kanntyk
24.02.09, 20:09
Myślę, że tytuł wątku wszystko wyjaśnia - a chodzi o zachowanie się toruńskich
elit, głównie miejskich władz. Bo rzeczywiście aż żal patrzeć na to, co się w
tym mieście wyrabia. Czy nikt nie widzi tego, że kompromitacja wprost goni
kompromitację?
Były już w Toruniu sążniste artykuły w lokalnej prasie o budowie wielkiego
lotniska, szybkiej kolei miejskiej, wielopoziomowych podziemnych parkingów, a
nawet... torze formuły 1. (Tak, to nie żart!)
Do tego dodać trzeba te wszystkie marzycielskie zapędy dotyczące tzw.
"Kongresowego Pępka Europy", "Centrum Turystyki Biznesowej" i jeszcze kilku
innych równie nierealnych pomysłów... i co z tego wynika? Nic, tylko obciach,
bo już w Polsce śmieją się z tego dosłownie do rozpuku.
A już ostatnio to totalne pośmiewisko w postaci hasła "Toruń potęgą morską". O
Boże, kto to w ogóle wymyślił?????? Czy już w tym mieście nie ma nikogo, kto
by w końcu zapanował nad tą niezdrową megalomanią i dał jej odpór?! Bo tu
ciągle jakieś nierealistyczne plany i wybujałe marzenia o wielkości, a
tymczasem nawet ze zwykłą kanalizacją czy komunikacją dojść do ładu nie można.
Czy władze miasta nie widzą, że w kraju Toruń określany jest jako "zapyziała
pseudokatolicka prowincja", częstokroć nazywana "Ciemnogrodem" lub Moherowem"?
Aż wstyd! A co się robi w zamian, zamiast obrony dobrego imienia? Buduje się
idiotyczne pomniczki na poziomie przedszkola - osiołek, wózek, planetoida
(takie szkarady, że aż oczy bolą!) - czym jeszcze sytuację się pogarsza, bo
przecież tę ujemną opinię się wciąż ugruntowuje!
Gdzie jest więc koniec tych absurdów?