tytt
22.07.09, 09:13
Fakty:
- grunt należy do miasta
- prezydent najpierw listem intencyjnym ale niedlugo rownież oficjalną umową
przekazuje teren uniwersytetowi
- na terenie są działki
- działkowcy za nie swoje działki (za swoje fiołki i chatki) dostali niemałe
pieniądze - przełknę tę niegospodarność
- działkowcy przystali na taki układ
- odmowa przychodzi z... polskiego związku działkowców. otóż PZD nie zgadza
się na takie rozwiązanie, chcą bowiem otrzymać od miasta inny grunt pod
dzierżawę :D po raz kolejny w polsce właściciel ma problem z najemcą, dzierżawcą
- i mamy pat, który stawia pod znakiem zapytania główną uniwersytecką inwestycję!
czy przepadnie unijna kasa?