polynomial
12.09.03, 16:06
"Co najmniej 11 irackich policjantów zostało zabitych, a pięciu rannych
przez amerykańskich żołnierzy, którzy wzięli ich za uzbrojonych napastników,
zwolenników obalonego prezydenta Saddama Husajna.
Do incydentu doszło w nocy z czwartku na piątek w mieście Falludża, a
poinformowała o tym w piątek iracka policja. Policjanci, w dwóch samochodach
terenowych ścigali nocą białe BMW, którego pasażerami byli przestępcy,
zajmujący się przemytem przez granicę z Jordanią. Uciekające BMW i ścigające
je samochody policyjne wpadły na posterunek wojsk żołnierzy amerykańskich.
Ci zaś, biorąc ich za napastników otworzyli ogień zabijając 11 policjantów i
4 pasażerów BMW."
Źródło: www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1668595.html
Ciekawę, czy amerykańscy mordercy poniosą jakiekolwiek konsekwencję z
rostrzelania irackich policjantów.
Polynomial-C
p.s. Dosyć tego! Takich "numerów" nie robiła nawet waffen-ss!