mac_on_mac
27.08.08, 23:56
Szanowni decydenci. Dzięki Wam za nowe atrakcje na placach zabaw.
Mieszkam w okolicy placu zabaw przy śluzie miejskiej - przy
Marcinkowskiego, podczas ubiegłorocznych wielkich ulew plac był
zalany dwukrotnie fekaliami ze studzienek kanalizacyjnych - piasku
nie wymieniono do dziś, prawie co wieczór po godz 22 przy stole
pingpongowym zaczynają się libacje,wrzaski, przekleństwa i tłuczenie
butelek co nie pozwala spać!
Należy się zastanowić co dalej z tym fantem zrobić.
Proponuję wzorem Irlandii - ogrodzić niewielkim ok. 70 cm płotkiem
plac zabaw z furtką wyposażoną w samozamykacz sprężynowy -
zapobiegnie to wprowadzaniu psów na teren placu (psie kupy), znowu
wzorem Irlandii (zamyka się tam na noc parki) zamknąc plac zabaw po
22 a osoby, które mimo zakazu wtargną na jego teren ukarać
finansowo. Podłączyć monitoring i co najważniejsze ZERO TOLERANCJI
dla łamiących przepisy!!