junghans
01.11.11, 16:17
Po cichutku, pomalutku, stare groby znikają a to oznacza , że władze cmentarza próbują wyrwać co się da, żeby zarobić, a to jest OBRZYDLIWE!!!!!
Śmietniki zepchnięto już do głównych alejek a w ich miejsce postawiono świeżuchne groby, a na starych ( bardzo starych!!!) grobach stawia się , na odczepnego, tabliczki z prośbą aby stawiła się w kancelarii rodzina a jak nie to aut. Zdziwiłby mnie fakt , gdyby ktoś z rodziny się zgłosił... może z zaświatów??? Jestem ciekawa, czy ktoś kontroluje poczynania władz cmentarza???!!! Czy powinien być jakiś okres , po którym grób traktuje się jak zabytek (nie mówię tu o totalnych ruinach których zrekonstruować się nie da ), czy wystarczy postawić tabliczkę, odczekać jakiś czas a potem sprzedać nowemu posiadaczowi? Oj, no wiem, że kasa jest kasą ale w myśl powiedzenia, jeśli pamięć zaginie to mówią kamienie... jak pogodzić się z takim traktowaniem naszych, bądź co bądź, przodków?!!
Jest na Kulach grób, w bardzo dobrym stanie, z 1920 roku, jest tam pochowany jakiś 18 letni gimnazjalista który pojechał do Warszawy i tam zginął w bitwie. Domyślam się, że nikt już z jego bliskich nie żyje, a niedawno widziałam tam tabliczkę z kancelarii cmentarnej, i tak sobie myślę że dni tego grobu są policzone, wszak stoi przy głównej alejce...Brak mi słów...