Dodaj do ulubionych

Podpalacze zabili męża urzędniczki

IP: 62.244.137.* 02.01.04, 21:43
porazka life is brutal very strong,a to był taki spokojny sympatyczny
człowiek
Obserwuj wątek
    • Gość: TK Podpalacze zabili męża urzędniczki IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 02.01.04, 21:48
      A może by powołać komisję do badania zbrodni które popełnili urzędnicy
      skarbowi,nie żałuję Pani naczelnik.
      • ivica Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki 03.01.04, 08:03

        zamknij sie glupku. Twoja uwaga jest niestosowna. nie w tej chwili.
        • Gość: abc Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.01.04, 16:28
          Wyrazy kondolencji dla pani, ale dopóki prawo (patrz. pan Kluska-Optimus)
          będzie działać tylko w jedną stronę takie sytuacje beda sie powyarzac! Nikt
          nie bedzie spokojnie patrzył jak jakiś urzędas bez kompetencji (i konsekwencji
          prawnych) bedzie bezpodstawnie oskarzal i niszczyl zycie podatnika!Ponoscie
          konsekwencje (pozytywne i negatywne) swoich decyzje w koncu za to bierzecie
          kase! Czasy cieplych urzedniczych stolkow juz minely!
          • ivica Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki 03.01.04, 16:32

            taj juz lepiej. Moze i UKS jest niekompetentny ale nie mozna wysmiewac sie z tragegi
          • Gość: kir SMUTNE, SMUTNA SMIERC NIEWINNEGO CZLOWIEKA I SMUT IP: 62.29.129.* 03.01.04, 22:03
            SMUTNE , SMUTNA SMIERC NIEWINNEGO CZLOWIEKA I SMUTNE NIEKTORE KOMENTARZE -
            zmarł człowiek nie zwiazany z UKS, zdrowie i zycie jest wazniejsze od szmalu -
            dla niektorych widac te roznice sa niewidoczne. nie mozna porownywac firm- fakt
            kluski i optimusa nie moze byc usprawiedliwieniem i wspolnym mianownikiem
            dzialan odwetowych. w ilu firmach szefowie maja pod bialymi koszulami
            tatuaze , ilu ma zwiazki ze swiatem przestepczym, ilu zas
            (tych normalnych) po prostu szuka realizacji pomyslow na biznes bo sa kreatywni
            a kaze ich UKS - jest przeciez NSA i inne drogi odwolawcze...
      • Gość: [B]B Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 03.01.04, 21:20
        Zastanow sie smieciu, zanim cos powiesz.
      • Gość: Maren Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki IP: 212.122.214.* 04.01.04, 11:19
        Porypany jesteś! I to zdrowo. To nie urzędnicy (a tym bardziej Pan K.)
        popełniaja zbrodnie, tylko stworzony system podatkowy. Wielu managerów ma
        rzeczywiście tatuaże pod białymi kołnierzykami koszul, ale bardziej niestosowne
        są ich brudne ręce. Gdybyś kolego widział, jak wyglądają ich księgi podatkowe,
        za które się ich karze w trybie administracyjnym (a nie samowolnym), sam byś
        wymierzył na nich sprawiedliwość. Twój brak żalu wymaga jednego komentarza --->
        żałosny jesteś.
    • Gość: Mr Stefan Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki IP: *.hipernet.ras.pl 04.01.04, 14:05
      Fakt iż zginął człowiek jest nie do zaprzeczenia i nie do usprawiedliwienia.
      Był niewinny i zginął i to w jaki dzień. Powinniśmy współczuć rodzinie i żonie
      zmarłego - nawet wrogowi nie życzyłbym takich świąt i początku Nowego Roku.
      Co do palanta bez serca i idioty od "kluski" powiem wam "koledzy"
      1. aby to samo was spotkało i wtedy zobaczymy
      2. sa inne metody w tym kraju dochodzenia swych praw, skorzytstał z nich kluska
      i wygrał
      3. jeśli ktoś chwyta się takich metod to ręczę głową że był winien choćby
      wszystkie sądy na świecie i tacy kretyni jak niektórzy którzy swoje opinie
      tutaj podali mówili inaczej
      4. jeśli ludziom którzy pracują uczciwie grozi śmierć ze strony łotrów ....

      p.s zgadzam sie z posłem tę sprawę trzba jak najszybciej wyjasnic a ludzi
      odpowiedzialnych za ten czyn przykładnie ukarac. To nie Dziki Zachód gdzie
      żądzi rewolwer i silna pięść tu jest Polska. Ten czyn to już nie była groźba to
      ju był atak na ludzi i pańtwo i jako takie podlega karze i ściganiu. DOŻYWOCIE
      IM.
      • ivica Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki 04.01.04, 14:10
        świeta racja. popieram w 100%
      • Gość: Podatnik Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki do MrStefan IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.01.04, 14:34
        Odnośnie pkt 3 Twojej wypowiedzi Mr Stefan, to bym nie szafował tak beztrosko
        swoja głową - bo głowę tak jak Matkę ma się jedną - a niezbadane są wyroki
        UKS, a Balcerowicz musi odejść.
    • Gość: Gall Wstrząs IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.04, 09:46
      Jest to wielka tragedia dla wszystkich. Wszelkie środki powinny być
      przeznaczone na ujęcie sprawców. To przestępstwo jest wymierzone w nas
      wszystkich.

      Jeżeli dopuścimy do tego, że przestępcy zastraszą urzędników, to koniec z
      państwem prawa. Pozostaniemy my biedne szaraki, którymi zajmować się będą
      urzędnicy, bo tam gdzie są prawdziwe pieniądze, będą bali sie iść.

      Dlatego bardzo ważne jest ujawnienie sprawców i rychła, wysoka kara.

      A Pani Dyrektor składam kondolencje.

      Pozdrawiam
      Gall
      • ivica Re: Wstrząs 05.01.04, 10:01
        Tak. Nie można doprowadzic do sytuacji iz na porzadku dziennym sa samosady
    • lokator Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki 06.01.04, 01:07
      Mój brat poszedł kiedyś ze swoim księgowym do Urzędu Skarbowego (uwaga:
      odróżniam US od UKS) wyjaśniać jakieś sprawy. Długo przedstawiali swoje racje
      jakiejś pani. I pani ta w końcu mówi:
      - No, tak. Właściwie to macie panowie rację, ale my to robimy inaczej.

      Ten przykład i wiele innych nie są absolutnie usprawiedliwieniem dla tego co
      się stało. Ale ta tragedia, zbrodnia na niewinnym, w zasadzie przypadkowym
      człowieku, stanowi przestrogę dla tych, którzy w naszym imieniu zarządzają
      całym państwem: nie może państwo, twór absolutnie abstrakcyjny, pożerać swoich
      tkanek - żywych obywateli, którzy to państwo tworzą, i bez których ono nie
      istnieje.
      W Polsce nadal obowiązuje janosikowo-komunistyczny fiskalizm. To ciężka
      choroba, jeżeli zamiast podać rękę podatnikowi, aby mógł produkować i nadal
      płacić podatki, karze się go i doprowadza się do bankructwa osiągając tylko
      mizerną, jednorazową korzyść. Ten system to nasz największy wróg. Nie Unia
      Europejska, nie Saddam Husajn, nie Putin ze Schroederem, nie winiety Pola czy
      biopaliwa. System podatkowy w jego represyjnej części - rak, który nas pożera.
      • Gość: Maren Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki IP: 212.122.214.* 06.01.04, 20:46
        "Ale ta tragedia, zbrodnia na niewinnym, w zasadzie przypadkowym człowieku,
        stanowi przestrogę dla tych, którzy w naszym imieniu zarządzają całym państwem:
        nie może państwo, twór absolutnie abstrakcyjny, pożerać swoich tkanek - żywych
        obywateli, którzy to państwo tworzą, i bez których ono nie istnieje."

        Czyli co??? Pan K. to ofiara ataków represyjnego ("janosikowo-komunistycznego")
        fiskalizmu??? Choroby państwa???

        Nie żartuj, rzeczy trzeba nazywac po imieniu. Myślę, że jest ofiarą morderstwa.
        Jeśli tak ma wyglądać nasz (urażonych podatników) odwet, to wrócimy do epoki
        Dzikiego Zachodu. Popatrz, co napisał Mr. Stefan. Jest inny sposób dochodzenia
        swoich praw (np. WSA), zwłaszcza jeśli US/UKS nie ma racji. Wierz mi, nie
        wszyscy podatnicy mają rację i są tak uczciwi i wiarygodni, jak twój brat (jego
        księgowy). Na wykładach z prawa podatkowego mówią: "w Polsce jest tyle
        interpretacji przepisu prawa podatkowego, ile jest Ośrodków Zamiejscowych NSA
        (teraz WSA).

        Jednak to nie usprawiedliwia nazywania śmierci tego człowieka" przestrogą dla
        rządzących państwem". Pomyśl trzy razy, zanim wydasz taki osąd.
        • Gość: cygne Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.01.04, 21:43
          Gość portalu: Maren napisał(a):

          > "Ale ta tragedia, zbrodnia na niewinnym, w zasadzie przypadkowym człowieku,
          > stanowi przestrogę dla tych, którzy w naszym imieniu zarządzają całym
          państwem: nie może państwo, twór absolutnie abstrakcyjny, pożerać swoich
          tkanek - żywych obywateli, którzy to państwo tworzą, i bez których ono nie
          istnieje."

          > Czyli co??? Pan K. to ofiara ataków represyjnego ("janosikowo-komunistycznego
          fiskalizmu??? Choroby państwa???
          > Nie żartuj, rzeczy trzeba nazywac po imieniu. Myślę, że jest ofiarą
          morderstwa.

          Oczywiście, że morderstwa, jest czyn, ofiara i przestępca, ale kim on jest nie
          wiadomo. Ty zastosowałas proste przełożenie, a lokator wyraził się ogólniej
          sięgając do przyczyn zjawiska rodzącego często frustrację wsród osób bezsilnych
          wobec krzywdzących decyzji urzędniczych, co oczywiście nie może być
          usprawiedliwieniem.

          > Jeśli tak ma wyglądać nasz (urażonych podatników) odwet, to wrócimy do epoki
          > Dzikiego Zachodu. Popatrz, co napisał Mr. Stefan. Jest inny sposób
          dochodzenia
          > swoich praw (np. WSA), zwłaszcza jeśli US/UKS nie ma racji. Wierz mi, nie
          > wszyscy podatnicy mają rację i są tak uczciwi i wiarygodni, jak twój brat
          (jego księgowy). Na wykładach z prawa podatkowego mówią: "w Polsce jest tyle
          > interpretacji przepisu prawa podatkowego, ile jest Ośrodków Zamiejscowych NSA
          > (teraz WSA). Jednak to nie usprawiedliwia nazywania śmierci tego człowieka"
          >przestrogą dla rządzących państwem". Pomyśl trzy razy, zanim wydasz taki osąd.

          Przecież nikt normalny nie traktuje niezadowolenia z fiskalizmu jako
          usprawiedliwienia dla mordercy, który powinien byc osądzony i ponieść karę.
          "Przetroga" to chyba nic innego jak sygnał, który rządzący powinni odebrać
          właściwie, co niestety jest wątpliwe.
          Ja wręcz wystosowałabym apel do mojego krajana: " Panie Posle Lewandowski
          zamiast powoływać kolejne komisje badajace fatalne skutki Waszych rządów, weź
          Pan sie do roboty by państwo lepiej funkcjonowało, bo dojdzie do tego, że w
          Polsce rzeczywiście zacznie obowiązywać prawo Dzikiego Zachodu, zobacz Pan co
          sie dzieje, giną niewinni ludzie"..

          Swego czasu była głośna sprawa z Cieszyna, albo B.Białej, gdzie działalnośc
          pani kierownik US doprowadziła do skrajnej rozpaczy bankrutujących handlowców
          zdaje się, a jedna osobe do próby samobójstwa.
          Traktować sprawę trochę szerzej przy jednoczesnym współczuciu rodzinie,
          nie jest chyba az takim wielkim nietaktem, może poważna dyskusja na ten temat
          zapobiegnie jakiejs kolejnej śmierci?
          Dla mnie niezręcznością jest twierdzenie, że ten Pan był spokojnym sympatycznym
          człowiekiem, ze musiał zginąc akurat na same świeta itd.
          Jakie to ma znaczenie w obliczu śmierci.

          pozdr.
          • Gość: cygne Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki -p.s. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 05:38

            "Toruński poseł SLD Bogdan Lewandowski z Torunia napisał list do ministra
            sprawiedliwości Grzegorza Kurczuka. Prosi, by ten powołał grupę specjalną do
            wykrycia winnych zbrodni."

            aha,w tj srawie nie komisję jak napisałam, ale grupe specjalną.
            Wszelkie komisje wryły sie już w pamięć aż zanadto:)
      • Gość: [B]B Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki IP: 62.244.140.* 07.01.04, 08:54
        W Panstwie prawa:
        urzednik jest po to, aby prawo egzekowac
        podatnik jest po to aby prawa przestrzegac.

        Urzednik np US, szara koncowka wladzy panstwowej nic nie moze za idiotyczne
        prawo ustanawiane przez urzednikow wyzszych instancji. Moze sie z nim nie
        zgadzac, ale musi je przestrzegac i egzekwowac.
        Jezeli urzednik zacznie sie bac egzekwowac prawo (ma dzieci, dom itd)
        doprowadzi to do utraty pracy, korupcji choroby a jak pokazuje zycie - rowniez
        smierci.

        Naiwnoscia jest twierdzic, ze smierc meza kierowniczki UKS bedzie przestroga
        dla rzadzacych calym panstwem.Notable maja gdzies szarego podatnika a to
        zdarzenie poza wzburzeniem, powolaniem komisji nadzwyczajnej nie przyniesie
        zadnych wymiernych korzysci w postaci lepszego prawa podatkowego.

        Do myslenia rzadzacym dalby karnister wrzucony na Wiejska lub do Ministerstwa
        Finansow. Tam powstaje to idiotyczne prawo, ktore zamiast wspierac
        przedsiebiorczosc, hamuje ja a czesto dobija (w obecnej sytuacji i tak uznaliby
        to za atak terrorystyczny).

        Prawo jest zle, ciazy kazdemu, kto prowadzi swoj maly interes.Ale nie mozna, na
        urzednikach, ktorych sluzbowym obowiazkiem jest egzekwowac i przestrzegac prawo
        mscic sie, za idiotyczne ustawy. Takie rzeczy prowadza do absurdu.

        BzW
        • Gość: cygne Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 12:05


          Gość portalu: [B]B napisał(a):

          > W Panstwie prawa:
          > urzednik jest po to, aby prawo egzekowac
          > podatnik jest po to aby prawa przestrzegac.

          Tak, tak, tak, masz racje BB w 100%.
          Twoja cała wypowiedź jest bardzo merytoryczna, formalna z odcieniem ustawowym:))
          Juz nic więcej nie napiszę, bo wyjdę na terrorystkę:)
          Może tylko tyle, ze czasami sposobu rozumienia pewnej sprawy nie da sie tak
          'ot' wytłumaczyc i wtedy można powiedzieć, ze sie czuje bluesa, albo nie,
          przecież Ty to rozumiesz na pewno jak nikt inny:)

          pozdr.

          • Gość: [B]B Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki IP: *.era.pl 07.01.04, 12:33
            Droga Cygne.
            Jezeli mam do czynienia z prawem, to moim zyczeniem i oczekiwaniem jest, aby
            bylo ono wyraznie sprecyzowane i na tyle klarowne, abym mogl je zrozumiec.
            W mojej ocenie, nie moze tutaj byc miejsca na interpretacje prawa przez szarego
            urzednika - to rodzi bledy i frustracje podatnika, gdyz jeden urzednik
            zinterpretuje to tak, drugi inaczej.Jezeli zostawimy miejsce na interpretacje,
            to moim skromnym zdaniem, interpretacja zalezec bedzie od widzimisie urzedasa,
            lub jego chciwosci.

            Czuc bluesa, tak wiem co to znaczy, tylko, ze 95% slucha "lupu cupu" i czuje
            inaczej.Wiec nadaje na innych falach i mam zerowe szanse u jasnie pani z
            mydelkiem fa

            Bardzo serdecznie dziekuje, bardzo serdecznie:-)
            BzT
            • Gość: cygne Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki IP: *.internetdsl.tpnet.pl 07.01.04, 12:55

              :))
              Drogi BB
              Mam nadzieję, ze nie zamotam jeszcze bardziej:)
              Pisząc o czuciu bluesa miałam na mysli to, że rozumiałam intencje lokatora
              inaczej niż Maren, która m.in. zaleca lokatorowi pomyslec trzy razy, a wiadomo
              nie od dziś, że braku myslenia to akurat jemu zarzucic nie można, co nie znaczy
              że z opiniami trzeba sie zgadzać, ale posądzenie o wykorzystywanie śmierci
              człowieka by była przestrogą itd. to trochę nadinterpretacja i z nią osmieliłam
              sie nie zgodzić, a jak mi to wyszło? Pewnie źle:))


              Ja tez bardzo dziekuję
              i pozdrawiam serdecznie.
              • Gość: Maren Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki IP: 212.122.214.* 07.01.04, 22:27
                Dokładnie tak to chciałem ująć.

                Nie jestem filologiem, ale "przestroga" wiąże się chyba ze
                słowami "strach", "straszenie", "przestraszenie", czyli lokator dawał do
                zrozumienia (przestrzegał), że jesli państwo (władza ustawodawcza, wykonawcza)
                będzie nadal pożerać swoich obywateli, to takich tragicznych zdarzeń będzie
                więcej.
                Żadne działanie państwa (jakiekolwiek by ono nie było) nie może usprawiedliwiać
                ataku na urzędników i ich rodziny, mienie, którzy w imieniu państwa i władz
                prawo egzekwują.
                • lokator Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki 07.01.04, 23:49
                  Gość portalu: Maren napisał(a):

                  > Dokładnie tak to chciałem ująć.
                  >
                  > Nie jestem filologiem, ale "przestroga" wiąże się chyba ze
                  > słowami "strach", "straszenie", "przestraszenie", czyli lokator dawał do
                  > zrozumienia (przestrzegał), że jesli państwo (władza ustawodawcza,
                  wykonawcza)
                  > będzie nadal pożerać swoich obywateli, to takich tragicznych zdarzeń będzie
                  > więcej.
                  > Żadne działanie państwa (jakiekolwiek by ono nie było) nie może
                  usprawiedliwiać
                  >
                  > ataku na urzędników i ich rodziny, mienie, którzy w imieniu państwa i władz
                  > prawo egzekwują.

                  Może trzeba było przeczytać, to co napisałem, do końca?
                  "Ten przykład i wiele innych nie są absolutnie usprawiedliwieniem dla tego co
                  się stało"
        • Gość: Maren Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki IP: 212.122.214.* 07.01.04, 22:16
          "Notable maja gdzies szarego podatnika..."

          Pewnie cię nie zdziwię kiedy powiem, że notable maja nawet gdzieś szarego
          urzędnika państwowego.

          Rzeczywiście nie może byc tak, że urzędnik będzie się bał egzekwowac prawo (jak
          słusznie zauważyłeś, ustanowione przez najwyższy szczebel w państwie). Z kolei
          przy interpretacji prawa podatkowego urzędnik nie ma samowoli. Art. 14
          ordynacji podatkowej mówi, że to "interpretacje ministra finansów wiążą organy
          podatkowe". Tak więc w uregulowanych sprawach nie ma dowolności, jest słowo MF.
          To, czy słuszne, to inna sprawa, ale urzędnik nie może postapić inaczej. W tych
          nieuregulowanych (niezinterpretowanych przez MF) kwestiach trzeba się posłużyć
          wyrokami jaśnie nam panującego NSA. A sądy to prawdziwa kopalnia rozbieżności,
          interpretacji i nadinterpretacji. Więc prosze się nie dziwić szaremu
          urzędasowi, że egzekwuje (a nie interpretuje) przepisy prawa (podatkowego).
          Zgadzam się z tobą, że nie ma tu miejsca na widzimisie urzędnika. Z tą
          chciwością to rozumiem, że miałeś na mysli ewentualne korzyści majątkowe...

          • Gość: Gall podatnik - urząd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.01.04, 09:00
            Weszliśmy na inne tory niż główny wątek i już w oderwaniu od tej tragedii
            wrzucam swój kamyczek:

            Pozwolę się nie zgodzić z Twoją opinią. Jasne, jeżeli jest interpetacja MF, to
            wszyscy już przyjęli do wiadomości i zrozumieli, że urzednik tego nie
            przeskoczy. Niestety wiele nieprawidłowości wynika z nadinterpretacji
            urzędniczej, bardzo szkodliwej dla podatników. NSA pewnie, lecz ile podmiotów
            zdążyło się "przekręcić" w oczekiwaniu na wyrok. Rozumiem, że nie ma pieniędzy
            na szkolenia, materiały itp, ale to takie sobie wytłumaczenie dla podatników,
            którzy mają prawo oczekiwać, że nie bedzie im się przeszkadzać.

            A system premiowania, faktycznie się zmienił. Ale przez wiele lat był
            patologiczny. Mam nadzieję, że to się zmieni, a indywidualni urzędnicy zaczną
            ponosić odpowiedzialność za swe błędy.

            Pozdrawiam
            Gall
            • Gość: Maren Re: podatnik - urząd IP: 212.122.214.* 09.01.04, 17:00
              Gall'u na pewno zgodze się zToba w kwestii, że weszlismy na inne tory niż
              główny wątek tragedii, więc odpowiem krótko:

              1. Może trzeba skonstruowac prawo tak, aby płatnośc kwoty wynikającej z decyzji
              organu podatkowego następowała po decyzji organu odwoławczego - Izby i/lub WSA.
              Obawiam się jednak, że z tego przywijelu korzystaliby wszyscy-zarówno ci,
              którzy mają rację (uważam jednak, że mniejszość), jak i ci, którzy naruszyli
              prawo podatkowe, uchylają się od płacenia podatków, uszczuplając w ten sposób
              dochody budżetu. Zarobiliby tylko doradcy podatkowi oraz inni, którzy mają
              chociaż blade pojęcie o skonstruowaniu odwołania od decyzji organu podatkowego.

              2. "Nadinterpretacja urzędnicza"??? Nadal uważam, że w większości przypadków
              urzędnicy egzekwują prawo, a nie je (nad)interpretują.

              3. Podatnicy mają prawo oczekiwać, że nie bedzie im się przeszkadzać. Ale nie
              tacy, którzy wyłudzają VAT, sprzedają olej opałowy jako napędowy (masz może
              samochód na ropę???), zaliczają ekskluzywne gadżety w koszty, zawierają
              fikcyjne umowy w celu obejścia prawa itd itp. Wszystko to powoduje zaniżenie
              dochodów panstwa, które to przekłada się na brak środków w działach gospodarki,
              z których my wszyscy korzystamy - policja, służba zdrowia, edukacja,
              szkolnictwo.... Więc niech nie przeszkadzają tym, którzy jakoś, ale uczciwie
              ciągną, ale niech gnębia tych, którzy uczciwi być nie chcą.

              4. Jeśli indywidualni urzędnicy mają zacząć ponosić odpowiedzialność za swe
              błędy, to (per analogia) niech premiuje się ich nadal za skuteczne i ZGODNE Z
              PRAWEM, ORZECZNICTWEM I INTERPRETACJAMI MF ściąganie podatków z nieuczciwych
              przedsiębiorców i osób fizycznych, unikających ich płacenia.

              Pozdrawiam
              • Gość: Gall Re: podatnik - urząd IP: 217.97.147.* 12.01.04, 09:24
                Pozwolisz, że ustosunkuję się do poruszonych przez Ciebie kwestii:
                1. Rozwiązanie takie nie byłoby prawidłowe, gdyż sprzyjałoby patologiom (np.
                nieuczciwy podatnik wydłużałby postępowanie, by w tym czasie ulec likwidacji).
                Wystarczającym byłoby, gdyby sprawy załatwiane były szybciej.

                2. Stosowanie prawa wiąże się z jego interpretacją, która jednak b. często
                opiera się na założeniu, by maksymilizować dochody budżetu. To motto przyświeca
                wielu urzednikom.

                3. Patologie powinny być eliminowane, lecz zazwyczaj czarna i szara strefa ma
                spokój, a jako worek treningowy traktuje się zwykłych szaraków. Ilu mafiosów
                jeżdzi ekstra wózkami, formalnie nie uzyskując dochodów ? Wystarczy spojrzeć na
                nasz lokalny rynek.

                4. Oczywiście, jestem za tym by bardzo wysoko premiować urzędników, którzy
                wykryli poważne nieprawidłowości i doprowadzili do ujawnienia zaległości
                podatkowych. Lecz premie powinny być wypłacane po ostatecznym zamknięciu sprawy.
                Wyobrazam sobie sytuację, gdy urzednik dostaje premie w wys. np. 50 tys. zł, bo
                ujawnił zaległość w kwocie 3 mln. zł.
                Ale skoro jest nagroda, to musi być i kara. Jeżeli nadgorliwość albo
                nieudolność urzędnika doprowadziła do powstania szkody po stronie podatnika, to
                oprócz tego, że musi wyrównać ją jego pracodawca tj. Skarb Państwa, to także
                indywidualną odpowiedzialność powinien ponieść urzędnik. Przecież jak płaci
                Skarb Państwa, to de facto płacimy my podatnicy (w tym też ten poszkodowany), a
                ja nie chcę płacić za błędy innych.

                Pozdrawiam
                zwłaszcza wszystkich urzędników, którzy szczerze mówiąc środowisko pracy mają
                trudne
                Gall
                • Gość: Maren Re: podatnik - urząd IP: 212.122.214.* 12.01.04, 17:01
                  > 1. Rozwiązanie takie nie byłoby prawidłowe, gdyż sprzyjałoby patologiom (np.
                  > nieuczciwy podatnik wydłużałby postępowanie, by w tym czasie ulec
                  likwidacji).

                  napisałem dokładnie w tym samym tonie

                  > 2. Stosowanie prawa wiąże się z jego interpretacją, która jednak b. często
                  > opiera się na założeniu, by maksymilizować dochody budżetu. To motto
                  przyświeca wielu urzednikom.

                  zgodzę się, jeśli uznamy że części urzędnikom

                  > 3. Patologie powinny być eliminowane, lecz zazwyczaj czarna i szara strefa ma
                  > spokój, a jako worek treningowy traktuje się zwykłych szaraków. Ilu mafiosów
                  > jeżdzi ekstra wózkami, formalnie nie uzyskując dochodów ? Wystarczy spojrzeć
                  na nasz lokalny rynek.

                  Nie uważasz, że jest to zadanie dla policji i prokuratury?? Chodzi tu bardzo
                  często o środki pochodzące z przestępstw, a tu kończy się rola służb
                  podatkowyvch. A może urzędnicy w części przypadków baliby się podjąc takie
                  wyzwanie na lokalnym rynku (patrz temat niniejszego wątku).

                  4. Jak najbardziej.

                  pozdrawiam
                  • Gość: Gall Re: podatnik - urząd IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.01.04, 17:35
                    Zatem w wielu sprawach jesteśmy zgodni.

                    Co do ścigania, to owszem prokuratura i policja są uprawnione do działania, ale
                    o ile się nie mylę UKS też ma spore uprawnienia w tej mierze. Nie chodzi tutaj
                    o to, by zwykłe urzędy goniły takich złoczyńców, lecz wyspecjalizowany aparat
                    skarbowy (specjalne jednostki kontroli skarbowej). To nie policja określa
                    podatek od dochodów z nieujawnionych źródeł przychodu (tak to się chyba ładnie
                    nazywa), lecz właśnie tzw. skarbówa.

                    W tej specjalnej służbie powinni pracować urzędnicy, o ktorych wiedza byłaby
                    nikła. Pragnę przypomnieć, że Ala Capone wsadzili nie za przestępstwa, ale
                    dzięki postawie urzędników za podatki. To powinna być wytyczna.
                    Wynagrodzenie tych osób winno być pokaźne, tak by rekompensować im trud. Myślę,
                    że podatnicy nie mieliby nic przeciwko, by tacy urzędnicy zarabiali po kilka,
                    kilkanaście tysięcy, byle tylko dobrali się do tyłka tym którzy nic nie płacą.

                    Nie wszystko jest też kwestią przestępstw. Bardzo często jest tak, że taki
                    bogacz jeździ świetnym wózkiem, a jest rencistą i oficjalnie nie ma dochodów.
                    Okazuje się, że to wózek firmowy - czy tak trudno "wyrzucić go" z kosztów tej
                    firmy? Chyba tak, bo lepiej gonić tych, którzy herbatę spożytą przez
                    pracowników nie zaliczają do przychodów tychże pracowników.

                    Pozdrawiam (zwłaszcza urzędniczki ;-) )
                    Gall
                    • Gość: Maren Neverending story... IP: 212.122.214.* 13.01.04, 17:36
                      UKS też ma spore uprawnienia w tej mierze. Nie chodzi tutaj
                      > o to, by zwykłe urzędy goniły takich złoczyńców, lecz wyspecjalizowany aparat
                      > skarbowy (specjalne jednostki kontroli skarbowej). To nie policja określa
                      > podatek od dochodów z nieujawnionych źródeł przychodu (tak to się chyba
                      ładnie nazywa), lecz właśnie tzw. skarbówa.

                      Organy podatkowe prowadzące postępowanie i uzyskujące informacje o pochodzeniu
                      nieujawnionych przychodów z działalności przestępczej, obowiązane są do
                      powiadomienia o tym fakcie policję lub prokuraturę (zgodnie z treścią art.
                      chyba 304 kpk. Postępowanie zostaje zawieszone i nic dalej nie zrobią.

                      >Myślę, że podatnicy nie mieliby nic przeciwko, by tacy urzędnicy zarabiali po
                      >kilka, kilkanaście tysięcy, byle tylko dobrali się do tyłka tym którzy nic nie
                      płacą.

                      A nie pamiętasz już, jaki gwałt podniósł się w mediach przy okazji niedawnej
                      nowelizacji ustawy o kontroli skarbowej???? Podatnicy nie maja na chleb, a
                      urzędnik (nawet specjalny) miałby zarabiać kilka-kilkanaście tysięcy za cenę
                      operacyjnej walki z szarą strefą?? Podatników mniej obchodzi to, czym jeździ
                      bogaty sąsiad, a bardziej to, co włożą jutro do garnka. Podatnicy
                      ukamieniowaliby urzędy skarbowe....

                      Bardzo często jest tak, że taki
                      > bogacz jeździ świetnym wózkiem, a jest rencistą i oficjalnie nie ma dochodów.
                      > Okazuje się, że to wózek firmowy - czy tak trudno "wyrzucić go" z kosztów tej
                      > firmy?

                      Jakieś konkrety? ;-)))))))

                      pozdrawiam
                      • Gość: Gall Re: Neverending story... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.04, 12:01
                        Krótko, bo w biegu:

                        1. UKS sam ma uprawnienia do ścigania.
                        2.Kwestię wynagrodzeń trzeba odpowiednio medialnie sprzedać, a wówczas nie
                        byłoby hałasu. Zwłaszcza, jeżeli byłyby wyniki.
                        3. A konkreciki, no cóż pamiętasz cykl artykułów w GW o pewnej rodzinie ?

                        Pozdrawiam
                        Gall
                        • Gość: Maren Re: Neverending story... IP: 212.122.214.* 14.01.04, 17:34
                          Krótko, bo nie czas ani miejsce:

                          1. Kiedy organ podatkowy uzyska informacje,że nieujawnione źródła dochodów
                          pochodzą z przestępstwa, nie może dalej prowadzic postępowania.

                          2. Wyniki są, tylko media wychwytuja te spektakularne porazki organów
                          podatkowych (--> Optimus, JTT, ...). W tym głodującym państwie takie
                          wynagrodzenia by się nie "sprzedały". Prędzej Eskimosi zaczęliby importować
                          śnieg.

                          3. Pamiętam. Uczciwie mówiąc, są nieruszalni (i znów patrz niniejszy wątek, od
                          którego sie oddalilismy).

                          pozdr
    • lokator Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki 08.01.04, 00:02
      To stare:
      www.wprost.pl/ar/?O=9816&C=57
      A to nowe:
      www.wprost.pl/ar/?O=54407&C=57
      Przedsiębiorcy od dawna wskazują na deprawujący system wynagradzania
      pracowników skarbówki. Wiadomo, że około 20 proc. ponadplanowych (w stosunku do
      początkowych założeń na dany rok) dochodów aparatu skarbowego przeznaczanych
      jest na fundusz premiowy dzielony między urzędników. "Wprost" w 2002 r. opisał
      szczegóły tego mechanizmu. Urzędnicy z danego urzędu skarbowego otrzymują
      kwartalną premię (wszyscy taką samą) tym wyższą, im mniej decyzji tego urzędu
      zostało uchylonych (premia może sięgnąć 80 proc. stałej pensji). Tyle że
      poszczególni urzędnicy mogą jeszcze otrzymać premie indywidualne, uzależnione
      tylko od liczby wydanych przez nich negatywnych dla podatników decyzji i
      skuteczności w ściąganiu pieniędzy na konto urzędu. W ten sposób mogą do pensji
      dorobić 150 proc. jej wartości! Im bardziej urzędnik "dołoży" podatnikom, tym
      większą zgarnie "prowizję". Ryzyka nie ma, bo decyzje mogą zostać uchylone, ale
      premia zostaje.


      Ten system pochodzi jeszcze z komuny, gdzie "inicjatywa prywatna" była zaledwie
      tolerowana i stanowiła zawsze dojną krowę. Ale dlaczego taki system obowiązuje
      do tej pory???
      Można znaleźć prostą odpowiedź.
      Kto jest etetowym senatorem z Piły? Stokłosa. Dlaczego? Bo ma pieniądze. A
      jeżeli inni, którzy mają pieniądze zechcą spróbować sił w polityce? To będą
      stanowić zagrożenie dla tych, dla których polityka to jedyne źródło utrzymania.
      I dlatego cała ta sejmowa hołota nie jest zainteresowana utratą wpływów na
      gospodarkę. A urzędnicy skarbówki są tylko narzędziem w rękach partyjniaczków.
      Ale, jak pokazały procesy norymberskie, nie można się tłumaczyć: "ja tylko
      wykonywałem rozkazy".
      • Gość: Maren Wprost - rzetelne źródło informacji... IP: 212.122.214.* 08.01.04, 22:06
        1. Oczywiście "Wprost" nie wspomniał, że tzw. "fundusz premiowy" został
        zniesiony z dniem 1 stycznia (artykuł jest w numerze oznaczonym jako 11
        stycznia). Po co - lepiej podgrzać atmosferę.

        2. 80%???? Za wyniki, tj. za mniejsza ilość uchylonych decyzji??? Kpią chyba...

        3. Premie indywidualne??? Wolne żarty.
    • lokator Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki 08.01.04, 00:39
      A swoją drogą warto by się zastanowić, dlaczego dyrektorowi Zakładu Obsługi
      Urzędu Wojewódzkiego wystarczył jeden telefon, żeby do zabezpieczenia
      pogorzeliska po spalonym PRYWATNYM domu na Miedzyniu wysłać dwóch pracowników
      tegoż Zakładu Obsługi, który z Urzędem Kontroli Skarbowej nie ma absolutnie nic
      wspólnego.

      PS. Państwo K. mieli małe szanse, cały dom wykończony w drewnie...
      • lokator Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki 08.01.04, 00:40
        Elektryk z hydraulikiem, gdyby ktoś pytał.
    • Gość: Mr Stefan Komentarz IP: *.hipernet.ras.pl 09.01.04, 19:00
      Moi mili odeszliście od tematu dość poważnie.
      Ja chciałbym korzystając z możliwości podzielić się z wami własnymi
      przemyśleniami.

      1. Gość lokator ma chyba złe wspomnienia z kontaktów z aparatem skarbowym.
      Takie sformułowania o janosikowo-komunistycznym fiskalizmie pasują do kogos z
      opcji Samoobrony. System jest jaki zostal stworzony, ale zdecydowana większość
      decyzji powstających na podstawie przepisów Ordynacji Podatkowej jest
      zaskarżalna i to jak sobie dobrze policzysz az na pięciu już poziomach (tzn .
      pierwszy są to uwagi strony po zebraniu materiału dowodowego).
      Poza tym w US pracuja tylko ludzie i można z nimi naprawde spokojnie
      porozmawiac i wytłumaczyć jest to meczace ale w sumie w interesie podatnika.
      Skoro US go wezwał zakładam że miał powód
      2. Sam głosowałeś na ludzi którzy ten system teraz tworzą i przy
      nim „majstrują” także to Twoi przedstawiciele w parlamencie uchwalają złe
      przepisy, przepisy wadliwe lub wręcz haniebnie kolidujące z Przepisami już
      istniejącymi.

      3. Nie można zgodzic się z Cygne ani z BzT żaden urzednik nie wydaje decyzji
      bez uprzedniej konsultacji z przełożonymi, interpretacjami, orzecznictwem,
      komentarzami do ustawy. Ale jakie szanse ma urzędnik jeśli nawet sama Doktryna
      (czytaj: wydziały prawa) ma problemy z jednolitym interpretowaniem przpisów.
      Zgadzam się z Mr. Maren ze dużo złego wprowadza tutaj sprzeczne orzecznictwo
      NSA oraz SN.

      4. refleksja: jeśli będziemy obniżać wynagrodzenia urzędnikom i nieusyannie
      zmieniac procedure i przepisy to niedlugo urzedy zostana calkowicie
      sparalizowane. Szczególnie chodzi o te US gdzie rotacja pracowników jest
      szczególnie duża. Wielu dobrych urzedników będących w aparacie podatkowym przez
      kilka lat jest teraz po drugiej stronie barykady – pani podsekretarz stanu
      jeśli dobrze pamietam, osoba która pisała ustawę o VAT itd. (czytaj :LOKATOR).
      Dlaczego? Proszę ja wiem ze błędy się zdarzają ale naprawde szanujcie się
      nawzajem podatnicy – urzednicy, dlaczego więc cały ten system się chwieje.
      Rozważcie to na forum.

      5. Opowiem wam dowcip od mojej znajomej: „ Idę na policję tam przesłuchuje mnie
      młody sierżant i pyta „gdzie pracuje?” „w US” odpowiadam na co on „oooooooooo”
      i jeszcze raz pyta „a ile pani zarabia?” na co ja „1300 PLN + 600 PLN premii
      kwartalnej” na co on wstał i z niedowierzaniem „tylko tyle niemożliwe !!!!!”
      Ciekawe no nie

      6. I jeszcze jedno panie lokator nie szukaj pan sensacji tam gdzie jej nie ma i
      bądź pan powazny a nie jacys hydraulicy i elektrycy – w plotki pan wierzy ??????

      Pozdrawiam

      • Gość: cygne UKS w Starachowicach o 5,48 zaangazował IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.04, 20:13

        prokuraturę i sady po to, by po rocznym dochodzeniu swojego prawa do
        wyegzekwowania onych 5,48 przegrac proces :)

        program 'uwaga' przed chwilą TVN
        podaję jako ciekawostke:)
        • Gość: cygne Re: UKS w Starachowicach o 5,48 zaangazował IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.01.04, 20:30

          Mr Stefan napisal:

          3. Nie można zgodzic się z Cygne ani z BzT żaden urzednik nie wydaje decyzji
          bez uprzedniej konsultacji z przełożonymi, interpretacjami, orzecznictwem,
          komentarzami do ustawy. Ale jakie szanse ma urzędnik jeśli nawet sama Doktryna
          (czytaj: wydziały prawa) ma problemy z jednolitym interpretowaniem przpisów.
          Zgadzam się z Mr. Maren ze dużo złego wprowadza tutaj sprzeczne orzecznictwo
          >NSA oraz SN.

          No tak, jeśli odmowa zapłaty niesłusznie (wg firmy)naliczonego mandatu
          była skierowna na droge sadową poprzez te wszytskie wymienione przez Ciebie
          szczeble, w więc ;"interpretacje, przelozeni, orzecznictwo", a gra toczyła się
          o 5,48 zł to naprawdę pogratulowac US takich urzędników.
          Dodam, że bez żadnego zażenowania dwóch naczelników UKS swoje "racje'
          przed kamerą prezentowało.
          Pytanie red. o zwykły rozsadek pozostało bez logicznej odpowiedzi,
          jaka powinno być słowo 'przepraszam' pod adresem firmy poligraficznej ze
          Starachowic oraz nas, podatników, że za nasze pieniądze wymiar sprawiedliwości
          w dwóch instancjach przez rok deliberował nad głupotą ludzka wartą zwykłe pięć
          złociszy.
          Wstyd, tym bardziej, ze już sie kroi nastepna sprawa o 60,- zł za niezaplacony
          mandat przez inna firmę.
          pozdr
          • Gość: Mr Stefan Re: UKS w Starachowicach o 5,48 zaangazował IP: *.hipernet.ras.pl 09.01.04, 20:46
            1. Ustawa narzuca pewne postępowanie w sparwach nie mozna robic inaczej. Mówiac
            innymi slowami ustawodawca w pewnych momentach nie pozostawil organom
            mozliwosci wyboru postępowania, czy w ogole mozliwosci odmowy wszczecia
            postępowania z powodu jego malej szkodliwosci spolecznej. takiej mozliwosci nie
            ma. jesli inny organ np Policja wystosowal mandat to jesli policjant czy ktos
            inny uwazal ze na 5,48 nalezy wypisac kwit to takie postepowanie juz bedzie
            najprawdopodbniej dokonczone, ale nie znam tu szczegolow
            2. Jesli ktos lubi program Uwaga i wszelkie inne np sprawa dla reportera a nie
            zna sprawy z innych zrodel nigdy nie powie prawidlowej opinii na ten temat. Ten
            program jest najczesciej nagonka. Nikt tam za bardzo nie bada podstaw prwanych
            takiego a nie innego postepowania. i kto mial w tej sprawie racje w swietle
            obowiazujacego prawa.
            3. Dlatego po takim programie mozna powiedziec podobny odcień jak gazeta
            Skandale i Fakty
          • Gość: Mr Stefan Re: UKS w Starachowicach o 5,48 zaangazował IP: *.hipernet.ras.pl 09.01.04, 20:51
            US nie wydaje mandatu czyni to Policja. US tylko egzekwuje należność. W tym
            momencie postepowanie jest uproszczone.
            I jeszcze jedno nie mozna winic urzednika US dla niego podstawa byl mandat.
            Nalezy sie spytac czemu on w ogole zosatl wydany. Watpie ze egzekucja zostala
            zle przprowadzona bo najczesciej w niej sie bledów nie robi

            pozdrawiam milej lektury
            • cygne Re: UKS w Starachowicach o 5,48 zaangazował 09.01.04, 21:01

              Oczywiście nie bedę sie z Tobą spierać, ponieważ nie znam się na prawie
              podatkowym, tylko z pozycji PIT, (sama robię:))
              W programie wypowiadał się przedstawiciel Konf. Pracod. Polskich,
              ucieszony dyrektor tej dośc dużej firmy, który z całej Polski dostaje
              gratulacje, że byl taki dzielny i stawił skarbówce czoła.
              Sprawa widać z tego dośc głośna, coś jednak jest na rzeczy, kompetencje
              dwóch naczelników o (twarzach z niezbyt inteligentnym wyrazem ) conajmniej
              dyskusyjne:)

              pozdrawiam:))
              • Gość: Maren Re: UKS w Starachowicach o 5,48 zaangazował IP: 212.122.214.* 09.01.04, 21:06
                Wiem, że to poza wątkiem, ale jak wygląda twarz o inteligentnym wyrazie?

                ...bo jutro będę bał sie w lustro spojrzeć.

                ;-)

                Pozdrawiam
                • cygne Re: UKS w Starachowicach o 5,48 zaangazował 09.01.04, 21:12
                  Gość portalu: Maren napisał(a):

                  > Wiem, że to poza wątkiem, ale jak wygląda twarz o inteligentnym wyrazie?
                  >
                  > ...bo jutro będę bał sie w lustro spojrzeć.
                  >
                  > ;-)
                  >
                  > Pozdrawiam

                  Łał, no to mam problem:)
                  Muszę pomyśleć, w każdym razie mogę Ci powiedzieć jak wyglada twarz o mało
                  inteligentnym wyrazie, co oczywiście nie musi sie pokrywać z bogatym wnętrzem i
                  zainteresowanych od razu przepraszam.
                  Więc na moje oko taka twarzą jest oblicze pana Leppera oraz mojego ulubieńca -
                  pana Jaskierni, a także mojego ziomka pana Wen...eeee boje się:))
          • Gość: Maren Re: UKS w Starachowicach o 5,48 zaangazował IP: 212.122.214.* 09.01.04, 20:54
            cygne - ubolewam, ale jakoś nie czuję się na siłach, aby oglądać programy typu
            Uwaga (i te inne). Jakoś mało mam zaufania do rzeczywistości ;-) kreowanej
            przez te błyskotliwe, albo raczej błyskawiczne, programy, które i tak są
            tendencyjne. Gratuluje jednak tobie cierpliwości i zaangażowania...

            Pamiętam czasy (połowa '90), kiedy urzędnicy podatkowi szukali w fikcyjnie
            zakładanych i prowadzonych firmach przysłowiowej złotówki, aby zakwestionować
            zasadność zastosowania tzw. premii inwestycyjnych, częstokroć bardzo dużych,
            które drenowały budżet panstwa. Jakoś nikt wtedy gwałtu o to nie robił.

            pozdrawiam

            P.S. oddalamy się od głównego, jakże tragicznego, wątku.
      • lokator Re: Komentarz 09.01.04, 22:53
        Gość portalu: Mr Stefan napisał(a):

        > 1. Gość lokator ma chyba złe wspomnienia z kontaktów z aparatem skarbowym.

        Skądże. Trzy razy byłem wzywany w życiu do skarbówki i w obu przypadkach w
        bydgoskiej jedynce i raz na Rejtana spotkałem się z życzliwością i pomocą.

        > Takie sformułowania o janosikowo-komunistycznym fiskalizmie pasują do kogos z
        > opcji Samoobrony. System jest jaki zostal stworzony, ale zdecydowana
        > większość
        > decyzji powstających na podstawie przepisów Ordynacji Podatkowej jest
        > zaskarżalna i to jak sobie dobrze policzysz az na pięciu już poziomach (tzn .
        > pierwszy są to uwagi strony po zebraniu materiału dowodowego).
        > Poza tym w US pracuja tylko ludzie i można z nimi naprawde spokojnie
        > porozmawiac i wytłumaczyć jest to meczace ale w sumie w interesie podatnika.
        > Skoro US go wezwał zakładam że miał powód

        US mojego brata nie wzywał. Sami tam poszli. US ukradziony z firmy towar
        potraktował jako sprzedany i zarządał VAT-u. No i dostał ten VAT, bo nie
        każdego stać na walkę z US aż do bankructwa włącznie. A potem ubezpieczyciel,
        św. pamięci Gryf, wypłacił odszkodowanie za towar w kwotach netto i zaraz
        zdechł. I w ten sposób obywatel płacący podatki został oszukany dwa razy.

        > Wielu dobrych urzedników będących w aparacie podatkowym przez
        > kilka lat jest teraz po drugiej stronie barykady – pani podsekretarz stanu
        > jeśli dobrze pamietam, osoba która pisała ustawę o VAT itd.
        > (czytaj :LOKATOR).
        > Dlaczego? Proszę ja wiem ze błędy się zdarzają ale naprawde szanujcie się
        > nawzajem podatnicy – urzednicy, dlaczego więc cały ten system się chwieje.

        Proszę jaśniej.

        > 6. I jeszcze jedno panie lokator nie szukaj pan sensacji tam gdzie jej nie ma
        > i bądź pan powazny a nie jacys hydraulicy i elektrycy – w plotki pan wierzy
        > ??????

        Rozumiem, że szanowny adwersarz chce wiedzieć czy informacja pochodzi z
        pierwszej, z drugiej czy z trzeciej ręki. Odpowiem w dwóch zdaniach.
        Po pierwsze: nie wydam mojego informatora.
        Po drugie: nie rozsiewam plotek.
        A uzupełniająco dopowiem tak. Urząd Wojewódzki w Bydgoszczy to instytucja,
        która ma największe problemy z przestrzeganiem Prawa Pracy pośród innych
        urzędów państwowych. Oczywiście, odszedłem od głównego tematu wątku.
        Przepraszam.


        I na zakończenie:
        serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1858352.html
        • Gość: Mr Stefan Re: Komentarz IP: *.hipernet.ras.pl 09.01.04, 23:18
          > US mojego brata nie wzywał. Sami tam poszli. US ukradziony z firmy towar
          > potraktował jako sprzedany i zarządał VAT-u. No i dostał ten VAT, bo nie
          > każdego stać na walkę z US aż do bankructwa włącznie. A potem ubezpieczyciel,
          > św. pamięci Gryf, wypłacił odszkodowanie za towar w kwotach netto i zaraz
          > zdechł. I w ten sposób obywatel płacący podatki został oszukany dwa razy.

          Cieszę się ze chociaz czesc pieniedzy odzyskal. a co watku kradzież - zaplata
          no to znaczyloby ze towar nie byl byc moze ubezpieczony albo nie zgloszono tego
          na policje. Nie slyszalem w orzecznictwie aby ktos placil za skradziony towar.
          no ale nie znam sprawy wiec sie nie wypowiem

          Wielu dobrych urzedników będących w aparacie podatkowym przez
          > > kilka lat jest teraz po drugiej stronie barykady – pani podsekretarz
          > stanu
          > > jeśli dobrze pamietam, osoba która pisała ustawę o VAT itd.
          To sa fakty i nie chce o nich pisac (pan Modzelewski - tworca VAT)

          i prosze nie wracajmy juz do sprawy kluski i innych firm. ale ciekawy jest
          komentarz :
          -Z powodu absurdalnych przepisów, które uprzywilejowywała zagranicznych
          wytwórców,
          - procedurze wiedziało Ministerstwo Edukacji Narodowej. Akceptował to fiskus
          Ciekawe szkoda ze nie znam sprawy do konca i malo kto ja zna

          Przepraszam za posadzenie o rozsiewanie polotek nie taki byl moj zamiar Rodzi
          sie pytanie w jakim celu tam pojechali? Skoro zna pan a to moze i b ?

          Faktycznie odeszlismy od glownego tematu. a jest on bardzo smutny i powinnismy
          o nim pamietac

          Pozdrawiam

          • lokator Re: Komentarz 09.01.04, 23:39
            Gość portalu: Mr Stefan napisał(a):

            > > US mojego brata nie wzywał. Sami tam poszli. US ukradziony z firmy towar
            > > potraktował jako sprzedany i zarządał VAT-u. No i dostał ten VAT, bo nie
            > > każdego stać na walkę z US aż do bankructwa włącznie. A potem ubezpieczyci
            > el,
            > > św. pamięci Gryf, wypłacił odszkodowanie za towar w kwotach netto i zaraz
            > > zdechł. I w ten sposób obywatel płacący podatki został oszukany dwa razy.
            >
            > Cieszę się ze chociaz czesc pieniedzy odzyskal. a co watku kradzież - zaplata
            > no to znaczyloby ze towar nie byl byc moze ubezpieczony albo nie zgloszono
            > tego
            > na policje. Nie slyszalem w orzecznictwie aby ktos placil za skradziony
            > towar. no ale nie znam sprawy wiec sie nie wypowiem

            Napisałem wszystko dokładnie. Firma została okradziona. Policja nie wykryła
            sprawców. US zażądał (poprawiłem ort!) VAT-u za skradziony towar argumentując,
            że opuścił on magazyny firmy (!). Gryf wypłacił odszkodowanie bez VAT-u -
            bezprawnie, a potem upadł, co uniemożliwiło dochodzenia od nich wypłaty pełnej
            kwoty. To wszystko. Dziki Zachód. Na szczęście wiele lat temu. A może jednak
            nic się nie zmieniło?

            > Wielu dobrych urzedników będących w aparacie podatkowym przez
            > > > kilka lat jest teraz po drugiej stronie barykady – pani podsekretarz
            > > stanu
            > > > jeśli dobrze pamietam, osoba która pisała ustawę o VAT itd.
            > To sa fakty i nie chce o nich pisac (pan Modzelewski - tworca VAT)

            Nadal nie wiem, co chcesz powiedzieć.

            > i prosze nie wracajmy juz do sprawy kluski i innych firm. ale ciekawy jest
            > komentarz :
            > -Z powodu absurdalnych przepisów, które uprzywilejowywała zagranicznych
            > wytwórców,
            > - procedurze wiedziało Ministerstwo Edukacji Narodowej. Akceptował to fiskus
            > Ciekawe szkoda ze nie znam sprawy do konca i malo kto ja zna
            >
            > Przepraszam za posadzenie o rozsiewanie polotek nie taki byl moj zamiar Rodzi
            > sie pytanie w jakim celu tam pojechali? Skoro zna pan a to moze i b ?

            Boże! Nie chodzi o cel wizyty - zabezpieczenie instalacji na pogorzelisku.
            Chodzi o to, że pracownicy państwowej instytucji zostali wysłani do wykonania
            prac w prywatnym domu osoby związanej TOWARZYSKO z decydentem z Urzędu
            Wojewódzkiego. Już?
            • Gość: Maren Re: Komentarz IP: 212.122.214.* 10.01.04, 06:37
              > > Wielu dobrych urzedników będących w aparacie podatkowym przez
              > > > > kilka lat jest teraz po drugiej stronie barykady – pani po
              > dsekretarz
              > > > stanu
              > > > > jeśli dobrze pamietam, osoba która pisała ustawę o VAT itd.
              > > To sa fakty i nie chce o nich pisac (pan Modzelewski - tworca VAT)

              > Nadal nie wiem, co chcesz powiedzieć.

              Stefan chce zapewne powiedzieć m.in. o panu Modzelewskim (współtwórcy ustawy o
              VAT) i zapewne o pani Ożóg (niedawnej pani (chyba) wiceminister w MF), którzy
              teraz są po drugiej stronie "barykady" i jakże pomstują na niedoskonałe i
              ingerujące w działalnośc podatnika prawo podatkowe. Niestety sami przez długi
              czas to prawo tworzyli....

              pozdr
              • lokator Re: Komentarz 10.01.04, 08:33
                Gość portalu: Maren napisał(a):

                > > > Wielu dobrych urzedników będących w aparacie podatkowym przez
                > > > > > kilka lat jest teraz po drugiej stronie barykady – pa
                > ni po
                > > dsekretarz
                > > > > stanu
                > > > > > jeśli dobrze pamietam, osoba która pisała ustawę o VAT itd.
                >
                > > > To sa fakty i nie chce o nich pisac (pan Modzelewski - tworca VAT)
                >
                > > Nadal nie wiem, co chcesz powiedzieć.
                >
                > Stefan chce zapewne powiedzieć m.in. o panu Modzelewskim (współtwórcy ustawy
                o
                > VAT) i zapewne o pani Ożóg (niedawnej pani (chyba) wiceminister w MF), którzy
                > teraz są po drugiej stronie "barykady" i jakże pomstują na niedoskonałe i
                > ingerujące w działalnośc podatnika prawo podatkowe. Niestety sami przez długi
                > czas to prawo tworzyli....
                >
                > pozdr

                Dotarło....
    • wsn Re: Podpalacze zabili męża urzędniczki 14.01.04, 21:12
      jedna małpa długiej małpie obskłobała kałpie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka