Dodaj do ulubionych

Pancerni czy Kloss

IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 21.07.03, 10:39
Ciąg dalszy letnich wątków.

Z perspektywy czasy człowiek wyraźnie widzi prawdziwą naturę Czterech
Pancernych i Klossa, lecz nie przeszkadza to na sentymentalne wspomnienia.

Słuchajcie, który serial była waszym zdaniem lepszy?

Ja opowiadam się za pancernymi (ze względu na Rudego, Szarika i większą dawkę
strzelaniny). Aha zapomniałbym o Czereśniaku i Wichurze. Wiem, wiem, że ten
serial był bardziej skrzywiony politycznie i mniej było w nim sensacji
(Brunera też nie miał), ale oddaję swój głos na chłopaków z Rudego.

Pozdrawiam

Gall
Obserwuj wątek
    • Gość: fin Re: Pancerni czy Kloss IP: *.atr.bydgoszcz.pl 21.07.03, 10:47
      Eeeech, trudny wybór. Bardzo trudny.

      Gość portalu: Gall napisał(a):

      > Ja opowiadam się za pancernymi (ze względu na Rudego, Szarika i większą dawkę
      > strzelaniny). Aha zapomniałbym o Czereśniaku i Wichurze. Wiem, wiem, że ten
      > serial był bardziej skrzywiony politycznie

      Pancerni skrzywieni politycznie? A w jakim punkcie. Jesli chodzi o potencjalną
      zgodnosć z realiami, to pancernym nie można wiele zarzucić, w przeciwieństwie
      do Klossa, który od realiów był oderwany zupełnie (na ale to była taka nasza
      wessja Supremena).
      Pozdr
      • lokator Re: Pancerni czy Kloss 21.07.03, 11:16
        Jest pewna różnica. Po każdym odcinku Klossa można było krzyknąć:
        Hurrrra! Nasi znowu wygrali! A w Czterech Pancernych nie było to takie
        oczywiste....
      • polynomial Re: Pancerni czy Kloss 21.07.03, 11:46

        > Jesli chodzi o potencjalną
        > zgodnosć z realiami, to pancernym nie można wiele zarzucić, w
        przeciwieństwie
        > do Klossa, który od realiów był oderwany zupełnie (na ale to była taka nasza
        > wessja Supremena).
        > Pozdr

        Kolego Fin!
        Nie od dzisiaj wiadomo, że "gdy byśmy dwa takie czołgi mięli, to byśmy se sami
        te wojne wygrali".
        Zgodne z realiami?! Czołg jedzie pod wodą w kanale metra... T-34 rozwala
        bezproblemowo Tygrysa elitarnego odziału Waffen SS... Słowa nie ma o AK, za to
        w AL i GL jest co drugi napotkany...

        Polynomial-C


        p.s. Kloss oczywiście też nie jest "zbyt realny"
        • Gość: pan_cenry politruk IP: *.atr.bydgoszcz.pl 21.07.03, 11:56
          politruk spisal te pancernickie losy
          lipa i gówno
          serial o szpiegu nazwiskiem klos to plejada aktorska tamtych czasow
          pamietasz Maklakiewicza w odcinku o zamach i wysadzeniu Penemunde,
          V2 rakieten?

          nie lubie pancernych
          bo to film szkodliwy
          za jego przyczyną Niemców nienawidziłem od dziecka
          to było bardzo złe
          • Gość: fin Re: politruk IP: *.atr.bydgoszcz.pl 21.07.03, 12:06
            Gość portalu: pan_cenry napisał(a):

            > za jego przyczyną Niemców nienawidziłem od dziecka

            Szanowny kolego sz. Chyba mocno przesadzasz. Ani u siebie ani u u moich kolegów
            (bo przecież szyscy oglądalismy pancernych) nie widziałem jakos tej wzbudzanej
            rzekomo przez pancernych nienawisci do Niemców.

            A jesli nawet czesc z nas nie miała do nich specjalnej sympatii, to raczej
            dlatego, że wielu z nas, zwłaszcza ze starszych dzilnic miasta było
            wychowywanych w znacznej częsci przez dziadków (rodzice w pracy). A dziadkowie
            nasi nie mieli z oczywistych przyczyn zbyt wiele dobrego do powiedzenia na
            temat Niemców.
            Pozdr
            • hhenry Re: politruk 21.07.03, 13:31
              CO wy gadacie w ogóle? Kloss jest the best i basta
          • lokator Re: politruk 21.07.03, 12:39
            Gość portalu: pan_cenry napisał(a):

            > politruk spisal te pancernickie losy
            > lipa i gówno
            > serial o szpiegu nazwiskiem klos to plejada aktorska tamtych czasow
            > pamietasz Maklakiewicza w odcinku o zamach i wysadzeniu Penemunde,
            > V2 rakieten?
            >
            > nie lubie pancernych
            > bo to film szkodliwy
            > za jego przyczyną Niemców nienawidziłem od dziecka
            > to było bardzo złe

            Będąc dzieckiem też nie lubiłem Niemców, z tych samych powodów, ale jak
            przybyło mi rozumu - przeszło mi. Dzisiaj pozostał sentyment do obu produkcji.

            ;-)
        • Gość: fin Re: Pancerni czy Kloss IP: *.atr.bydgoszcz.pl 21.07.03, 12:25
          polynomial napisał:

          > Kolego Fin!
          > Nie od dzisiaj wiadomo, że "gdy byśmy dwa takie czołgi mięli, to byśmy se sami
          > te wojne wygrali".

          Kinematografia to również propadanda. I nie jest to wcale patent PRL-u. Widziałem kiedys
          francuski film wojenny, w którym to francuscy żołnieże zdobyli Monte Cassino. Koń by padł ze
          smiechu, ale to wcale nie była komedia. A jakie cuda na wojnie wyprawiali amerykańscy
          żołnierze (na amerykńskiech filmach oczywiscie).


          > Zgodne z realiami?! Czołg jedzie pod wodą w kanale metra...

          Nie jestem specjalistą od radzieckiej broni pancernej i jej możliwosci więc nie wiem, czy to
          możliwe, ale z góry wykluczyć tego chyba nie można. Obecne czołgi robią to bez problemu i to
          własnie w taki sposób, jak opisał Przymanowski (no chyba że Ty jestes fachowcem od broni
          pancernej i mówisz że T-34 tego nie mógł zrobić, a jestes?)

          > T-34 rozwala
          > bezproblemowo Tygrysa elitarnego odziału Waffen SS...

          O ile dobrze pamiętam, stosunek zniszczonych czołgów radzieckich do niemieckiech na froncie
          wschodnim wynosił 6:1. Jednak te wszystkie niemieckie zniszczone czołgi też ktos rozwalił, w
          zancznej częsci własnie T-34. Te z Waffen SS także.

          Pozdr
          • polynomial Tygrys/Pantera vs. T34/76 model 1942 21.07.03, 14:04
            > Obecne czołgi robią to bez
            > problemu i to
            > własnie w taki sposób, jak opisał Przymanowski (no chyba że Ty jestes
            fachowcem
            > od broni
            > pancernej i mówisz że T-34 tego nie mógł zrobić, a jestes?)
            >
            > > T-34 rozwala
            > > bezproblemowo Tygrysa elitarnego odziału Waffen SS...
            >
            > O ile dobrze pamiętam, stosunek zniszczonych czołgów radzieckich do
            niemieckiec
            > h na froncie
            > wschodnim wynosił 6:1. Jednak te wszystkie niemieckie zniszczone czołgi też
            kto
            > s rozwalił, w
            > zancznej częsci własnie T-34. Te z Waffen SS także.
            >
            > Pozdr


            Nawet "obecny" czoł nie jest w stanie bez dostępu powietrza z zewnątrz
            przejechać kilkaset metrów pod wodą. Nie trzeba być fachowcem w ogóle, a
            fachowcem od T-34/76 model 1942 w szczególe żeby to stwierdzić.
            Stosunek zniszczeń na początku wojny wynosił nawet 20:1 dla Niemców. W miarę
            rozwoju techniki i wprowadzeniaw użycie nowych rodzajów broni ten stosunek
            stopniowo się wyrównywał. Co do Tygrysów i Panter to zostały one większości
            zniszczone przez lotnictwo, niszczyciele czołgów lub poprostu opuszczone przez
            załogę z braku paliwa i części zamiennych. Wystrzeliwane przez armatę F-34
            kal. 76,2 mm pociski T-34 na ogól odbijały się od pancerzy czołowych PzKW V
            Panther i PzKW VI Tiger. Dopiero na początku 1944 Rosjanie, po zdobyciu na
            polu bitwy niemieckiego Tygrysa i wyciągnięciu z analizy jego budowy
            odpowiednich wniosków, zmienili armatę T-34 na potężniejszą (D5 85) , mogącą w
            sprzyjających warunkach (strzał pod kątem prostym na dystansie do 500-600 m)
            wyrównać szansę obu maszyn.

            Polynomial-C
            • Gość: fin Re: Tygrys/Pantera vs. T34/76 model 1942 IP: *.atr.bydgoszcz.pl 21.07.03, 14:32
              polynomial napisał:

              > Nawet "obecny" czoł nie jest w stanie bez dostępu powietrza z zewnątrz
              > przejechać kilkaset metrów pod wodą. Nie trzeba być fachowcem w ogóle, a
              > fachowcem od T-34/76 model 1942 w szczególe żeby to stwierdzić.

              Oczywiscie, ze silnik musi mieć dostęp do powietrza. Ale ten dostęp u pancernych jak najbardziej
              był, o ile pamiętam. Była to rura o dużej srednicy wystająca cały czas nad powierzchnie wody i
              umozliwiająca dostęp powietrza. Tak było w filmie, chyba że już skleroza mnie rypie. Dokładnie
              tak samo jest to w przypadku obecnych czołgów, forsujących przeszkody wodne po dnie z rurą
              wystającą ponad wodę.


              > Stosunek zniszczeń na początku wojny wynosił nawet 20:1 dla Niemców. W miarę
              > rozwoju techniki i wprowadzeniaw użycie nowych rodzajów broni ten stosunek
              > stopniowo się wyrównywał.

              No i o tej własnie częsci wojny (gdy wygrywała Armia Czerwona) mówi film. A w początkowej
              częsci T-34 nie było w użyciu.
              Czołgi niemieckie były jakosciowo lepsze od radzieckich. Z tym się w pełni zgadzam oczywiscie.
              Ale były dużo prostrze i przez to łatwiejsze w naprawie no i produkowane w ogromnych ilosciach.
              I ta strategia okazała się w końcu skuteczniejsza od niemieckiej. Nasza dzielna załoga 4
              pancernych także na swoim szlaku bojowym straciła dwa czołgi.
              ZSRR wygrał tą wojne własnie dzięki swojej broni pancernej i jej przełamującym atakom. Gdyby
              T-34 był nieskuteczny, to losy tej wojny byłyby zupełnie inne. I chwała naszym 4 pancerniakom
              (no i Szarikowi oczywiscie) że się do tego zwycięstwa przyczyniki.
              Pozdr
              • polynomial Re: Tygrys/Pantera vs. T34/76 model 1942 21.07.03, 15:02
                Nie, żadnej rury nie było. T34 nie był, tak jak np. dzisiejszy Leopard
                czołgiem brodzącym.

                Pozdrawiam Fin

                Polynomial-C

                p.s. Rhemek mógłby tu coś więcej powiedzieć. Zna się na czołgach.
                • Gość: fin Re: Tygrys/Pantera vs. T34/76 model 1942 IP: *.atr.bydgoszcz.pl 21.07.03, 15:08
                  polynomial napisał:

                  > Nie, żadnej rury nie było. T34 nie był, tak jak np. dzisiejszy Leopard
                  > czołgiem brodzącym.

                  Cholera, to jestem zdziwiony. Byłem pewien, że była rura. Będę musiał to sprawdzić. A jesli
                  rzeczywiscie nie było, to muszę zwiększyć dawki lecytyny, bo widocznie juz organizm się
                  przyzwyczaił i nie reaguje ;)
                  Pozadrawiam
    • Gość: LJane O LEKARZU i Klossie IP: *.amb.bydgoszcz.pl 21.07.03, 12:37
      Przychodzi Hans Kloss do lekarza z piaskiem w oczach.
      Lekarz pyta, co się Panu stało, panie Kloss?
      - Ktoś mnie sypnął, panie Doktorze!

      Pozdrawiam @ll
    • Gość: Gall Re: Pancerni czy Kloss IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 21.07.03, 12:57
      Oba te filmy wzbudzały niechęć do sąsiadów zza Odry, ale w Pancernych mocno
      forsowano miłość braterską (i nie tylko) do sojuszników ze Wschodu. Wszak
      Marusia była instrumentalnie wykorzystywana przez Janka (blond Gajosa) dla
      publiki. Lecz nie bedziemy mu żałować, fajna dzioucha była i tyle. Co do
      plejady aktorskiej to faktycznie w Klossie było tego chyba więcej, ale role
      Fijewskiego, Gołasa, czy Pieczki też są niezapomniane.

      Co do propagandy się nie kłóćmy, bo zaznaczyłrem, że chodzi o subiektywen
      odczucia i tym dajmy upóst.

      Pozdrawiam

      Gall
      • polynomial Re: Pancerni czy Kloss 21.07.03, 14:06
        A! I mało kto wie, że trzy Szariki były! :))))

        Polynomial-C
        • Gość: Gall Re: Pancerni czy Kloss IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 21.07.03, 15:03
          A Rudych ile ?
          Jeden na pewno był przecięty, drugi w całości i chyba w całości był też czołg -
          dubler.
          Pozdrawiam Gall
          • tony.soprano3 Re: Pancerni czy Kloss 21.07.03, 15:24
            A kiedy doczekamy się współczesnych seriali o walce dzielnych partyzantów z
            NSZZ "Solidarność". Np.:

            Na tropie TW "Bolka".

            Jak kapowałem na swoich kolesiów bezpiece.

            Jak umierałem ze strachu przed ORMO i co z tego wyniknęło !

            O dwóch takich co obrobili kasę Regionu Mazowsze NSZZ "S".
            • lokator Re: Pancerni czy Kloss 21.07.03, 15:33
              tony.soprano3 napisał:

              > A kiedy doczekamy się współczesnych seriali o walce dzielnych partyzantów z
              > NSZZ "Solidarność". Np.:
              >
              > Na tropie TW "Bolka".
              >
              > Jak kapowałem na swoich kolesiów bezpiece.
              >
              > Jak umierałem ze strachu przed ORMO i co z tego wyniknęło !
              >
              > O dwóch takich co obrobili kasę Regionu Mazowsze NSZZ "S".


              A tak zupełnie na poważnie:
              Dla mnie pozytywnym bohaterem jest, zapomniany już dzisiaj, Józef Pinior, który
              w pierwszych dniach stanu wojennego (a może tuż przed) wypłacił z konta zarządu
              regionu 80 milionów złotych, co wówczas było kupą kasy i "zniknął w tłumie".
              Komuna bardzo się wkurwiłą na Piniora i ścigała go wyjątkowo zaciekle. A
              pieniądze zamiast na dozbrojenie ZOMO poszły na działalność związkową czyli tak
              jak powinno być.
              • polynomial Proponowany scenariusz. 21.07.03, 19:50
                Tym bardziej, że jednego aktora już mamy! Oto proponowany scenariusz:

                PRZEBIERAŃCY:
                -... (strzał z "otwartej" w pysk)

                BEKSA (Przyszły właściel pomnika "Wybity Ząb" i ulicy tegoż wydarzenia):

                - Dlaczeeegooo mnieeee Pan uuuuderzył? Buuuuuu! Buuuuu!

                Polynomial-C
    • Gość: Ted® Re: Pancerni czy Kloss IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 21.07.03, 20:55
      zdecydowanie pancerni
      to jest wzor dla dzisiejszych seriali rodzinnych i komediowych
      i bez przesady z tym wydzwiekiem antyniemieckim, takie bylo cale kino powojenne
      i takie tez byly tradycje rodzinne, pancerni nic w tym wzgledzie nie wnosili
      nowego, a nawet byly elementy wzbudzajace sympatie do zachodnich sasiadow (tych
      blizszych z nrd ;) - pamietacie obergefreitra kugla z odcinkow kreconych w
      bydgoszczy (te o wysadzaniu sluzy)
      • Gość: Europejka Re: Pancerni czy Kloss IP: *.dip.t-dialin.net 21.07.03, 22:11

        A ja, jak wyjechalam do Niemiec pierwszy raz, to dzieki tym filmom znalam
        juz jedno zdanie i jedno slowo po niemiecku: Hände hoch! i Halt! :)))

        pozdr.

        P.S. Chetnie ogladalam te filmy, a niedawno byla tez powtorka w TV Polonia.
      • Gość: Gall Re: Pancerni czy Kloss IP: 217.97.147.* 22.07.03, 08:16
        Faktycznie, zapomniałem o wkładzie Bydgoszczy.
        Moją lubioną sceną w filmie jest zakup chleba przez Czereśniaka.
        Pozdrawiam
        Gall
        • letalin Re: Pancerni czy Kloss 23.07.03, 00:14
          Klosa mogę oglądać z przyjemnością, bo to , że tak odległy od realiów dla mnie
          jest zaletą, a nie jak dla innych wadą...Pancernych nie lubię, film pokazujący
          wojne jako wspaniałą młodzieńcza przygodę , która czyni z chłopca mężczyznę.
          Dobre werbunkowe kino, ale wyraźnie już nie dla mnie. Dziecku nie zabraniam
          oglądać. Mi nie zaszkodziło, to jemu pewnie też nie.
          Sprawę brodzenia w kanale metra należy uznać za możliwą technicznie. Silnik
          mógł brać powietrze przez właz na wieży, który nie był zanurzony i przez cały
          przedział bojowy dostawać się do silnika przez otwory w grodzi silnikowej.
          Może było inaczej? A z drugiej strony to przecież każdy z nas jest Mc
          Gyverem , a co dopiero Janek Kos i jego kamanda...
          • szumak smutne musi być ich życie po wojnie 23.07.03, 08:53
            teczka
            praca
            wczasy FWP
            wieczorek w szkolenj swietlicy i razgawory a wajnjie

            • letalin Re: smutne musi być ich życie po wojnie 24.07.03, 00:12
              szumak napisała:

              > teczka
              > praca
              > wczasy FWP
              > wieczorek w szkolenj swietlicy i razgawory a wajnjie
              >

              Albo zamiast tego codzienne podróże po Polsce i opowiadanie młodzieży o swoich
              przewagach na froncie...
              Znałem człowieka ( przelotnie niestety) co bronił Westerplatte. Był właśnie
              takim żywym eksponatem i po kilkudziesięciu latach sam jużnie wiedział co
              zdarzyło sie na prawdę , a co było tylko lekcją propagandy antyniemieckiej
              wyuczonej na potrzeby zleceniodawców...

              Co do brodzenia w kanale to trudno coś dodać po opinii Polynomiala. Mam
              nadzieję, że Lokator ostatecznie przekonany?
              • lokator Re: smutne musi być ich życie po wojnie 24.07.03, 14:54
                letalin napisał:

                > Co do brodzenia w kanale to trudno coś dodać po opinii Polynomiala. Mam
                > nadzieję, że Lokator ostatecznie przekonany?

                Do miłości do Klossa i Czterech pancernych nigdy nie trzeba mnie było
                przekonywać i jedna czy dwie rurki nie zmienią tego uczucia. Równie dobrze
                można mnie przekonywać, że Zaczarowany Ołówek to prymitywne kłamstwo, a ja i
                tak będę oglądał....

                ;-)
          • lokator Re: Pancerni czy Kloss 23.07.03, 09:13
            letalin napisał:

            > Sprawę brodzenia w kanale metra należy uznać za możliwą technicznie. Silnik
            > mógł brać powietrze przez właz na wieży, który nie był zanurzony i przez cały
            > przedział bojowy dostawać się do silnika przez otwory w grodzi silnikowej.
            > Może było inaczej? A z drugiej strony to przecież każdy z nas jest Mc
            > Gyverem , a co dopiero Janek Kos i jego kamanda...

            Problem nie polega jedynie na pobieraniu powietrza, ale bardziej na wydalaniu
            spalin. Żeby czołg mógł jeździć pod wodą musi być wyposażony w wynalazek, rodem
            z okrętów podwodnych, tzw. chrapy. Specjalnie skonstruowany wylot rury
            wydechowej uniemożliwiający dostawanie się "od tyłu" wody do silnika.

            • polynomial Re: Pancerni czy Kloss 23.07.03, 18:07
              1. Ciśnienie spalin wydechowych, rzędu kilkuset atmosfer technicznych
              uniemożliwiłoby dostawanie się do uruchomionego silnika, wody od strony
              kolektora wydechowego.
              Rury (jak to ma miejsce, np. we wpspółczesnych czołgach Leopard) nie było.
              Problemem, który mógłby się pojawić podczas dłuższego brodzenia czołgu T34
              byłoby przenikanie wody do skrzyni biegów, sprzęgła i pomieszczenia załogi. Ta
              ostatnia był zresztą, co pokazano w filmie, uszczelniana przez Szarika i
              spółkę jakimś smarem.
              2. Nie obawiałbym się także o przedostowanie się wody do kolektora wydechowego
              okrętów podwodnych idących na chrapach. Na innych typach się nie znam, ale
              wiem że np. w niemieckich u-bootach (typu VII i IX) wylot spalin mógł być
              bezpośrednio kierowany do zbiorników balastowych, a stamtąd poprzez szpigaty
              na zewnątrz. Chrapy w tych typach okrętów umożliwiały bezpośredni pobór
              powietrza do wnętrza okrętu, jego przedziałów załogowych, a na końcu dopiero
              do silników.Wydech gazów spalinowych następował bezpośredni "do wody". Miało
              to dwa cele: zapewnić załodze idącego w zanurzeniu okrętu stały dopływ
              świeżego powietrza i zapobiec jej zaczadzeniu. Co ciekawe, w prototypie
              niemieckiego Shnorchella (chrap) pierwotnie komin gazów wylotowych był
              wyprowadzony równolegle z tunelem świeżego powietrza . Jednak po kilku
              wypadkach (zatrucie załogi spalinami) konstrukcję zmieniono.

              Fregattenkapitan
              Polynomial-C
              • lokator Re: Pancerni czy Kloss 23.07.03, 23:15
                polynomial napisał:

                > Fregattenkapitan
                > Polynomial-C

                Jestem wzruszony...
    • Gość: [B]B Janosik IP: *.era.pl 23.07.03, 13:10
      brg
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka