Dodaj do ulubionych

A MOŻE TAK KAWAŁ??

20.09.03, 17:30
tak wlasnie sobie siedze na plazy :) i wyszukuje perelki, oto jedna z
nich :))))))


• Re: ...to jest mój grajdołek....
ekscytujacemaleliterki 19.09.2003 09:45 odpowiedz na list odpowiedz
cytując


...same bo lenia gdzieś zgubiły....
a za wszystkie doskonałe kawy mają dla ka coś do poczytania!

Duchowny i pasterz owiec z Australii spotkali sie podczas quizu w TV. Po
rundzie regularnych pytan maja równa ilosc punktów i prowadzacy daje im
koncowe zadanie, które brzmi: "czy dacie rade w ciagu 5 minut ulozyc
wierszyk z wyrazem Timbuktu?" Obydwaj kandydaci pograzaja sie w
zadumie na 5 minut. Po tym czasie duchownyprezentuje swój wierszyk:
"I was a father all my life,
I had no children, had no wife,
I read the bible through and through
on my way to Timbuktu..."
Publicznosc w studiu jest zachwycona i juz widzi w nim zwyciezce quizu.
Wtedy australijski pasterz owiec wychodzi i deklamuje:
"When Tim and I to Brisbane went,
we met three ladies cheap to rent.
They were three and we were two,
so I booked one and Tim booked two..."


a przy okazji prosze o rade: isc na impre czy zaqwac na ustny???
Obserwuj wątek
    • qczi Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 20.09.03, 17:38
      a moze sami ulozymy sobie polska wersje tego kawalu
      tzn z jakim wyrazem pastor i pasterz musza ulozyc wierszyki
      i przedstawic wierszyk pastora oraz wierszyk pasterza, tyle ze po polsku ;)
      nie mam w tej chwili weny, ale cos wymysle
      slowko kazdy forumowicz moze sobie wybrac sam :))
      • t.king Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 20.09.03, 18:15
        żadnych imprez!Do książek to może za 3-4 lata będziemy mieli o czym pogadać!
        • qczi Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 20.09.03, 18:16
          jak zdam wszystko co mam do zdania to juz za rok bede mgr
          o to ci chodzilo?
          • genuine44 Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 21.09.03, 13:41

            > jak zdam wszystko co mam do zdania to juz za rok bede mgr
            > o to ci chodzilo?

            On pisal o sobie. Optymizm jest w zyciu wazny ale w jego przypadku "target"
            jest stanowczo zbyt ambitny. :)
            • t.king Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 21.09.03, 13:45
              genuine44 napisał:

              >

              >
              > On pisal o sobie. Optymizm jest w zyciu wazny ale w jego przypadku "target"
              > jest stanowczo zbyt ambitny. :)


              ja trzy miesiąca nie być w Polska ja zapomnieć polska mowa
    • t.king Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 20.09.03, 18:35
      k*** nie tam odpisałem,gdzie trzeba!
      • qczi Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 21.09.03, 13:39
        www.my.link.pl/humor/t.php?id=kanar.htm
        • Gość: qczi Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.03, 17:57
          Alkohol
          << poprzedni · spis · następny >>


          Artykuł, który ukazał się w "New England Journal of Medicine":
          Horda bawołów posuwa się tak szybko, jak najwolniejszy ze stada, zaś w
          przypadku polowania na stado to właśnie najwolniejsi i najsłabsi zostają
          wybici najszybciej. Ta naturalna selekcja jest w gruncie rzeczy pozytywna dla
          stada, bo pozwala na polepszenie zdrowia i szybkości ogółu poprzez regularne
          eliminacje najsłabszych członków.

          Mniej więcej w taki sam sposób, mózg ludzki jest tak szybki, jak najwolniejsza
          jego komórka. Nadmierne spożycie alkoholu - jak wszyscy wiedza - niszczy
          neurony, ale w pierwszym rzędzie te najsłabsze i najwolniejsze. Tak wiec
          regularne spożycie piwa pozwala, poprzez eliminacje szarych komórek, na
          uczynienie z mózgu szybciej i sprawniej działającego narzędzia.

          Rezultaty tego bardzo poważnego studium epistemologicznego potwierdzają
          związek pomiędzy weekendowym popijaniem i wydajności w pracy. Tłumaczy to
          jednocześnie dlaczego, kilka lat po studiach i po założeniu rodziny, większość
          inżynierów nie może konkurować ze świeżo dyplomowanymi kolegami, jeśli chodzi
          o osiągnięcia w pracy. Jedynie ci, którzy kategorycznie zmuszają się do
          spożywania alkoholu w nieprzyzwoitych ilościach, mogą utrzymać poziom
          intelektualny ze swoich studenckich czasów.

          • t.king Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 21.09.03, 19:09
            teraz już dla mnie wszystko jest jasne - bawole

            GŁUPICH NIE SIEJĄ - SAMI SIĘ RODZĄ !!!
            • Gość: qczi Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.03, 19:16
              dziabnij sobie king bo ci sie ciezko mysli hihi
              • t.king Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 21.09.03, 19:24
                ciężko to mi się robi jak o Tobie biedactwo pomyślę


                GŁUPICH NIE SIEJĄ - SAMI SIĘ RODZĄ !!!
                • Gość: qczi Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.03, 19:31
                  ciezko to ci sie, jak zauwazylam, w ogole mysli, kwiatuszku
                  a czemu rozmyslasz o mnie?? hm....
                  • t.king Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 21.09.03, 19:43
                    bo mi Cię żal!


                    GŁUPICH NIE SIEJĄ - SAMI SIĘ RODZĄ !!!
                    • ivica Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 21.09.03, 22:23
                      rozumie iz twoja sygnaturka to auto prezentacja
          • Gość: Maria Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: w3cache.fordon.INTELINK.pl:* 21.09.03, 23:56
            Gość portalu: qczi napisał(a):

            > Tak wiec
            > regularne spożycie piwa pozwala, poprzez eliminacje szarych komórek, na
            > uczynienie z mózgu szybciej i sprawniej działającego narzędzia.
            >
            > Rezultaty tego bardzo poważnego studium epistemologicznego potwierdzają
            > związek pomiędzy weekendowym popijaniem i wydajności w pracy. Tłumaczy to
            > jednocześnie dlaczego, kilka lat po studiach i po założeniu rodziny,
            większość
            > inżynierów nie może konkurować ze świeżo dyplomowanymi kolegami, jeśli chodzi
            > o osiągnięcia w pracy. Jedynie ci, którzy kategorycznie zmuszają się do
            > spożywania alkoholu w nieprzyzwoitych ilościach, mogą utrzymać poziom
            > intelektualny ze swoich studenckich czasów.
            >
            To chyba o ten poziom chodzi:))
            www.flowgo.com/flowgo2_view.cfm?page_id=66265
    • szpicbar Re: A MOŻE TAK KAWAŁ??dlaczego Zydzi 21.09.03, 19:55
      qczi napisała:

      > tak wlasnie sobie siedze na plazy :) i wyszukuje perelki, oto jedna z
      > nich :))))))
      >
      >
      > • Re: ...to jest mój grajdołek....
      > ekscytujacemaleliterki 19.09.2003 09:45 odpowiedz na list odpowiedz
      > cytując
      >
      >
      > ...same bo lenia gdzieś zgubiły....
      > a za wszystkie doskonałe kawy mają dla ka coś do poczytania!
      >
      > Duchowny i pasterz owiec z Australii spotkali sie podczas quizu w TV. Po
      > rundzie regularnych pytan maja równa ilosc punktów i prowadzacy daje im
      > koncowe zadanie, które brzmi: "czy dacie rade w ciagu 5 minut ulozyc
      > wierszyk z wyrazem Timbuktu?" Obydwaj kandydaci pograzaja sie w
      > zadumie na 5 minut. Po tym czasie duchownyprezentuje swój wierszyk:
      > "I was a father all my life,
      > I had no children, had no wife,
      > I read the bible through and through
      > on my way to Timbuktu..."
      > Publicznosc w studiu jest zachwycona i juz widzi w nim zwyciezce quizu.
      > Wtedy australijski pasterz owiec wychodzi i deklamuje:
      > "When Tim and I to Brisbane went,
      > we met three ladies cheap to rent.
      > They were three and we were two,
      > so I booked one and Tim booked two..."
      >
      >
      > a przy okazji prosze o rade: isc na impre czy zaqwac na ustny???
      " Why did the Jews wander the desert for forty years? Somebody dropped a
      quarter."
      • szpicbar Re: A MOŻE TAK KAWAŁ??albo 21.09.03, 20:02
        szpicbar napisała: Gleboko w bunkrze palacowym saddam Hussein dobieral sobie
        garderobe do udzialu w Bitwie nad Bitwami.
        Ekscelencjo - sugeruje mu sluzacy- kiedy Napoleon byl w Rosji, nosil czerwony
        mundur, tak wiec gdyby zostal ranny, jego ludzie nie zauwazyliby krwi.
        Doskonaly pomysl! - rzekl Saddam - podaj mi moje brazowe spodnie.

        > qczi napisała:
        >
        > > tak wlasnie sobie siedze na plazy :) i wyszukuje perelki, oto jedna z
        > > nich :))))))
        > >
        > >
        > > • Re: ...to jest mój grajdołek....
        > > ekscytujacemaleliterki 19.09.2003 09:45 odpowiedz na list odpowiedz
        > > cytując
        > >
        > >
        > > ...same bo lenia gdzieś zgubiły....
        > > a za wszystkie doskonałe kawy mają dla ka coś do poczytania!
        > >
        > > Duchowny i pasterz owiec z Australii spotkali sie podczas quizu w TV. Po
        > > rundzie regularnych pytan maja równa ilosc punktów i prowadzacy daje im
        > > koncowe zadanie, które brzmi: "czy dacie rade w ciagu 5 minut ulozyc
        > > wierszyk z wyrazem Timbuktu?" Obydwaj kandydaci pograzaja sie w
        > > zadumie na 5 minut. Po tym czasie duchownyprezentuje swój wierszyk:
        > > "I was a father all my life,
        > > I had no children, had no wife,
        > > I read the bible through and through
        > > on my way to Timbuktu..."
        > > Publicznosc w studiu jest zachwycona i juz widzi w nim zwyciezce quizu.
        > > Wtedy australijski pasterz owiec wychodzi i deklamuje:
        > > "When Tim and I to Brisbane went,
        > > we met three ladies cheap to rent.
        > > They were three and we were two,
        > > so I booked one and Tim booked two..."
        > >
        > >
        > > a przy okazji prosze o rade: isc na impre czy zaqwac na ustny???
        > " Why did the Jews wander the desert for forty years? Somebody dropped a
        > quarter."
    • Gość: LJane Zasłyszane w Trójce IP: *.amb.bydgoszcz.pl 22.09.03, 09:08
      "Przychodzi baba do lekarza i mówi: poproszę 2 bułki, LUB CZASOPISMA" ;)


      ;)

      Pozdarawiam @ll życząc dobrego tygodani ;)
      • Gość: Wiech Re: Zasłyszane w Trójce IP: 217.97.134.* 22.09.03, 09:22

        to była babcia
        • Gość: LJane Re: Zasłyszane w Trójce IP: *.amb.bydgoszcz.pl 22.09.03, 10:11
          Fakt, zasadznicza różnica.
          Baba to chodzi do lekarza i bynajmniej nie po bułki.


          ;)

          Baba, czy babcia kawał przedni, no sam powiedz ;)

          Zetka i pozdrawiam @ll

          • Gość: LJane Zmieniam zdanie IP: *.amb.bydgoszcz.pl 22.09.03, 10:38
            To jednak była baba.
            • Gość: Wiech Re: Zmieniam zdanie IP: 217.97.134.* 22.09.03, 10:59
              babcia i niezbyt smieszna..

              przed 8-mą rano w zmontowanym wywiadzie z Lewandowskim z cyklu 'odpowiadamy na
              listy do innych redakcji'
              • Gość: LJane Re: Zmieniam zdanie IP: *.amb.bydgoszcz.pl 22.09.03, 11:22
                ;)


                Wiesiu, niech ktoś kiedyś spróbuje zakwestionować Twoją boskość to będzie miał
                ze mna do czynienia ;P

                PS: Zaraz będzie powtórka "Listów do innej redakcji" ;) (żadne tam odpowiadanie
                na listy do innych redakcji ;P)
                Okaże się, czy baba, czy babcia była sprawcą tego zamieszania ;)

                • Gość: LJane Re: Zmieniam zdanie IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 22.09.03, 16:42
                  Jednak baba ;P

                  No coż.
                  Bywa.

                  Zetka
    • bodziu Czerwony inaczej.... 22.09.03, 11:09
      Czerwony Kapturek po hiphopowemu:
      Zapina ziomala Kaptur przez osiedle na miejscówke do starszej Jareckiej.
      Pokitrane ma po kieszeniach troche bakania i jakis zamunek.
      Wyczaił ją wilk wypas i scieme jej z klatki odstawia:
      - Elo sztuka. Gdzie sie idziesz ustawić?
      - Wybiłam się z chawiry i hetam sie z tym towarem do starej ojca.
      Wilk skumał akcje w moment i między blokami skrót
      na miejscówke do starej Jareckiej wylukał, a po drodze
      zdążył jeszcze bucha sciągnąć z writerami. Wpierdolił Jarecką,
      kabone jej z szuflad powyjmował, co by na zioło starczyło.
      Jebnął się na wyro i scieme odstawia. Moment i laska w czerwonej
      bluzie też ustawia się na miejscówce. Patrzy na babke i nie czai
      wszystkiego:
      - Babka, melanż jakiś był, że uszy i oczy troche przyduże masz, czy to
      może ja za dużo smażyłam?
      A wilk zajawkę już taką złapał, że opierdolił w moment Kaptura
      i faze na wyrze dalej odstawia. Nagle psy wbiły się do chawiry
      Jareckiej i w moment skatowały wilka za odstawianie nielegalu.
      Klime z podwórka zdążył jeszcze pozdrowić, "HWDP" krzyknął i
      zszedł ze świata z rozpierdolonym bębnem. Psy Kaptura i Babke
      wywlekły z bebechów i razem z wilka towaru po kresce ściągnęli.
      • qczi Re: Czerwony inaczej.... 22.09.03, 20:19
        hahahahahaaaaa
        zajebioza!!
    • Gość: LJane Przesłane pocztą ;) IP: *.amb.bydgoszcz.pl 22.09.03, 11:29
      Włoch wszedł do swojej ulubionej eleganckiej restauracji i ledwo co usiadł
      przy stoliku, gdy zauważył piękną kobietę siedzącą przy stoliku obok,
      całkiem samą.
      Zawołał kelnera i zamówił najdroższą butelke Merlota i kazał dać tej
      kobiecie- myśląc oczywiście, że ona zgodzi się być jego.
      Kelner bierze butelke i podaje ją kobiecie mówiąc, że to od tego dzentelmena
      obok.
      Kobieta popatrzyła na wino i postanowiła przesłać notke dżentelmenowi:
      " Żebym przyjeła tą butelke musisz mieć Mercedesa w garażu, milion dolców w
      banku i siedem cali w majtkach."
      Facet po przeczytaniu notki postanowił odpisać:
      " Posiadam Ferrari Testarossa, BMW 850iL, Mercedesa 560SEL w garażu, ponad
      Ty nie obetne sobie trzech cali. Oddawaj wino!"





      • bodziu Re: Przesłane pocztą ;) 22.09.03, 11:39
        :)
        tez o kobiecie i mezczyznie (nikogo nie chce urazic) i tez z poczty...

        > Idzie sobie kobieta z dwójką dzieci ulicą.
        > Nagle podchodzi do niej jakiś facet i pyta:
        > - Czy to są pani dzieci?
        > - Tak - odpowiada kobieta
        > - Aha, bliżniaki pewnie...
        > - Nie dziewczynka ma 12 latek, a chłopiec 7.
        > Dlaczego myśli pan że to są bliźniaki?
        > - Po prostu nie mogę uwierzyć, że ktoś przeleciał panią dwa razy
    • Gość: Ted® Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 13:34
      Jedzie ciężarówka załadowana maksymalnie wysoko towarem. Kierowca chciał
      przejechać pod mostem, ale niestety zaklinował się. Przyjechała policja,
      gliniarz chodzi dookoła, patrzy, drapie się po głowie i mówi:
      - No i co? Zaklinował się pan?
      Na to kierowca:
      - Nie! Wiozłem most i mi się, ku*wa, paliwo skończyło!
      • polynomial Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 23.09.03, 14:30
        Gość portalu: Ted® napisał(a):

        > Jedzie ciężarówka załadowana maksymalnie wysoko towarem. Kierowca chciał
        > przejechać pod mostem, ale niestety zaklinował się. Przyjechała policja,
        > gliniarz chodzi dookoła, patrzy, drapie się po głowie i mówi:
        > - No i co? Zaklinował się pan?
        > Na to kierowca:
        > - Nie! Wiozłem most i mi się, ku*wa, paliwo skończyło!

        Ha, ha, ha... pointa kawału: przecież nigdzie na świecie nie można przejechać
        pod mostem! Ha, ha, ha...
        Wybacz
        TED® ! :):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)
        :):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):
        ):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)
        :):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):
        ):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)
        :):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):
        ):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):):)

        (czepialski) Polynomial-C
        • da.killa Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 23.09.03, 14:49
          polynomial napisał:

          > Ha, ha, ha... pointa kawału: przecież nigdzie na świecie nie można przejechać
          > pod mostem! Ha, ha, ha...

          To ciekawe pod czym przejeżdza się po drodze na piaski...
          • da.killa Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 23.09.03, 14:51
            da.killa napisał:

            > To ciekawe pod czym przejeżdza się po drodze na piaski...

            Przepraszam wszystkich Piaskowiczów za to że napisałem piaski zamiast Piaski. a
            poza tym, najpierw trzeba jeszcze przejechać przez Jachcice.

            :)
            • ivica Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 23.09.03, 14:58
              w tej czesci w ktorej samochody przejezdzaja to to sie nazywa wiadukt :PPPP
          • Gość: Ted® Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 14:59
            pod wiaduktem
            most jest na rzece i kijowo sie jezdzi samochodem pod takim mostem
            technikum kolejowe sie odezwalo
    • Gość: Déjá vu Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? z zycia wziety IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 23.09.03, 14:39
      Maz z zona ulegli bardzo powaznemu wypadkowi. Po kilkunastogodzinnnej operacji
      zony do meza wychodzi lekarz i mołwi:
      Prosze Pana, na poczatek dobra wiadomosc, zona operacje przezyla. Maz wyraza
      radosc. No tak, mowi lekarz, ale, wie Pan, musze Pana poinformowac o paru
      sprawach. Otoz po pierwsze ta operacja nie jest jedyna, zona musi przejsc
      jeszcze bardzo powazny zabieg w specjalistycznej klinice, tego nie refunduje
      Narodowy Fundusz Zdrowia, koszt operacji to okolo 70- 80 tysiecy zlotych. To
      nie wszystko, zona wymagac bedzie dlugotrwalej, w zasadzie dozywotniej
      rehabilitacji w bardzo specyficznych warunkach, nie musze dodawac, ze nie
      refunduje tego NFZ, koszt miesieczny to jakies 2 000 PLN. No i ponadto zona
      jako inwalida wymagac bedzie specjalistycznego sprzetu i srodkow higienicznych,
      to kosztuje jakies 1500 - 2000 PLN miesiecznie, oczywiscie NFZ w zadne sposĂłb
      w kosztach nie partycypuje. Zapada cisza. Wtem lekarz klepie meza w ramie i
      mĂłwi: Eee, zartowalem, nie zyje.
    • Gość: Déjá vu Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 23.09.03, 14:48
      > W starożytnej Grecji, Sokrates (469 - 399 p.n.e.) był uważany
      > za człowieka, który posiada wielką mądro?ć i ogromny szacunek
      > dla wiedzy.
      >
      > Pewnego dnia znajomy spotkał wielkiego filozofa i powiedział:
      > - Sokratesie, wiesz czego wła?nie dowiedziałem się o Twoim
      > uczniu?
      > - Zaczekaj chwilę - odpowiedział Sokrates - zanim powiesz mi o
      > tym, o czym chcesz mi powiedzieć, chciałbym poddać Cię małej
      > próbie. Taki potrójny filtr, przez który przepu?cimy Twoją
      > informację.
      > - Potrójny filtr?
      > - Wła?nie - kontynuował filozof - nim powiesz mi o moim uczniu,
      > sprawd?my tę informację pod trzema kątami. Pierwszy filtr to
      > PRAWDA. Czy jeste? całkowicie pewien, że to o czym chcesz mi
      > powiedzieć jest prawdą?
      > - Nie - odpowiedział znajomy - wła?ciwie ja tylko dowiedziałem
      > się o tym od kogo? i...
      > - W porządku - przerwał mu Sokrates - więc tak naprawdę nie
      > wiesz, czy to jest prawda czy nie. Teraz drugi filtr - filtr
      > DOBRA. Czy chcesz mi powiedzieć o tym uczniu co? dobrego?
      > - Nie, wręcz przeciwnie...
      > - W takim razie - odparł uczony - chcesz mi powiedzieć co?
      > złego o nim, ale nie jeste? pewien czy jest to prawdą. Został
      > jeszcze ostatni filtr: filtr POŻYTECZNO?CI. Czy to co chcesz mi
      > powiedzieć jest dla mnie pożyteczne?
      > - Nie, wła?ciwie to nie...
      > - A więc - skonkludował Sokrates - je?li to, o czym chcesz mi
      > powiedzieć nie jest ani prawdziwe, ani dobre, ani nawet
      > przydatne dla mnie, to po co o tym w ogóle mówić?
      >
      > To wyja?nia, dlaczego Sokrates był wielkim filozofem i cieszył
      > się tak dużym szacunkiem oraz to...
      >
      >
      >
      >
      >
      > ...dlaczego nigdy nie odkrył tego, że Platon posuwał jego żonę
      > ;)))
      • Gość: #kasia Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: *.studio.net.pl 23.09.03, 15:04
        Doktor ujął członka w dłoń i naprężył.
        - Przecież staje!
        - No tak, ale nie mam wytrysku.
        Doktor poruszał trochę ręką i wytrysk nastąpił.
        - No i czego Pan jeszcze chce?
        - Buzi !!!
      • t.king Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 23.09.03, 15:52
        gdyby nie ta puenta...

        p.s.Sokrates nie miał żony
        • Gość: Ted® Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 17:31
          t.king napisał:

          > gdyby nie ta puenta...
          >
          > p.s.Sokrates nie miał żony

          to prawda, ksantypa to jego maz bo sokrates byl kobieta jak kazdy wie
          • t.king Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 23.09.03, 20:07
            Życzę Ci takiej żony!
            Ciekawe,czy byś do niej mówił " kochana żonko"

            GŁUPICH NIE SIEJĄ - SAMI SIĘ RODZĄ !!!
        • Gość: Déjá vu Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 24.09.03, 09:38

          > t.king napisał:

          > gdyby nie ta puenta...
          >
          > p.s.Sokrates nie miał żony
          • t.king Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 24.09.03, 09:48


            NIE WIDZĄCYCH OLŚNIMY !!!
            • Gość: Déjá vu Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 24.09.03, 09:59
              t.king napisał:

              >
              >
              > NIE WIDZĄCYCH OLŚNIMY !!!
              ---------------------------

              glupota swa olsniewasz ten watek
              "NIEWIDZACYCH" pisze sie razem a nie osobno ;-)

              GLUPICH NIE OSMIESZAJMY - SAMI TO ZROBIA!!!
              pozdrowienia od Slownika i milego dnia - serio! milego dnia!!!
              • t.king Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 24.09.03, 10:48
                stało się!!!
                ale ***** jak?

                > t.king napisał:
                >
                > >
                > >
                > > NIE WIDZĄCYCH OLŚNIMY !!!
                > ---------------------------
                >
                > glupota swa olsniewasz ten watek
                > "NIEWIDZACYCH" pisze sie razem a nie osobno ;-)
                >
                > GLUPICH NIE OSMIESZAJMY - SAMI TO ZROBIA!!!
                > pozdrowienia od Slownika i milego dnia - serio! milego dnia!!!
                • Gość: Déjá vu Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 24.09.03, 13:32
                  jak?
                  normalnie!
                  ;-P

                  GLUPICH NIE OSMIESZAJMY - SAMI TO ZROBIA!!!
        • Gość: Déjá vu Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 24.09.03, 09:47
          > t.king napisał:

          > gdyby nie ta puenta...
          > p.s.Sokrates nie miał żony
    • Gość: Déjá vu Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 23.09.03, 15:29
      > > Mecz Anglia-Polska, stadion Wembley, 100 tysiecy ludzi na trybunach.
      > > Druga polowa, Polska wygrywa 1-0 kibice szaleja, wrzeszcza i ogolnie
      > > jest fajno. Wszyscy oczywiscie stoja, wszyscy oprocz jednego faceta,
      > > Polaka, ktory zamiast patrzyc na gre ostro sie onanizuje, nie zwracajac
      > > na nikogo uwagi. W pewnym momencie ktos to zauwaza i zaczyna sie
      > > przygladac. Potem szturcha drugiego i juz po chwili duza grupa ludzi
      > > patrzy na ostro walczacego z "klejnotem" Polaka. Kilka minut pozniej
      > > caly stadion patrzy juz na faceta, ktory nadal nie wie jakie wzbudza
      > > zainteresowanie.Nawet telewizyjne kamery sie na nim skupily. Wreszcie
      > > zawodnicy obu druzyn zauwazyli brak dopingu i tez patrza tam gdzie
      > > wszyscy. W koncu UUUUHHHH!!! Facet skonczyl, czerwony z wysilku ale
      > > szczesliwy... schowal interes, wyciagnal papierosy i zapalki. W tym
      > > momencie widzi, ze caly stadion patrzy w milczeniu na niego. Gosciu
      > > zamiera z fajka przy ustch i zapalona zapalka,
      > > spoglada powoli wokolo i w koncu mowi ze zrezygnowaniem: - Niieee, no
      > > nie mowcie ze tu nie wolno jarac!
      > >
      • Gość: Ted® nagroda za wiadukt IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 15:41
        George W. Bush umiera i trafia do piekła, gdzie czeka na niego diabeł.
        - I co ja mam z tobą zrobić?! Nie mam już pokoju dla ciebie - mówi diabeł. -
        Ale ponieważ żaden z polityków nie ma tyle zasług, co ty, to wyeksmituję
        jednego z nich, a ty zajmiesz jego miejsce. Wybieraj sam!
        W pierwszym pokoju znalezli Richarda Nixona pływającego w basenie.
        - To nie dla mnie, nie potrafię pływać! - stwierdził Bush.
        W kolejnym pokoju ujrzał Tony'ego Blaira pracującego w kamieniołomach.
        - Och nie, to też nie dla mnie, mam problem z barkiem.
        W końcu wchodzą do ostatniego pokoju, gdzie Bill Clinton znajduje się z Moniką
        Lewinsky w jednoznacznej sytuacji. Na to Bush:
        - Myślę, że to jest coś, co mogę polubić!
        Diabeł uśmiechnął się i rzekł:
        - Moniko, jesteś wolna!
        • polynomial Re: nagroda za wiadukt - Dziękuję!!! 23.09.03, 17:44
          Gość portalu: Ted® napisał(a):

          > George W. Bush umiera i trafia do piekła, gdzie czeka na niego diabeł.
          > - I co ja mam z tobą zrobić?! Nie mam już pokoju dla ciebie - mówi diabeł. -
          > Ale ponieważ żaden z polityków nie ma tyle zasług, co ty, to wyeksmituję
          > jednego z nich, a ty zajmiesz jego miejsce. Wybieraj sam!
          > W pierwszym pokoju znalezli Richarda Nixona pływającego w basenie.
          > - To nie dla mnie, nie potrafię pływać! - stwierdził Bush.
          > W kolejnym pokoju ujrzał Tony'ego Blaira pracującego w kamieniołomach.
          > - Och nie, to też nie dla mnie, mam problem z barkiem.
          > W końcu wchodzą do ostatniego pokoju, gdzie Bill Clinton znajduje się z
          Moniką
          > Lewinsky w jednoznacznej sytuacji. Na to Bush:
          > - Myślę, że to jest coś, co mogę polubić!
          > Diabeł uśmiechnął się i rzekł:
          > - Moniko, jesteś wolna!

          Co za polityczna poprawność! Jestem wzruszony!

          Polynomial-C
    • Gość: Déjá vu Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 23.09.03, 15:49
      Three men, an Italian, a French and a Spanish went for a job
      interview in England.
      Before the interview, they were told that they must compose a
      sentence in English with three main words: green, pink and yellow.
      The Italian was first:
      "I wake up in the morning. I see the yellow sun. I see the green
      grass and I think to myself, I hope it will be a pink day."
      The Spanish was next:
      "I wake up in the morning, I eat a yellow banana, a green pepper
      and in the evening I watch the pink panther on TV."
      Last was the French:
      "I wake up in the morning, I hear the phone "green... green...",
      I pink up the phone and I say "Yellow?"...
      • Gość: Ted® Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? bleee IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 23.09.03, 15:52
        Gosc budzi sie rano..glowa peka, pic sie chce jak diabli, obok lezy jakis
        staszny blond kaszalot,nie to niemozliwe, dotyka swojej twarzy, zaschnieta
        krew... o Boze nie, co ja zrobilem , podchodzi do lustra, i widzi cienki
        sznureczek wychodzacy z ust...Boze spraw zeby to byl woreczek herbaty..
    • Gość: Déjá vu Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 23.09.03, 15:52
      Trójka dzieci z 1 klasy stoi przed ostatnia szansa aby
      otrzymac promocje do
      drugiej klasy.
      Przepytuje je dyrektor:
      - Jasio, przeliteruj slowo TATA -T-A-T-A -swietnie! Zdales!
      - A teraz Monika, przeliteruj slowo MAMA -M-A-M-A
      - Doskonale! Przechodzisz do drugiej klasy...
      - A teraz ty Ahmed... -Przeliteruj prosze.... DYSKRYMINACJA
      OBCOKRAJOWCÓW W SWIETLE POLSKICH PRAW Konstytucyjnych
    • szpicbar Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 23.09.03, 16:46
      Pamietaj o ubogich - zwykl mawiac znany miliarder Rockefeller.
      A dlaczego? - spytal go kiedys mlody adept biznesu.
      -Bo to jest jedna z niewielu rzeczy, ktora czyni cie szlachetnym,a nic nie
      kosztuje.
    • szpicbar Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 24.09.03, 00:32
      Mężczyzna biegnie po Marszalkowskiej w W-wie, chcąc szybko naprawic swój
      zegarek. W pewnym miejscu przed wejsciem do zakladu widzi okazaly cyferblat.
      -Mozecie mi od ręki naprawić zegarek?
      -Nie!
      -A czym sie tutaj zajmujecie?
      -Dokonujemy rytualnego obrzezania.
      -To dlaczego nad drzwiami wisi zegar?
      -A co by pan chcial, żebyśmy zawiesili?
    • Gość: Ted® pogotowie ratunkowe IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 10:51
      przyjezdza do wypadku, na chodniku lezy atrakcyjna blondyna
      - pani ranna?
      - nie, całodobowa
    • Gość: o Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: 81.168.32.* 24.09.03, 11:07
      www.celebrityprankcalls.com/
      • Gość: €uropejka Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.03, 11:25

        Przychodzi trup baby do lekarza i kladzie sie na kozetke
        - co mi sie tu Pani rozklada?!
        - a co, mam gnic w poczekalni?!


        Pezychodzi baba do lekarza z plugiem w plecach
        - orzesz k...a!
        • Gość: LJane Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: *.amb.bydgoszcz.pl 24.09.03, 11:27
          Znowu TA kozetka ;P
          • Gość: €uropejka Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: *.dip.t-dialin.net 24.09.03, 11:33
            Gość portalu: LJane napisał(a):

            > Znowu TA kozetka ;P

            ano, stala sie niesmiertelna ! ;)
            • szpicbar Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 24.09.03, 13:43
              Dlaczego nie mozna przejsc przez Los Angeles pieszo?
              - Bo nikt nie potrafi wstrzymac oddechu na tak dlugo.

              albo

              Skad wiesz,ze jestes w restauracji na Nowym Swiecie?
              - Idac do toalety, widzisz troje drzwi z napisami: meska, damska, mieszana.
            • Gość: LJane Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 24.09.03, 22:33
              Oby się nie okazało, że wraz z kozetką nieśmiertelny stał się konflikt ;)

              Zdecydowanie "(NIE)wesołe" by to było ;)

              Ojro, pozdrawiam ;)
    • szpicbar Re: A MOŻE TAK KAWAŁ??Pan Bóg 24.09.03, 15:50
      spojrzal na Adama i przemówil:
      - Mam dla Ciebie dobrą i złą wiadomość.
      - Jaka jest ta dobra?
      - Zamierzam wyposażyc Cię w mózg i członka.
      - A zła wiadomość?
      - Zaopatrzę Cię zaledwie w taką ilość krwi, która pozwoli Ci używać w tym samym
      czasie tylko jednego z tych narzedzi.
      • Gość: żaba Re: A MOŻE TAK KAWAŁ??Pan Bóg IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 20:43
        Pewna kobieta wpadła na pomysł żeby kupić mężowi na urodziny zwierzątko.
        Udała się w tym celu do sklepu zoologicznego. Wszystkie fajne zwierzaki
        były niestety dla niej za drogie. Zrezygnowana pyta się
        sprzedawcy:
        - Macie tu jakieś tańsze zwierzaki?
        - Z tańszych mamy tylko żabę po 50 zł.
        - 50 zł za żabę?! Dlaczego tak drogo?
        - Bo ta żaba to ,proszę pani, jest całkiem wyjątkowa. Ona potrafi
        świetnie robić laskę! Kobieta nie zastanawiając się długo kupiła żabę,
        licząc że ta ją wyręczy w tej nieprzyjemnej dla niej czynność. Gdy
        nadszedł dzień urodzin kobieta wręczyła żabę mężowi i opowiedziała mu o
        jej niesamowitych zdolnościach. Facet był nieco sceptyczny ale
        postanowił swój prezent wypróbować jeszcze tego samego wieczora. Grubo
        po północy żonę obudziły dziwne dźwięki dochodzące z kuchni. Wstała i
        poszła sprawdzić co tam się dzieje. Gdy weszła do kuchni zobaczyła męża
        i żabę przeglądających książkę kucharską. Wokół nich porozstawiane były
        przeróżne garnki i patelnie. Zdumiona kobieta
        spytała:
        - Dlaczego studiujecie książkę kucharską o tej godzinie?
        - Jak tylko żaba nauczy się gotować, wylatujesz...





        • szpicbar Re: A MOŻE TAK KAWAŁ??Pan Bóg 24.09.03, 21:00
          W nocy Sam dobiera sie do swojej Doris.
          - Nie dzisiaj- odmawia żona.-Rano idę do ginekologa.
          - No ,dobrze. Ale mam nadzieję,ze do dentysty się jutro nie wybierasz?
        • Gość: LJane "Nie olewaj żaby" (ntxt) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 24.09.03, 22:31
          • Gość: smutnomi Re: "Nie olewaj żaby" (ntxt) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 22:42
            No tak, akurat tej żaby nie należy.

            • Gość: LJane Re: 'Nie olewaj żaby' (ntxt) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 24.09.03, 22:49
              Żadnej żaby, cygne, żadnej.

              Jak nie wierzysz - spytaj unsatisfied6.
              Kto, jak kto, ale ON wie najlepiej.

              Pozdrawiam @ll
              • cygne Re: Wrrrr !! 24.09.03, 22:58
                Gość portalu: LJane napisał(a):

                > Żadnej żaby, cygne, żadnej.
                >
                > Jak nie wierzysz - spytaj unsatisfied6.
                > Kto, jak kto, ale ON wie najlepiej.
                >
                > Pozdrawiam @ll

                Lisiczko, czy Toruń kojarzy Ci się tylko ze mną?
                Ja sie do tego już przyzwyczailam, ale smutnomi kto wie czy zaraz nie zacznie
                płakać :((
                To nie JA.
                Nie zebym była taka wyrywna, ale zaczynasz mnie denerwować :))
                • Gość: LJane Re: Wrrrr !! IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 24.09.03, 23:02
                  No już dobrze, cygne ;)

                  Nie złość się tak, bo ponoć to urodzie szkodzi ;)
                  Przepraszam.
                  To nie było złośliwe.

                  Uczę się na błędach, wbrew pozorom.

                  To co, zgoda? ;P
                  • cygne Re: Wrrrr !! 24.09.03, 23:09
                    Gość portalu: LJane napisał(a):

                    > No już dobrze, cygne ;)
                    >
                    > Nie złość się tak, bo ponoć to urodzie szkodzi ;)
                    > Przepraszam.
                    > To nie było złośliwe.

                    Wiesz, ale wypada chociaz zapytać, bo to przecież nie chodzi tylko o jedną osobę
                    takie twierdzące "tak ,cygne" jest naprawde niegrzeczne, tym bardziej Ty
                    powinnas o tym pamietać, wiedząc jak bardzo sie kiedyś pomyliłaś.

                    no, pa :))
                    >
                    > Uczę się na błędach, wbrew pozorom.
                    >
                    > To co, zgoda? ;P
                    • Gość: LJane Re: Wrrrr !! IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 24.09.03, 23:14
                      Oj, błagam, nie zaczynaj znowu.
                      Potrafisz zapomniec? ;)

                      Smutnomi, chyba powinnam przeprosić. Coś chyba nie ułatwiam Ci życia ;P
                      Z nadzieją na bardziej optymistycznego nicka - pozdrawiam ;)


                      PS: A kto powiedział, że się pomyliłam? ;P

                      Już mnie nie ma ;)
                      • Gość: LJane Prośba do cygne IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 24.09.03, 23:22
                        Proszę, nie odpowiadaj na mój post.
                        Lepiej opowiedz jakiś kawał ;)

                        Wiem, czym to pachnie, a gra nie jest warta świeczki.
                        Pozdrawiam
                      • lasiczka1 Re: Wrrrr !! 24.09.03, 23:46
                        Gość portalu: LJane napisał(a):

                        > Oj, błagam, nie zaczynaj znowu.
                        > Potrafisz zapomniec? ;)
                        >
                        > Smutnomi, chyba powinnam przeprosić. Coś chyba nie ułatwiam Ci życia ;P
                        > Z nadzieją na bardziej optymistycznego nicka - pozdrawiam ;)
                        >
                        >
                        > PS: A kto powiedział, że się pomyliłam? ;P
                        >
                        > Już mnie nie ma ;)

                        - moja siostra lisiczka - nigdy sie nie myli
                        ona jest tak pewna siebie,ze nie przyjmuje tego do siebie

                        nieomylna i prowakotrska lisiczka :)

                        buziaki siostro
                        lasiczka
    • szpicbar Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 24.09.03, 22:52
      Kazik skonczył 80lat i postanowil przezyc kolejną młodość.Sprawił sobie perukę,
      wziął serię zastrzyków silikonowych,usunął u chirurga-plastyka drugi podbródek,
      zażywał dużo ruchu, modnie się ubierał.
      Wreszcie znalazł sobie przystojną wdowę po 40tce i śmigał z nią po mieście i
      okolicach sportowym wozem.
      Lecz niestety, pewnego dnia zginął na miejscu trafiony piorunem, gdy wybrał się
      ze swoją damą do eleganckiego lokalu.
      Dotarł do nieba i krzyczy z wyrzutem. - Dlaczego własnie na mnie padło, o Boże?
      - Przepraszam cię Kaziu - tłumaczy się Bóg.- Po prostu ciebie nie poznałem.
    • Gość: smutnomi Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 23:21
      smutno mi, ze jestem powodem nieporozumienia pomiedzy Jane i cygne. Jestem
      trzecia niezależną osobą, nie rozumie dlaczego jestem postrzegana jako cygne.
      Ale sie nie gniewam., dobranoc
      • Gość: LJane Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 24.09.03, 23:23
        Główka do góry ;)

        Najciemniej jest tuż przed wschodem słońca, pamiętaj ;)

        Pozdrawiam i dobrej nocy życzę
        • Gość: smutnomi Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 23:28
          dzieki
      • cygne Re: do smutnomi :))))))))))))) 24.09.03, 23:30
        Gość portalu: smutnomi napisał(a):

        > smutno mi, ze jestem powodem nieporozumienia pomiedzy Jane i cygne. Jestem
        > trzecia niezależną osobą, nie rozumie dlaczego jestem postrzegana jako cygne.
        > Ale sie nie gniewam., dobranoc

        Wczoraj juz Cie próbowałam pocieszyc i wszytko na nic.
        Ja nie umiem specjalnie kawałów opowiadać, ale prosze zajerzyj do wątku o
        zakupie erki, jak nie uśmiejesz sie z tego co pisał tam tyciarek, to chyba nie
        ma dla Ciebie nadziei :))

        papa, miłych snów.
        • Gość: LJane Re: do smutnomi :))))))))))))) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 24.09.03, 23:33
          cygne napisała:

          prosze zajerzyj do wątku o
          zakupie erki, jak nie uśmiejesz sie z tego co pisał tam tyciarek, to chyba nie
          ma dla Ciebie nadziei :))
          >
          > papa, miłych snów.

          GWIAZDORSKA obsada ;)
          Radce też warto poczytać.
          Bez kontekstu sytuacyjnego jeszcze większy dół na pewno Ci nie grozi ;)
          3maj się dzielnie
          • cygne Re: do smutnomi :))))))))))))) 24.09.03, 23:37
            Gość portalu: LJane napisał(a):

            > cygne napisała:
            >
            > prosze zajerzyj do wątku o
            > zakupie erki, jak nie uśmiejesz sie z tego co pisał tam tyciarek, to chyba
            nie
            > ma dla Ciebie nadziei :))
            > >
            > > papa, miłych snów.
            >
            > GWIAZDORSKA obsada ;)
            > Radce też warto poczytać.
            > Bez kontekstu sytuacyjnego jeszcze większy dół na pewno Ci nie grozi ;)
            > 3maj się dzielnie

            To znaczy nie wiem jak mnie zrozumiałas, ale mnie to naprawdę rozśmieszyło,
            szczerze mówiąc wolę posmiac sie z takich dowcipów niż 'kawałow'
            Może to jest metoda na radcę ? Zmóc go śmiechem, chociaz nie wiem czy ma
            poczucie humoru:))
            • Gość: LJane Re: do smutnomi :))))))))))))) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 24.09.03, 23:45
              cygne napisała:

              > To znaczy nie wiem jak mnie zrozumiałas, ale mnie to naprawdę rozśmieszyło,
              > szczerze mówiąc wolę posmiac sie z takich dowcipów niż 'kawałow'
              > Może to jest metoda na radcę ? Zmóc go śmiechem, chociaz nie wiem czy ma
              > poczucie humoru:))

              Zapewniam, że zrozumiałam właściwie Twoje intencje ;)
              Choc mnie, szczerze mówiąc, bardziej rozśmieszył sam wątek w kontekście
              ostatnich wydarzeń ;)
              Przyznam jednak, że kontynuacja w wykonaniu tyciarka również była przednia.
              Foroomowy efekt synergii ;P

              Radca w zestawieniu z tyciarkiem są niekwestionowaną atrakcją tego foroom
              (częściej niestety przekleństwem)

              • lasiczka1 Re: do smutnomi :))))))))))))) 24.09.03, 23:48
                Gość portalu: LJane napisał(a):

                > cygne napisała:
                >
                > > To znaczy nie wiem jak mnie zrozumiałas, ale mnie to naprawdę rozśmieszyło
                > ,
                > > szczerze mówiąc wolę posmiac sie z takich dowcipów niż 'kawałow'
                > > Może to jest metoda na radcę ? Zmóc go śmiechem, chociaz nie wiem czy ma
                > > poczucie humoru:))
                >
                > Zapewniam, że zrozumiałam właściwie Twoje intencje ;)
                > Choc mnie, szczerze mówiąc, bardziej rozśmieszył sam wątek w kontekście
                > ostatnich wydarzeń ;)
                > Przyznam jednak, że kontynuacja w wykonaniu tyciarka również była przednia.
                > Foroomowy efekt synergii ;P
                >
                > Radca w zestawieniu z tyciarkiem są niekwestionowaną atrakcją tego foroom
                > (częściej niestety przekleństwem)
                >

                - a ty lisiczko dolewasz oliwy do ognia i podgrzewasz atmosfere miedzy radca a
                tyciarkiem.To przez ciebie lisiczko nie moze byc spokoju - bo ty zawsze
                prowokujesz

                lasiczka
                • tyciarek Re: do smutnomi :))))))))))))) 25.09.03, 01:02
                  lasiczka1 napisała:

                  > Gość portalu: LJane napisał(a):
                  >
                  > > cygne napisała:
                  > >
                  > > > To znaczy nie wiem jak mnie zrozumiałas, ale mnie to naprawdę rozśmie
                  > szyło
                  > > ,
                  > > > szczerze mówiąc wolę posmiac sie z takich dowcipów niż 'kawałow'
                  > > > Może to jest metoda na radcę ? Zmóc go śmiechem, chociaz nie wiem czy
                  > ma
                  > > > poczucie humoru:))
                  > >
                  > > Zapewniam, że zrozumiałam właściwie Twoje intencje ;)
                  > > Choc mnie, szczerze mówiąc, bardziej rozśmieszył sam wątek w kontekście
                  > > ostatnich wydarzeń ;)
                  > > Przyznam jednak, że kontynuacja w wykonaniu tyciarka również była przednia
                  > .
                  > > Foroomowy efekt synergii ;P
                  > >
                  > > Radca w zestawieniu z tyciarkiem są niekwestionowaną atrakcją tego foroom
                  > > (częściej niestety przekleństwem)
                  > >
                  >
                  > - a ty lisiczko dolewasz oliwy do ognia i podgrzewasz atmosfere miedzy radca
                  a
                  > tyciarkiem.To przez ciebie lisiczko nie moze byc spokoju - bo ty zawsze
                  > prowokujesz
                  >
                  > lasiczka
          • lasiczka1 Re: do smutnomi :))))))))))))) 24.09.03, 23:40
            Gość portalu: LJane napisał(a):

            > cygne napisała:
            >
            > prosze zajerzyj do wątku o
            > zakupie erki, jak nie uśmiejesz sie z tego co pisał tam tyciarek, to chyba
            nie
            > ma dla Ciebie nadziei :))
            > >
            > > papa, miłych snów.
            >
            > GWIAZDORSKA obsada ;)
            > Radce też warto poczytać.
            > Bez kontekstu sytuacyjnego jeszcze większy dół na pewno Ci nie grozi ;)
            > 3maj się dzielnie

            - ale jadowita i zgryzliwa - ta lisiczka

            lasiczka
            • Gość: LJane Re: do smutnomi :))))))))))))) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 24.09.03, 23:46
              Ooooo, Radca ;)
              • lasiczka1 Re: do smutnomi :))))))))))))) 24.09.03, 23:50
                Gość portalu: LJane napisał(a):

                > Ooooo, Radca ;)

                - a gdzie ty widzisz radce ?

                lasiczka

                ps. a moze widzisz ; smutnomi ?
                a moze widzisz krzyzaka ? kogo widzisz intrygantko ?
                • Gość: LJane Radca jest wśród nas ;) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 24.09.03, 23:55
                  Ciebie, Radco ;)

                  Wszyscy Cię widzą, czy TY tego nie widzisz?

                  Ale punkt dla Ciebie za to, że zaglądasz nie tylko do swoich wątków ;)
                  To mnie zaskoczyłeś, naprawdę.
              • Gość: smutnomi Re: do smutnomi :))))))))))))) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 24.09.03, 23:54
                ?????? przebierańcy ????? ciekawe ! ale juz dobranoc, poczytam proponowane
                watki,niektóre już "przerobiłam" i niestety- :(((
                • walenciak do LJane - lisiczki 25.09.03, 00:00
                  co sie z toba dzieje lisiczko ?

                  walenciak
                  • Gość: LJane Re: do LJane - lisiczki IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 25.09.03, 00:23
                    A co z Tobą, Radco?

                    Ze mną wszystko dobrze, thx. za troskę ;)
                    • radca Re: do LJane - lisiczki 25.09.03, 00:35
                      Gość portalu: LJane napisał(a):

                      > A co z Tobą, Radco?
                      >
                      > Ze mną wszystko dobrze, thx. za troskę ;)

                      - to tylko pochwalic cie - jak dobrze

                      czyli bez zmian ?

                      radca
                      • Gość: LJane Re: do LJane - lisiczki IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 25.09.03, 00:46
                        Za samopoczucie się NIE chwali.
                        Mylisz pojęcia, Radco ;)

                        Kontakt z językiem na foroom juz nie wystarczy?
                        Hmmm

                        No smutne.
                  • tyciarek Re: do LJane - lisiczki 25.09.03, 01:03
                    walenciak napisał:

                    > co sie z toba dzieje lisiczko ?
                    >
                    > walenciak
                    • Gość: LJane Już NIE do Pana na "R" ("w", "l", "k" etc.) IP: *.telsten.com / 10.22.5.* 25.09.03, 01:07
                      Cóż za odkrycie ;)
                      • qczi A MOZE BY TAK JEDNAK ZWYKLY KAWAL?? 26.09.03, 19:24
                        idzie kondukt pogrzebowy, za nim wlecze sie maz umarlej i cala droge zawodzi:
                        riiiiita, riiiiiiiiita
                        czlonkowie rodziny sie pukaja w czolo; przeciez umarla miala na imie mariola,
                        no ale ida dalej, grzebia kobitke, rozchodza sie do domow, na cmentarzu zostaje
                        tylko swiezo upieczony wdowiec; rozglada sie w prawo, w lewo, cmentarz pusty,
                        no to on:
                        rita tita rita tita!!
                        ;))
                        • ivica stare ale bbb. fajne 27.09.03, 09:12
                          Pewien pan zapragnął kupić swojej ukochanej urodzinowy prezent a że byli ze sobą dopiero od niedawna po dokładnym zastanowieniu postanowił kupić jej parę rękawiczek - romantyczne i nie za osobiste. W towarzystwie młodszej siostry swojej ukochanej poszedł do sklepu i kupił rzeczone rękawiczki. Siostra natomiast w tym samym czasie kupiła sobie parę majtek. Podczas pakowania ekspendient zamienił te dwa zakupy tak że siostra dostała rękawiczki a ukochana majtki. Bez sprawdzania co jest gdzie wysłał prezent do swojej sympatii dołączając następujacy list:
                          Kochanie ten prezent wybrałem dla Ciebie własnie taki ponieważ zauważyłem że nie nosisz żadnych kiedy wychodzimy wieczorem. Gdybym miał kupić dla Twojej siostry to wybrałbym długie z guziczkami ale ona już nosi takie krótkie i łatwe do zdejmowania. Te są w delikatnym odcieniu jednak ekspedientka która mi je sprzedała pokazała mi swoją parę którą nosi już trzy tygodnie i wcale nie były poplamione czy zabrudzone. Przymierzyłem na niej te dla Ciebie i wyglądała naprawdę elegancko. Chciałbym jako pierwszy je na Ciebie włożyć tak by żadne inne ręce nie dotykały ich przed tym jak się z Tobą zobaczę. Kiedy je będziesz zdejmowac nie zapomnij je trochę nadmuchać przed odłożeniem albowiem całkiem naturalnie będą po noszeniu trochę wilgotne. I pomyśl tylko jak często będę je całować w tym roku. Mam nadzieję że będziesz je miała na sobie w piątkowy wieczór. Z całą moją miłoscią
                          PS. Ostatnio w modzie jest noszenie ich odrobinę wywinięte tak by widać było trochę futerka.


                          -
                          -
                          Wszystko jest możliwe dla wierzącego (Mk. 9,23)
                        • ivica Re: A MOZE BY TAK JEDNAK ZWYKLY KAWAL?? 27.09.03, 09:14
                          W dyskotece rozmawiają dwie osoby:
                          - Wspaniale tańczysz.
                          - Ty też.
                          - Wspaniale obejmujesz.
                          - Ty też.
                          - Wspaniale całujesz.
                          - Ty też.
                          - Mam na imię Darek.
                          - O Boże! Ja też.
                        • ivica Re: A MOZE BY TAK JEDNAK ZWYKLY KAWAL?? 27.09.03, 09:15
                          Je babka z dziadkiem obiad i w pewnej chwili dziadek ryp babkę w łeb. Babka na to:
                          - Stary za co?!
                          - A bo jak se przypomnę, żeś ty cnoty nie miała!
                        • ivica ten jest naprawde dobry:))) 27.09.03, 09:16
                          Jechał facet samochodem, a że samochód dobry, szybki to sobie nie żałował. Mimo, że mokro, ślisko to na liczniku 150 km/h... 180 km/h... 220brkm/h...250 km/h..., aż tu nagle zakręt, za zakrętem furmanka. Nic się nie dało zrobić, jedno wielkie rozpierdziu, z furmanki drzazgi, konie latają w powietrzu, woźnicy urwało nogi. Zatrzymał się facet po tych kilkuset metrach, i patrzy, o k... ,ale jatka. Nic to myśli, jatka nie jatka, może ktoś przeżył i trzeba mu pomoc. Podchodzi bliżej, a tam konie z bebechami na wierzchu, ledwo dychają. Jakoś trzeba by je dobić, co się ma gadzina męczyć. Złapał za siekierę, która wypadła z furmanki i do jednego konia, do drugiego... pozarąbywał na śmierć. Stoi i rozgląda się, co dalej, zauważył woźnice. Woźnica na to, podciągając koc i przykrywając urwane nogi:
                          - Panie! Nawet mnie ku*** nie drasnęło!!!
                          • qczi Re: ten jest naprawde dobry:))) 26.11.03, 11:37

                        • ivica Re: A MOZE BY TAK JEDNAK ZWYKLY KAWAL?? 27.09.03, 09:17
                          Jąkała pyta się napotkanego faceta:
                          - Prze... prze... przepraszam, któ... któ... która go... go... godzina?
                          Facet milczy, więc tamten odszedł. Starsza pani, słysząca tę "rozmowę" interweniuje:
                          - Jak pan mógł, przecież ten człowiek jest chory, nieszczęśliwy itd.
                          Na to facet:
                          - Ja... ja... jakbym mu... mu... mu... odpowiedział t... t... to b... b... by m.... m.... mi chyba przyp...dolił.
                        • ivica Re: A MOZE BY TAK JEDNAK ZWYKLY KAWAL?? 27.09.03, 09:18
                          Przyszedł Jasio ze szkoły i mówi do taty:
                          - Dostałem piątkę i w mordę!
                          - Za co dostałeś piątkę?
                          - Bo pani zapytała się mnie ile jest 7x6, a ja powiedziałem, że to jest 42!
                          - A za co w mordę?!
                          - Bo pani zapytała się mnie ile jest 6x7!
                          Tata: - Przecież to jest jeden ch..!
                          - Też tak powiedziałem!!
                        • ivica Re: A MOZE BY TAK JEDNAK ZWYKLY KAWAL?? 27.09.03, 09:19
                          Wywiad z bacą:
                          - Baco, jak wygląda wasz dzień pracy?
                          - Rano wyprowadzam owce, wyciągam flaszkę i piję...
                          - Baco, ten wywiad będą czytać dzieci. Zamiast flaszka mówcie książka.
                          - Dobra. Rano wyprowadzam owce, wyciągam książkę i czytam. W południe przychodzi Jędrek ze swoją książką i razem czytamy jego książkę. Po południu idziemy do księgarni i kupujemy dwie książki, które czytamy do wieczora. A wieczorem idziemy do Franka i tam czytamy jego rękopisy.
                        • ivica Re: A MOZE BY TAK JEDNAK ZWYKLY KAWAL?? 27.09.03, 09:19
                          Po dobrej imprezce wracają trzy podpite koleżanki, w pewnym momencie zachciało im się sikać a ze na ulicy był duży ruch i przechodziły obok cmentarza zdecydowały się przeskoczyć przez mur. Kucnęły jedna tu, druga tam i sikają nagle zrywa się wichura, burza pioruny, więc wystraszone uciekają przez cmentarz, krzaki, płot i do domów. Następnego dnia ich mężowie spotykają się przy piwku, po paru mocnych jeden zaczyna:
                          - Znamy się już długo to powiem wam chłopaki że wydaje mi się że mnie żona zdradza! Wczoraj wieczorem wróciła do domu późno, podpita a na dodatek w podartych rajstopach.
                          Drugi mówi:
                          - Eeee, to nic moja chyba też mnie zdradza, mało że wróciła późno i w podartych rajstopach to jeszcze bez majtek!
                          Trzeci mówi:
                          - Panowie to wszystko nic: moja wróciła, późno, podpita, bez rajstop i majtek, a na dodatek miała taka fioletowa szarfę na sobie: Nigdy Cię nie zapomnimy - Koledzy z Gdyni!
                        • ivica od razu mi sie przypomina co za kilka dni sie zacz 27.09.03, 09:20
                          Poszli studenci na egzamin.
                          Profesor:
                          - Mam dwa pytania: Jak ja się nazywam i z czego jest ten egzamin?
                          A studenci spojrzeli po sobie:
                          - Cholera! A mówili, że z niego jest taki luzak!!!
                        • ivica Re: A MOZE BY TAK JEDNAK ZWYKLY KAWAL?? 27.09.03, 09:21
                          W ogrodzie ktoś notorycznie wyżerał jabłka z drzew. Ogrodnik postanowił zaczaić się na złodzieja. Gdy w nocy coś zaczęło szeleścić w gałęziach, ogrodnik podkradł się do jabłonki i ujrzał na niej ciemną postać. Niewiele myśląc, złapał złodzieja za jaja i pyta:
                          - Gadaj, ktoś ty?! - Odpowiedziała cisza. Ściska więc mocniej:
                          - Gadaj, pókim dobry, ktoś ty??!!!! - Dalej cisza... ścisnął z całej siły:
                          - Gadaj draniu, ktoś ty ?????!!!!!!!!!! Zduszony głos wyjąkał:
                          - ....Józek..... nie...mo...wa.... ze wsi........
                        • ivica Re: A MOZE BY TAK JEDNAK ZWYKLY KAWAL?? 27.09.03, 09:25
                          Wiek mężczyzn:

                          0 - 20 lat - mężczyzna jest jak FIAT: mały i figlarny.
                          20-30 lat - mężczyzna jest jak PORSCHE: szybki i energiczny.
                          30-40 lat - mężczyzna jest jak CITROEN: perfekcyjny.
                          40-50 lat - mężczyzna jest jak POLONEZ: obiecuje więcej niż może zrobić.
                          50-60 lat - mężczyzna jest jak ŻUK: trzeba go ręcznie zastartować.
                          60- ... lat - wypada zmienić markę.

                          Wiek kobiet:

                          0 - 20 lat - kobieta jest jak AZJA: dobrze znana, ale jeszcze nie odkryta.
                          20-30 lat - kobieta jest jak AFRYKA: gorąca i wilgotna.
                          30-40 lat - kobieta jest jak USA: wydajna i technicznie doskonała.
                          40-50 lat - kobieta jest jak EUROPA: po dwóch wojnach światowych, wykorzystana ale wciąż piękna.
                          50-60 lat - kobieta jest jak ROSJA: wszyscy wiedza gdzie to jest, ale nikt nie chce tam jechać.
                        • ivica Re: A MOZE BY TAK JEDNAK ZWYKLY KAWAL?? 27.09.03, 09:27
                          Pan Bóg rozdawał długość życia... Na początku przyszedł człowiek. Bóg dał mu 20 lat. Człowiek oczywiście się obruszył, co tak mało, on chce więcej, ale Bóg był nieugięty. Następnie przyszedł koń. Bóg dał mu 40 lat. Na to koń: "Boże, na co mi 40 lat? Ciągle haruję w pocie czoła, nie mam chwili wytchnienia... daj mi 20 lat, a resztę dołóż człowiekowi". Bóg chwilę pomyślał i dodał człowiekowi 20 lat... Następnie przyszła krowa. Bóg dał jej 40 lat. Na to krowa: "Boże, nie znasz mojego losu? Ciągle tylko mnie gnają na pastwisko i doją mleko. Skróć mi cierpienie do 20 lat, a resztę dołóż człowiekowi". Bóg ponownie przychylił się do prośby i dodał kolejne 20 lat człowiekowi. Następnie był pies. Bóg także chciał mu dać 40 lat, ale słysząc narzekania psa, jak to on ma źle, w budzie zimno, mało karmią... dał mu 20 lat a pozostałe dodał człowiekowi. I tak: Przez pierwsze 20 lat człowiek żyje jak człowiek Przez następne 20(20-40) haruje jak koń Następnie(40-60) doją go jak krowę I w końcu 60-80 jest niepotrzebny jak pies...
                        • ivica Re: A MOZE BY TAK JEDNAK ZWYKLY KAWAL?? 27.09.03, 09:28
                          Syn wrócił do domu z samymi dwójami na świadectwie.Ponieważ ojciec przez cały rok suszył mu głowę o oceny i czepiał się nauki, syn bał się jak diabli pokazać świadectwo. Ojciec jednak, zamiast rzucać gromyi lać paskiem, zaprosił syna na fotel. Syn usiadł niepewnie. Ojciec wyjął papierosy:
                          - Zapal synu...
                          - Tata, no co ty, ja nie palę...
                          - Pal, synu!
                          Zapalili. Po chwili ojciec otworzył barek i wyjął szkocką.
                          - Napij się, synu...
                          - Tata, daj spokój, ja nie pije...
                          - Pij, jak ojciec daje!
                          Napili się. Ojciec wyjął zza tapczanu Playboya.
                          - Masz, oglądaj...
                          - No nie, tata, nie wygłupiaj się...
                          - Oglądaj!!!
                          Siedzą, popijają, czas płynie leniwie. Syn już całkiem się wyluzował, sięgnął sam po papieroska, lekko szumi mu w głowie. Przerzuca kartki Playboya, zaciąga się z widoczną przyjemnością i wreszcie rzuca od niechcenia znad kolejnej rozkładówki:
                          - Kurna... tata... i kto to wszystko dupczy? No kto to wszystko dupczy???
                          - Prymusi, synu, prymusi...
                        • ivica A teraz seria na czesc studentów :)) 27.09.03, 09:32
                          Pewien profesor mówi do studentów:
                          - Proszę zadawać pytania. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
                          Na to jeden ze studentów:
                          - Co się stanie jeśli stanę obiema nogami na szynach tramwajowych, a rękoma chwycę się przewodu trakcji. Czy pojadę jak tramwaj?

                          Student filologii polskiej zaprosił koleżankę z roku do swego pokoju w akademiku.
                          - Czytałaś Kanta?
                          - Tak.
                          - A Joycea?
                          - Tak?
                          - No to kładź się!

                          Student poszedł zdawać egzamin, ale niewiele umiał. W końcu zniecierpliwiony profesor zadał pytanie:
                          - Ile żarówek jest w tym pokoju?
                          - 10 - odpowiedział po chwili zdezorientowany student.
                          - Niestety, 11 - powiedział profesor wyciągając żarówkę z kieszeni i wpisał do indeksu bańkę.
                          Student poszedł zdawać drugi raz. Gdy padło pytanie o żarówki, po chwili zastanowienia odpowiedział:
                          - 11.
                          Na co profesor:
                          - Ja nie mam w kieszeni żarówki.
                          - Ale ja mam, panie profesorze...

                          Na egzamin z logiki studentka przyszła bardzo wydekoltowana i w mini. Myślała, że pójdzie jej jak z płatka. Weszła do sali, profesor zadał jej kolejno trzy pytania, na które nie znała oczywiście odpowiedzi. Wdzięczyła się za to strasznie, więc w końcu zdenerwowany profesor wpisał jej dwóję i wywalił za drzwi.
                          Na korytarzu kumple od razu pytają jak poszło. Ona na to:
                          - Ten alfons wpisał mi dwóję!!!
                          Profesor usłyszał to przez uchylone drzwi, wybiegł na korytarz i poprosił ją o indeks. Przepisał ocenę na trzy i powiedział:
                          - Może i ja jestem alfons, ale o swoje dziwki dbam.
                          • ivica Re: A teraz seria na czesc studentów :)) 27.09.03, 09:41
                            Bóg postanowił sprawdzić we wrześniu, co też porabiają studenci. Zesłał więc na ziemię anioła, ten posprawdzał i wraca z raportem:
                            - Studenci AM się uczą, studenci AB piją, studenci ATR piją.
                            Następną kontrolę zrobił w listopadzie:
                            - Studenci AM ryją, studenci AB zaczynają się uczyć, studenci ATR piją.
                            Styczeń:
                            - Studenci AM kują, aż huczy, studenci AB ryją, studenci ATR piją.
                            Początek sesji. Anioł wraca z ziemi i mówi:
                            Panie Boże, studenci AM ryją dzień i noc, studenci AB ryją dzień i noc, studenci ATR się modlą.
                            A Bóg na to:
                            - i ci właśnie zdadzą!


                            .... to akurat prawie jak prawdziwe....

                            no ale w koncu...


                            ....Wszystko jest możliwe dla wierzącego (Mk. 9,23)
    • Gość: Déjá vu A MOŻE by tak wszystko...? IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 29.09.03, 11:43
      Jakas panna zdawala w Warszawie egzamin ustny na wyzsza uczelnie.Egzamin
      byl tak ustawiony, ze miala go zdac. Egzaminator zadal jej pierwsze pytanie
      - prosze opisac sytuacje budzetu narodowego po dymisji ministra
      finansow,pana Kolodki.
      - niestety, nic nie wiem na ten temat - odpowiada dziewczyna
      - a co pani wie o aferze Rywina?
      - niestety nic...... nie wiem nawet kto to jest Rywin.
      - no a wie pani, kto pelni obecnie funkcje premiera rzadu polskiego?
      - niestety nie
      - a czy słyszała pani o Leszku Millerze????
      - nie, nigdy nie słyszałam
      - Boze, skad pani sie tu wziela??
      - z Bieszczad.......
      Nastala cisza. Egzaminujacy profesor podszedl do okna i pomyslal... hmm, a
      moze by tak to wszystko pierdolnac i wyniesc sie w Bieszczady?
      • qczi Re: A MOŻE by tak wszystko...? 29.09.03, 15:00
        haha jozek niemowa debest :))
        rszta zreszta tez
        • qczi Re: A MOŻE by tak wszystko...? 05.10.03, 11:21
          <a href=http://humor.is/flash/algeridiot.swf>hm... ;)) przestepczosc nie-
          zorganizowana</a>
          • qczi Re: A MOŻE by tak wszystko...? 05.10.03, 11:22
            jak zrobic linka??
            dfagadfgadfg
            • qczi Re: A MOŻE by tak wszystko...? 05.10.03, 11:23
              no, teraz sie otworzy w nowym
              <a href="humor.is/flash/algeridiot.swf" target=blank>afdgfadgafdgafdg</a>
              • qczi Re: A MOŻE by tak wszystko...? 05.10.03, 11:25
                albo
                www.allegro.pl/show_item.php?item=16420405hihihi
                • ivica waćpanna coś z rana piła ?? 05.10.03, 11:28
                • qczi Re: A MOŻE by tak wszystko...? 05.10.03, 11:30
                  hihi
                  www.juergenspecht.com/truestories/matrixreloaded/
                  • qczi Re: A MOŻE by tak wszystko...? 26.11.03, 11:34
                    Imprezka. Kilku informatykow jak zwykle gada o komputerach, OS-ach, sofcie.
                    Nagle jeden stwierdza, że to nudne i mówi:
                    - Panowie. Czy my musimy zawsze o kompach? Może pogadajmy troche o czymś innym.
                    Np. o dupach...
                    Chwila konsternacji. W końcu ktoś się odzywa:
                    - Hmm. Mój komputer ostatnio jest do dupy.
                    • qczi stare ale fajne 26.11.03, 11:43
                      Z pamiętnika informatyka:
                      - 'Wracam do domu, patrzę, żona leży w łóżku z jakimś obcym mężczyzną. A oczy u
                      nich jakieś takie chytre... Rzucam się do komputera - faktycznie, zmienili
                      hasło!'
                      • rhemek Re: stare ale fajne 26.11.03, 11:47
                        DEKALOG SZCZĘŚLIWEGO CZŁOWIEKA

                        1. Człowiek rodzi się zmęczony i żyje aby odpoczywać.

                        2. Kochaj swe łóżko jak siebie samego,

                        3. Odpoczywaj w dzień abyś mógł spać w nocy.

                        4. Jeśli widzisz kogoś odpoczywającego, pomóż mu.

                        5. Praca jest męcząca wiec należy jej unikać.

                        6. Co masz zrobić dziś zrób pojutrze- będziesz miał dwa dni wolnego.

                        7. Jeśli zrobienie czegoś sprawia ci trudność, pozwól zrobić to innym.

                        8. Nadmiar odpoczynku nikogo nie doprowadził do śmierci.

                        9. Kiedy ogarnia cię ochota do pracy, usiądź i poczekaj aż ci przejdzie.

                        10. Praca uszlachetnia, lenistwo uszczęśliwia
                      • ivica Re: stare ale fajne 26.11.03, 11:54
                        grrrrrrrrrrr... qczi szukasz sobie wroga ??


                        :))
                    • rok1978 Re: A MOŻE by tak wszystko...? 26.11.03, 11:46
                      qczi napisała:

                      > Imprezka. Kilku informatykow jak zwykle gada o komputerach, OS-ach, sofcie.
                      > Nagle jeden stwierdza, że to nudne i mówi:
                      > - Panowie. Czy my musimy zawsze o kompach? Może pogadajmy troche o czymś
                      innym.
                      >
                      > Np. o dupach...
                      > Chwila konsternacji. W końcu ktoś się odzywa:
                      > - Hmm. Mój komputer ostatnio jest do dupy.



                      ROTFL

                      wywalilem sie na plecy, a informatyk u mnie w pracy zrobil kwasna mine
                      • qczi Re: A MOŻE by tak wszystko...? 26.11.03, 11:51
                        hihi

                        Opisy wypadków samochodowych


                        Usiłując zabić muchę, wjechałem na słup telegraficzny.

                        Na samochód wpadła krowa. Później dowiedziałem się, że była trochę przygłupia.

                        Ubezpieczony zostawił auto na polu. Kiedy wrócił, samochód zaatakowały owce.

                        Wiedziałam, że pies jest zazdrosny o samochód, ale gdybym myślała, że coś się
                        stanie, nie prosiłabym go, żeby prowadził.

                        Doberman zjadł wnętrze samachodu, kiedy byłem w sklepie.

                        Kiedy jechałem przez park safari, mój samochód otoczyły małe, brązowe, zezowate
                        małpy. Gruba małpa zaczęła kręcić się na antenie mojego samochodu zgodnie z
                        kierunkiem wskazówek zegara. Pomimo moich usilnych starań nie chciała
                        zaprzestać i mniej więcej w trzy minuty później zniknęła w poszyciu leśnym z
                        anteną w pysku.

                        Sprawca wypadku: "To jest niemożliwe, żebym jechał na piątym biegu. Jechałem na
                        pewno na czwartym albo na piątym biegu".

                        Ten pan jest bezstronnym świadkiem na moją korzyść.

                        Jedynym świadkiem była pewna córa Koryntu, która tam stała w bramie, ale ona
                        nie chciała podać swoich personaliów.

                        Dziewczyna w samochodzie obok wystawiła na widok swoje piersi i wtedy wjechałem
                        w auto przede mną.

                        Powiedziałem policjantce, że nic mi nie jest, ale kiedy zdjąłem kapelusz,
                        stwierdziła, że mam pękniętą czaszkę.

                        Co mogłem zrobić, aby zapobiec wypadkowi? Jechać autobusem?

                        Wracając do domu podjechałem do złego domu i zderzyłem się z drzewem którego
                        nie mam.

                        Inny samochód zderzył się z moim nie ostrzegając o swoich zamiarach.

                        Myślałem, że mam opuszczone okno, jednak okazało się, że jest podniesione,
                        kiedy wystawiłem przez nie rękę.

                        Zderzyłem się ze stojącą ciężarówką nadjeżdżającą z drugiej strony.

                        Ciężarówka cofnęła się przez szybę prosto w twarz mojej żony.

                        Odholowałem swój samochód z jezdni, spojrzałem na teściową i uderzyłem w nasyp.

                        Przechodzień uderzył we mnie i przeszedł pod moim samochodem.

                        Facet był na całej drodze i wiele razy próbowałem go wyminąć zanim uderzyłem w
                        niego.

                        Budka telefoniczna zbliżała się, kiedy próbowałem zjechać jej z drogi uderzyła
                        w mój przód.

                        Mój samochód przeleciał przez barierkę i wylądował w kamieniołomie. Mam
                        nadzieję, że spotka się to z państwa aprobatą.

                        Kiedy dojeżdżałem do skrzyżowania, nagle pojawił się znak drogowy w miejscu,
                        gdzie nigdy przedtem się nie pojawiał i nie zdążyłem zahamować.

                        Wjeżdżając na parking, uderzyłem w ogromną, plastikową mysz.

                        Ubezpieczony nie zauważył końca mola i wjechał do morza.

                        Jechałem powoli, usiłując dosięgnąć szmatki, aby wytrzeć okno, która zaczepiła
                        się o fotel. Kiedy ją pociągnąłem, uderzyłem się w twarz, straciłem kontrolę
                        nad kierownicą i wjechałem do rowu. Gdy przyjechałem z powrotem z pomocą
                        drogową, moje radio zniknęło.

                        Ostrożnie przyhamowałem, aby ta kobieta upadła jak najdelikatniej.

                        Zatrąbiłam na pieszego, ale on tylko się na mnie gapił, więc go przejechałam.

                        Ten pieszy strasznie latał po szosie, musiałem kilka razy wykręcać, zanim na
                        niego wpadłem.

                        Źle osądziłem kobietę przechodzącą przez jezdnię.

                        Kierowca, który przejechał człowieka: "Podszedłem do leżącego pieszego i
                        stwierdziłem, że jest bardziej pijany ode mnie".

                        Poszkodowany przeze mnie obywatel jest teraz w szpitalu i nie chowa urazy.
                        Powiedział, że mogę korzystać z jego samochodu i wziąć jego żonę aż do czasu,
                        kiedy wyjdzie ze szpitala.

                        Zobaczyłem wolno poruszającego się starszego pana o smutnej twarzy, jak odbił
                        się od dachu mojego samochodu.

                        Nie chcąc zabić muchy wjechałem w budkę telefoniczną.

                        Prowadziłem samochód już czterdzieści lat, kiedy zasnąłem za kółkiem i miałem
                        wypadek.

                        Broniąc się przed uderzeniem zderzaka samochodu przede mną uderzyłem
                        przechodnia.

                        Mój samochód był legalnie zaparkowany, kiedy wjechał w inny pojazd.

                        Mój samochód był prawidłowo zaparkowany w tyle innego samochodu.

                        Nagle znikąd pojawił się niewidoczny samochód, uderzył w mój samochód, po czym
                        zniknął.

                        Byłem pewien, że ten stary człowiek nie dotrze na drugą stronę ulicy, kiedy go
                        stuknąłem.

                        Przechodzień nie miał żadnego pomysłu którędy uciekać, więc go przejechałem.

                        Nie pamiętam dokładnie okoliczności wypadku, ponieważ byłem kompletnie pijany.
                        W celu uzyskania dalszych szczegółów proszę zwracać się do policji.

                        Kiedy wróciłam do samochodu to okazało się, że on umyślnie albo nieumyślnie
                        zniknął.

                        Jechałem do lekarza z chorym kręgosłupem, kiedy wypadł mi dysk, powodując
                        wypadek.

                        Nie wiedziałem, że po północy też obowiązuje ograniczenie prędkości.

                        Dałem sygnał klaksonem, ale nie działał, ponieważ został skradziony.

                        Pośrednią przyczyną wypadku był mały człowieczek w małym samochodzie z dużą
                        buzią.

                        Zdałem sobie sprawę, że może być nieciekawie. Golf jedzie nam w maskę.
                        Spojrzałem na zegarek - była 7:05.

                        W pewnym momencie drzewo dostało się między kabinę ciężarówki i przyczepę.

                        Jechałem sobie spokojnie, a tu nagle zaatakowała mnie wysepka tramwajowa.

                        Cały dzień byłem na zakupach - kupowałem rośliny. Gdy wracałem do domu, to
                        żywopłot wyrósł jak grzyb po deszczu, przysłaniając mi pole widzenia w taki
                        sposób, że nie zobaczyłem nadjeżdżającego samochodu.

                        Motornicza tramwaju potrącona przez samochód podczas przestawiania
                        zwrotnicy: "Zostałam uderzona w tył mojej osoby i wywróciłam się na jezdnię".

                        Świadek potrącenia pieszego: "Zobaczyłem, że w powietrzu na wysokości 2 do 3
                        metrów leci, znany mi osobiscie, mieszkaniec Orzechowa".

                        Piesza potrącona przez samochód: "Stwierdziłam, że nie mam butów na nogach.
                        Okazało się, że jeden but jest za kioskiem Ruchu, a drugi na dachu kiosku".

                        Potrąciłam tego mężczyznę, który przyznał, że to jego wina, ponieważ już
                        poprzednio był poszkodowany.

                        Świadek potrącenia pieszego: "Usłyszałem, jak Przemek krzyknął do głuchoniemego
                        Tokarczuka: STÓJ".

                        Samochód przede mną potrącił przechodnia, który jednak wstał, więc też na niego
                        wjechałem.

                        Pytanie: "Czy próbował pan dać ostrzeżenie?"
                        Odpowiedź ubezpieczonego : "Tak, klaksonem".
                        Pytanie: "Czy druga strona próbowała dać ostrzeżenie?"
                        Odpowiedź ubezpieczonego: "Tak. Zrobiła muuuuuu".

                        Tego byka chyba ugryzła osa, bo rzucił się na moje auto.

                        Szczury rozmyślnie pożarły tapicerkę mojego wozu.

                        W moim samochodzie zaczęły się bić dwie osy i zostałem ukąszony, przez co
                        wjechałem w auto przede mną.

                        Wyrzuciło mnie z samochodu, kiedy zjechał z szosy. Dopiero potem znalazły mnie
                        w rowie dwie zabłąkane krowy.
                        • qczi Re: A MOŻE by tak wszystko...? 26.11.03, 11:53

                        • rhemek Re: A MOŻE by tak wszystko...? 26.11.03, 11:55
                          Trzej studenci Politechniki wchodzą na salę egzaminacyjną.
                          - Siadajcie panowie. Zadam wam dziś kilka pytań. czy wiecie jak ja się nazywam?
                          - Kowalik? ... Kowalski? ... Nie wiemy.
                          - Czy wiecie, z jakiego przedmiotu zdajecie?
                          - Maszynoznawstwo? ... Mechanika? ... Nie wiemy.
                          - Czy wiecie, który raz zdajecie ten egzamin?
                          - Czternasty? ... Szesnasty? ... Nie wiemy.
                          - Przykro mi panowie, nie zdaliscie.
                          Studenci wychodzą z sali, a po chwili jeden z nich mówi:
                          - A mówili, że ten gość to luzak.
                          • rhemek Re: A MOŻE by tak wszystko...? 26.11.03, 11:56
                            Dwaj komandosi tuż przed akcją ustalają szczegóły:
                            - OK, zsynchronizujmy zegarki! Ja mam 12:00
                            - A u mnie jest 11:58.
                            - Bo dobra, poczekamy te dwie minuty...
                            • rhemek Re: A MOŻE by tak wszystko...? 26.11.03, 11:58
                              Zajączek, tygrys i małpa kupili Piejboja.
                              Podchodzi do nich koń i mówi :
                              Moge z wamioglądać ?
                              Zajączek na to :
                              Spadaj na drzewo !
                              Koń odszedł i zakradł się na drzewo. Nikt o tym nie wiedział.
                              Skończyki oglądać a zając mówi:
                              Idę wakić se konia.
                              A koń na to:
                              Dobra, dobra sam zejdę !
                          • qczi Re: A MOŻE by tak wszystko...? 26.11.03, 11:58
                            hahahaha

                            smieje sie z dowciupu z zycia wzietego
                            :)
                            serio
                            • rhemek Re: A MOŻE by tak wszystko...? 26.11.03, 11:59
                              Przychodzi Jasiu do mamy i pyta:
                              -mamo co ja mam pod spodenkami?
                              -kalesony
                              -a pod kalesonami?
                              -majteczki
                              -a pod majteczkami
                              -mama się zastanawia hmm.....ptaszka

                              Za pare minut przychodzi Małgosia do mamy i pyta:
                              -mamo co ja mam pod sukienką?
                              -rajstopki
                              -a pod rajstopkami?
                              -majteczki
                              -a pod majteczkami
                              -mama sie zastanawia hmm.....gniazdko

                              Jaś i Małgosia wychodzą.
                              Nie ma ich trzy godziny.
                              Mama sie denerwóje.
                              Wkońcu wracają mama krzyczy:
                              -gdzie byliście?
                              Na to oni spokojnym głosem:
                              -Próbowaliśmy wsadzić ptaszka do gniazdka.
                              • rhemek Re: A MOŻE by tak wszystko...? 26.11.03, 12:00
                                Jasiu byl ciekawy wszystkiego co zwiazane jest z kobieta i mezczyzna wiec :
                                poprosil babcie zeby sie z nim wykapala:
                                -Babciu moge sie z toba wykapac ???
                                -Tak,mozes tylko nie zagladaj pod piane
                                Jasiu zagladnal i sie pyta babci :
                                -Babciu co to jest ???
                                -To sa Lasery
                                No to Jasiu teraz chce sie wykapac z tata
                                -Tato moge sie z toba wykapac???
                                -Tak, mozesz tylko nie zagladaj pod piane
                                no to Jas znowu zagladnal pod piane
                                -Tato co to jest???
                                -To jest pociag
                                No to teraz Jasiu chcial sie wykapac z mamusia:
                                -Mamo moge sie z toba wykapac???
                                -Tak, mozesz tylko nie zagladaj pod piane
                                Jas zagladna i sie znowu pyta:
                                -Mamo co to jest???
                                -To jest tunel.
                                No to na jutrzejszy dzien wszyscy sie razem kapiam nagle swiatlo pomalu gasnie
                                a Jasiu mowi:
                                -Babciu wlacz lasery bo pociag wiezdza do
                                kanalu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
                                • rhemek Re: A MOŻE by tak wszystko...? 26.11.03, 12:01
                                  Rozmawiają dwie Rosjanki. Jedna się pyta drugiej:
                                  - Jaki rodzaj seksu preferujesz?
                                  - Ja lubię po bożemu odpowiada a ty?
                                  - Ja uwielbiam kochać się "na rodeo".
                                  - Na rodeo o co w tym chodzi?
                                  - Na początku kocham się w pozycji na jeźdźca potem po 20 sekundach mówię że
                                  mam AIDS i próbuję się utrzymać przynajmniej przez trzy minuty...
                                  • qczi Re: A MOŻE by tak wszystko...? 21.12.03, 15:56
                                    Młody ksiądz przyjechał do swojej nowej parafii. Ma wygłosić pierwsze kazanie.
                                    Poprosił starego księdza, żeby go pobłogosławił przed tym. Ten mu, żeby się nie
                                    martwił i wszystko będzie OK. Stary proboszcz powiedział też, że on ma zawsze
                                    najlepsze kazania jak sobie strzeli setę przed msza. To młody wykoncypował, ze
                                    skoro taki stary ksiądz wali setę, to on sobie walnie trzy sety. Jak pomyślał
                                    tak i zrobił. Po kazaniu przychodzi do proboszcza i pyta, jak poszło.
                                    - Generalnie to było całkiem nieźle, z paroma tylko nieścisłościami. Jak
                                    zaczynasz kazanie nie mów "Cześć", tylko "Niech będzie pochwalony", pod krzyżem
                                    Jezusa nie stały kurwy tylko nierządnice, Jezus umarł ukrzyżowany, a nie
                                    zajebany toporkami przez Indian. aha i Kain nie ciągnął kabla, tylko zabił
                                    Abla, a na zakończenie kazania schodzi się z ambony po schodach, a nie zjeżdża
                                    po barierce z okrzykiem "jupi!"
    • qczi Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 21.12.03, 18:32
      Pisemny egzamin na Polibudzie. Profesor czyta gazetę, wszyscy jak się
      należy spodziewać aktywnie zżynaja.
      Rok I
      Profesor powoli chowa gazetę... wszystkie sciagi sa szybko chowane.
      Rok II
      Profesor powoli chowa gazetę... wszystkie sciagi sa zasłaniane dłoniami.
      Rok III
      Profesor powoli chowa gazetę... studenci chowaja ksiażki.
      Rok IV
      Profesor powoli chowa gazetę... studenci zamykaja ksiażki.
      Rok V
      Profesor powoli chowa gazetę... z sali rozlega się "khem-khem" profesor
      wyciaga z powrotem gazetę.̶...
    • qczi Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 21.12.03, 18:34
      Główny Urzad Ceł postanowił przeprowadzić ankietę wsród celników na temat
      łapówkarstwa. Jedno z pytań zadawanych przez komisję brzmiało:
      "Ile czasu potrzebujesz aby za łapówki kupić BMW?"
      Celnik na polsko- niemieckiej granicy odpowiada:
      - Dwa, trzy miesiace.
      Celnik na polsko-czeskiej granicy:
      - No, z pół roku.
      Celnik ze "sciany wschodniej" po dłuższym zastanowieniu:
      - Dwa, trzy lata.
      Komisja zadziwiona:
      - Tak długo?
      Celnik ze "sciany wschodniej":
      - Chłopaki, nie przesadzajcie, BMW to w końcu duża firma...
    • polynomial Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 21.12.03, 18:35
      przychodzi baba do lekarza i pyta: "panie doktorze, do której pan dzisiaj
      przyjmuje?"
      a doktor sie klepie po spodniach: "do lewej"

      Polynomial-C
    • qczi Re: A MOŻE TAK KAWAŁ?? 27.12.03, 19:24
      koscioluniwersalny.pl/The%20best%20of%20RM.pdf

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka