Gość: erni
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
17.10.04, 16:49
Władze planują przyspieszyć prace nad obowodnicą walcząc z mieszkańcami
podwrocławskich wsi
Zaostrza się spór o wykup ziemi pod wschodnią obwodnicę Wrocławia i pewnie
skończy się w sądzie. Marszałek województwa postanowił rozpocząć procedurę
wywłaszczania rolników w Iwinach zamiast zapłacić im tyle, ile chcą.
O konflikcie wokół wykupu gruntów w leżących niecały kilometr na południe od
Wrocławia Iwinach pisaliśmy przed miesiącem. Obok wsi ma przechodzić pierwszy
odcinek drogi wojewódzkiej Bielany - Łany - Długołęka, czyli wschodniej
obwodnicy Wrocławia. Ale żeby rozpocząć budowę, trzeba wykupić grunty.
Rzeczoznawca, którego zatrudnił Dolnośląski Zarząd Dróg Wojewódzkich, wycenił
ziemie w pobliżu Iwin na 15 do 20 zł za mkw. Rolnicy zażądali nawet po 100
zł, czyli pięć razy więcej.
Sąd zamiast rozmów
Rozmowy między zarządem dróg a rolnikami trwały kilka miesięcy i utknęły w
martwym punkcie. Wszystko przez to, że zarząd dróg nie miał pełnomocnictw na
zaoferowanie rolnikom wyższych cen niż wycena rzeczoznawcy. Poprzedni zarząd
województwa nie zdecydował się na to, żeby mu ich udzielić. Nowy postanowił
przyspieszyć prace nad obwodnicą. I rozpoczął procedurę wywłaszczania
rolników. Polega ona na ty, że cenę za jaką trzeba wykupić ziemię w Iwinach
ustali sąd. - Budowa tej obwodnicy jest naszym priorytetem, ale nie wolno
zapominać, że budżet województwa nie jest z gumy. Chcielibyśmy wykupić te
grunty, ale za rozsądne pieniądze - mówi Szymon Pacyniak, wicemarszałek
województwa.
Mieszkańcy Iwin nie ukrywają, że w tym sporze chodzi tylko o pieniądze. Nie
chcą się zgodzić na niższe ceny, i przypominają, że wójt sprzedaje gminne
działki budowlane we wsi po 80 zł za mkw. A gazownia sześć lat temu skupowała
tereny po 72 zł za metr.
- Jeśli trzeba będzie to większość z nas będzie walczyć w sądzie - zapowiada
Maria Sulikowska, sołtys Iwin, która jest właścicielką hektara ziemi
przeznaczonej na wykup.
Zacznijcie od mostu
Sprawa przed sądem może potrwać nawet dwa lata. Przed zakończeniem procedury
wywłaszczeniowej budowy nie można rozpocząć. A odcinek między Żernikami
Wrocławskimi a Siechnicami miał być pierwszym zbudowanym fragment drogi. Czy
oznacza to, że obwodnica nie zostanie ukończona w tej dekadzie?
Rozwiązaniem byłoby rozpoczęcie prac od budowy najbardziej potrzebnego
fragmentu między Siechnicami a Łanami z mostem przez Odrę. A odcinek drogi
przechodzący w pobliżu Iwin przesunąć na później. Zarząd województwa się
jednak na to jeszcze nie zdecydował. Decyzje o zmianie kolejności prac
uzależnia od stanowiska zespołu ekspertów z urzędów miejskiego,
marszałkowskiego i wojewódzkiego, który dziś zbierze się po raz pierwszy.
Pozostaje mieć nadzieję, że ekspertom uda się przekonać marszałków.