19.05.08, 22:12
Witam,
od jakiegos czasu staram sie pomagac kotom - wolnozyjacym, wyrzuconym przez ludzi na ulice, urodzonym w piwnicach. Powoli zaczyna mnie to przerastac, szczegolnie teraz, na wiosne - kiedy prawie na kazdym podworku rodza sie kociaki, dorastaja, rodza kolejne koty. Waz zjada swoj ogon. Jestem domem tymczasowym dla kotów - polega to na tym, że zbiera się koty z ulicy - koty, ktore nie dałyby sobie rady, koty powypadkowe, koty chore i skrzywdzone. Leczy się je, kastruje i szczepi. Socjalizuje. Później szuka domu. Ale to jest coraz trudniejsze.
Sama mam w domu dziewiec kotow. Karmicielka, ktora robi o wiele wiecej niz ja, ma tych kotow dwadziescia dwa. Kolezanka ma siedem kotow, jednego psa. Inna znajoma - też ponad 20 kotów. Ostatnio, wyrzucając śmieci, w kontenerze znalazła osiem kociąt.
Staramy sie sterylizowac/kastrowac zwierzaki ile sie da. Mimo wszystko jest ich za duzo - nie ma miejsca na przetrzymanie kotek po kastracji, nie ma klatek, nie ma wystarczajachej ilosci karmy. O ile jakos z karma mozna sprobowac dac sobie rade - tak miejsca nie wyczarujemy, mieszkania nie sa z gumy.
Jesli ktokolwiek z was zbiera sie w sobie, nosi z decyzja przygarniecia kota to zapraszam na watek:
forum.miau.pl/viewtopic.php?t=75449
lub na:
kociadolina.pl
Każdy kolejny kot, który znajdzie swój dom to miejsce dla kolejnej biedy. Każda puszka karmy, nawet tej karmy gorszej jakości, Whiskasa czy kitekata to pełny brzuch jednego stworzenia.
Nie wiem, czy w Bydgoszczy są ludzie chcący pomagać tak mało znaczącym stworzeniom jak koty. Stworzeniom, które większość dnia spędzają chowając się przed ludzmi - bo kiedyś ludzie zrobili kiedyś krzywdę. Ale wierzę, że chcą.
W razie, gdyby jednak... proszę, napiszcie maila do Kociej Doliny, odezwijcie się na gg (mój numer to 7850314). pojedźcie do schroniska i zabierzcie jakąś biedę. Proszę.
Obserwuj wątek

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka