agnes3131
27.01.11, 11:27
Mam 4,5 letniego synka, który ma niestety dość późno zauważoną pruchnicę butelkową. Udało nam się wyleczyć 2 ząbki, ale teraz już wie, co to jest borowanie i jest płacz i za nic nie chce otworzyć buzi. Nie pomaga proszenie, tłumaczenie, nagradzanie, straszenie. Nie wiem co robić, boję sie, że zęby zaczną boleć i trzeba będzie wyrwać- psują się między 4 a 5. Może podpowiecie mi coś... macie jakieś sposoby? A może leczył ktoś dziecku laserem? W moim mieście nie ma takich gabinetów, ale pojechałabym z nim do W-wy, tylko trochę się boję, że to może niebezpieczne jak dziecko się ruszy. Co robić?