yadrall
12.12.12, 21:56
A ktora matka 3-5-7-10 laka zupelnie zdrowego i prawidlowo sie rozwijajacego moze miec pewnosc,ze jej dziecko jako dorosly czlowiek bedzie szczesliwe??? Ze ulozy sobie zycie tak by spelnilo NASZE (rodzicow) wizje szczescia?
Co z tego,ze mamie takiego 3 latka marzy sie za x lat bycie mama madergo, zaradnego, wyksztalconego mezczyzny/kobiety,ktory obdazy ja wnukami? Przeciez moze sie okazac,ze zamiast tego mamy syna kryminaliste,albo corke samotnie wychowujaca gromadke dzieci? Albo nasze dziecko okaze sie byc geyem czy wstapi do kosciola zielonoswiakowcow,albo zamknie sie w klaszorze?
Wiec kazdy rodzic wychowujac dziecko ponosi ryzyko!
Nasza sprawa jest starac sie wychowac nasze dzieci najlepiej jak to mozliwe,a reszte to juz jak sie uda :)