mantyhora
08.06.09, 07:41
Panie Dombrowicz (stary).
Ja i cała moja rodzina nie możemy się pozbierać i znaleźć dla siebie
miejsca. Że też pański syn nie znalazł uznania w oczach tej
niewdzięcznej hołoty! A taki jest wspaniały - niemal jak sam pan. No
to teraz nie ma to tamto: trzeba się pozbierać, pieniądze ratusza
przeliczyć, wizjonerów za tyłek wziąć i - do roboty! Młodego
przypadkowe społeczeństwo nie chciało, to stary - chce czy nie -
musi następną kadencję dla dobra i coraz bliżej mieszkańców jakoś
przeharować.