Stasiu humanista

30.10.03, 12:52
mam wójka , mieszkał z nami , ma "żółte papiery"
przeżył w dzieciństwie jakiś szok , a zapowiadał się w szkole bardzo dobrze

każdy widział w nim głupka i wykorzystywał
a on miał w sobie wiecej humanizmu niż niejeden humanista.

fantastycznie malował
i nie był w stanie skrzywdzić muchy

pamiętam , jak nietoperz wleciał do pokoju
ja się bałem
a on go wziął do ręki
ten go ugryzł
a Stasiu go pogłaskał i mówi "boi się"
i go wypuścił przez okno
    • unsatisfied6 ile razy 30.10.03, 13:07
      unsatisfied6 napisał:

      > mam wójka , mieszkał z nami , ma "żółte papiery"
      > przeżył w dzieciństwie jakiś szok , a zapowiadał się w szkole bardzo dobrze
      >
      > każdy widział w nim głupka i wykorzystywał
      > a on miał w sobie wiecej humanizmu niż niejeden humanista.
      >
      > fantastycznie malował
      > i nie był w stanie skrzywdzić muchy
      >
      > pamiętam , jak nietoperz wleciał do pokoju
      > ja się bałem
      > a on go wziął do ręki
      > ten go ugryzł
      > a Stasiu go pogłaskał i mówi "boi się"
      > i go wypuścił przez okno
      >

      ile razy ten człowiek był krzywdzony - nie potrafił skrzywdzić innego
      stwoarznia .
      • Gość: tyciarek Re: ile razy IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.INTELINK.pl 30.10.03, 13:17
        widuje czasem kogos takiego. znam go od dziecinstwa.
        ostatnio tez mnie zastanowiło,ze wsród tych wszystkich ponurych ludzi był jak
        słońce. gęba rozesmiana,szukał przelotnych spojrzeń by odwazjemnić się
        usmiechem od ucha do ucha.
        tak naprawde to chyba tylko tacy ludzie są naprawdę szczesliwi.
        • unsatisfied6 Re: ile razy 30.10.03, 13:18
          Gość portalu: tyciarek napisał(a):

          > widuje czasem kogos takiego. znam go od dziecinstwa.
          > ostatnio tez mnie zastanowiło,ze wsród tych wszystkich ponurych ludzi był jak
          > słońce. gęba rozesmiana,szukał przelotnych spojrzeń by odwazjemnić się
          > usmiechem od ucha do ucha.
          > tak naprawde to chyba tylko tacy ludzie są naprawdę szczesliwi.


          może my powinniśmy od nich się trochę o tym szczęściu nauczyć ?
          • Gość: tyciarek Re: ile razy IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.INTELINK.pl 30.10.03, 13:23
            to niemozliwe.niestety
            • unsatisfied6 Re: ile razy 30.10.03, 13:25
              Gość portalu: tyciarek napisał(a):

              > to niemozliwe.niestety
              ja z takim człowiekiem mieszkałem , możliwe .
            • unsatisfied6 szkoda 30.10.03, 13:28
              Gość portalu: tyciarek napisał(a):

              > to niemozliwe.niestety

              że tacy nie korzystają z internetu i nie bywaja na forum .
            • unsatisfied6 Re: ile razy 30.10.03, 16:43
              Gość portalu: tyciarek napisał(a):

              > to niemozliwe.niestety
              mozliwe , jeśli się żyje z nimi , jak sąsiad z sąsiadem ,
              a nie gdy traktuje się człowieka jak chwast , w najlepszym
              przypadku jak powietrze .
        • unsatisfied6 Re: ile razy 30.10.03, 13:24
          Gość portalu: tyciarek napisał(a):

          > widuje czasem kogos takiego. znam go od dziecinstwa.
          > ostatnio tez mnie zastanowiło,ze wsród tych wszystkich ponurych ludzi był jak
          > słońce. gęba rozesmiana,szukał przelotnych spojrzeń by odwazjemnić się
          > usmiechem od ucha do ucha.
          > tak naprawde to chyba tylko tacy ludzie są naprawdę szczesliwi.
          znam to uczucie - promień słońca w człowieku .
Pełna wersja