Dodaj do ulubionych

Bydgoszcz i Toruń promują się jako dwumiasto

26.12.07, 13:06
I po co znowu na siłę robić coś z toruniem???????
Obserwuj wątek
    • bartas1 Re: Bydgoszcz i Toruń promują się jako dwumiasto 26.12.07, 13:26
      ja toruniakom nie wierze i wierzyć nie będę
      • robekbyd Re: Bydgoszcz i Toruń promują się jako dwumiasto 26.12.07, 13:51
        a wlasnie ze dobrze i takie kometarze jak wasze powoduja nienawisc pomiedzy nami
        mamy mozliwosczrobieni cos wspolnie i zrobmy to i przestanmy ze tamci to
        krzyzaki a my to tyfusy tylko jestesmy kujawiakami wszyscy razem
        • kaza12 Re: Bydgoszcz i Toruń promują się jako dwumiasto 26.12.07, 14:10
          Pytam się komu tak naprawdę zależy na tej promocji –dwumiasta??Na
          pewno nie zwykłemu Kowalskiemu.Na sile ten temat jest forsowany
          przez ekipę Dombrowicza.W Toruniu do takich innowacji jest duży
          dystans ,wręcz niechęć.Pytam się po co kogoś na sile
          uszczęśliwiać ??,tym bardziej że wiadomo z jakim skutkiem!
          • jasnygwint1 Re: Bydgoszcz i Toruń promują się jako dwumiasto 26.12.07, 15:09
            Nie zgodze sie z Toba. Tylko Ci sie wydaje ze Kowalski tego nie
            odczuje. W sposob bezposredni odczuja to hotelarze, wlasciciele
            kawiarenek itp. Dlaczego? Wyobraz sobie warszawska rodzine, ktora
            szuka pomyslu na niedziele. Postanawia jechac do Torunia. Zaglada do
            przewodnika, wyczytuje o atrakcjach i w droge. Torun jest piekny ale
            maly. Po 3 godz, rodzina siada na kawe i stwierdza ze wszystko juz
            widziala, zaglada do przewodnika, a tam... ciekawostki Bydgoszczy
            zaledwie 30min samochodem. I tak to przyjezdza do nas, na kolejne
            3godziny.

            Sytuacja moze byc odwrotna. Przedsiebiorca, ktory gosci u nas, ma
            jedno wolne popoludnie w swojej zabieganej delegacji, Bydgoszcz juz
            cala widzial, bawil sie wieczorami w pubach, i wyczytuje ze zabi
            skok i ma torun a w nim piekna starowke. Jedzie tam na 2 godzinki po
            czym wraca do swojego hotelu w bydg. Tak tez bezposrednio zarobia
            lokalni przedsiebiorcy, oferujacy uslugi zwiazane z turystyka.

            Posrednio odczujesz to takze Ty. Wzrosna lokalne dochody (pewnie w
            niewielkim stopniu ale zawsze cos), powstanie wieksze
            zapotrzebowanie na nowe miejsca w stylu restauracje, kawiarnie itp.

            A wyobraz sobie jak by to bylo gdyby dwumiasto stworzylo jedna
            oferte turystyczna a nie tylko jeden przewodnik. Nasze miasta nie
            musza byc polaczona w kazdej dziedzinie, moga polaczyc sie tylko
            ekonomicznie z duzym pozytkiem dla obu stron.
        • patriota_lokalny Re: Bydgoszcz i Toruń promują się jako dwumiasto 02.01.08, 19:57
          robekbyd napisał:

          > a wlasnie ze dobrze i takie kometarze jak wasze powoduja nienawisc pomiedzy nam
          > i
          > mamy mozliwosczrobieni cos wspolnie i zrobmy to i przestanmy ze tamci to
          > krzyzaki a my to tyfusy tylko jestesmy kujawiakami wszyscy razem

          Na drugi raz zanim zaczniesz wypisywać takie bzdury zorientuj się o czym piszesz
          i sprawdź gdzie leżą Kujawy. Bo geograficznie i historycznie Toruń leży na Ziemi
          Chełmińskiej.
      • bombay_saphire Re: Bydgoszcz i Toruń promują się jako dwumiasto 03.01.08, 11:05
        bartas1 napisał:

        > ja toruniakom nie wierze i wierzyć nie będę

        ---------------------------------------------------------

        ogolnie rzecz biorac jest to bardzo spojna wewnetrznie postawa
        wskazujaca na wysoce koherentna osobowosc
        nie ma sie do czego przyczepic ;-)
    • epo85 Bydgoszcz i Toruń promują się jako dwumiasto 26.12.07, 15:22
      heh wszystko ładnie, pięknie... z tym, że... toruniowi naprawdę nie zależy na
      jakichkolwiek interesach z nami... zawsze traktują nas z góry i szczycą się
      swoją starówką... to jedyny ich argument... poprostu wybujały egcentryzm i
      zapendy imperialne przez nich przemawiają... taka jest prawda...
      • jasnygwint1 Re: Bydgoszcz i Toruń promują się jako dwumiasto 26.12.07, 15:34
        To prawda! Dlatego wspolpracy naszej nie opierajmy na pogladach, jak
        wiele nas laczy i inne podobne bzdury. Pokazmy im, ze wspolpraca w
        pewnych dziedzinach to po prostu dobry biznes i tak to nalezy
        traktowac. A jak mozna zrobic gdzies pieniadze to chyba nawet oni
        zrozumieja ze warto
      • leszek21 Chore pomysły władz Bydgoszczy 26.12.07, 15:36
        Pomysły ekipy Dombrowicza są tak chore i kuriozalne, że brak słów na
        komentarz. Każda wspólna promocja to de facto promocja Torunia za
        Bydgoskie pieniądze.
        Dlaczego zawsze musimy wszystko robić wspólnie z Toruniem? Skoro
        nawet przedstawiciele toruńskich władz podchodzą do pomysłu bez
        entuzjazmu.
        Toruńskie lizusostowo Dombrowicza pozostawiam do oceny forumowiczom.


    • kuromiot1 Jak zabrać turystów Bydgoszczy? wydać takie coś 26.12.07, 17:48
      zgadzam się ,że to kolejny głupi pomysł ekipy Dombrowicza a,że jest
      głupi widać po reakcji Szmaka. Toruń zawsze promuje tylko siebie a
      jeżeli wspomina o Bydgoszczy to tylko w negatywnym znaczeniu więc
      pytam się Dombrowicza kiedy przestanie marnować pieniadze na
      promocję Torunia. Pytam się jako bydgoszczanin kiedy Dombnrowicz
      zajmie się promocją Bydgoszczy ?
      • kongresowy_pepek_europy "Dogłębna" analiza problemu Bydgoszcz vs Toruń ;) 26.12.07, 19:02
        Myślę, że jednak nie do końca to jest pomysł ekipy z B.

        Wystarczy spojrzeć na 2 inne głośne idee Dwumiasta: bilet aglomeracyjny i BiT-City...

        1. Bilet Aglomeracyjny
        www.kujawsko-pomorskie.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=6836&Itemid=418
        Historia projektu
        * wrzesień 2007 - Inicjatywa Marszałka Województwa Kujawsko-Pomorskiego, koordynacja projektu, dopłata z budżetu 3,7 mln PLN, zwiększenie liczby pociągów na tej trasie z 24 do 30
        * 13.11.2007 - Zgoda Zarządu PKP PR – specjalna taryfa niższa o 30%
        * 22.11.2007 – Zgoda Rady Miasta Torunia
        * 28.11.2007 – Zgoda Rady Miasta Bydgoszczy
        * 1.01.2008 - Pierwszy w historii województwa zintegrowany i czasowy bilet kolejowy wraz z komunikacją miejską.

        2. BiT-City:
        pl.wikipedia.org/wiki/BiT-City
        "...Pomysłodawcą projektu jest Wydział Inwestycji Strategicznych Urzędu Miasta Torunia w 2006, a wdrażającym projekt - Urząd Marszałkowski Województwa Kujawsko-Pomorskiego w Toruniu oraz Sejmik Województwa Kujawsko-Pomorskiego w Toruniu, przy współpracy z urzędami miast Bydgoszczy i Torunia..."

        /swoją drogą podoba mi się fragment ""naziemnego metra" Toruń" - wpasowuje się jak ulał w nieoficjalną strategię miasta - Europejska Stolica (Kultury), Kongresowego Pępka Europy itp. ;)/


        Na co chciałbym zwrócić uwagę? Na to KTO jest inicjatorem/pomysłodawcą takich idei dwumiasta. Nie oszukujmy się... Toruń jako 17-ste miasto w Polsce (vide pl.wikipedia.org/wiki/Miasta_w_Polsce_wed%C5%82ug_liczby_ludno%C5%9Bci_%28PKW%29 - dane zaniżone z PKW, Państwowej Komisji Wyborczej, zdaje się, iż są "uczciwsze") NIE poradzi sobie samo... A Bydgoszcz, ku "uciesze" Toruniowi - ma duże szanse (8. miasto w Polsce). Choć B. konkurować z Warszawą, GOP-em (Górnośląski Okręg Przemysłowy), Krakowem, Gdańskiem, Wrocławiem, Łodzią i Poznaniem, mającym w obszarach metropolitarnych ponad 1 mln ludności (www.selfgov.gov.pl/grafika/mapa-PL-OM-tab.gif oraz www.selfgov.gov.pl - Unia Metropolii Polskich) NIE tylko nie ma szans, ale też NIE powinna. Należy ZNAĆ SWOJE MIEJSCE W SZEREGU (!).

        Podobnie jak Bydgoszcz, Lublin i Szczecin, równie duże miasta, nie są "aż tak" znane, jednakże radzą sobie znakomicie (głównie przez samodzielną stolicowość...). Na problem "bydgoski" wpływa też fakt, iż przez lata było to miasto "garnizonowe", z Zachemem i innymi tajemnicami. Obecność turystów, szczególnie zagranicznych za czasów PRL (!) raczej nie była dla władz "wygodna". Obecnie Bydgoszcz nadrabia lata zaległości (tak jak Polska lata zawieruchy wojennej i systemowej w stosunku do "tzw. Europy Zachodniej"). Stąd pewne "uśmieszki politowania" mieszkańców innych miast na pomysły bydgoskie. U Nich/Was ten etap już był po prostu ;)


        A jak wielkość Torunia jest widziana... nie w Polsce, ale na świecie?
        Polecam 3 pierwsze z brzegu linki:
        1. Wprawdzie o ESK, ale... Google Maps wyświetla mapę pewno NIE po myśli UM Toruń ;) "Toruń koło Bydgoszczy":
        www.torun2016.eu/index.php?lang=_pl&m=page&pg_id=214
        2. CIA - mapa Polski:
        www.cia.gov/library/publications/the-world-factbook/geos/pl.html
        3. Niemiecka strona spisująca największe miasta
        citypopulation.de/Poland.html
        Niestety, W kraju takim jak Polska, gdzie mieszka prawie 40 mln ludzi, miasta 100-tysięczne nie stanowią w rozumieniu ludzi miast "DUŻYCH". Jest wiele innych opcji już wymienionych powyżej. Natomiast dla takiej Słowacji czy Węgier nasze miasta nr 15-20 byłyby jednymi z największych w ich krajach. Taka specyfika dużych krajów, u nas nie ma ośrodka wiodącego jak Budapeszt, Praga, Kopenhaga, Londyn itp. wsysającego praktycznie cały potencjał kraju. "Na szczęście" mamy to ładnie rozłożone, ale też "ściska" to niesamowicie klasyfikację największych (czyt. tym razem "najważniejszych") miast kraju. Konkurencja jest duża, a co ma powiedzieć takie miasto jak Toruń, które mając te ok. 200 tysięcy mieszkańców jest nr 17 w Polsce? Całe szczęście dla naszego sąsiada, iż posiada kilka rozpoznawalnych elementów (nietrudnych do przytoczenia, nagminnie powtarzanych "argumentów" - pierniki, Kopernik, UNESCO/Starówka, UMK i bądź co bądź Radio M.). Fakt, jest to miasto rozpoznawalne na mapie Polski, temu nie zaprzeczymy, ale z pewnością "NIE AŻ TAK". Swoje miejsce w szeregu - raz jeszcze (!):

        - Niech Warszawa konkuruje sobie z Berlinami, Kopenhagami, Pragami...
        - GOP/Katowice oraz "mniej więcej równe" (czyt. ok. 1 mln aglomeracji) Kraków, Łódź, Wrocław, Poznań i Trójmiasto ze sobą.
        - miasta ok. 400-tysięczne, Szczecin, Bydgoszcz i Lublin ze sobą
        - miasta ok. 150-300-tysięczne ze sobą: Białystok, Częstochowa, Radom, Kielce, Toruń, Bielsko-Biała, Olsztyn, Rzeszów (+ części aglomeracji/konurbacji: Sosnowiec, Gliwice, Zabrze, Bytom, Ruda Śląska, Rybnik, Tychy, Dąbrowa Górnicza... oj, zjechałem już do 125k ;) ze sobą

        Mam nadzieję, że dzięki temu widać, iż porównywanie czy konkurowanie Bydgoszczy z takim Poznaniem sensu nie ma, Olsztyna z Lublinem, Łodzi z dajmy na to Budapesztem bądź np. Inowrocławia z Toruniem albo Brodnicy (ok. 33k - szóste miasto naszego woj.) z Grudziądzem. Widać to wyraźnie w statystykach obsługi pasażerów przez lotniska itp.

        To oczywiście statystyka ("Są kłamstwa, wielkie kłamstwa i statystyki" ;), lecz generalnie "rząd wielkości" jest zauważalny.



        Finalny wniosek?
        Dążenia Torunia wśród takiej konkurencji wielu "równorzędnych" miast w Polsce jest zrozumiała. Jednakże wyżej podane przykłady dwumiasta zwracają uwagę, iż to właśnie Toruń wychodził z inicjatywą.

        Bydgoszcz ma swoją odpowiednią wielkość i pozycję i nie potrzebuje wielkiej walki. Z Poznaniem, Trójmiastem i Warszawą (proszę popatrzeć na mapę i zobaczyć "trójkąt") nie mamy wielkich szans "wygrać", ale też nie musimy specjalnie się o siebie martwić. Co roku jest mnóstwo imprez sportowych, w przyszłym roku MŚ juniorów IAAF, międzynarodowe i ogólnopolskie mecze koszykarskie (ME!), siatkarskie (Grand Prix, Liga Światowa), piłkarskie, żużel (Kryterium Asów, Grand Prix) itd. Opera, Filharmonia również "nabijają" ofertę dla mieszkańców. Jest PLB i już ok. 10 stałych połączeń. PLB (Port Lotniczy Bydgoszcz) też nie ma wielkich szans wygrać z Rębiechowem (Gdańsk), Ławicą (Poznań) czy nieco dalej z Okęciem. Swoje miejsce znamy.

        Dążenia do dwumiasta, BiT przez Toruń są naprawdę zauważalne i trudno mi jednoznacznie określić czy są dobre czy złe. Jednakże na obecny moment "imperialistyczne zapędy" miasta T., zauważone już przez "Eskadrę", zarzucana nam "gigantomania" czy tam "megalomania", a niestety, charakterystyczne dla T. Wszystko to sprawia, iż negatywnie wpływa to na jakąkolwiek współpracę i wzajemne zaufanie. Mnie osobiście zniesmaczają te walki Torunia "o wielkość". Moim zdaniem są one ABSOLUTNIE NIEPOTRZEBNE.

        Słynne już "Kongresowy Pępek Europy" czy inne marzenia o zadaszaniu stadionów żużlowych, lotniskach /vide logo witryny lotnisko-dla-torunia z wielkim Boeingiem przy pytaniu o małe lotnisko.../, torach F1 (tutaj na forum) czy wreszcie ESK, Europejska Stolica Kultury (to akurat jest "zdrowe", ale nie lepiej WRESZCIE zbudować drugi most?)... Któż nie wymieni jeszcze paru?



        [CIĄG DALSZY PONIŻEJ, przekroczyłem limit 8.000 znaków ;)]
        • kongresowy_pepek_europy część II - nie zmieściło się... 26.12.07, 19:03
          [Tym razem nieco UTOPII ;)]

          Dlaczego Toruń nie chciałby być pięknym, uniwersyteckim miastem pod Bydgoszczą
          (Tak! Pod Bydgoszczą). Żadną tam stolicą, po prostu istną "perełeczką", którą
          nasz region mógłby chwalić się "na lewo i prawo". Z pewnością zyskalibyśmy na
          tym my wszyscy - Toruń bez swoich dążeń skupiłby się na swoich walorach, o które
          niestety nie dba należycie (wystarczy spacerek "bocznymi" uliczkami Starówki -
          polecam wolniutkim krokiem przejść się i popatrzeć na stan elewacji, puste
          kamienice, odrapany tynk, chodniki, bruk... UNESCO? Aż żal, aż żal...).

          Toruń jest po prostu zbyt małym miastem, by na wszystkie fronty (edukacja=UMK,
          kultura=ESK, sport, administracja, turystyka itd.) walczyć o prym w regionie (i
          dalej...). Założę się, iż gdyby Bydgoszcz była samodzielną stolicą, a Toruń
          skupiłby się JEDYNIE na UMK i turystyce/Starówce/UNESCO... podkreślam raz
          jeszcze JEDYNIE (w sensie rozwoju miasta, nie liczę tutaj oczywistych spraw w
          stylu wodociągi, kanalizacja itp. dla mieszkańców)... wówczas podejrzewam, iż
          każdy Bydgoszczanin chwaliłby się np. w Tatrach jaką to piękną Starówkę ma w
          Toruniu (prosze przeczytać dokładnie to zdanie!), na jakim to regionalnym
          uniwersytecie "Kujawskim" studiuje on bądź ktoś z rodziny/znajomych (wyobrażacie
          sobie UMK=UK, Uniwersytet Kujawski w Bydgoszczy, Toruniu, Włocławku, Grudziądzu
          i Inowrocławiu? Wspólny, silny, po prostu NASZ), z radością współfinansowałby
          "dopieszczanie" ul. Szerokiej. Wyobraźcie sobie jak wyglądałaby Starówka
          Torunia, gdyby Bydgoszczanie również uznali ją "za swoją/naszą", a Torunianie
          stolicę w Bydgoszczy "za naszą". To jest dopiero idea Dwumiasta!

          Utopia?! Chciałoby się, prawda..? Niestety obecnie, moim zdaniem, jest to
          niemożliwe, o czym przekonują mnie choćby reakcje mieszkańców obu miast np. na
          tym forum B. i T. na wszelkie tematy z tym związane. I przykro mi to stwierdzić,
          ale źródła problemu dopatruję się w gigantomanii właśnie Torunia i Jego dążeń. A
          mogło być tak pięknie. Niestety, posunę się nawet do stwierdzenia, iż takie
          posunięcia miasta T. wpływają HAMUJĄCO na CAŁY nasz REGION. A wystarczy podać tu
          tylko przykład walk Marszałek Woj. vs Port Lotniczy Bydgoszcz czy rozdział kasy
          na RPO względem mniejszych miast regionu. Już teraz moi znajomi z Włocławka
          mówią otwarcie, iż woleliby być "kujawską kolonią" w Łódzkiem, niż na naszym...
          poligonie.

          "Concordia res pervae crescunt, discordia vel maximae dilabantur!"
          (czyli w skrócie... Zgoda buduje, niezgoda rujnuje)



          Wierzę, iż kiedyś Toruń "zejdzie z tonu" i skupi się na swoich walorach,
          jednakże... na razie musimy uzbroić się w cierpliwość i nie "karmić trolla" ;)


          Wierzę również, iż kiedyś tragiczne "potworki" w postaci dwustolicowości (nie
          mylić z "dwulicowością ;P) znikną z naszych map i zakończą się odwieczne walki
          B. vs T., Gorzów vs Zielona Góra, a "w pogotowiu" mamy jeszcze Kielce vs Radom,
          Koszalin vs Słupsk i biedną Częstochowę vs GOP (polecam
          www.czestochowska.republika.pl !).

          Swoją drogą, nie orientuję się, ale gdzie w Europie mamy jeszcze
          "dwustolicowość"? Taką oficjalną jak u nas - prawną. Den Haag/Haga z Amsterdamem
          to wiem (na świecie też RPA, Boliwia), ale to na poziomie stolic kraju - a
          regionu? Znacie jakieś przykłady? Może dwustolicowość (trójstolicowość?) nie
          jest niczym niezwykłym w Europie? A może "cała Bruksela" patrzy na nasze
          "dziwadełka" nieprzychylnym okiem? Jak to jest?

          Osobiście uważam, iż dwustolicowość danego regionu ma jedynie sens, gdy jedno z
          miast-stolic jest wielokrotnie mniejsze od drugiego i stanowi ułatwieniony
          dostęp do urzędów mieszkańcom regionu (chyba stąd stolicami stanów w U.S.A. są
          małe miasta - proszę mnie poprawić, jeśli się mylę, mój wniosek wynika jedynie z
          obserwacji mapy). Wyobrażacie sobie np. stolicę Bydgoszcz i np. większość
          urzędów wojewódzkich w Inowrocławiu? Wszak województwo kujawskie powinno mieć
          stolicę... na Kujawach ;) (choć pewno zaraz Włocławianie mnie za to "zlinczują" ;)

          Pozdrawiam świątecznie!
        • swietakrowka Re Sala koncertowa dla Torunia 26.12.07, 19:51
          miasta.gazeta.pl/torun/1,87119,4745463.html
          To jest chyba najlepsza reklama dwumiasta.Całbecki i Zaleski pokazuja co myśla o
          Operze i Filharmonii.Za 3 lata turysta nie bedzie potrzebowal bydgoskiej
          Filharmonii.Bo i po co.Sale zbuduja .Zespól powolaja i bedą utrzymywać,a
          Festiwale Muzyczne w Bydgoszczy co dwa lata.Wytłumacza ,ze w Toruniu tez musza byc.
        • kongresowy_pepek_europy Krótki dopisek - przemyślenie sprzed kilku chwil 26.12.07, 20:47
          Przykładów "ubogiego krewnego" i "wielkiego brata" w Polsce można szukać (i znaleźć!) wiele. Nie mówię tu o "bratobójczej" walce równych jak np. Gorzów z Zieloną Górą, która z góry jest skazana na przegraną obojga, ale o "walkę" miast nierównych, acz NIE o kilka rzędów wielkości, jak np. B. z T. (nikt przecież nie będzie Chełmży z T. porównywać/konkurować czy Solca, Koronowa z B.).

          "Klasycznym" moim zdaniem przykładem, acz pomijanym "po cichu" jest... bliskość Łodzi i Warszawy. Przykład? Port lotniczy Łódź-Lublinek - niewpisany na listę TEN-T (www.dotacjeue.org.pl/default.aspx?docId=2411 ), podobnie zresztą jak nasz PLB.

          Dlaczego? Bliskość Okęcia, "Gierkówka" (jak na polskie warunki - dojazd rewelacyjny, każdy to przyzna, jadąc np. z B. czy T. do Wawy, również tamtą drogą)...

          Łodzianie są "SKAZANI" na Warszawę tak samo, jak mniejszy Toruń na Bydgoszcz! Trzeba się z tym niestety pogodzić i ZNAĆ SWOJE MIEJSCE w szeregu...

          Podobnych problemów można się doszukać również na Górnym Śląsku, Sosnowiec i pozostałe wymienione już powyżej przeze mnie miasta vs Katowice...

          Choć przykład Łodzi uważam za rewelacyjny. Wystarczy spojrzeć na jakiekolwiek większe imprezy w Polsce, gdzie Bydgoszcz "może sobie pomarzyć" o uczestnictwie, a szczególnie już Toruń - np. miasta-organizatorzy na Euro 2012. Mamy: Stolicę, Gdańsk, Poznań, Wrocław, w rezerwie Chorzów/GOP i Kraków. GDZIE JEST ŁÓDŹ? Oczywiście jakby podsumować uczciwie... 4+2+Łódź = 7... Kto następny w kolejce? Szczecin, Bydgoszcz, Lublin, wieczni poszkodowani, wieczne czwarte miejsce na Olimpiadzie...

          (po cichu żałuję, iż Euro wspólnie z Ukrainą... Wówczas Bydgoszcz, jak i Szczecin z Lublinem miałaby duże szanse i na swoje 2-3 meczyki w grupach ;) Szczególnie stadion Krzyszkowiaka/Zawiszy po Junior IAAF 2008 ;)
    • kuromiot1 Kiedy przewodnik Pascala po Bydgoszczy? 26.12.07, 18:12
      do ekipy Dombrowicza: może tak zająć się miastem które daje pensje i
      wydać przewodnik po Bydgoszczy. Zbliżają się mistrzostwa świata a co
      sie zaproponuje sportowcom - wycieczkę do... Torunia. Jest okazja
      aby wypromować Bydgoszcz w świecie a co robią te kre... krety ryją
      pod naszym miastem. Zamiast zarządać pieniędzy na inwetycje służace
      mistrzostwom reklamują czyjeś chore ambicje na rok 2016 a tutaj
      impreza 2008 i CISZA. Oj Dombrowicz jak się ludzie wkurzą to Ciebie
      za te numery szybciej rozliczą niz za te trzy lata.
      • tahitanczyk Re: Kiedy przewodnik Pascala po Bydgoszczy? 26.12.07, 19:23
        A czy ktoś w ogóle pytał mieszkańców obu miast o zgodę na taki twór jakim ma być
        Dwumiasto?
        Czy była robiona choćby jakaś sonda?
        My tego nie chcemy!
        • bombay_saphire Re: Kiedy przewodnik Pascala po Bydgoszczy? 03.01.08, 11:08
          tahitanczyk napisał:

          > A czy ktoś w ogóle pytał mieszkańców obu miast o zgodę na taki
          twór jakim ma by
          > ć
          > Dwumiasto?
          > Czy była robiona choćby jakaś sonda?
          > My tego nie chcemy!

          -----------------------------------------
          Trudno. Taki juz Wasz los. :-)
    • pacator Jestem za współpracą 26.12.07, 19:53
      Te dwa miasta skazane są na współpracę. Im szybciej to zrozumieją
      tym lepiej będzie dla ich mieszkanców. Oczywiście na zdrowych
      zasadach, bez krętactw i prób ugrania swoich interesików związanych
      z prowincjonalnymi ambicjami. Żeby do tego doszło trzeba jednak
      najpierw wyeliminować talibów - tych toruńskich i bydgoskich. Gdzie
      ich można znaleźć? - podaję ostatni przykład za Expresem Bydgoskim
      www.express.bydgoski.pl/look/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=2&NrIssue=786&NrSection=1&NrArticle=87391
      &IdTag=85
      • ser.86 Re: Jestem za współpracą 27.12.07, 11:15
        Rzeczywiście Bydgoszcz nie ma nadal fachowego przewodnika. Jest
        tylko nowy przewodnik Umińskiego, któremu nie chciało się nawet do
        końca zmieniać starego PRL-owskiego stylu z wydań sprzed lat. I tak
        nadal czytamy np. o stadionie Polonii na 30 tys. miejsc
    • pit771 Z tresci wynika, że to UM Bydgoszcz promuje Toruń 27.12.07, 12:06
      stale odbija się nam toruńskie pochodzenie Dombrowicza a inwestycji
      istotnych dla NASZEGO miasta nie widać - stale promocja Torunia
      nawet bez ich wiedzy! Gdzie jest wielojęzyczny przewodnik po
      Bydgoszczy ???
    • pit771 zrobili reprint pod nowym tytułem? 27.12.07, 12:20
      latem ukazał sie przewodnik tych samych autorów opatrzony tytułem
      Toruń, Bydgoszcz - oczywiscie znamienne jest to,że Bydgoszcz jest
      tam potraktowana marginalnie - jak jakiś dodatek, są tam
      podziekowania za konsultacje toruńskiemu PTTK-owi - czyżby Arkadiusz
      Skonieczny ?!
      dla ciekawych podaję link
      wysylkowa.pl/ks783679.html
      Ciekawe jakie teksty Skoniecznego znalazły się w tym wydaniu?
      sponsorowanym przez ekipę Dombrowicza.
      • pit771 link do wczesniejszego przewodnika Toruń,Bydgoszcz 27.12.07, 12:32
        www.wiz.com.pl/?act=products&sub=view&id=1363
      • zorra1 Re: zrobili reprint pod nowym tytułem? 04.01.08, 13:02
        Mogę zapewnić, że pan Skonieczny nie miał nic wspólnego z pisaniem przewodnika
        (na szczęście). Podziękowania są dla organizacji za udzielenie wskazówek podczas
        zbierania materiałów. Są też podziękowania dla organizacji bydgoskich.
        Zapewniam też, że nie ma w przewodniku tekstów sponsorowanych. Miasta są opisane
        tak jak widzieli je autorzy. Z ich zaletami i wadami. Niestety przewodnik ten
        miał ograniczenia jeśli chodzi o liczbę stron i żeby zamieścić jak najwięcej
        ciekawych rzeczy, część dla mieszkańców zapewne istotnych, musiało ulec pominięciu.
    • patriota_lokalny Bydgoszcz promuje Toruń 02.01.08, 19:53
      "W samym Toruniu póki co perspektywa lansowania dwumiasta budzi znacznie
      mniejszy entuzjazm niż nad Brdą, choć toruński ratusz wraz z bydgoskim
      sfinansował wydanie dwumiejskiego przewodnika."

      Czy dziennikarze "wybiórczej" wiedzą, co oni piszą? To dlaczego po uchwaleniu
      przez bydgoską Radę Miasta biletu BiT City poproszonemu o komentarz
      przewodniczącemu rady miasta się wyrwało, ze bardzo się obawiał o wynik
      głosowania, bo ten bilet bardziej potrzebują torunianie niż bydgoszczanie?

      "Oprócz Torunia i Bydgoszczy w przewodniku znalazły się również opisy
      najciekawszych miejsc Kujawsko-Pomorskiego, jak Szafarnia, Ciechocinek czy
      Lubostroń."

      I to jest właśnie zaborcze toruńskie podejście. O wiele piękniejszym przykładem
      sztuki gotyckiej jest Chełmno. Urząd marszałkowski oraz władze Torunia widząc
      jednak w nim potencjalnego konkurenta, który może "podebrać" turystów od kilku
      lat dyskryminują to miasto. Zamiast wizyt w podtoruńskiej Szafarni może trzeba
      było turystów zachęcić również do wizyt w Ostromecku czy na Szlaku Piastowskim
      (Strzelno, Biskupin, Inowrocław, Kruszwica, Mogilno czy Żnin)? Tyle tylko, że te
      propozycje na spędzenie czasu są równie ciekawe jak niewygodne, bo nie wpasowują
      się w koncepcję marginalizacji reszty regionu wobec"potężnego" Torunia.
      • onanes Re: Bydgoszcz promuje Toruń 03.01.08, 08:55
        Tak się składa patrioto lokalny, ze w toruniu od dawna promowane są
        inne miejsca regionu, w tym chelmno, bydgoszcz:
        www.turystyka.torun.pl/index.php?jezyk=1&strona=38
      • zorra1 Re: Bydgoszcz promuje Toruń 04.01.08, 13:23
        Otóż w tym przewodniku, jest i Szlak Piastowski i Chełmno i Koronowo. Opisuje on
        większość atrakcji turystycznych kujawsko-pomorskiego. Co niestety odbiło się na
        liczbie stron, jakie można było poświęcić Bydgoszczy. Niestety zawsze istnieje
        problem za krótkiej kołdry.
        • tlss Re: Bydgoszcz promuje Toruń 04.01.08, 14:06
          Dziwnym trafem problem krótkiej kołdry dotyczy zazwyczaj torunia a
          nie bydgoszczy.
          Kto mi wytłumaczy dlaczego toruńska krótka kołdra pomija nas na ich
          stronach i dlaczego nie ma jeszcze witacza ?
          Skoro nasza kołdra bydgoska zdołała pokryć te tematy ?

          • zorra1 Re: Bydgoszcz promuje Toruń 04.01.08, 14:20
            No cóż, w chwili zbierania materiałów do przewodnika, Toruń był już nieźle
            wyremontowany a w Bydgoszczy wciąż nie było wiadomo co będzie z Wyspą Młyńską i
            Wenecją, że o Gdańskiej nie wspomnę. Mimo że Bydgoszcz bardzo podobała się
            autorom ze względu na przestrzeń i mnóstwo zieleni, to nie można było o niej
            napisać tak dużo jak o Toruniu. Dopiero rok 2007 przyniósł istotne zmiany, ale
            wtedy już było za późno na przebudowę przewodnika. Mam nadzieję, że powstanie
            jego kolejne wydanie rozszerzone, obejmujące wszystkie zmiany jakie planowane są
            w Bydgoszczy do końca 2008 roku.
            • tlss Re: Bydgoszcz promuje Toruń 04.01.08, 14:58
              Przez rok tak wiele się zmieniło ?
              No i jeszcze pytanie.
              Czy alfabetycznie Toruń jest przed Bydgoszczą ? No i czy urząd
              miejski w Bydgoszczy coś dołożył do tego dzieła.
              • zorra1 Re: Bydgoszcz promuje Toruń 04.01.08, 15:10
                W 2007 rozpoczął się remont Wyspy Młyńskiej i zaczęły krystalizować się plany
                odbudowy okoli ulicy Mostowej. Tak naprawdę Bydgoszcz stanie się piękną perłą
                secesji za 2-3 lata, może trochę dłużej. Podobnie jest w Olsztynie, tam też
                dopiero teraz zaczęło się coś dziać z ich secesją. A co do alfabetu, to o ile
                wiem, przewodnik nazywa się BiT (Bydgoszcz i Toruń) Dwumiasto: Bydgoszcz-Toruń.
                Co do układu w samym przewodniku, to wynikał on jedynie z logiki zwiedzania,
                która zaczyna się w nim po prawej stronie Wisły a kończy po lewej. Absolutnie
                nie było zamysłem autorów deprecjonowanie któregoś z miast.
                • tlss kolejność rzecz istotna czy nie ? 04.01.08, 15:33
                  Jeżeli mówimy o tym samym przewodniku to jest "Toruń i Bydgoszcz"

                  Toruń i Bydgoszcz
                  Seria: Miasta dla ciekawych

                  Autor: Izabella i Tomasz Kaczyńscy

                  Okładka: Miękka

                  Data wydania: 2007

                  str. 206
                  www.wiz.com.pl/?act=products&sub=view&id=1363
                  Dziwne bo jeśli chodzi o przewodnik dotyczączy Lublina i Zamościa
                  zachowano kolejność alfabetyczną.

                  Lublin i Zamość
                  Seria: Miasta dla ciekawych

                  Autor: Robert Pasieczny

                  Okładka: Miękka

                  Data wydania: 2007

                  str. 190

                  Miasta dla ciekawych - Lublin, Zamość
                  www.wiz.com.pl/?act=products&sub=view&id=1364
                  Trudno więc zrozumieć czym kierowano się tak a nie inaczej tytułując
                  przewodnik zwłaszcza że Lublin leży po lewej stronie od Zamościa.


                  • zorra1 Re: kolejność rzecz istotna czy nie ? 04.01.08, 15:49
                    Mówimy o jego nowym wydaniu, gdzie jest już alfabetycznie. W I wydaniu autorzy
                    kierowali się tylko i wyłącznie logiką zwiedzania i tak Toruń wylądował na
                    pierwszym miejscu. Tak samo, najpierw zwykle najpierw zwiedza się Lublin,
                    później Zamość.
                    • zorra1 Re: kolejność rzecz istotna czy nie ? 04.01.08, 15:51
                      Może istotne w tym miejscu jest to, że autorzy są z Warszawy i tak to wygląda z
                      ich perspektywy, gdy zwiedzają Polskę.
                      • pit771 kolejność miast z biegiem rzeki? zwiedzanie tratwą 04.01.08, 16:35
                        to ja bym zaczął od Ciechocinka,
                        zorra ty chyba nie wiesz co ty piszesz, bo Bydgoszcz to nie miasto
                        10 tysięczne no ale z Warszawy to nas nie widać, i tam edukacja
                        zawodzi a jeżeli weźmiemy kierunki świata to Bydgoszcz jest pierwsza
                        od zachodu,
                        takie głupie kryteria to tylko mógłby bronić a szkoda słów
                        • zorra1 Re: kolejność miast z biegiem rzeki? zwiedzanie t 07.01.08, 10:04
                          Po pierwsze wypraszam sobie ten ton, w przeciwieństwie do Ciebie, doskonale wiem
                          co i do kogo piszę.
                          Po drugie, najpierw trzeba coś poznać, przeczytać no choć obejrzeć, jak ma się z
                          czytaniem ze zrozumieniem problem, a dopiero potem krytykować.
                          Przewodnik jest tak skonstruowany (cała seria opiera się o ten schemat), że na
                          początku opisane są dwa największe miast województwa kujawsko-pomorskiego, ich
                          najbliższa okolica, a na końcu atrakcje całego województwa.
                          Po trzecie jest tam opisany Ciechocinek, ale zaczyna się od Włocławka, bo może
                          nie wiesz, że to miasto idąc z biegiem Wisły jest pierwsze w Twoim województwie
                          (trzecie co do wielkości tak dla ścisłości).
                          Po czwarte największywm Waszym problemem, Bydgoszczy i Torunia, jest to że
                          ciągle skaczecie sobie do oczu, a dopiero w obliczu zagrożenia z zewnątrz
                          (Warszawka nas atakuje) zwieracie szyki. Jak zwiedzałem Toruń, to co krok
                          słyszałem, "my to mamy zabytki, nie to co Bydgoszcz", a jak byłem w Bydgoszczy,
                          "my to mamy mnóstwo zieleni, nie to co te mury w Toruniu."
                          A dla mnie to są właśnie Wasze atuty, nie ma co silić się w Toruniu na parki
                          rozrywki, jak wspaniałe tereny są w Myślęcinku i nie ma co budować od podstaw
                          zabytków (a wiem, że są takie plany), jak oryginalne są w Toruniu.
                          Dla człowieka z zewnątrz pomysł Dwumiasta jest rewelacyjny, oczywiście trzeba
                          dbać o to, by pieniądze równo płynęły do obu miast, ale skończyć z tą chorą
                          rywalizacją, bo tylko na niej tracicie.
                    • tlss Re: kolejność rzecz istotna czy nie ? 04.01.08, 16:01
                      A z czego według Pani wynika taka a nie inna kolejność zwiedzania
                      Lublina, Torunia, Zamościa czy Bydgoszczy ?
                      Czy to polega na dostępności do lotniska czy też na ilości
                      zabytków ? Czy też na wielkości miasta ?
                      Jednego tylko nie rozumiem skoro dla autorów tego przewodnika toruń
                      wydał się bardziej interesujący z "perspektywy warszawskiej"
                      dlaczego urzędnicy mojego miasta zdecydowali się na promocję torunia
                      pod zmienionym tytułem kosztem bydgoszczy i kosztem środków które
                      można by przeznaczyć na opracowanie nowego przewodnika
                      uwzględniającego już "zmiany".
                      • zorra1 Re: kolejność rzecz istotna czy nie ? 04.01.08, 16:08
                        Kolejność zwiedzania dla turysty zmotoryzowanego a tym bardziej pieszego czy
                        rowerowego polega rzecz jasna na kolejności. I tak właśnie jest w przewodniku.
                        A ostatnie pytanie jest bardzo dobre, ale zawiera też odpowiedź. Bo tak zapewne
                        było taniej. Przygotowanie specjalnego przewodnika kosztowałoby 5 razy więcej
                        niż wykorzystanie i zmodyfikowanie już istniejącego i dobrze opracowanego
                        merytorycznie przewodnika. Bo tak naprawdę on oddaje piękno obu miast i ich
                        okolic, choć z pewnością mógłby być obszerniejszy. Może takie będzie kolejne
                        wydanie.
                        • tlss Re: kolejność rzecz istotna czy nie ? 04.01.08, 16:16
                          Dziękuje za odpowiedź. I jak rozumiem w kosztach tego wydania
                          partycypowało wyłącznie miasto Bydgoszcz ?
                          • zorra1 Re: kolejność rzecz istotna czy nie ? 04.01.08, 16:20
                            Jeśli mówimy o wydaniu I, to żadne z miast poza pomocą merytoryczną nie brało
                            udziału w jego wydaniu. Natomiast z tego co wiem, to wydanie promujące
                            województwo wydane zostało przy wsparciu Urzędu Marszałkowskiego Województwa
                            Kujawsko-Pomorskiego a nie konkretnego miasta.
    • semeon Re: Bydgoszcz i Toruń promują się jako dwumiasto 04.01.08, 16:46
      Ja jestem przeciwnikiem idei dwumiasta. Zbyt wielka rózniaca
      mentalna i przeszkody naturalne jak Wisła i Puszcza Bydgoska
      wystarczą za argumeny, chociaż znalazłbym ich znacznie więcej /np.
      aneksja AMB/. Jeżeli jednak ta inicjatywa ma mieć naprawdę sens
      to proponuję najpierw przeprowadzić referendum w obu miastach. Co
      myślą o tej idei mieszkańcy Bydgoszczy i Torunia. Jeżeli ponad
      połowa będzie za taką inicjtywą to pozostałym przyjdzie ten
      demokratyczny "wyrok" zaakceptować, jeżeli jednak będzie odwrotnie
      to jaki jest sens na siłę propagować takie działania.
      • kongresowy_pepek_europy A'propos referendum... 04.01.08, 17:32
        Doświadczenie UM Toruń w kwestii ankiet społecznych jest nieprzecenione (niedocenione?) - lotnisko-dla-torunia.pl (witryna niestety już nie działa) czy obecne www.torun.pl/stadion. Może kolejne będzie www.torun.pl/dwumiasto? Konstrukcja pytań pewno podobna - nastawiona na kilka wariantów odpowiedzi prawidłowej (A tak, bardzo chcę dwumiasta B tak, może być C tak, jest mi to obojętnie itd. ;)

        A szczerze... miasta te są zbyt blisko i mocno na siebie oddziaływają, choć "geopolityka" może również oddziaływać i 3 razy dalej (vide Gorzów - Zielona Góra). Konkurencyjność miast teoretycznie nie jest zła, rywalizacja zapobiega stagnacji, jednakże "chore ambicje" miast... ciągną w dół cały region. Już o planach miasta T. o niesamowitym kosmicznym stadionie nie wspominając. Jaki jest efekt? Już widać... Jako w "Misiu" Bareji - "na miarę własnych możliwości" - niestety nie zawsze magistraty słuchają głosu rozsądku, a szkoda...

        Jak na razie inicjatywy Dwumiasta pochodzą ze strony toruńskiej (BiT-City, Bilet Aglomeracyjny - polecam mój poprzedni post:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=54&w=73684262&a=73689996
        ), czemu dziwić się nie można. Nie oszukujmy się, sam Toruń jest zbyt mały, by być w polskim "top10", sama Bydgoszcz natomiast we wszelkich klasyfikacjach obszarów aglomeracyjnych, metropolitarnych etc. mieści się na swoim "ulubionym" ósmym miejscu... Więcej o tym w poście powyżej.

        Życzę jak najlepiej obu miastom, ale to, co obecnie się dzieje, co widać chociażby po wielkich planach i zderzeniu z rzeczywistością (stadion żużlowy), "megalomanii" (pamiętamy radosny tytuł artykułu, który znajdziecie w moim nicku) czy sympatycznej statystyce "per capita" wniosków z RPO... Nie wpływa to na przyjazne i oparte na zaufaniu stosunki. Może takie drobiazgi i małostkowość jak zwykły witacz są tego symbolem?

        Zobaczymy co czas pokaże...
    • pit771 teksty w przewodniku pod dyktando Skoniecznego!!! 10.01.08, 13:21
      kto dopuścił do druku taki przewodnik,który promuje tylko Toruń a
      Bydgoszcz opisuje jako prowincjonalną dziurę w której urząd wojewody
      powstał dopiero w 1999 roku !!!

      To jest wydawnictwo sponsorowane przez urząd miasta - SKANDAL!!!
      w przewodniku są podziekowania za konsultacje dla firmy Skoniecznego
      • patriota_lokalny Re: teksty w przewodniku pod dyktando Skonieczneg 10.01.08, 19:32
        pit771 napisał:

        > kto dopuścił do druku taki przewodnik,który promuje tylko Toruń a
        > Bydgoszcz opisuje jako prowincjonalną dziurę w której urząd wojewody
        > powstał dopiero w 1999 roku !!!
        >
        > To jest wydawnictwo sponsorowane przez urząd miasta - SKANDAL!!!
        > w przewodniku są podziekowania za konsultacje dla firmy Skoniecznego

        Dlatego ja nie wydam pieniędzy na te kłamliwą książeczkę i nie dam im zarobić.
        Samo korzystanie z autorytetu takiego "autorytetu" jak Skonieczny świadczy, że
        autor albo nie ma rozeznania na rynku lokalnym i nie umie się poznać na
        fałszywych ludziach, albo świadczy o jego złej woli.
        • tlss I wyszło kto finansował przewodnik 12.01.08, 11:51
          "Publikacja została sfinansowane przez samorząd województwa oraz
          magistraty Torunia i Bydgoszczy. Każda ze stron wykupiła część
          nakładu. - Nabyliśmy 2,5 tys. egzemplarzy - mówi Beata Krzemińska,
          rzecznik Urzędu Marszałkowskiego. - Każdy kosztował 10 zł. Daje to
          więc 25 tys. zł. Pierwsze egzemplarze trafiły do uczestników
          inauguracyjnego przejazdu BiT City. Przewodniki w pakiecie
          promocyjnym będą otrzymywać goście naszego województwa."

          miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,4825112.html
        • zorra1 Re: teksty w przewodniku pod dyktando Skonieczneg 12.01.08, 21:39
          Za słowa "kłamliwą książeczkę" można zostać pozwanym do sądu. Proszę podać te
          kłamstwa albo to odwołać. Jak już mówiłem, pan Skonieczny nie miał z nią NIC
          wspólnego, natomiast autorzy korzystali z pomocy wszystkich instytucji
          turystycznych w Bydgoszczy i Toruniu w różnym stopniu i za to im dziękują.
          Jeszcze raz proszę o podanie, gdzie znajdują się kłamstwa i gdzie jest napisane,
          że Bydgoszcz to dziura?
          W przeciwnym wypadku sprawa nie zostanie tak pozostawiona.
          • patriota_lokalny Re: teksty w przewodniku pod dyktando Skonieczneg 12.01.08, 21:46
            zorra1 napisał:

            > Za słowa "kłamliwą książeczkę" można zostać pozwanym do sądu. Proszę podać te
            > kłamstwa albo to odwołać.

            W takim razie poprawiam się i zastępuję słowo "kłamliwą" słowem "tendencyjną".

            > Jak już mówiłem, pan Skonieczny nie miał z nią NIC
            > wspólnego

            To dlaczego jeden z forumowiczów, który nabył tę pozycję twierdzi, że znajdują
            się w niej podziękowania za konsultacje dla znanego z chorobliwej nienawiści do
            Bydgoszczy Arkadiusza Skoniecznego?
            • zorra1 Re: teksty w przewodniku pod dyktando Skonieczneg 12.01.08, 22:01
              patriota_lokalny napisał:

              > zorra1 napisał:
              >
              > > Za słowa "kłamliwą książeczkę" można zostać pozwanym do sądu. Proszę poda
              > ć te
              > > kłamstwa albo to odwołać.
              >
              > W takim razie poprawiam się i zastępuję słowo "kłamliwą" słowem "tendencyjną".
              A czy może słyszał ktoś o czymś takim jak subiektywny obraz rzeczywistości a nie
              tendencyjny? Jest taki a nie inny, bo autorzy nie mieszkają ani w Bydgoszczy ani
              w Toruniu, tylko łącznie miesiąc przebywali o obu miastach w różnych porach
              roku. I taki jest obraz tych miast. Wg autorów oddali w przewodniku piękno
              jednego i drugiego tak jak umieli i ich zdaniem oba zasługują na poznanie i
              zwiedzenie. W przeciwnym wypadku nie powstał by taki przewodnik ich autorstwa.
              Właśnie dlatego, że są spoza układów, sporów i kłótni, napisali coś co ma
              przyciągnąć turystów do obu miast. Ile szkolnych wycieczek przyjeżdżało do
              Torunia a ile do Bydgoszczy? Sami to wiecie, a teraz być może żelaznym punktem
              stanie się wyprawa szkolna do obu miast. Ale wy wciąż wolicie rywalizować i się
              kłócić. Śledzę to forum i forum Torunia od 2 lat i chwilami nie mogę uwierzyć,
              że w obu miastach mieszkają naprawdę Polacy.

              >
              > > Jak już mówiłem, pan Skonieczny nie miał z nią NIC
              > > wspólnego
              >
              > To dlaczego jeden z forumowiczów, który nabył tę pozycję twierdzi, że znajdują
              > się w niej podziękowania za konsultacje dla znanego z chorobliwej nienawiści do
              > Bydgoszczy Arkadiusza Skoniecznego?
              Mogę zapewnić, że pan Skonieczny nie miał najmniejszego wpływu na teksty o
              Bydgoszczy, ani też nie inspirował tekstów o Toruniu. Autorzy dziękuję
              wszystkim, którzy pomogli, a pomoc ta ograniczyła się czasem do odpowiedzi na
              dwa pytania.
              Jak pisałem, jeżeli ktoś znajdzie w przewodniku świadome kłamstwo, to proszę je
              podać.
              Oczywiście mogą znaleźć się tam pomyłki, bo ten ich nie robi, kto nic nie robi.
              Mogę zapewnić jednak, że żadna nie była przez NIKOGO inspirowana ani też nie nie
              wynikła ze złej woli autorów.
      • zorra1 Re: teksty w przewodniku pod dyktando Skonieczneg 12.01.08, 21:42
        Zdaje się, że ktoś koniecznie chce mieć sprawę sądową za rozpowszechnianie
        fałszywych informacji. Jest jeszcze szansa się wycofać albo podać dowody na
        wkład pana Skoniecznego w przewodnik.
        • campenile Re: teksty w przewodniku pod dyktando Skonieczneg 12.01.08, 21:57
          Sądem straszy ktoś (A. Skonieczny), kto dawno powinien stanac przed
          obliczem prokuratora. Nie no to jest jakis cyrk.


          Skoro Skonieczny nie ma wkładu w ten beznadziejny przewodnik to
          dlaczego są tam dla niego podziękowania?
          • zorra1 Re: teksty w przewodniku pod dyktando Skonieczneg 12.01.08, 22:05
            campenile napisał:

            > Sądem straszy ktoś (A. Skonieczny), kto dawno powinien stanac przed
            > obliczem prokuratora. Nie no to jest jakis cyrk.
            >
            >
            > Skoro Skonieczny nie ma wkładu w ten beznadziejny przewodnik to
            > dlaczego są tam dla niego podziękowania?

            Autorzy nie dziękowali osobiście panu Skoniecznemu za nic!

            O ile faktycznie w wydaniu Dwumiasto pojawia się konkretnie jego nazwisko lub
            jakieś specjalne ODDZIELNE podziękowania dla jego firmy, to proszę to podać.
            Jeśli jednak są to zbiorowe podziękowania dla wszystkich, którzy cokolwiek
            wnieśli do przewodnika, to już to było opisane.
          • leszek21 Re: teksty w przewodniku pod dyktando Skonieczneg 12.01.08, 22:05
            str. 206 przewodnika
            "Autorzy dziękują (...) Centrum Usługowemu PTTK za konsultacje i
            informacje o mieście" - prezesem CU PTTK jest Arek Skonieczny

            str. 112
            "Bydgoskie Stare Miasto jest najczęściej odwiedzanym przez turystów.
            To właśnie tutaj znajdują się najstarsze, choć NIELICZNE zabytki ....
            "Nieliczne zabytki" zdanie żywcem wyjęte ze stronki
            www.turystyka.torun.pl prowadzonej przez Arka S.

            Tylko tyle "na gorąco" - jest tego dużo więcej.
            Do zobaczenia w sądzie!


            • leszek21 Re: teksty w przewodniku pod dyktando Skonieczneg 12.01.08, 22:15
              Swoją drogą ciekawe dlaczego w dziale toruńskim są działy:
              1) Poza Starówką
              2) Za rogatkami
              W części bydgoskiej tego nie ma - pominięto nawet taką rzecz jak
              Ostromecko. Za to wszystkie przedmieścia Torunia opisane
              szczegółowo: Przysiek, Kaszczorek, Piwnice itd.

              Warto też zwrócić uwagę na opis dróg w miastach (str. 166 i 182)
              Można przeczytać że po Toruniu jeździ się "dość wygodnie", natomiast
              drogi w Bydgoszczy są "niestety w złym stanie"

              Na str. 104 zdanie pierwsze można się dowiedzieć że Bydgoszcz jest
              mniejsza - nie do końca wiadomo czy od Gdańska czy od Torunia.

              Dział "Wycieczki z Torunia i Bydgoszczy" też jakoś tak dziwnie
              obszernie opisuje część "toruńską" regionu.
              • zorra1 Re: teksty w przewodniku pod dyktando Skonieczneg 12.01.08, 22:29
                leszek21 napisał:

                > Swoją drogą ciekawe dlaczego w dziale toruńskim są działy:
                > 1) Poza Starówką
                > 2) Za rogatkami
                > W części bydgoskiej tego nie ma - pominięto nawet taką rzecz jak
                > Ostromecko. Za to wszystkie przedmieścia Torunia opisane
                > szczegółowo: Przysiek, Kaszczorek, Piwnice itd.

                Pisałem o tym, to wyłącznie brak miejsca, ze względu na okolice obu miast.
                Prawdą jest jedynie, że można było zamieścić Otromecko, ale z pewnych przyczyn,
                o których nie można napisać publicznie, nie doszło do tego.
                >
                > Warto też zwrócić uwagę na opis dróg w miastach (str. 166 i 182)
                > Można przeczytać że po Toruniu jeździ się "dość wygodnie", natomiast
                > drogi w Bydgoszczy są "niestety w złym stanie"
                >

                Może tak Wam się wydaje, bo tu mieszkacie. Niestety, jak dla mnie, podczas
                kilkukrotnego pobytu w Bydgoszczy, drogi są fatalne, wciąż w remontach, a pasy
                ledwo widoczne. Jeżdżę po całej Polsce i są gorsze miejsca jak np. Wrocław, ale
                akurat niestety Toruń przynajmniej w latach 2006/2007 miał je lepiej oznakowane.
                Tam się nie błądzi, u Was i owszem. Mogę podać konkretne miejsca, gdzie człowiek
                z zewnątrz może nieźle zgłupieć albo i mieć stłuczkę jak chociażby Rondo
                Bernardyńkie, masakra.

                > Na str. 104 zdanie pierwsze można się dowiedzieć że Bydgoszcz jest
                > mniejsza - nie do końca wiadomo czy od Gdańska czy od Torunia.

                Znów manipulacja i to złośliwa. Zdanie na prawdę brzmi:

                "Bydgoszcz, choć mniejsza i nie tak tłumnie odwiedzana przez turystów jak Gdańsk
                czy Kraków,..."

                Może już dość tych "dowodów"? Bo żarty żartami, ale coraz bliżej jesteśmy sali
                sądowej.


                Wyraźnie jest napi
                > Dział "Wycieczki z Torunia i Bydgoszczy" też jakoś tak dziwnie
                > obszernie opisuje część "toruńską" regionu.

                I znów kłania się słowo SUBIEKTYWNY obraz. Autorzy bardzo chętnie napiszą
                monografię całego województwa w 5 tomach jak ktoś ją zamówi. Wybór, żeby na 206
                stronach opisać 2 duże i piękne miasta plus jeszcze wycieczki po województwie
                był niezwykle trudny. A stron mogło być TYLKO 206! A czegóż to zabrakło? Jest i
                Szlak Piastowski i Koronowo. To co najważniejsze, oczywiście wg autorów.
            • zorra1 Re: teksty w przewodniku pod dyktando Skonieczneg 12.01.08, 22:16
              leszek21 napisał:

              > str. 206 przewodnika
              > "Autorzy dziękują (...) Centrum Usługowemu PTTK za konsultacje i
              > informacje o mieście" - prezesem CU PTTK jest Arek Skonieczny

              A może tak podać wszystko z tej strony a nie wyrwać jedno zdanie z całego
              szeregu? Wszystkie firmy jakie coś wniosły? Może znajdą się tam jeszcze jacyś
              Masoni, Żydzi albo inni cykliści?!
              Autorów nie interesują rozgrywki między miastami. Napisali przewodnik o miastach
              tak jak je widzieli, korzystając z pomocy różnych firm. A każdą informację
              sprawdzali w co najmniej 3 źródłach.
              I jak widać nie ma tam nazwiska Skonieczny!

              > str. 112
              > "Bydgoskie Stare Miasto jest najczęściej odwiedzanym przez turystów.
              > To właśnie tutaj znajdują się najstarsze, choć NIELICZNE zabytki ....
              > "Nieliczne zabytki" zdanie żywcem wyjęte ze stronki
              > www.turystyka.torun.pl prowadzonej przez Arka S.
              >

              Rozbawiło mnie to do łez. Jeśli ktoś sądzi, że można pisać przewodnik o innym
              mieście korzystając ze strony innego, to jest w dużym błędzie, albo jest osobą
              wyjątkowo złośliwą.

              > Tylko tyle "na gorąco" - jest tego dużo więcej.
              > Do zobaczenia w sądzie!
              >
              Jak mieszkańcy tego miasta nie macie do niego dystansu. Po prostu tak jest a nie
              inaczej, że zabytków NAJSTARSZYCH (czyt. średniowiecznych) macie NIEWIELE i to
              tego nie trzeba być fanatycznym wrogiem Waszego miasta a zwykłym turystom
              przybyłym z innego rejonu kraju.
              A zresztą, o ile dobrze pamiętam, to Wasz autor Umiński, ma podobne zdanie.

              Aha i czekam na to duże więcej, przyda mi się, oj przyda.
              • campenile Re: teksty w przewodniku pod dyktando Skonieczneg 12.01.08, 22:21
                Przyda to Ci się ale przeszczep mózgu. Ciekawe dlaczego tak bronisz
                tego penera Skoniecznego moze ty to on tylko znowu pod innym
                nickiem? Babbik reaktywacja?
                • zorra1 Re: teksty w przewodniku pod dyktando Skonieczneg 12.01.08, 22:36
                  Widzę, że do niektórych nie dociera czarne na białym. Nie bronię go, tylko
                  PRZEWODNIKA!!! Skonieczny jest mi całkowicie obojętny, natomiast nie pozwalam na
                  stwierdzenia, że mógł współtworzyć ten przewodnik lub wpłynąć choć trochę na
                  autorów, żeby pokazali Bydgoszcz w gorszym świetle.

                  A co do przeszczepu mózgu, to naprawdę zaczynasz igrać z ogniem. Mogę wyznać, że
                  jestem prawnie związany z przewodnikiem, stąd wiem tyle na jego temat i wszelkie
                  KŁAMSTWA i INSYNUACJE, że autorzy świadomie obniżali wartość jednego miasta
                  kosztem drugiego, może mieć dla ciebie poważne konsekwencje.

                  campenile napisał:

                  > Przyda to Ci się ale przeszczep mózgu. Ciekawe dlaczego tak bronisz
                  > tego penera Skoniecznego moze ty to on tylko znowu pod innym
                  > nickiem? Babbik reaktywacja?
                  • leszek21 Re: teksty w przewodniku pod dyktando Skonieczneg 12.01.08, 22:41
                    Do Zorra1:
                    Nie strasz tu prawem - bo na forum mogą być w tej dziedzinie dużo
                    lepsi specjaliści od ciebie.

                    Moja opinia na temat przewodnika jest jedna - jest to wydawnictwo
                    mało wartościowe, merytorycznie słabe, zawierające szereg braków w
                    opiesie miasta Bydgoszczy, podczas gdy analogiczne informacje dot.
                    Torunia są zamieszczone.

                    P.S. Zorro - powiedz czy coś osobioście zarobiłeś na tym przewodniku
                    ża tak go bronisz?
                    • zorra1 Re: teksty w przewodniku pod dyktando Skonieczneg 12.01.08, 22:50
                      Właściwie po 2 latach obserwacji Was na forum, nie powinienem się odzywać. Z
                      góry wiedziałem jaka będzie reakcja co poniektórych na rzeczowo argumenty, czyli
                      ściana.
                      Dlatego też nie chce mi się więcej tracić czasu na spory z ludźmi, którzy żyją
                      we własnym świecie nienawiści i iluzji, że takie jest prawdziwe życie.

                      Sprawę przekażę dalej wydawnictwu, ono zadecyduje co dalej robić z tą dyskusją,
                      czy darować sobie utarczki z tak małym i mało znaczącym gronem czy też podjąć
                      jakieś kroki.

                      Tym samym ja żegnam, bez przykrości Wasze forum, szkoda na nie życia.
                      Was już nie można wyleczyć z nienawiści.

                      leszek21 napisał:

                      > Do Zorra1:
                      > Nie strasz tu prawem - bo na forum mogą być w tej dziedzinie dużo
                      > lepsi specjaliści od ciebie.
                      >
                      > Moja opinia na temat przewodnika jest jedna - jest to wydawnictwo
                      > mało wartościowe, merytorycznie słabe, zawierające szereg braków w
                      > opiesie miasta Bydgoszczy, podczas gdy analogiczne informacje dot.
                      > Torunia są zamieszczone.
                      >
                      > P.S. Zorro - powiedz czy coś osobioście zarobiłeś na tym przewodniku
                      > ża tak go bronisz?
                      • campenile Re: teksty w przewodniku pod dyktando Skonieczneg 12.01.08, 22:54
                        Zegnaj więc i nie wracaj :) A wydawnictwu przekaż, że lepeiej nic
                        nie robic niz coś spie..c.
                      • patriota_lokalny Re: teksty w przewodniku pod dyktando Skonieczneg 12.01.08, 22:58
                        zorra1 napisał:

                        > Sprawę przekażę dalej wydawnictwu, ono zadecyduje co dalej robić z tą dyskusją,
                        > czy darować sobie utarczki z tak małym i mało znaczącym gronem czy też podjąć
                        > jakieś kroki.

                        Jak brakuje argumentów to najlepiej obrażać ludzi.

                        >
                        > Tym samym ja żegnam, bez przykrości Wasze forum, szkoda na nie życia.
                        > Was już nie można wyleczyć z nienawiści.

                        Gdybyś nie zaczął wywijać szabelką i grozić sądami, to takiej zdecydowanej
                        reakcji społeczności forumowej nie byłoby. A jeśli rzeczywiście śledziłbyś
                        dłużej oba fora i byłbyś człowiekiem obiektywnym, to wiedziałbyś, że problem
                        nienawiści jest problemem grupy toruńskich internautów na czele z Areczkiem.
                      • kanton2 Re: teksty w przewodniku pod dyktando Skonieczneg 12.01.08, 23:04
                        Sprawę przekażę dalej wydawnictwu,

                        Przekaż wydawnictwu a bydgoszczanie powinni się zorientować kto i w
                        jakiej wysokości finansował z naszych podatków twoje wypociny.
                        W normalnym kraju tacy delikwenci powinni zapłacić z własnej
                        kieszeni za tą książeczkę.Przy okazji najbardziej idiotyczne jest
                        uzasadnienie kolejności miast "z biegiem rzeki".
                        Mój znajony z miasta Łodzi gdzie nie ma rzeki na podobne bzdety
                        odpowiadał że ktoś płynie z falami rynsztoka.
                  • campenile Re: teksty w przewodniku pod dyktando Skonieczneg 12.01.08, 22:45
                    zorra1 napisał:


                    > KŁAMSTWA i INSYNUACJE, że autorzy świadomie obniżali wartość
                    jednego miasta
                    > kosztem drugiego, może mieć dla ciebie poważne konsekwencje.

                    Buahahahah :)))))))) Poza tym jakie kłamstwa?
              • leszek21 Re: teksty w przewodniku pod dyktando Skonieczneg 12.01.08, 22:36
                Ciekawe dlaczego z przewodnika można dowiedzieć się o tym kiedy w
                historii Toruń był siedzibą władz wojewódzkich, a w odniesieniu do
                Bydgoszczy jedyna informacja mówi że miasto jest jedną ze stolic kuj-
                pom od 1999 - a wcześniej co? Pustynia?

                Dlaczego nie ma w części bydgoskiej działów:
                - Poza Starówka
                - za rogatakim

                Nie napisani nic np. o Ostromecku, za to wszystkie miejscowości
                podmiejskie Torunia są dokładnie opisane (Przysiek, Kaszczorek,
                Piwnice itd)

                Ani słowa kalendarium bydgoskim o tzw. wydarzeniach bydgoskich z
                1981 r., brak opisów Wieży Ciśnin, DAG-u, Kościoła Męczenników,
                Przedmościa Bydgoskiego itd.
                Jest to o tyle ciekawe, że analogiczne obiekty toruńskie
                (podtoruńskie) zostały opisane.


          • patriota_lokalny To nie Skonieczny 12.01.08, 23:58
            campenile napisał:

            > Sądem straszy ktoś (A. Skonieczny), kto dawno powinien stanac przed
            > obliczem prokuratora.

            Zapewniam Cię, że zorra1 to nie Skonieczny, a smok Miguś
        • patriota_lokalny Do Zorry1 12.01.08, 22:49
          zorra1 napisał:

          > Zdaje się, że ktoś koniecznie chce mieć sprawę sądową za rozpowszechnianie
          > fałszywych informacji. Jest jeszcze szansa się wycofać albo podać dowody na
          > wkład pana Skoniecznego w przewodnik.

          A ja przypominam, że ograniczanie krytyki prasowej też jest złamaniem prawa. Za
          takie zaś można uznać groźby próbujące zakneblować niektórym forumowiczom usta
          (czyli właściwie klawiaturę). Bo chyba zgodzimy się, że Internet jest medium.
          Jeśli zaś któryś z nas złamał prawo (bo teraz już się pogubiłem któremu z
          rozmówców grozisz spotkaniem na sali sądowej) to przypominam jeszcze, że
          istnieje tutaj ktoś takiego jak admin. A skoro on nie zareagował na nasze wpisy,
          to zapewne uznał, że nie przekroczyliśmy zasad dobrego obyczaju, ani tym
          bardziej reguł prawnych. Zapewniam Cię zaś, Zorra1, że mam dość dobrze
          ocenianego "cenzora" reagującego, gdy trzeba.
          • pit771 jeździć po bydgoszczanach jak po łysej kobyle 14.01.08, 12:17
            dozwolona krytyka to taka co krytykuje bydgoszczan i Bydgoszcz a
            lecząca fobie innych. Wszystko to za przyzwoleniem lokalnej władzy?
            Czy za tej prezydentury każde działanie UM musi być powiązane z
            Toruniem? Czy można promować Bydgoszcz bez jej sąsiada? Czy można
            wydać nowoczesny, obszerny przewodnik po NASZYM mieście pokazujący
            je jako godne odwiedzenia miejsce? Tak można tylko trzeba mieć chęci
            i to dobre chęci!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka