unsatisfied6
01.11.03, 17:49
nauczyciele to też ludzie ,
niektórzy w młodym wieku , próbując walczyć z tym betonem
używają mocnych słów , później miękną i stają się
narzędziem w rękach władz . mają rodziny , dzieci i też
chcą żyć . To nie tak łatwo zmienić pracę , jak niektórym
się wadaje "wystarczy wziąć biznes w swoje ręce" .
w prozaicznych sprawach , gdy chcą porozmawiać
z dyrekcją , zapisują się i czekają cierpliwie
przez kilka dni . Dyrekcja zawalona papierami
nawet gdy wysłucha , to nie słyszy .
Droga służbowa załatwiania spraw , jest długa i
często sprawa staje się nieaktualna , gdy
dojdzie do "odpowiedniego urzędasa" .
Jest to typowy system eduakcji w komuniźmie ,
a teraz przybiera jeszcze gorszą formę bo
system postkomunistyczny a zarządzanie
finansami kapitalistyczne .
System wykształca takich nauczycieli ,
z taką wrażliwością . Mianowanie nie ma
nic wspólnego ze skutecznością a jedynie
oznacza podporządkowanie się rygorowi
systemu .