angelina123
28.04.10, 12:53
nie wiem co sie dzieje, moje dziecko na codzien bardzo/wyjatkowo pogodne,
wiecznie uśmiechnięte, szybko uczące sie i calkiem niezle mowiace miewa ataki
agresji, strasznej agresji. Zachowuje sie jakby go ktos obdzierał ze skory, w
tym czasie nic do niego nie dociera, moze walic glowa o ścianę, rzuca sie na
podłogę, wali zabawkami, drzwiami, rzuca sie na drzwi, jest agresywny w
stosunku do nas, potrafi ugryźć do krwi. Wrzeszczy tak, ze az sie dusi. Nie
wiadomo o co mu chodzi, raz chce chusteczkę, potem jej nie chce, jest cały
rozhisteryzowany, az sztywnieje ze złości.
Oczywiascie odziemy do psychologa.
Macie jakies doswiadczenia z takimi sytuacjami. Zaznaczę, ze przytulanie albo
pozostawianie go samego nie skutkuje, mam wrazenie, ze on sie musi wykrzyczec