Dodaj do ulubionych

piosenka dla przeciwnnikow qczi!

07.12.03, 10:20
Krótki kurs znikania
==============================================================
Weź z piwnicy kilka szmat, dokładnie owiń się
Na nogi grube buty włóż, z gazety szalik zrób
Musisz zagrzać się, jeśli tylko szybko zniknąć chcesz

Dwie baterie w szereg włącz, popłynie mały prąd
Końcówki do spodenek wpuść, niech sięgną czułych miejsc
Musisz drażnić się, jeśli tylko szybko zniknąć chcesz

Dziesięć knedli zjedz
Niech szaleństwo nagle wstąpi w twoją krew
W ziemi wykop dół
W nim zagrzebiesz się po szyję niczym żółw

Teraz czekaj na pierwsze drżenie rąk
Sinej barwy dostanie nos
W trzewiach poczujesz tępy ból
Puff i pusty dół

Chłopiec, który zniknąć chciał, za mało nagrzał się
Wyrwało z głowy młody nos i zgniła lewa brew
Żarty kończą się, jeśli jakiś człowiek zniknąć chce

Dwie baterie w szereg włącz, popłynie mały prąd
Końcówki do spodenek wpuść, niech sięgną czułych miejsc
Musisz drażnić się, jeśli bardzo szybko zniknąć chcesz
Obserwuj wątek
    • Gość: cygne Re: piosenka dla przyjaciół qczi! IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.12.03, 11:12

      Poznałam cię w lipcu w tamte wakacje
      Twe oczy skrzyły jak polne akacje
      A białe zęby w których stado komarów
      Znalazło śmierć godną hordy Tatarów
      Gryzły arbuza z wielkim zapałem
      Byłaś wtedy z jakimś pedałem

      Gdy oczy nasze się w końcu spotkały
      Poczułam ciepło w moim ciele całym
      A w sercu mym bezpieczne schronienie
      Znalazła miłość i wrzące pragnienie
      By ust twych skosztować i twego języka
      I tak stałyśmy koło śmietnika

      Gdy nagle zdyszana wielka śmieciara
      Zmiażdżyła nogi tego pedała
      I tak me szczęście się tragedią zaczyna
      Bo czyż była jakaś moja w tym wina
      Że twój przyjaciel co nosi już tylko bawarki
      Był byłą dziewczyną kierowcy śmieciarki

      Pamiętaj o tym najdroższa moja
      Gdy na myśl ci przyjdzie z kimś innym romans
      Wierność w związku podstawą być winna
      Lecz ja mam pewność że ty będziesz inna
      I nasze życie uczynisz rajem
      Już od miesiąca kieruję tramwajem...

      (przepraszam zniesmaczonych:)
      • megalomaniac Re: piosenka dla cygne 07.12.03, 11:17
        Dwóch wchodzi a jeden wychodzi
        ==========================================================
        Spójrz na moją twarz
        Nie wiesz o mnie nic
        Muszę zniszczyć cię
        Żeby jakoś żyć
        Nie myśl o mnie źle
        Mam wspaniały cel
        Twoja szybka śmierć
        Będzie miała sens

        Daj dłoń, porzuć strach
        Oprzyj głowę o mój tępy, twardy kark
        Daj dłoń, nie mów nic
        Byłem kiedyś bardzo słaby tak jak ty

        Spójrz na moją twarz
        Ile na niej blizn
        Stale walczę z kimś
        Żeby jakoś żyć
        Nie myśl o mnie źle
        Mam wspaniały cel
        Twoja szybka śmierć
        Będzie miała sens

        Daj dłoń, porzuć strach
        Oprzyj głowę o mój tępy, twardy kark
        Daj dłoń, nie mów nic
        Byłem kiedyś bardzo słaby tak jak ty
        • Gość: Maria Re: piosenka dla sekciarza IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.intelink.pl 07.12.03, 11:34
          Papier zepsuty smutną chorobą
          niedocieczenia własnego bólu
          w inkauście woda przeważa nad czernią
          że przyjdą pić z niej
          pająki i muchy

          Jesteś zbielaly
          siedzisz wyschnięty
          mózg ci maleje
          chudną ci pięty

          Papier zepsuty smutną chorobą
          niedocieczenia własnej radości
          w inkauście woda rozcieka kolory
          jest zapach octu
          i chloroformu

          Jesteś zdretwiały
          siedzisz trzewiowy
          zanik fosforu
          zwiędlość wątroby

          Papier zostanie jak liść w rulonik
          przyjdą mu macać żeberka i nerwy
          nie pozostawią ani wątłej tkanki
          bez bicia w kotły
          nadymania trąb

          pójdziesz pleśniowy
          legniesz ciekliwy
          nakarmisz osty
          najesz pokrzywy

          • megalomaniac Re: piosenka dla Marii 07.12.03, 14:10
            Maria ma mały biust
            =========================================================
            Maria ma mały biust i nie może w nocy spać
            Wciera niemiecką maść, by dogonić wielki świat
            To potwornie smutny stan, gdy harmonii brak
            A Maria przeklina los, kiedy patrzy na swój tors
            Grymas wykrzywia twarz, bo się znowu kończy maść
            To potwornie smutny stan, gdy harmonii w nim brak

            Maria ma mały biust i nie może w nocy spać
            Wciera niemiecką maść, by dogonić wielki świat
            To potwornie smutny stan, gdy harmonii brak
            A Maria przeklina los, kiedy patrzy na swój tors
            Grymas wykrzywia twarz, bo się znowu kończy maść
            To potwornie smutny stan, gdy harmonii w nim brak
            • Gość: Maria Re: Niestety - pudło. IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.intelink.pl 07.12.03, 16:24
              No cóż, kiepska jest Twoja wyobraźnia – trafiłeś przysłowiową „kulą w płot”. : )))
              Trudno - w moim odczuciu jesteś maleńkim facetem, który ma swój świat guasi –
              osieroconego ludzika, gadającego do siebie mechanicznie – schizofrenicznie, jak
              w wariatkowie.
              Poezja jest spowiedzią duszy, a nie wytworem ludzkiej woli. A oto jak
              przedstawiasz swoją duszę cyt:

              „Spójrz na moją twarz
              Ile na niej blizn
              Stale walczę z kimś
              Żeby jakoś żyć
              Nie myśl o mnie źle
              Mam wspaniały cel
              Twoja szybka śmierć
              Będzie miała sens”

              „Dwie baterie w szereg włącz, popłynie mały prąd
              Końcówki do spodenek wpuść, niech sięgną czułych miejsc
              Musisz drażnić się, jeśli bardzo szybko zniknąć chcesz”

              „Wczoraj, gdy szedłeś po śladach
              Z trwogą stwierdziłeś, że twoja matka
              Produkuje w kuchni ciężką wodę

              I nie myśl, że wszystko to żarty
              Chodzi o szczytny cel
              Musisz pochwycić swą matkę i urwać jej łeb”

              Twórczość zagubionego i zbłąkanego człowieczka, zranionego brakiem miłości
              rodzicielskiej, złym wychowaniem, kiepską edukacją i brutalnością. Przypominasz
              mi ptaka wodnego w plamie ropy.
              • cygne Re: Niestety - pudło. 07.12.03, 16:35
                Gość portalu: Maria napisał(a):

                > No cóż, kiepska jest Twoja wyobraźnia – trafiłeś przysłowiową „kulą
                > w płot”. : )))
                > Trudno - w moim odczuciu jesteś maleńkim facetem, który ma swój świat guasi 
                > 211;
                > osieroconego ludzika, gadającego do siebie mechanicznie – schizofreniczni
                > e, jak
                > w wariatkowie.
                > Poezja jest spowiedzią duszy, a nie wytworem ludzkiej woli. A oto jak
                > przedstawiasz swoją duszę cyt:

                "Poezja jest spowiedzią duszy a nie wytworem ludziej woli" - świetne:)
                Te słowa Gogola też kiedys komuś próbowałam uzmysłowić:)
                Myslę Mario, ze megalo nie jest autorem tych wierszyków, a w ogóle to przecież
                on się strasznie zgrywa i ma niezły ubaw z tego co tu nam zapodaje :))

                Jeden wiersz przeze mnie wklejony jest autorstwa A,Bursy, a drugi nie wiem
                Wzięłam go z postu jednego forumowicza, dla przypomnienia, chciałam mu zrobić
                przyjemność:)
                • Gość: Maria Re: Niestety - pudło. IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.intelink.pl 07.12.03, 19:39
                  cygne napisała:
                  > Myslę Mario, ze megalo nie jest autorem tych wierszyków, a w ogóle to przecież
                  > on się strasznie zgrywa i ma niezły ubaw z tego co tu nam zapodaje :))

                  Dziękuję za wyjaśnienie. Niezły ubaw już ma Megalo. :))
      • Gość: Ted® Re: piosenka dla przyjaciół qczi! IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 07.12.03, 12:56
        Gość portalu: cygne napisał(a):
        >
        > (przepraszam zniesmaczonych:)

        skoro pisanie pani nie zniesmaczylo to i ja tez jakos przebrnalem

        a szanowna pani w jakiej roli by sie widziala? kierowca?
        uprzejmie informuje, ze preferuje dluzsze portki niz bawarki (na wszelki wypadek)
        • Gość: cygne Dla megalomaniaka:) IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 07.12.03, 15:00




          Uśmiech podgardla


          Oto jest śpiew przerżniętej szyi
          Fistuła cicha lecz najszczersza
          Gdy noc z puszystą czarną piersią
          Rozmiękła od czerwcowych pijaństw
          Kawały luster w szkła rozbija
          To szyja szyja poderżnięta

          W blaszanej rynnie piszczy w kranie
          Do prycz przybici kołdrami
          Musimy poddać głowy żaglom
          I powiekami przyciśnięci
          Śmiejemy się krwawym podgardlem

          pozdrawiam:)

          • megalomaniac Re: Dla megalomaniaka:) 07.12.03, 16:54
            dziekuje cygne, ale chyba Ty najtrafniej ocenilas mnie:-))))
            ale ktos juz na tym forum napisal czyje to sa teksty...
            ja jedynie powiem ze na nich sie wychowalem jako 15 chlopiec przebywalem na
            wczasach u rodzinki...wlazlem do ksiegarni i doslownie tylko na polkach byly
            dwie plyty jedna Armii a druga no wlasnie BIELIZNY...:-)))))
            a moje pisanie kiedys polecilem radcy...moze dotarl juz do empiku i czyta-a...
            wiec dla Cygne jeszcze cos z BIELIZNY...

            Krótka przygoda z człowiekiem, który obiecywał wykładzinę podłogową
            ========================================================================
            Spotkali się w sklepie spożywczym
            Było to dla niej, jak z nieba grom
            Zaczęli snuć plany na przyszłość
            Moc wykładziny obiecał on

            Już po godzinie prysnęło wszystko
            Zabił go jod

            Dziewczyna w domu obcięła włosy
            Miał być to protest przeciwko złu
            W mieście swym łysa zbierała podpisy
            Nikt na nią jednak nie zwrócił uwagi

            Już po tygodniu przestała walczyć
            Kupiła perukę
            • Gość: Maria Re: Zmajstrowałeś niezły ubaw : ))) IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.intelink.pl 07.12.03, 19:43
              Naprawdę sądziłam, że jesteś autorem tej w/w wstrząsającej poezji. Mam nadzieję,
              że Ty Megalomaniaku nie masz tak przerażającej duszy. Jestem kiepskim
              forumowiczem, nie wszystko czytam i stąd ma niewiedza. Dałeś wprawdzie sygnał
              mej omylności w innym wątku ale ja niepokorna zignorowałam. Przepraszam i proszę
              Ciebie – potraktuj, że moja opinia cytuję:

              „Trudno - w moim odczuciu jesteś maleńkim facetem, który ma swój świat guasi –
              osieroconego ludzika, gadającego do siebie mechanicznie – schizofrenicznie, jak
              w wariatkowie.”

              „Twórczość zagubionego i zbłąkanego człowieczka, zranionego brakiem miłości
              rodzicielskiej, złym wychowaniem, kiepską edukacją i brutalnością. Przypominasz
              mi ptaka wodnego w plamie ropy.”

              na podstawie prezentowanej poezji jest skierowana do autora wierszy.
            • cygne Re: Dla megalomaniaka:) 07.12.03, 23:33
              megalomaniac napisał:

              > dziekuje cygne, ale chyba Ty najtrafniej ocenilas mnie:-))))
              > ale ktos juz na tym forum napisal czyje to sa teksty...
              > ja jedynie powiem ze na nich sie wychowalem jako 15 chlopiec przebywalem na
              > wczasach u rodzinki...wlazlem do ksiegarni i doslownie tylko na polkach byly
              > dwie plyty jedna Armii a druga no wlasnie BIELIZNY...:-)))))
              > a moje pisanie kiedys polecilem radcy...moze dotarl juz do empiku i czyta-a...
              > wiec dla Cygne jeszcze cos z BIELIZNY...
              >
              > Krótka przygoda z człowiekiem, który obiecywał wykładzinę podłogową
              > ========================================================================
              > Spotkali się w sklepie spożywczym
              > Było to dla niej, jak z nieba grom
              > Zaczęli snuć plany na przyszłość
              > Moc wykładziny obiecał on
              >
              > Już po godzinie prysnęło wszystko
              > Zabił go jod
              >
              > Dziewczyna w domu obcięła włosy
              > Miał być to protest przeciwko złu
              > W mieście swym łysa zbierała podpisy
              > Nikt na nią jednak nie zwrócił uwagi
              >
              > Już po tygodniu przestała walczyć
              > Kupiła perukę
              >


              dzieki:)


              >
    • megalomaniac Re: piosenka dla przyjaciół qczi! 08.12.03, 10:34
      cygne wytropil(a) a Ty Mario poczulas sie dotknieta...niedziwie sie ale mialem
      nieodparta chec wkleic ta piosenke kiedy zobaczylem Twoj nick:-))) wiec prosze
      niedziw sie temu jako megalo...:-))))

      a teraz cos jeszcze...

      Każdy ma swojego Boga
      ===================================================================
      Wódki łyk, nocny krzyk, wściekły seks, czuły gest
      To jest ten świat, który znam
      Słońca blask, damski wrzask, miły ton, nagły zgon
      To jest ten świat, który znam

      Mój Bóg każdego dnia, zabawę inną ma
      Wzbudzi śmiech, a za chwilę wzbudzi strach
      Mój Bóg każdego dnia przybiera inną twarz
      Może czarna w opiece mnie ma

      I butny głos, co pewny jest, że tylko on coś o Nim wie
      Niemądry tak, bo każdy z nas ma swego Boga od lat

      Dziecka śmiech, zimny zmierzch, ufny głos, szybki cios
      To jest ten świat, który znam
      Lewy grosz, długi sen, wiele kłamstw, godny cel
      To jest ten świat, który znam

      Mój Bóg każdego dnia, zabawę inną ma
      Wzbudzi śmiech, a za chwilę wzbudzi strach
      Mój Bóg każdego dnia przybiera inną twarz
      Może czarna w opiece mnie ma

      I butny głos, co pewny jest, że tylko on coś o Nim wie
      Niemądry tak, bo każdy z nas ma swego Boga od lat
      • Gość: cygne Re: piosenka dla Marii i Megalo... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.12.03, 14:04

        no to wypijmy za błedy:)


        Wino

        Biały sad tęsknot
        Oczarowanie
        Ulic i ogrodów
        Młodość zbudzona

        Biała sól rozpaczy
        Ucięte głowy
        Rajskich ptaków marzeń
        Młodość zdradzona

        Sad kwitnący i soli gorycz
        Rajskich ptaków złudne kolory
        Wino czerwone

        (Bursa)
        • elodia Re: piosenka dla Marii i Megalo... 09.12.03, 04:44
          No wiesz Cygne??? Nie mieszaj Cudnej Marii z nieznośnym Megalo... bo to tak
          jabyś do pysznego wina wlała wody z kranu :)))
          • Gość: Maria Re: Śpiewajmy : ))) IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.INTELINK.pl 09.12.03, 07:36
            Megalo – może być inaczej nie oznacza, że może być lepiej : )))
            Cygne – dziękuję : )))
            Elodio – uśmiechnij się : )))
            I wszyscy razem zgodnym chórem zaśpiewajmy:

            "Na przywitanie wszyscy razem
            czuj czuwaj, czuj czuwaj, czuj czuwaj.
            Z całego serca pełnym gazem
            czuj czuwaj, czuj czuwaj, czuj czuwaj."
            Czołem forumowicze!
            • elodia Re:Dla dwóch dziewcząt i jednego chochlika:) 09.12.03, 08:53
              Mario jak TY to robisz, że mnie zawsze rozpogodzisz?:)

              A to dla Was :)
              Już czas (Volare)
              słowa polskie: W. Młynarski



              Cantare o, o, o...!
              już czas, najwyższy już czas,
              od ziemi się odbić choć raz
              i zostawić daleko, daleko, daleko,
              codzienne kłopoty i żal,
              niech nas chmurki zaproszą, zaproszą
              zaproszą na bal.
              Wielka radość niech do nas przyleci,
              przez błękitną dal...

              Volare o, o, o, o
              Cantare o, o, o, o

              już czas najwyższy już czas
              na luzie odfrunąć choć raz!
              Gdzie bym nie była poszła i gdzie by nie rzucił mnie los,
              wciąż mnie pilnuje i za mną wędruje ten głos,
              zna się ma moich nadziejach, kłopotach i troskach,
              ten głos przyjazny, głos, który wydaje mi rozkaz

              Volare...

              Gdy życie z miną ponurą odmierza twój czas,
              gdy jeszcze kart nie dostałeś, a już mówisz - pas,
              skulone skrzydła twych ramion wyprostuj w zachwycie,
              i wez na drogę ten refren, rzeźbiony w błękicie
              • megalomaniac dla elodii ktora mowi iz jestem... H20 10.12.03, 21:39
                Kosmate zwierzątko
                =================================================================
                Gdy dotykam twoich ust
                Zwierzątko wolno budzi się z błogiego snu
                Dreszcz wygina wątły kark
                Różowy pyszczek daje znak
                By w mokre łapy złapać świat
                Ja w najskrytszych snach
                Gładziłem sierść i dbałem rankiem
                Leżąc tuż obok nory
                Ja czekałem na kosmate zwierzątko

                Niech wibruje słodko
                Miękkich stref wzbudzi gniew
                Niech faluje bosko
                W ślepy los wtłoczy krew

                Gdy wypełni się czas i sięgniemy do gwiazd
                Zwierzątko syte pójdzie smacznie spać
                W norze kruchej jak ptak będzie czekać na znak
                Podmorskich raf

                Gdy nadchodzi ciepły dzień
                Zwierzątko lubi na kamieniu pogrzać się
                Wiatr obmywa wątły kark
                Różowy pyszczek daje znak
                By znowu w łapy złapać świat
                Ja w najskrytszych snach
                Gładziłem sierść i dbałem rankiem
                Leżąc tuż obok nory
                Ja czekałem na kosmate zwierzątko

                Niech wibruje słodko
                Miękkich stref wzbudzi gniew
                Niech faluje bosko
                W ślepy los wtłoczy krew

                Gdy wypełni się czas i sięgniemy do gwiazd
                Zwierzątko syte pójdzie smacznie spać
                W norze kruchej jak ptak będzie czekać na znak
                Podmorskich raf
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka