Jaki sens ma podciąganie historii Bydgoszczy z historią
          Wyszogrodu,
          > skoro jedno z drugim nie miało nic wspólnego. Dalej zresztą sam
          > piszesz: "Gród bydgoski wspominany jest w dokumentach z XIII w."
          > To tak, jakby pisać o historii Torunia już 9 tys. lat pne bo z
          tego
          > okresu pochodzą najstarsze w mieście znaleziska archeologiczne.

          Wyszogród miał z Bydgoszczą wiele wspólnego, co ma odzwierciedlenie
          w bardzo podobnej historii. Oba ośrodki nie były na dłuższą metę do
          utrzymania oddzielnie. Z kasztelanii wyszogrodzkiej wydzielono w
          XIII wieku kasztelanię bydgoską.
          Wyszogród leży na terenie obecnego obszaru miasta Bydgoszczy i jest
          protoplastą Fordonu.
          Jego zagładę w maju 1330 r. zafundowali nam ci co zwykle.
          Tym razem jednak wpłynęło do jako dodatkowy impuls dla rozwoju
          Bydgoszczy, której usunięto konkurencję.
      • bartolini-bartuomiej Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 18:24
        pit1233 napisał:
        > W okresie „złotego i srebrnego wieku” Rzeczypospolitej Bydgoszcz
        > była jednym z największych eksporterów zboża w Polsce. W tym
        czasie
        > przeszło 70% eksportu zboża z miast koronnych stanowiło zboże
        > przechodzące przez Bydgoszcz.

        W którym wiarygodnym źródle mozna znaleźć takie dane? Bo np. w
        wydawnictwie "Spichrze polskie" wyd. Arkady 1987, mozna znaleźć, że
        w 1. poł. XVII w. z Bydgoszczy spławiano średnio rocznie 2000
        łasztów zboża, z Torunia ok. 2400 łasztów, z Kazimierza Dolnego ok
        3000 łasztów. Więc te bydgoskie "2000" stanowić ma 70%?
        • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 18:37
          bartolini-bartuomiej napisała:
          > W okresie „złotego i srebrnego wieku” Rzeczypospolitej Bydgoszcz
          > była jednym z największych eksporterów zboża w Polsce. W tym
          > czasie
          > przeszło 70% eksportu zboża z miast koronnych stanowiło zboże
          > przechodzące przez Bydgoszcz.

          > W którym wiarygodnym źródle mozna znaleźć takie dane? Bo np. w
          > wydawnictwie "Spichrze polskie" wyd. Arkady 1987, mozna znaleźć,
          że
          > w 1. poł. XVII w. z Bydgoszczy spławiano średnio rocznie 2000
          > łasztów zboża, z Torunia ok. 2400 łasztów, z Kazimierza Dolnego ok
          > 3000 łasztów. Więc te bydgoskie "2000" stanowić ma 70%?

          Wielkości spławu zboża z Bydgoszczy i innych miast można znaleźć
          m.in. w pracy "Historia Bydgoszczy" pod red. M. Biskupa.
          Toruń nie nigdy nie znajdował się na tereytorium Korony, co jest
          oczywistą wiadomością nawet dla niespecjalnie znającego się na
          historii. Spośród miast Korony Bydgoszcz się wyróżniała, a w swym
          najlepszym okresie spławiała 70% zboża przechodzacego przez miasta
          tej krainy. Wtedy co 5 statek na Wiśle (wliczając także Prusy
          Królewskie) miał właściciela z Bydgoszczy.
          Dobre wyniki Bydgoszczy brały się z jej położenia. Bydgoszcz była
          ostatnim miastem Korony na szlaku wiślanym oraz najbliższym punktem
          skupu dla Wielkopolski, która zresztą spośród prowincji poslkich w
          eksporcie zboża się specjalizowała.
          Gdyby WIsła przepływała przez Wielkopolskę, byłoby inaczej.
          • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 19:06
            Tu można co nieco poczytać jeszcze o historii Bydgoszczy:
            www.katedrabydgoska.pl/katedra/bydgoszcz.php.htm
            ..oraz katedry:
            www.katedrabydgoska.pl/katedra/zarys_dziejowy.php.htm
            • bartolini-bartuomiej Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 19:55
              pit1233 napisał:
              > Tu można co nieco poczytać jeszcze o historii Bydgoszczy:
              > www.katedrabydgoska.pl/katedra/bydgoszcz.php.htm

              troche ściemy w tym linku też jest: w oficjalnej klasyfikacji nie ma
              czegoś takiego jak Kotlina Bydgoska. Nie ma też żadnej prawdy w
              zdaniu: "od początków XVII w. na mocy przywileju królewskiego
              działała tutaj do końca XVIII w. jedyna w Polsce mennica"
              oraz tym: "W XVI w. Bydgoszcz należała do grupy 8 najludniejszych
              miast w Królestwie Polskim (powyżej 10 tys. mieszkańców)", bo
              najwięcej w tym czasie Bydgoszcz miała 5 tys. I podają to różne
              autorytety, w tym wydawnictwo "Historia Bydgoszczy" tom 1 z 1991.
              Albo co znaczy zdanie: "Współczesna Bydgoszcz jest siedzibą
              województwa kujawsko-pomorskiego"?

          • bartolini-bartuomiej Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 19:46
            pit1233 napisał:
            > Spośród miast Korony Bydgoszcz się wyróżniała, a w swym
            > najlepszym okresie spławiała 70% zboża przechodzacego przez miasta
            > tej krainy.

            Choćby nawet Toruń wyłączyć z Korony (ale niby dlaczego?), to
            większy udział w spławie zboża od Bydgoszczy miał Kazimierz Dolny.
            • pit1233 Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 23:13
              > > Spośród miast Korony Bydgoszcz się wyróżniała, a w swym
              > > najlepszym okresie spławiała 70% zboża przechodzacego przez
              miasta
              > > tej krainy.
              >
              > Choćby nawet Toruń wyłączyć z Korony (ale niby dlaczego?), to
              > większy udział w spławie zboża od Bydgoszczy miał Kazimierz Dolny.

              Twoje dane na tenmat Kazimierza Dolnego są naciągnięte, celowo
              przekłamane, albo dotyczą innego okresu. W "Historii Bydgoszczy"
              widnieją zupełnie inne cyfry. Zresztą to nie jedyne źródło, z
              jakiego korzystałem.

              Toruń leżał na terenie Prus Królewskich. W ogólnym pojęciu ta kraina
              również należy do Korony obok Prowincji Wielkopolskiej i
              Małopolskiej, ale często z racji odrębności historycznej, rozwoju
              gospodarczego, a nawet pewnej autonomii traktowano ją odrębnie. Ja
              przyjmuje ten punkt widzenia, który dość często figuruje w źródłach.
              Stąd pisząc "w Koronie" mam na myśli Wielkopolskę i Małopolskę.
              Prusy Królewskie były krainą pokrzyżacką, która swój ustrój
              gospodarczy, organizację, pozycję i samorząd, zabudowę miast
              (gotycka, czerwona cegła !) zawdzięcza Krzyżakom. W związku z tym
              różniła sie ona dość znacząco np od Kujaw czy Wielkopolski.
              • bartolini-bartuomiej Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 23:34
                pit1233 napisał:
                > Twoje dane na tenmat Kazimierza Dolnego są naciągnięte, celowo
                > przekłamane...

                No tak, są przekłamane tylko po to, żeby pokazać Bydgoszcz w złym
                świetle. A w takim razie jakimi konkretnymi danymi ty dysponujesz nt
                Kazimierza i jakie jest ich wiarygodne źródło?
                • tlss Re: Tradycje bydgoskie 01.10.07, 23:45
                  Bydgoszcz zawsze była dużym miastem o znaczącym potencjale czy to ci
                  się podoba czy nie. I mało mnie obchodzi twoje codzienne i
                  nieustanne plucie na moje miasto na tym forum.
                  Codziennie ty i tobie podobni to robicie. Dobrze też że popluliście
                  też na łamach GW. Pewnie to cześci redakcji łapiącej się jeszcze na
                  śmierdzący lep dwumiasta i współpracy z wami oczy przetrze.
                  Bravo tak dalej.
                  • muvon200 Re: Tradycje bydgoskie 02.10.07, 15:08
                    polecam poczytanie encyklopedii Gutenberga. jemu nie zależało na
                    wyróąnianiu któregoś z miast. Jak się tak czyta to wyraźnie widać że
                    różnice wtedy były dokładnie takie same jak teraz.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka