darth4
06.01.03, 21:59
Rozmawiała Aleksandra Pezda 05-01-2003, ostatnia aktualizacja 05-01-2003
16:46
Urzędników i radnych, przedsiębiorców i działaczy kultury prezydent Tadeusz
Jędrzejczak zaprosił na noworoczną wykwintną kolację.
Bawili w piątek w hotelu Mieszko. Tegoroczne spotkanie prezydent zorganizował
pod hasłem: "Spotkanie z przyjaciółmi Gorzowa". Najpikantniejszym jego
elementem była obecność zielonogórskiego posła SLD Andrzeja Brachmańskiego,
uważanego za sprawcę wszelkich zielonogórsko-gorzowskich niesnasek.
Rozmowa z Andrzejem Brachmańskim*
Aleksandra Pezda: Panie pośle, co to znaczy być przyjacielem Gorzowa?
Andrzej Brachmański: Trzeba by to pytanie zadać inaczej: Co to znaczy być
przyjacielem jakiegoś miasta w ogóle? Trzeba mieć do takiego miasta
sentyment. A ja mam sentyment do wszystkiego, co lubuskie.
W Gorzowie przyjęło się uważać, że jest Pan jednak większym przyjacielem
Zielonej Góry i ściąga tam wszystkie instytucje wojewódzkie...
- ...a w Zielonej Górze myślą odwrotnie. Ciągle mnie podejrzewacie i
przypisujecie mi jakąś ogromną moc sprawczą. Pewnie dlatego, że jestem tak
wysoko w strukturach SLD.
Starał się Pan jednak o to, żeby w Gorzowie nie było Krajowego Rejestru
Sądowego i TVP.
- Nikt mi nie udowodni, że maczałem w KRS-ie choćby paluszek! Ale z tym KRS-
em to już tak mi nadepnęliście na odcisk, że załatwiłem - będzie w Gorzowie,
jeszcze w tym roku. Natomiast o telewizję będziemy się spierać. Ja uważam, że
powinna być w Zielonej Górze.
Dlaczego?
- Bo Zielona Góra jest w centrum województwa.
Z mapy to wcale nie wynika...
- Jak to nie, proszę dokładnie spojrzeć: wokół Zielonej Góry mieszkają dwie
trzecie mieszkańców województwa lubuskiego. Zresztą, umieszczenie Zielonej
Góry w spisie lokalnych stacji TVP nastąpiło już dawno i nie ma o czym mówić.
Mamy 13 instytucji wojewódzkich, możemy się o nie spierać. Ja np. uważam, że
przenosiny Komendy Wojewódzkiej Policji do Gorzowa to była głupota, bo w
Zielonej Górze jest lepsza baza. Ale już nie będę się o to spierał, bo
przecież każde miasto coś musiało stracić, żebyśmy zyskali dla obydwu miast
status wojewódzki.
*Andrzej Brachmański jest zielonogórskim posłem SLD i szefem wojewódzkiego
zarządu SLD