ivica
18.11.03, 01:17
http://kiosk.onet.pl/art.html?NA=1&ITEM=1140164&KAT=239
Z roku na rok stajemy się coraz bardziej otwarci na pornografię, erotykę i wszystko, co z seksem związane
Seks jest dobry na wszystko. Na wyrwanie się z małego miasta, awans i błyskotliwą karierę. Bez wstydu i potępienia.
Tatiana. Filigranowa, efektowna, na głowie modne blond pasemka. Wzdycha głęboko i wkłada różowy peniuar. Jest zmęczona. Przed chwilą miała 40-letniego, niewyżytego seksualnie klienta. - Z takimi jest najgorzej. Powinni płacić podwójnie, bo mają tysiące zachcianek. Ten chciał kochać się na stole i podłodze. Ledwo żyję, a już dochodzi dziewiąta - martwi się dziewczyna.
Powinna wziąć prysznic, ale wtedy się spóźni. Wkłada więc "grzeczny" sweterek, dżinsy, związuje włosy w kitkę i ściera lekko rozmazany od potu makijaż. Szybko przegląda notatki z wykładu i bierze taksówkę. Do rozpoczęcia zajęć na uczelni zostało dziesięć minut.
Wyjście z cienia
- To skandal. Wstyd mi jako prezydentowi Rzeszowa. Trudno o gorszy wizerunek w Polsce niż miasta o najwyższym poziomie wykształconych prostytutek. To tak, jakby uczeń okradł drugiego. I wszyscy przeszli nad tym do porządku dziennego - oburza się Ryszard Winiarski, wiceprezydent Rzeszowa.
Seks nie jest już niczym wstydliwym
- Przecież to też ludzie. To, że są prostytutkami, nie znaczy, że będą nimi do końca życia. Studia tylko dobrze o nich świadczą! - uważa Rafał, właściciel rzeszowskiego klubu nocnego Venus.
- Coraz więcej prostytutek studiuje - przyznaje profesor Zbigniew Izdebski, seksuolog. - Coraz częściej prostytuują się również studenci, którzy chcą zarobić na czesne. Seks był, jest i będzie. Prędzej czy później musiał wyjść z cienia i stać się masowy. Trudno, żebyśmy w XXI wieku nie mogli kupić świerszczyka albo wypożyczyć filmu porno. Seks stał się sposobem na zaistnienie, na wybicie się z tłumu. Kiedyś też tak było, tylko że wówczas seks ukryty był pod kołderką.
Landrynkowe dziewczyny
Magdalena Mazur przez kilka lat była prezenterką najpopularniejszego polskiego programu telewizyjnego o charakterze erotycznym - "Różowa Landrynka". - Wiedziałam, do czego jest organizowany casting. Nie bałam się opinii środowiska, bo nie robiłam nic złego - tłumaczy Magda.
Atrakcyjna blondynka o kocim spojrzeniu ukończyła informację naukową na Uniwersytecie Śląskim w Katowicach. Prowadzenie "Landrynki" otworzyło przed nią szansę na zagranie w kilku reklamach. Propozycje sypały się jak z rękawa. Magda znalazła się w polu zainteresowania producentów seriali telewizyjnych, w tym "Klanu". Teraz przygotowuje się do zagrania jednej z głównych ról w serialu polsatowskim.
W "Różowej Landrynce" pokazała się też Małgorzata Kosik, aktorka i tancerka. W tym samym czasie zrealizowała kilkadziesiąt odcinków sitcomu erotycznego "Pończochy Gochy" oraz wystąpiła w programie "Polaków portret własny - sex pod chmurką". Razem ze znanymi modelkami - m.in. Olą Chaberek i Justyną Skoczylas, prowadziła program nocny o zabarwieniu erotycznym "Przytul mnie". Teraz od maja na kanale TV4 prowadzi "Krossem przez świat". Tym razem jest to program podróżniczy.
O tym, że pojawienie się w telewizji, obojętnie w jakiej roli, może być przepustką do nowego, lepszego życia, najlepiej wiedzą bohaterowie programów w konwencji reality-show. Inna sprawa, czy chwilową popularność i szansę, jaką są propozycje udziału w kolejnych produkcjach, potrafią później wykorzystać. W każdym razie walka o jak najdłuższe utrzymanie się przy Barze czy w domu Wielkiego Brata jest coraz bardziej zażarta i coraz większą rolę odgrywa w niej seks.
Wie o tym Agnieszka Frykowska, słynna "Frytka" z Big Brothera i Baru bez granic. Frytka nigdy nie ukrywała, że nie wstydzi się nagości i ostentacyjnie kąpała się nago pod okiem kamer. W Big Brotherze posunęła się nawet do gorącego seksu w jaccuzzi. Bezpruderyjność Frykowskiej tak wielu przypadła do gustu, że zaproponowano jej sesję do Playboya. - Chciałabym, aby mój seksapil był postrzegany jako zaleta i kobiecy magnetyzm, a nie wulgarność - powiedziała w rozmowie z Galą.
Dla Playboya pozowała również inna gwiazdka Big Brothera - Monika Sewioło. - Pojawienie się w prestiżowym magazynie, w którym publikowano zdjęcia najsłynniejszych kobiet świata, różni się od pojawienia się nago w Internecie - tłumaczyła się potem. Czy rzeczywiście? W filmach i magazynach o treści jednoznacznie erotycznej także najlepiej sprzedają się twarze znane z telewizji. Niejaki Rafał Majewski, uczestnik trzeciej edycji Baru, tuż po wyjściu z programu skorzystał z propozycji pozowania do gejowskiego pisma Nowy Men. Niekryjący swojego homoseksualizmu Rafał ps. Bruno wystąpił już wcześniej na tych łamach. Wtedy jednak był "tylko" zwyczajnym modelem, w związku z czym honorarium było znacznie niższe. Jak zwierzał się w wywiadach oraz jeszcze podczas Baru - rozbieranie się nie stanowi dla niego problemu, a dla kariery jest w stanie pokazać się nagusieńkim, jak go Bóg stworzył. Rafał vel Bruno na co dzień jest poważnym pracownikiem Polskiej Akademii Rachunkowości.
Najpierw rozbieranka
W branży modelek i modeli, nie tylko erotycznych, obowiązuje podstawowa zasada - najpierw szybka rozbieranka, potem kariera. Nie przypadkiem nawet zupełnie "zielone" kandydatki na modelki mają w swym portfolio fotki mniej lub bardziej gołe. - Zdjęcia rozbierane są w cenie, dlatego planujemy rozszerzyć naszą ofertę. Każda agencja o tym myśli - mówi pracownica agencji Extramodels z Łodzi.
- Każda modelka zaczyna od zdjęć rozbieranych - przyznaje Joanna Krupa (nie mylić z autorką artykułu!), polska fotomodelka mieszkająca na stałe w Stanach Zjednoczonych, która pojawiła się rozebrana m.in. na okładce CKM.
Nawet znane polskie gwiazdy wiedzą, że seks i erotyka są ważne. Katarzyna Figura prowadziła specjalny telefon, pod którym spragnieni pociechy panowie mogli się zwierzyć i poradzić. - Bardziej chodzi o zwyczajne pogadanie, tak od serca, niż o seks - tłumaczyła dziennikarzom. Uchodząca za symbol seksu aktorka dopiero w wieku 31 lat zgodziła się na pozowanie do Playboya. Wcześniej, jako 25-latka, odmówiła. Jak wyjaśniała Gazecie Wyborczej: "Mój syn miał wtedy cztery miesiące. Bałam się opinii w Polsce".
Dla Playboya rozebrały się także m.in. Martyna Wojciechowska - dziennikarka, Renata Dancewicz - aktorka i Joanna Horodyńska - modelka i prezenterka MTV. W wywiadzie dla miesięcznika Dlaczego wyznała: - Pozowanie do Playboya było dla mnie czymś naturalnym.
Z kolei Renata Dancewicz w rozmowie z Dorotą Wellman stwierdziła, że to kobieta myśli częściej o seksie niż mężczyzna. - Mężczyźni zobaczą kogoś na ulicy i myślą: co ja bym z nią zrobił! Kobiety myślą bardziej zmysłowo. Bardziej erotycznie niż seksualnie. Patrzę na mężczyznę i myślę o tym, jaki ma zmysłowy kark albo jak ładnie chodzi... - zwierzała się aktorka, która w dorobku ma m.in. udział w "Diabelskiej edukacji", polsko-niemieckiej koprodukcji, w której nie szczędziła widzom wdzięków.
Odrobiny ciałka nie wstydzą się pokazywać nie tylko aktorki, ale nawet uchodzący za przeraźliwych sztywniaków i nudziarzy... urzędnicy. Pokazał to w głośnym filmie "Golasy" Witold Świętnicki. Jednym z golasów była pracownica wrocławskiego sanepidu i kandydatka Unii Pracy w wyborach do wrocławskiej Rady Miasta, Beata Bodniak.
- Tak. Grałam nago - przyznała w jednym z wywiadów. - Ale to nie jest jakiś film pornograficzny, tylko... psychologiczny - zapewnia. Świętnicki pokazał w filmie jeden dzień z życia zwyczajnego biura. Jedynym, co odróżniało aktorów-amatorów od prawdziwych urzędników był fakt, że cały czas byli nadzy.
Zawód: fryzjerka intymna
W drapieżnym świecie wolnej konkurencji chwyty z arsenału seksu będą stosowane coraz częściej. Nawet w branżach tak wydawałoby się dalekich od erotyki jak fryzjerstwo czy myjnia samochodowa.
W czasach, kiedy wśród panów modne są ogolone głowy i "prawdziwi mężczyźni" strzygą się sami maszynką, a panie, by zmienić kolor włosów, mają do dyspozycji arsenał