Dodaj do ulubionych

haruki murakami

08.02.05, 13:10
czy ktoś czytał "Na południe od granicy, na zachód od słońca"? bo ja właśnie
się do tego zabrałam i... mam mieszane uczucia, delikatnie mówiąc :)
wcześniej zachwyciłam się "Kroniką ptaka nakręcacza" - historia wciągnęła
mnie jak rzadko która, a tu taki klops :( nie wiem, co o tym myśleć -
rozkręci się czy będzie takie nijakie do końca?
są tu jacyś fani HM?
Obserwuj wątek
    • Gość: blue.berry Re: haruki murakami IP: *.aster.pl 08.02.05, 18:55
      zaczelas od, ze sie tak wyraze, grubej rury. i nie chodzi mi tutaj bynajmniej o
      objetosc przepastengo skadinad tomiszcza. ja jesli komos namawiam na HM, to
      proponuje zaczynac od Owcy..., potem wziazc na warsztat Na poludnie... i/lub
      Sputnik... a potem dopiero brac sie za Kronike... dzieki temu odbywamy
      wedrowke powoli poznajac fascynacje i paranoje pisarza, a by w pelni docenic je
      w Kronice...
      Na poludnie... nie jest bynajmniej nijaka ksiazka, po prostu jej rytm jest
      zupelnie odmienny od rytmu Kroniki... tutaj historia powoli i niespiesznie,
      lecz jakze bolesnie toczy sie gdzies pomiedzy dwojgiem bohaterow. ten pozorny
      brak akcji pozwala nam razem z autorem skupic sie na detalach, z ktorych sklada
      sie zycie. na moment stanac, oczuc bol czy nostalgie. zreszta echa tych emocji
      zawartych w Na poludnie... pieknie odczytuja sie wlasnie w Kronice.
      ale jesli nie jestes przekonana, to moze na arzie odloz ta ksiazke, moze
      sporoboj zabrac sie za Przygode z owca?? Na poludnie... jest naprawde piekna
      nostalgiczna ksiazka, szkoda by bylo popsuc ja czytaniem w nieodpowiednim
      momencie.
      pozdrawiam
      • monikate blue.berry 30.08.05, 20:28
        Przeczytałam bardzo niedawno, podpisuję się pod Twoją opinią! "Na południe..."
        bardzo mi się podobała.
        "Żeby rozumieć japoński, trzeba mysleć po japońsku".
    • chiara76 Re: haruki murakami 08.02.05, 19:11
      czytałam, mnie się podobało. Spróbuj jeszcze, może się zachęcisz.
      Niemniej jednak ja osobiście jestem przeciwniczką czytania na siłę i zmuszania
      się, jeśli coś mi nie idzie, to nie zmuszam się, aby skończyć.
    • makusia_p Sputnik..., Kronika ptaka.., Przygody z owcą - tak 09.02.05, 08:25
      Obawiam się, że jego pisarstwo "jest nierówne". "Na południe od granicy"
      zachwyciło mnie słowem wstępnym wprowadzającym w treść książki umieszczonym na
      okładce, lektura rozczarowała, niestety. Uznałam, że warto przeczytać tylko tę
      krótką notkę, aby nie psuć wizerunku Haruki Murakamiego który po lekturach
      innych książek został stworzony. Ciekawą jest "Kronika ptaka
      nakręczacza", "Sputnik Sweetheart"; "zakręoną" i wciągającą "Przygoda z owcą" :)
      Zaczęłam czytać najnowszy tom wydany w Polsce "Koniec świata i Hard-boiled
      Wonderland" i ... po krótkiej przerwie utknąłam... Czyżby sytuacja się
      powtórzyłą, a może wybralam nieodpowiedną lekturę na obecny czas...
      Pozdrawiam
      • jeanne_n Re: Sputnik..., Kronika ptaka.., Przygody z owcą 09.02.05, 09:35
        miałam prawie takie same odczucia :) też zaintrygowała mnie krótka notka na
        obwolucie, a w środku... cóż - być może oczekiwałam zbyt wiele po
        autorze "Kroniki ptaka...", ale moją "przygodę" z Harukim zaczęłam już
        wcześniej, właśnie od "Sputnika Sweetheart", który wywarł na mnie spore
        wrażenie...
        Chyba więc raczej jestem skłonna zgodzić się z uwagą makusi_p, że styl tego
        autora jest dość nierówny, ale z drugiej strony przyznaję, że nie poddałam się
        i dzielnie brnę dalej :) powoli, powoli, zaczynam dostrzegać coś na kształt
        światełka w tunelu :) dam znać, jak skończę. Pzdr.
    • Gość: wyciszka hm nijakie?:|||||||||||||||||||||||||||||||||||| IP: *.kop.osi.pl 09.02.05, 09:39
      nigdy bym tej opowieści tak nie nazwała:)jedna z piękniejszych książek które
      czytałam:)ha ha ha taka płytka widac jestem że takie nijakie historie mnie
      pociągają :]
    • ryza_malpa1 Re: haruki murakami 10.02.05, 08:18
      Hm...ta książka jest po prostu inna .Mi się bardzo podobała.
      Jeżeli chcesz jazdy jak w "Ptaku nakręcaczu.." to proponuje "Koniec Świata i
      Hard - boiled wonderland" i "Przygodę z owcą".
      Zaczęłaś "niestety " od najlepszej książki Murakamiego :)



      I broń Boże nie sięgaj po " Sputnik Sweetheart" - to dopiero mnie rozczarowalo.
      • jeanne_n Re: haruki murakami 10.02.05, 09:27
        hmm... jak widać - ile osób, tyle opinii :) co do "Sputnika.." to już za późno
        na ostrzeżenia - jak napisałam wyżej, od tego zaczęłam zapoznawanie się z
        Harukim i spodobało mi się na tyle, żeby sięgnąć po "Kronikę..." Odnoszę
        natomiast wrażenie, że gdybym zaczęła od "Na południe...", to pewnie na tym by
        się skończyło :) Widocznie szukam innego typu opowieści, a może po prostu
        trafiłam na to w złym momencie? Nie wiem, ale w weekend będę miała trochę
        więcej czasu, więc pewnie to skończę i wtedy powiem, jakie były moje ostatnie
        wrażenia. Pozdr.
        • Gość: ryża małpa Re: haruki murakami IP: *.comernet.pl 11.02.05, 11:09
          Może problem tkwi w kolejności - ja najpierw przeczytalam "Kronikę " a
          potem "Sputnik" , który wydał mi sie nieudanym, zubożonym powtórzeniem wątku
          z "Kroniki" . Ktos tam ginie, ktoś go szuka, nic z tego nie wynika.
          Moze gdybym najpierw przeczytała Sputnik to byloby inaczej.
    • Gość: tintin Re: haruki murakami IP: *.itpp.pl 10.02.05, 10:30
      "Na południe od granicy...." jest chyba najlepszą w literaturze próba
      sportretowania duszy mężczyzny. Mnie zachwyciło - ale nie mam pojęcia jak
      podziała na kobietę. Może po prostu dlatego ci się nie podobało? Ja polecam to
      przyjaciółkom mówiąc że jeśli chcą zrozumieć faceta muszą przeczytać tę
      książkę.
      A generalnie na tego autora trzeba mieć nastrój. Ja go uwielbiam, ale "Koniec
      świata..." zaczynałem cztery razy i odpadałem. Wreszcie zacząłem po raz piąty i
      nie mogłem sie oderwać
    • jeanne_n Re: haruki murakami 11.02.05, 20:51
      no, dobrze - przed chwilą skończyłam i przyznaję, że w pewnym momencie nastąpił
      jakiś przełom (chyba wtedy, kiedy Shimamoto pojawiła się w życiu bohatera
      ponownie) - wciągnęłam się i tak już zostało do końca :) Niemniej jednak smutno
      mi się jakoś zrobiło - nie mogę przestać się zastanawiać, co się stało z
      Shimamoto i "co by było, gdyby..."
      jeśli to faktycznie jest obraz psychiki mężczyzny, to znaczy, że jesteście
      równie pokręceni, co kobiety :)
      hmmm...za co zabrać się teraz?
      • makusia_p Re: haruki murakami 12.02.05, 22:50
        "Kronika ptaka nakręcacza"
        :)
      • Gość: blue.berry Re: haruki murakami IP: *.aster.pl 13.02.05, 14:09
        jeanne -teraz proponuje zdecydowanie Przygode z owca. a potem ew. Koniec
        swiata... bo na razie w polsce pokazalo sie 5 pozycji tego autora. w kwietniu
        ma sie pojawic Dance Dance Dance.

        HM wydaje Muza
        www.muza.com.pl/
        skadinad bardzo zacnie:)
        • jeanne_n Pryzgoda z owcą 13.02.05, 15:15
          no tak...do "Przygody z owcą" przymierzam się od jakiegoś czasu, ale szczerze
          mówiąc, mam nieco mieszane uczucia - a to dlatego, że nie znoszę SF, różnych
          dziwnych stworów, opowiadań o przyszłości i w ogóle, im bardziej coś jest
          "wykręcone", tym większe prawdopodobieństwo, że mi się nie spodoba :) taka ze
          mnie tradycjonalistka (przynajmniej pod kątem doboru lektur) :)
          już przy Ptaku miałam wrażenie, że balansuję gdzieś na granicy, ale tam to
          wszystko było jakieś wyważone i w sumie nie raziło, a tu - żeby się już
          niepotrzebnie nie rozpisywać powiem tylko, że opis jakoś mnie nie zachęca...
          chyba jeszcze sobie obok tego pochodzę :)
          • ryza_malpa1 Re: Pryzgoda z owcą 14.02.05, 08:48
            ja tez nie lubie tego typu literatury ale nie bój sie, w przygodzie z owca jest
            tego jeszcze mniej niz w ptaku - nakrecaczu ....
    • yanga Re: haruki murakami 13.02.05, 13:06
      A kto w Polsce wydawał HM?
      • monikate Re: haruki murakami 13.02.05, 15:40
        Wydawnictwo Literackie MUZA
    • chiara76 Re: haruki murakami 30.05.05, 17:33
      Nowa książka Murakami'ego leży przede mną i kusi. Mam na myśli "Tańcz, tańcz,
      tańcz"...ciekawe, czy okaże się tak ciekawa, jak "Przygoda z Owcą".
      • braineater Re: haruki murakami 30.05.05, 18:37
        Nie daj się kusić, bo to szatańskie arcydzieło:)
        Nawiedzony hotel, nawiedzeni ludzie, pokręcony bohater i w ogóle wszystko co u
        Murakamiego najlepsze - w tym wielce niespodziewany powrót Człowieka Owcy.
        Pozdrowienia:)
        • chiara76 Re: haruki murakami 30.05.05, 18:44
          Oj, mam nadzieję, że nie zdradziłeś mi za wiele. Z tym Człowiekiem Owcą...
          Niestety, już wsiąkłam, zaczęłam czytać i chyba daję się znowu uwieść
          Murakamiemu, a raczej , jego stylowi pisania...temu niepokojowi , jaki
          towarzyszy (przynajmniej mnie), kiedy czytam jego książki.
          Również pozdrawiam.
        • chiara76 Re: haruki murakami 02.06.05, 10:53
          dałam się skusić, jestem po lekturze i ...mam wielką ochotę na jego następną
          książkę... w planach, nie czytana jeszcze przeze mnie, przyznaję się, "Kronika
          Ptaka Nakręcacza". Ale i inne...dobrze wiedzieć, że jeszcze mam co jego czytać,
          czeka mnie wiele dobrej lektury!
        • justine4 Re: haruki murakami 03.06.05, 14:39
          Zaczelam wlasnie czytac Tancz... i chlone tam kazde zdanie, czytam jak Biblie,
          odnajduje madrosc i drogowskazy...
          To nie jest tylko o przechodzeniu z jednej rzeczywistosci do innej..
          • reirei Re: haruki murakami 09.06.05, 22:22
            Czy "Tańcz.." to zostało w końcu wydane? Bo chyba coś przegapiłam :( A w ogole
            to jestem fanką Murakamiego, zaczęłam od Sputnika, potem przenisłam sie Na
            południe, następnie rozpoczęłam Przygodę z owcą, spotkał mnie koniec świata i
            hard-boiled wonderland, aż w końcu wciągnęła mnie Kronika ptaka nakrecacza :)
            Uwilbiam wszytkie jego książki. :)
            • makusia_p Tańcz, tańcz, tańcz... 09.06.05, 22:29
              reirei napisała:

              > Czy "Tańcz.." to zostało w końcu wydane? Bo chyba coś przegapiłam :(

              Jest już od około 2 tygodni dostępne, stanowi kontynuację "Przygody z owcą",

              pozdrawiam :)
              • chiara76 potwierdzam 09.06.05, 23:44
                ja właśnie jestem po lekturze "Tańcz..." i z opóźnieniem, ale wreszcie
                zaczęłam "Kronikę Ptaka Nakręcacza".
                Książki tłumaczone z japońskiego przez panią Annę Zielińską-Elliott uważam za
                majstersztyk ! wielkie brawa dla tłumaczki!
                • misasia Re: potwierdzam 10.06.05, 10:14
                  Dobrze się te książki czyta, ale nie mogę wybaczyć kilku błędów (tłumaczka mogła
                  się pomylić, ale co z korektą?)
                  1) "Wojny gwiezdne" zamiast "Gwiezdne wojny"
                  2) "dobro" i "zło" jako rzeczowniki omieniane "w dobrze", "w źle" zamisat "w
                  dobru, w złu"
                  3) kilkoro drzwi
                  no i tyle zapamiętałam, bez notowania :) Muza mogłaby trochę się poprawić
              • kragmel Re: Tańcz, tańcz, tańcz... 10.06.05, 07:09
                makusia_p napisała:

                > Jest już od około 2 tygodni dostępne, stanowi kontynuację "Przygody z owcą",

                czyli jak? najpierw owcę, potem "tańcz...", czy można niezależnie?
                • makusia_p Re: Tańcz, tańcz, tańcz... - Kragmel 10.06.05, 08:00
                  kragmel napisała:

                  > makusia_p napisała:
                  >
                  > > Jest już od około 2 tygodni dostępne, stanowi kontynuację "Przygody z owc
                  > ą",
                  >
                  > czyli jak? najpierw owcę, potem "tańcz...", czy można niezależnie?


                  Możesz czytać oddzielnie, oczywiście. Obie książki mają wspólne wątki, krzyżują
                  się w nich pewne postacie i miejsca oraz przypisana im symbolika. Jestem w
                  trakcie czytania "Tańcz, tańcz, tańcz" i sądzę, że warto wrócić do "Przygody z
                  owcą", ku przypomnieniu, aby inaczej odczytywać - jako czytelnik wtajemniczony -
                  elementy nowego tytułu. Możesz też postąpić odwrotnie - Taniec literacko
                  zakąsić owca :)Wybór należy do Ciebie :)))

                  pozdrawiam :)
                  • blue.berry owce przodem:)) 10.06.05, 09:02
                    ja jestem za tym zeby zaczynac od Owcy. zdecydowanie i definitywnie owca na
                    przystawke przygody z Murakamim.
                    mysle ze naprawde niezla jest kolejnosc z jaka wydaje to muza (duze brawa za to
                    i za osobe tlumaczki:) czyli owca, sputnik, na poludnie, kronika,koniec swiata
                    i dance.
                    mozna tez trzymac sie po prostu chronologii pisania czyli owca (1982), koniec
                    swiata (85), dance (88), na poludnie (92, kronika (94), sputnik (97)
                    (uwzglednilam tylko pozycje przetlumaczone na polski) .
                    tak czy inaczej owca zawsze przodem:))
                    • braineater Murakami po chronologicznemu + prywata:) 10.06.05, 09:43
                      Murakami po chronologicznemu w całości:

                      Hear the Wind Song - 1979
                      Pinbal 1973 - 1980

                      (PRYWATA: jesli ktoś ma te ksiązki, to ja bym o kontakt poprosił, bo one po
                      angielsku i owszem wyszły, tyle, że w Japonii:)

                      Przygoda z Owcą -1982
                      Hardboiled Wonderland i Koniec świata - 1985
                      Norwegian Wood - 1987
                      Dance, Dance, Dance - 1988
                      Na południe od granicy, na zachód od słońca - 1992
                      The Elephant Vanishes: Stories - 1993
                      Kroniki Ptaka Nakręcacza - 1995
                      Underground - 1997 (niepowieść ale jedna z najlepszych rzeczy tego pana)
                      Sputnik Sweetheart - 2000
                      After the Quake - opowiadania - no powiedzmy, bo w pewną całośc powiązane rózne
                      teksty - 2000
                      Vintage Murakami - 2004 (zbiór wczesnych tekstów i ineditów)
                      Kafka on the shore - 2004

                      Pozdrowienia:)
                      • chiara76 do Braineater'a też prywata;) 10.06.05, 10:16
                        Jeśli tu nie będzie odzewu, to co Ci szkodzi spytać się u mnie na japońskim
                        forum (link, jak widać w sygnaturce), a nuż, a widelec ktoś pomoże? obiecać nie
                        mogę, ale daję znak, że można spróbować ...
                        Pozdrawiam.
                      • misasia Re: Murakami po chronologicznemu + prywata:) 10.06.05, 10:19
                        Jeśli ktoś zna rosyjski, to polecam strone www.murakami.ru/ gdzie są
                        piosenki, o których często mowa w książkach, biografia i przetłumaczone na
                        rosyjski wszystkie książki (Kronika ptaka..., Kafka on the shore i inne -
                        narawde wszystkie powieści i wiele opowiadań). Książki, o które pytałeś, też tam są.

                        • Gość: Hubi Re: Murakami po chronologicznemu + prywata:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 10:24
                          A jesli ktos ma ochote poczytac jego Short Stories on-line, to polecam stronke:

                          www.murakami.ch/hm/shortstories/main.html
                          Sa tam fragmenty opowiadan z linkami do stron, gdzie jest calosc...

                          Pozd.
                          Hubi
                          • braineater No taaaa:) 10.06.05, 10:27
                            To teraz powiedcie mi, że jestem debilem, bo od dwóch lat szukam tych tekstów,
                            i dopiero teraz wpadłem na ten oczywisty pomysł:P
                            Dzięki bardzo za wszystkie podpowiedzi, szczególnie rosyjską:)
                            Pozdrowienia:)
                      • Gość: Hubi Re: Murakami po chronologicznemu + prywata:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.06.05, 10:45
                        No i jeszcze..."AFTER DARK" (Afutaa Daaku) 2004

                        images-jp.amazon.com/images/P/4062125366.09.LZZZZZZZ.jpg
                        Po angielsku ma sie ukazac w 2010 !!?? To pewnie po polsku w 2100 :)))

                        Pozdr.

                        Hubi
                    • kragmel Re: owce przodem:)) 11.06.05, 09:35
                      tank ju wszystkim :)
                      zaczęłam od "kroniki..." heh, to teraz owca, a potem tańce :)
    • rainer_calmund Re: haruki murakami 10.06.05, 10:36
      "Haben wir noch Zeit?" fragte Shimamoto. "Können wir noch ein Stückchen
      weitergehen?"
      Ich sah auf meine Uhr. "Kein Problem". Wir können noch eine Stunde bleiben"
      "Es ist so still", sagte sie und blickte sich langsam um. Jedesmal, wenn sie
      den Mund öffnete, stieß sie ein dichtes weißen Atemwölkchen aus.
      "Ist das der Fluß, den du dir vorgestellt hast?"
      Sie lächelte mir zu. " Als hättest du meine Gedanken gelesen"
      "Da bin ich aber froh", sagte ich.."

      Haruki Murakami "Gefärliche Geliebte", prezent dla zony, ale ja wlasnie czytam.


      "Ein hoch erotische Roman. Ich habe eine solche Liebesszene seit Jahren nicht
      mehr gelesen"
      Marcel Reich- Ranicki


      R.C.
    • ryza_malpa1 Re: haruki murakami 12.06.05, 19:12
      Właśnie zmaówiłam w merlinie Tańcz.... bo u as na wsi jeszce nie ma:(
      Proszę zamilknąć i nie psuć mi przyjeności ( w to oakurat nie wątpię) .
      Już przebieram nogami !!!!!!!
      • chiara76 Re: haruki murakami 12.06.05, 21:48
        ja się rozkoszuję "Kroniką Ptaka Nakręcacza", niebawem będzie koniec książki i
        już mi jej brak...
        • makusia_p Re: haruki murakami do chiara76 :) 12.06.05, 21:55
          Witam :)))
          to może warto pomiędzy lekturą Murakamiego powrócić sentymentalnie do Kawabaty?
          pozdrawiam :)
          • chiara76 Re: haruki murakami do chiara76 :) 13.06.05, 14:05
            hmm, na razie chyba przerwa od "Japończyków" i dla odmiany coś z hiszpańskiej
            literatury...Llamazares.

            Skończyłam "Kronikę Ptaka Nakręcacza" i pozostaję pod wielkim jej
            wrażeniem...cieszę się, że mogłam ją przeczytać.
            • Gość: daria13 Re: haruki murakami IP: *.medical / 80.51.246.* 16.06.05, 09:31
              Zachęcona Waszymi opiniami i jako że nadrabiam obecnie zaległości z literatury
              japońskiej, sięgnęłam po Murakamiego. I niestety muszę wyznać, że doznałam
              lekkiego zawodu. W bibliotece mieli akurat tylko Na południe, więc zaczęłam.
              Minęłam już połowę i choć fabuła z pewnością jest wciągająca, napisana ładnym
              jęcykiem,czyta się świetnie,ale drażnią mnie co i rusz, zalatujące na kilometr
              banałem sentencje i fragmenty. Sami oceńcie:
              :- Nasz świat jest dokładnie taki sam. Deszcz pada, kwiaty kwitną. Bez deszczu
              więdną. Jaszczurki zjadają żuki, ptaki zjadają jaszczurki. Ale koniec końców
              wszystkie zwierzęta umierją. Umierają i wysychają. Umiera jedno pokolenie,
              rodzi się następne.Tak to już jest. Każdy żyje inaczej. I każdy inaczej umiera.
              Ale ostatecznie nie ma najmniejszej różnicy. Zostaje tylko pustynia."
              Czy nie rażą Was takie pseudofilozoficzne dywagacje?
              Albo to:
              " Znałem to uczucie. Tak samo czułem się przez osiem lat między skończeniem
              college'u a poślubieniem Yukiko. Kiedy przewróci się jedna karta, wali się cały
              domek. I nie ma jak się wydostać z gruzów. Dopóki ktoś nie przyjdzie i cię nie
              wyciągnie."
              Toż to jako zywo przypomina mądrośći rodem jak z Coelho. Wybaczcie;(
              Nie mówiąc już o tym, że jest to niestety typowy romans i obawiam się, że tylko
              jakieś intrygujące zakończenie może nieco podnieść w moich oczach tę książkę.
              Czy pozostałe książki Murakamiego to też tylko psychologia, bo odniosłam
              wrażenie, że to miała być proza zakręcona, a tu nic a nic.
              Jeśli pozostałe jego książki to psychologia z elementami lekko
              surrealistycznymi, jak wywnioskowałam z Waszych postów, to czym on się
              właściwie różni od takiego Carrola z jego Krainą Chichów na ten przykład?
              Zaznaczam, że być może moja ocena jest niesprawiedliwa, bo nie skończyłam
              jeszcze nawet tej jego pierwszej dla mnie powieści i może się mylę.
              A może na moją kryczyczną opinię o Murakamim miała wpływ dopiero co skończona
              lektura Kawabaty? Bo to jednak zupełnie inna bajka?
              Pozdrawiam:)
              • chiara76 Re: haruki murakami 16.06.05, 09:55
                hmmm, sądzę, że to rzeczywiście może być inna bajka. Ale nie mogę być pewna, bo
                nie czytałam na razie nic KAwabaty.
                Jeśli jeszcze Chcesz próbować, polecam Ci "Przygodę z Owcą", a potem jej
                kontynuację "Tańcz, tańcz, tańcz" i "Kronikę Ptaka Nakręcacza".
                Ja zauważyłam, że lepiej mi się czyta książki tłumaczone z japońskiego, a "Na
                południe..." , przynajmniej ta z Muzy, jaką ja mam, była niestety ,
                tłumaczeniem z angielskiego, a przez to książka sporo traci.

                Ciekawa jestem, czy jeszcze Sięgniesz po Murakamiego.......
              • Gość: Wanderluster Re: haruki murakami IP: *.nemu.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 12:30
                W sumie zgadzam się z Tobą, że ta książka przynosi rozczarowanie. Może nie
                tylko, może są jakieś "plusy" z lektury, ale jednak. Z tym, że ja piszę to po
                przeczytaniu naprawdę wielu książek Murakamiego - znając inne, rozczarowałam się
                tą. Podobne odczucia mam co do "Sputnik sweetheart". Frapującą lekturę daje
                "Przygoda z owcą", "Tańcz tańcz tańcz" i "Koniec świata" (tu jednak mam silne
                wrażenie, że forma przerasta treść). Natomiast pasjonującą przygodą jest
                czytanie "Kroniki ptaka nakręcacza" i "Kafka na brzegu" (Umibe-no Kafuka;Kafka
                on the shore). To są prawdziwe arcydzieła :) Podobno Muza przymierza się też do
                wydania "Norvegian wood", to bardziej "klasyczna" pozycja, ale też warta uwagi!
                • cecyl Re: haruki murakami 16.06.05, 13:38
                  Chyba więcej niż przymierza, bo w katalogu Muzy jest juz zapowiedź "Końca
                  świata..." na wrzesień i "Norwegian Wood" na listopad. A co do przekładów z
                  angielskiego, to zdaje sie, że Murakami traktuje je na równie ze swymi
                  oryginałami, więc może to raczej kwestia samej książki a nie języka przekładu.
                  Wiele książek przetłumaczonych bezposrednio z japońskiego razi filologiczną
                  dokładnością i literacką nieporadnością - filologiczna profesura nie gwarantuje
                  dobrego, literackiego przekładu. A problem poruszony przez Darię to problem
                  gustu li tylko.
                  • sutekh1 Re: haruki murakami 16.06.05, 13:49
                    powiedzcie wy mi co w jego "najlepszych" powieściach jest tak pociagającego?
                    że jest to tak swietny pisarz waszym zdaniem tylko nie widać dlaczego?
                    • talki Re: haruki murakami 16.06.05, 14:25
                      Może nastroj?
                      Moze lekkie poczucie surrealizmu?
                      Bohater, innny a w jakis sposob taki sam.
                      Moze trzeba te ksiazki przeczytac koniecznie w jakims momencie zycia ale nie
                      wczesniej i nie pozniej bo wtedy sie do nich nie znajdzie klucza?
                      Pierwszy raz trafilem na niego kilka lat temu i probowalem czytac i nie chwycilo.
                      A teraz trafilem znowu i przeczytalem wszystko. A potem jeszcze raz i juz
                      wszystko rozumiem i rozumiem dlaczego nie strawilem wczesniej.
                      On pisze o dziwnym swiecie - zewnetrznym i wewnetrznym. I jesli sie tego swiata
                      jakos nie pozna samodzielnie, jakos o niego nie otrze, to mam wrazenie ze jego
                      proza moze byc niezrozumiala, nawet moze irytowac, moze wydawac sie wydumana
                      abstrakcja.
                      A ja wsiaklem i zaluje ze juz przeczytalem wszystko i czekam na jeszcze.
                    • Gość: Wanderluster Re: haruki murakami IP: *.nemu.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 16.06.05, 14:30
                      Ja osobiście jestem pod wrażeniem różnych światów równoległych, które częśto
                      jakoś się z naszym łączą. Kultura chrześcijańska jest w tej sprawie bardzo
                      prosta - mamy Ziemię, a w sferze duchowej niebo i piekło. Psychoanaliza
                      przyniosła rozszerzenie tego świata na gry z podświadomością, ale u Murakamiego
                      takich sfer jest multum! To jest piękne, wszystko może się wydarzyć, kiedy do
                      najbardziej normalnej rzeczywistości przeniknie ktoś. Przy tym te inne światy
                      często nie są dosłowne - Bohaterka jednej z książek otwiera kamień, by wejść do
                      innej sfery i zabrać stamtąd pewien akord i dzieki niemu w swoim świecie... za
                      dużo opowiadam. Ale to taka baśń miejscami, piękna, bo może się wydarzyć
                      każdemu. Przywraca wiarę w baśnie :) I fascynujące jest, jak różne wątki się
                      łączą ze sobą. Nie zawsze logika formalna sprawdza się w życiu!
                  • Gość: Lucyna na Niebie Re: haruki murakami IP: *.nemu.com.pl / *.internetdsl.tpnet.pl 17.06.05, 13:25
                    O, to świetnie - na stronach internetowych nie ma o tym mowy, nie aktualizują
                    przykładnie
    • lirael Re: haruki murakami 30.08.05, 07:30
      Dzięki Waszym rekomendacjom przeczytałam kilka świetnych książek.
      Właśnie skończyłam "Na południe od granicy...". Za błękitno-deszczową,
      melancholijną opowieść Murakami o Niespełnieniu, dziękuję szczególnie.
      Pozdrowienia.

      P.S.
      Zastanawiam się, dlaczego Muza wydaje tłumaczenia tłumaczeń książęk Murakami :(
      Pomijając kilka niedoskonałości (np."szorty z denimu") tłumaczenie Aldony
      Możdżyńskiej jest chyba niezłe(niestety, wersji angielskiej nie mam), ale
      nękają mnie wątpliwości, jak daleko temu tekstowi do oryginału.
      • chiara76 tłumaczenia 30.08.05, 09:54
        z tego , co się orientuję jedynie 2 książki jak dotąd były tłumaczone z
        angielskiego , czyli wymieniona przez Ciebie i zdaje się "Sputnik Sweetheart" o
        ile mnie teraz pamięć nie myli.
        Reszta, na szczęście, z japońskiego, i moim skromnym zdaniem baaardzo widać
        różnicę.

        Pozdrawiam i życzę dalszej miłej lektury niesamowitego Japończyka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka