byd-gostek
20.12.07, 23:23
Drodzy Bydgoszczanie,
niniejszy cykl wątków pod nazwą „Pomysły na Bydgoszcz” jest próbą sprowokowania Was do podjęcia dyskusji oraz wyrażenia opinii na temat serii pomysłów (nie tylko moich własnych, ale także wielu moich znajomych) dotyczących projektów i propozycji pewnych przedsięwzięć i ich ewentualnej realizacji w celu uatrakcyjnienia i ożywienia, a także poprawy wizerunku naszego miasta.
Rzecz jasna, zdaję sobie sprawę, iż tym przedsięwzięciem bardzo łatwo mogę narazić się na śmieszność, doczekując wykpienia lub zlekceważenia poruszanych tematów, jednakże podejmuję się tego karkołomnego zadania, bo w końcu co nam szkodzi podyskutować (a także i pomarzyć), skoro tak wielu z Was na tymże forum nieustannie się udziela w wymianie opinii na temat pomyślności naszego miasta – i to w bardzo wielu wątkach.
A poza tym, zawsze można mieć nadzieję, że niektóre pomysły mogą zwrócić na siebie uwagę odpowiednich władz, sponsorów lub instytucji, dla których dobro naszego miasta także nie jest bez znaczenia i, kto wie, w przyszłości doczeka się realizacji?
Bo przecież, przede wszystkim, chodzi o inicjatywę, a nasze dyskusje właśnie czymś takim być mogą. I jeśli ktoś z Was „połknie haczyk”, to bardzo proszę o ewentualne następne pomysły zamieszczane w tym cyklu pod kolejnymi numerami. A wszystkie wyrażane na tym forum opinie będą skrzętnie zebrane i w przyszłości mogą posłużyć jako dodatkowe argumenty w ewentualnej walce o realizację którejś z propozycji. Bo przecież najpierw trzeba mieć „oręż” w ręce, udając się potem „po prośbie” do „odpowiednich czynników” z jakimiś propozycjami, prawda?
Moje pomysły możecie oczywiście wydrwić i kazać mi „dać se siana”, zaprzestając tej niezbyt poważnej (jeśli za taką ją uznacie) batalii, jednak – powtórzę jeszcze raz – a co nam szkodzi podyskutować? W końcu, do odważnych świat należy i jeśli którykolwiek z naszych pomysłów okazałby się wart realizacji, to moglibyśmy poczuć satysfakcję, że nasze dyskusje nie poszły na marne, przyczyniając się, choćby i w niewielkim stopniu, do ukształtowania wizerunku Bydgoszczy.
Spróbować zawsze warto…
Zwłaszcza, że w przyszłości na pewno podjęte zostaną próby „zarażenia” wspomnianych już „odpowiednich czynników” naszymi ideami. Ale najpierw, podyskutujmy...
Zatem zapraszam do lektury wątków o wspólnej nazwie „Pomysły na Bydgoszcz”.
Poniżej sukcesywnie pojawiać się będzie lista opublikowanych na forum bydgoskiej Gazety Wyborczej kolejnych części.