po całonocnej naradzie w moim sztabie wyborczym, doszedłem do wniosku że
wręczonego mi berła nie moge odrzucic, i zawieśc osób które pokładaja we mnie
nadzieje(lub tylko chcą zobaczyc jak zatracam sie na szczycie i jak z niego z
hukiem spadne)
zresztą czy maiłem jakieś inne wyjscie i nie podjąc wyzwania?? chyba nie...
zostałem guru w trudnym momencie życia forumowego: podziały, rewolucje,
wszechobece gwałty i pożogi, forumowicze uciekają, forumowicze sie kłoca i
nikt nie potrafi nad tym zapanować - ja równiez nie podołam temu zadaniu,
moge co najwyżej postarac sie je załagodzić( lub w razie niepowodzenia
podziały te pogłębić)
na dodatek sytuacja jaka dzisiaj zastałem po zalogowaniu sie na gazeta.pl
jeszcze bardziej mnie dobiła, jakies dziwne ataki na innych przez osobe chyba
dręczona przez rówieśników w dzieciństwie, coż, my maluczcy nic na to nie
poradzimy.........
jak zamierzam sprawowac swój urząd do dnia 25 lutego, kiedy wskarze kolejnego
guru, 5 w monarchii gurów forumowych???
zarzuca sie temu forum brak otwartości na inne gatunki muzyczne, że nie
widzimy niczego poza rockiem (i to nie całym), sporadycznie jazzem, dlatego
od dzisiaj przez 24 dni codziennie na forum będe próbowal nawiązać
porozumienie z fanami Pink, Iglessiasa i całej tej śmietanki muzycznego
biznesu, moim ludzie wydelegowani rano będą przeszukiwać muzyczne portale
internetowe w celu znajdowania plotek z życia i twórczości gwiazd muzyki pop,
a by zachęcić tych którzy czuja sie odrzucani do czynnego udziału
(wypowiadnia) sie na forum przez które czuja sie odrzucani
zdaje sobie sprawe że większośc z tych wątków będzie dla wielu bezurzyteczna,
nieciekawa, będa jej poprostu omijali, ale sprawmy żeby nasze forum
zaintersowalo tych oddtracanych, sprawmy żeby TWA MIAŁO LUDZKĄ TWARZ, żeby
nie posądzano nas o brak tolerancji, o to że staliśmy sie podtatusialymi
fanami rocka..........
oprócz tego standardowo co tydzien recenzja płyty, aby jak to napisał bodajże
ydorius: krzewić, poszerzać, zapoznawac (oczywiście nie mówie tu o płytach
popowych

)); wiem że to miały być w "programie" lovelettera, w sumie to
można to podciągnąc pod jego CYKL.....
nie będe pisal co więcej, bo więcej nie przewiduje, chyba że c0oś mi wpadnie
do mózga to wtedy pomyślimy
wielu z was zamierzenia te wydadzą sie bezsensowne, mdłe, głupie, nawet mnie
one sie takimi wydają, ale czyż postać guru na tym forum nie jest bezsensowna
i głupia???? jest, bo ja sie właśnie obecnie tak czuje........
pozdrawim was
wasz
munky