Dodaj do ulubionych

Jak powiedzieć niani?

01.03.11, 22:00
...że start miała fajny, ale od jakiegoś czasu, jakby jej pary zabrakło. Pracuję w domu i widzę ją z dzieckiem, a ostatnio mała nie za dobrze na nią reaguje rano, gdy przychodzi. Jest miła, grzeczna, troskliwa, bardzo mi pomaga( rano od razu leci do prasowania), ale sądzę, że chyba z racji wieku ponad 70 lat nie bardzo ma do moich dzieci siłę. Starsza , z którą rzadko się widuje szybko ją odrzuciła, ale to młodszą miała się opiekować. Namiętnie włącza jej tv, niewiele poza układanką puzzli, ciastoliną i farbami ma jej do zaoferowania. Kiedyś wyszła z małą na mróz bez czapki(o zgrozo!), ale choć założyła kaptur. Jekby z letka bezmyślna. Jakoś nie widzę jej z dwójką( 3 i 4 latka) na placu zabaw w upał, latem... Jest u nas od stycznia, ale teraz wychodzą jakieś takie kwiatki( wyszła z mała na spacer i poszła ...do siebie do domu( zadzwoniłam na stacjonarny i odebrała). Nie wiem jak mam to zrobić, nie chcę jej urazić, bo to starszy człowiek, chyba chciałabym dla mojej córci poszukać młodszej niani. Tylko jak to rozegrać? Co jej powiedzieć?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Jak powiedzieć niani? 01.03.11, 22:16
      jeśli nie chcesz powiedzieć prawdy, to bąknij coś o utracie pracy i zarobków i po sprawie.
    • aleksandra1357 Re: Jak powiedzieć niani? 01.03.11, 22:32
      Włącza TV? Chodzi na spacer do siebie? Porażka. Podziękuj grzecznie, nie musisz się tłumaczyć. Jeśli nie chcesz kłamać, to powiedz tylko, że zmieniłaś decyzję.
    • emilka2828 [...] 01.03.11, 22:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • masafiu Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 06:10
      no przy takich 'wybrykach' niani to bym sie dlugo nie zastanawiala. Jesli jestes w domu i nie masz wizji,ze nikt nie moze zostac z twoim dzieckiem, to po prostu grzecznie podziekuj i poszukaj nowej niani. Jak nie masz odwagi jej zwolnic, to powiedz,ze ktos z rodziny przyjezdza i bedzie sie opiekowal dziecmi, cos wymysl smile
      Powodzenia.
    • mumi7 Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 07:45
      Znam ten ból. Nie tak danwo sama tu sie dowiadywałam, jak powiedziec niani o monitorowaniu pod kątem, o którym piszesz - bo pary jej brakuje na bank. Niestety najlepszym wyjściem jest podziękować za współpracę. Ja tego na razie nie robię, bo staram sie egzekwować plan dnia, zgodnie z którym ma być okreslona ilośc zabawy, snu, pory jedzenia, spaceru etc.
      Mysle, że jesli chcesz zmienić nianie, musisz poszukac jakiejś mlodszej, tamtej np. na tydzien powiedzieć, zeby nie przychodziła, bo dzieci chore i sama się zajmiesz i wtedy nowa nianie testować. Jak będzie ok, dziękujesz starszej i już. Chyba że chesz straszą zmobilizować. Wtedy niezbędna rozmowa. Reszta rzeczy w tym moim wątku, dziewczyny podpowiadały fajne rady.
    • mikams75 Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 08:38
      daruj jej to prasowanie, zrob plan dnia np. w co sie maja bawic, gdzie isc na spacer, zakaz tv itd.
      Jak zaczna sie fochy to szukaj nowej.
      Bo jak nie mowisz jej wprost, to ona moze myslec, ze ci taka opieka odpowiada. Bo np. tak samo postepowala z wnukami i bylo ok.
      Powiedz wprost, ze chcialabys aby czas z dzieckiem byl lepiej wykorzystany, ze sama tez jak bylas w domu to sobie pisalas taki plan, zeby czas nie przeciekal przez palce itd. i dlatego jej tez napisalas. Albo bedzie pozytywna reakcja i bedzie sie starac na ile da rade, albo bedzie sie wymigiwac.
      • lupa_87 Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 08:49
        Myślę, że zmiana wymagań nic tu nie pomoże, bo ona po porostu taka jest i już. Ja bym zmieniła nianię, bo rzeczy o których piszesz są conajmniej dziwne. Jeśli to dla niej naturalne zachowania, to coś z nią nie tak. Najwygodniej powiedz wcześniej, że chcesz zrezygnować, bo kasiora, ewentualnie nakręć coś o cioci, która ma się zaopiekować dzieckiem, kwoli oszczędności - bo jak zobaczy Was z nową nianią będzie głupio.
        Gdybym uważała, że coś może się zmienić po Twojej rozmowie z nianią, doradziłabym uprzejmą szczerość, ale tu chyba nie ma szans, bo to są rzeczy fundamentalne.
        • kamisa7 Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 09:26
          No tak, masz rację. A ja myślałam, że może to ja za dużo wymagam. Wydaje mi się, że dziecko wyczuło jakąś nieszczerość,albo okazała jej jakąś niechęć. No coś na bank wydarzyło się podczas mojej nieobecności. Niestety pracy mam tak dużo, że nie bardzo wiem, jak dokonać zmiany. Wczoraj gadalam z jakąs babką, która dała ogłoszenie na gumtree. Tak mi się marzy normalna w miarę osoba, nie kręcąca, która będzie potrafiła pobawić sięz maluchami. Ta najwyraźniej za ciekawsze zajęcie uważa prasowanie, bo strrrrrasznie chce mi w tym akurat pomóc. Włącza tv, mimo moich wyraźnych zakazów i prasuje a mała ogląda bajki. Chyba małej przestało się to podobać i przychodzi znudzona do mnie, gdy pracuję, zaczyna marudzić, ja nie mam czasu bo terminy mnie gonią, ta marudzi coraz bardziej i spirala nakręca się. Pogadam dziś z tą babką, może się nada. A tej podziękuję, gdy tylko kogoś znajdę.
          • luthien79 Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 10:14
            Niania jest do zmiany.
            Jej zadaniem jest opieka nad dzieckiem, a nie prasowanie czy sprzątanie. Jeśli się zajmuje tamtymi rzeczami (i to jak dziecko nie śpi!) to znaczy, że nie ma ochoty na zajmowanie się dzieckiem.
            A w ogóle, to co to za układ, że niania prasuje czy zmywa?? Przecież to nie gosposia, tylko niania - opieka nad trzylatkiem jest trudna. I nawet jeśli młoda ucina sobie drzemkę, to niania powinna w spokoju kawę wypić, czy usiąść i w sufit popatrzeć, żeby mieć siłę na resztę dnia zabawy.
            TV powinno być zabronione. Wyłącz i już. Już lepiej bajki do słuchania z płyty (najlepsze są bajki-grajki z czasów naszego dzieciństwa - piękne wykonanie, piosenki, dzieci się ich uczą, śpiewają, tańczą. A przed tv - gapią się bezmyślnie i tyle)

            Pójście z dzieckiem do swojego (i czyjegokolwiek) domu BEZ UZGODNIENIA tego WCZEŚNIEJ z rodzicem uważam za powód do zwolnienia niani.
            A co, jeśli w tamtym mieszkaniu dziecko wsadzi palec do kontaktu? Wyleje na siebie wrzącą herbatę? Naje się proszku do prania w łazience? Znajdzie szkło z rozbitego jakiś czas temu talerzyka?? Zrzuci kubki/noże ze stołu, bo w zabawie szarpnie za obrus? Przecież to nie musi być mieszkanie dostosowane do dzieci... A niania będzie w tym czasie ulubiony serial oglądała... Brr
            • joanna_poz Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 10:19
              > A w ogóle, to co to za układ, że niania prasuje czy zmywa?? Przecież to nie gos
              > posia, tylko niania - opieka nad trzylatkiem jest trudna. I nawet jeśli młoda u
              > cina sobie drzemkę, to niania powinna w spokoju kawę wypić, czy usiąść i w sufi
              > t popatrzeć, żeby mieć siłę na resztę dnia zabawy.

              nie bądź taka zasadnicza.
              to kwestia dogadania pomiędzy rodzicem a nianią.
              nasza niania akurat w czasie spania syna ograniała mi dom z własnej nieprzymuszonej woli, bo nie miała ochoty na "nicnierobienie".
              • luthien79 Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 10:50
                Ok, ale robiła to z własnej woli i w czasie drzemki dziecka. Nie włączała dziecku tv a sama za mopa, prawda?
                A jeśli ktoś się szybko męczy (np. ma 70 lat), to jeśli w czasie drzemki dziecka siądzie sobie i poczyta, to wyjdzie tylko na zdrowie temu dziecku - czyż nie?

                Jasne, że to kwestia dogadania.
                Ale jeśli ktoś chce Niani, która będzie kreatywnie podchodzić do zabaw z maluchem, to niech jej nie dorzuca gotowania, sprzątania, prasowania - bo same przyznacie, jak się dom ogarnia, to już mniejsza chęć na wymyślanie zabaw? Niania to nie robot, to człowiek. I bardzo specyficzne zajęcie, bo praca z małym dzieckiem, które nastrój, humor chłonie jak gąbka.
                • joanna_poz Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 11:01
                  jasne, po prostu bardzo kategoryczny ton miałas w pierwszej wypowiedzismile

                  natomiast w kwestii wymagań niewiele mnie zdziwismile
                  nasza opiekunka jak przyszła do nas była zszokowana, że ma tylko opiekować się dzieckiem i robić to co ma związek z dzieckiem (jedzenie etc). nic wiecej.
                  zszokowana byłam z kolei ja, jak się dowiedziałam że u poprzedniej rodziny była na etacie niańki - gospodyni domowej - a więc opiekowała się dwojką dzieci, sprzatała, gotowała dla całej rodziny, ba nawet wyprowadzała psa z tą dwojką dzieci (mieszkanie w bloku).

                  nie mniej szokuje mnie zatrudnienie ponad 70 letniej pani do dwojki małych dzieci. nawet do jednego - jest jak dla mnie mocno dyskusyjne (sama bym się kategorycznie nie zdecydowała).
                  • luthien79 Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 12:14
                    No to się w sumie zgadzamy wink

                    A napisałam też tak, bo miałam przypadek, kiedy niania - starsza pani (60 lat, dla mnie górna granica wieku) z dużym doświadczeniem - zamiast bawić się z Kubą, to zmywała mi naczynia... W parku dzieć (wtedy 8 miesięcy) w wózku, a ona - ploty z innymi opiekunkami.. Kiedyś też bez pytania poszła załatwiać z nim swoje prywatne sprawy. Zdarzyło jej się krytykować to, że dziecko jest jeszcze (sic!) na piersi... Rozstaliśmy się szybko.

                    U nas też niania zajmuje się jedynie dzieckiem, i nie uważam, żeby to było mało (i też widziałam już różne dziwaczne oferty, jakby ludzie służby szukali... ale to inny temat)
    • buszynska Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 09:20
      Polska 95 % katolikow a wszyscy namawiaja Cie do klamstwa.
      Niezly przyklad dla swoich dzieci...............
      A moim zdaniem po prostu powiedz prawde.
      To Twoj dom i Twoje dzieci musisz jej powiedziec o swoich obserwacjach i poprosic o zmiane zachowanie bo jezlei nie, to powioedz tej babci, ze bedziesz zmuszona poszukac innej niani...........no chyba, ze juz podjelas decyzjei ja zwalniasz.
      Trodno!
      • kamisa7 Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 09:30
        Raczej wszelkie uwagi przekazuję jej bezpośrednio gdy coś się wydarzy. Jakoś mi tak tylko trochę głupio, bo to swoją drogą przemiła starsza pani i jakoś trudno mi będzie powiedzieć jej, że ją zwalniam, bo uważam że jest za stara....Chcę to jakoś delikatnie ubrać w słowa i nie koniecznie używać tego parszywego argumentu.
        • luthien79 Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 10:17
          Hmm.. Ale pisałaś, że nie chcesz jej zwolnić, bo jest za stara, tylko dlatego, że Twoim zdaniem źle się opiekuje dzieckiem - czy nie tak?
          A poza tym - jeśli starsza od razu jej nie polubiła (i nie zmieniło się to), a młodsza też nie jest fanką - to po co to ciągnąć?
          Uprzedź z jakimś wyprzedzeniem (no, min dwa tygodnie), że zamierzasz znaleźć kogoś innego na jej miejsce i już. Chyba, że nie ufasz, że będzie się dobrze małą zajmować w takiej sytuacji...
    • joanna_poz Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 09:29
      ale sądzę, że chyba z racji wieku ponad 70 lat nie ba
      > rdzo ma do moich dzieci siłę.

      oczekiwałaś, że ponad 70 letnia kobieta podoła opiece nad dwójką dzieci? to była raczej spora naiwność z Twojej strony.

      powiedz po prostu prawdę.
      • kamisa7 Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 09:31
        Chyba masz rację, byłam naiwna, ale chciałam wierzyć, że da radę.
        • dianaro Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 09:47
          Powiedz jej po prostu prawdę, powinna zrozumieć. Oczekiwałaś innego zorganizowania czasu, dzieci ewidentnie nie są z tego zadowolone. Poza tym, wiek raczej od razu skazywał ją na porażkę przy podołaniu opiece nad dwójką dzieci.
          Ja niestety mam problem ze znalezieniem odpowiedniej opiekunki dla mojego syna - jest bardzo zwierconym dzieckiem, aktywnym i chcącym postawić na swoim - ma 4 lata. Od listopada pożegnałam się już z 3 opiekunką - każda, mimo gorących zapewnień, nie nadążała za temperamentem i pomysłami mojego dziecka. Na początku wprost mówiłam kobietom, jakie jest moje dziecko i czego mogą się po nim spodziewać. Nie narzucałam im rytmu dnia, zależało mi tylko, aby syn był nakarmiony i nie nudził się - nie wymagałam gotowania, prasowania, sprzątania. Miała to być opieka tylko na 5 godzin dziennie. Mówiłam też, że jak coś się złego wydarzy co przejdzie moje oczekiwania to kończymy współpracę.
          Pierwsza zrezygnowała sama po miesiącu, drugiej podziękowałam po 2 tygodniach, kiedy moje dziecko wylało na kanapę dwa 500ml opakowania sprayu do nosa oraz wyjadło połowę żelków-leków (około 10), a przy trzeciej (po miesiącu opieki) wyrwał drzwi szafy z zawiasów oraz zbił szklany wazon stojący wysoko na szafce.
          Zamieszczam ogłoszenia o pracę w lokalnej prasie, potem wybieram spośród osób kilka pań, z którym spotykam się na 15 minutowe rozmowy po pracy, także pracuję i nie mogę sobie pozwolić na przerwę w pracy, a z racji częstych chorób mojego dziecka muszę mieć opiekunkę do pomocy podczas siedzenia w domu.
          • dominikaonline o dżizesssss 02.03.11, 17:30
            co to za niegrzeczne dziecko!!!
            szok!
            to nie wina niań, że on taki nieznośny - tylko twoja, że widocznie zawsze na coś takiego miał pozwalane....
            współczucia dla kolejnych niań...
            za żadną kasę trafić do takiej rodzinki.... brrr
          • hanalui Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 18:37
            4 latek wyrywajacy drzwi z zawiasami wymaga specjalistycznej pomocy i opieki a nie zwykłej niani z ulicy, tez współczuje nianiom
    • morgany Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 10:10
      starsze nianie to moze i dobre sa dla niemowlakow, ale na pewno nie dla ruchliwych 2-,3-,4-latkow. w zyciu bym nie zatrudnila takiej osoby do opieki nad moim dzieckiem. poszukaj kogos mlodego, energicznego, usmiechnietego, gadatliwego. i nie patrz na obraze starszej pani tylko na swoje wlasne dzieci, bo o nie przeciez tutaj chodzi.
      • lacitadelle Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 11:01
        Zaangażowane zajmowanie się małym dzieckiem, niezależnie od jego wieku (syn najwięcej wysiłku wymagał od nas właśnie w wieku niemowlęcym), to jest przede wszystkim ciężka praca fizyczna plus obciążenie psychiczne. Ja nie szukam niani powyżej 50, patrząc choćby na moją mamę, która właśnie w tym wieku (jest zdrowa, w pełni sił, pracuje zawodowo) padała ze zmęczenia po kilku godzinach weekendowej opieki nad ukochanym wnukiem. 70letnia niania dla dwójki ruchliwych dzieci to dla mnie jakieś s-f.
    • emitka1.1.9 Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 11:00
      tak to jest ja ma sie nianie po 70
      poprostu szczerze z nia porozmawiaj nic nie tracisz
    • ancymon123 Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 11:51
      Nigdy bym nie zatrudniła 70-latki do dziecka. taka wiekowa babcia to na góra 2-3 godziny, a nie na cały dzień, spacery itp.
      • agar2208 Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 12:17
        Przecież to logiczne, że pani po 70 -tce nie ma tyle siły na zabawę z maluchami.
        Zatrudniając taką osobę powinnaś sobie z tego zdawać sprawę.
        A co do zwolnienia, to ja bym powiedziała, że teraz moja mama będzie się zajmować dzieciakami i już.
    • mimka23 Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 12:39
      Pracuje od stycznia i już zabrakło jej pary? Nie ma się nad czym zastanawiać, w upały będzie tylko gorzej... A tak na marginesie, to są efekty brania za wszelką cenę niani w wieku 60+, żeby tylko nie poderwała ,mężasmile Nie mówię że u Ciebie to było akurat powodem, ale tak to odbieram często jak czytam ogłoszenia ludzi szukających niani.
      • dianaro Re: mimka23 02.03.11, 13:00
        Hmm, chyba jakieś dziwne podejście masz do wyboru niań pod kątem wieku.
        Ja akurat, wybierając starszą kobietę (tzn. powyżej 45r.ż.) kierują się bardziej względami doświadczenia, życiowej wiedzy i cierpliwości aniżeli niecnych myśli w kierunku odbicia mi męża. Do chwili obecnej każda z Pań spełniała moje oczekiwania, jednakże z faktu "nienadążania" za temperamentem mojego syna musiałam podziękować im za pracę. Teraz chodzi mi po głowie młodsza osoba, ale daleko mi do myśli, że może poderwać mi męża. Ciekawa jestem po prostu, czy młodsza osoba, będzie większym autorytetem dla mojego dziecka i będzie potrafiła ciekawej zorganizować mu czas spędzany w domu.
        • mimka23 Re: mimka23 02.03.11, 13:11
          Trochę się kręcę w tym światku i naprawdę wiem co piszęsmile Jestem nianią od 2 lat i zanim rozpoczęłam współpracę z tą rodziną, u której pracuję nie raz usłyszałam że jestem młoda, a takim to tylko flirtowanie z cudzymi mężami w głowiesmile Mam 27 lat, od ponad 4 jestem mężatką, mam dziecko - ale to nie wystarczyło, byłam potencjalną konkurencją i już. Choć skoro żona tak widzi sytuację, to mąż musi być niezły numerant swoją drogą, bo przyczyna jakaś jest w takim podejściu.
      • mikams75 Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 13:03
        padlam! sama bym na to nie wpadla
        sporo emerytek chce sobie dorobic - latwiej taka znalezc i ma wiecej czasu niz studentka.
        • senait Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 13:49
          Nigdy nie zatrudniłabym osoby w tym wieku! Najwyżej 50-latkę, choć wiem, że już w tym wieku często brakuje energii, pomysłowości, sił, cierpliwości, czy po prostu takiej młodzieńczej radości, którą dzieci uwielbiają. 70-latka nie będzie bawić się z dzieckiem w berka, brać na barana, czy chociażby godzinami siedzieć z dzieckiem na podłodze, bo bolą ją stawy, plecy itd. Jak najszybciej zmień nianię na młodszą, powiedz prawdę, że trochę inaczej wyobrażasz sobie opiekę nad dzieckiem, nie do końca jesteś zadowolona i tyle.
    • marghot Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 13:54
      chyba popełniłas błąd, sądząc, że pani w wieku 70 lat da sobie rade z tak małym dzieckiem
      trzeba za maluchem biegać, czasem wziąć na ręce itp

      a jak powiedzieć, powiedz tak, jak powiedziałaś to nam
      ze widzisz iz jej ciężko, a zalezy Ci aby dziekco biegało, chodziło na spacery itp
    • dominikaonline do wszystkich mam... 02.03.11, 17:43
      Czytam te odpowiedzi i trochę zaskakują mnie wasze wymaagania - moim zdaniem nieco wygórowane.
      Nie mowię tutaj o 70 letniej niani - bo to rzeczywiście nieodpowiedni wiek i siły do dzieci...
      Jednak wrzućcie trochę na luz...
      Czy z ręką na sercu każda z was w weekend, kiedy nie ma niani - wymyśla swojemu dziecku zabawy, rozwija go intelektualnie, manualnie, cztyta i wogóle staje na głowie przez cały dzień non stop????? aby tylko go rozwijać?

      Szczerze - to nie sądzę....
      A tu od niań nagle wymagacie tego wszystkiego w 100%
      I moim zdaniem to trochę przesadzacie z tymi wygórowanymi oczekiwaniami co do zapełnienia czasu waszym dzieciom.....
      • joanna_poz Re: do wszystkich mam... 03.03.11, 11:18
        > Czy z ręką na sercu każda z was w weekend, kiedy nie ma niani - wymyśla swojemu
        > dziecku zabawy, rozwija go intelektualnie, manualnie, cztyta i wogóle staje na
        > głowie przez cały dzień non stop????? aby tylko go rozwijać?

        jak byś nie zauwazyła, róznica polega na tym, że niania została ZATRUDNIONA do zajmowania się dzieckiem, jest to w jej ZAKRESIE OBOWIĄZKÓW (i często innych pracodawca jej nie przewiduje) i otrzymuje za to WYNAGRODZENIE.
        • ancymon123 Re: do wszystkich mam... 03.03.11, 14:16
          A rodzic to wobec dziecka nie ma tych OBOWIĄZKÓW i jak robi to ZA DARMO to nie musi sie starać?
          Jak dla mnie niania powinna zastepować rodzica, czyli kontynuować to co rozpoczął rodzic. Nie dodatkowo uczyć, stymulować cały czas itp. Powinna robić to co na jej miejscu będąc robiła by matka. (Od nauki są guwernantki)
          Co oczywiscie nie zmienia postaci rzeczy, iż 70-latka nie zrobi tego co robiła by matka. Bo to już i siły nie te i priorytety inne.
          • joanna_poz Re: do wszystkich mam... 03.03.11, 14:30
            > A rodzic to wobec dziecka nie ma tych OBOWIĄZKÓW i jak robi to ZA DARMO to nie
            > musi sie starać?

            nie o to mi chodziło.
            odnosiłam się do tego porownania, że matka nie zajmuje się dzieckiem 100% swojego czasu, bo ma inne zajęcia, więc analogicznie niania może sobie też pofolgować.
    • mama-ola Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 17:50
      > niewiele poza układanką puzzli, ciastoliną i farbami ma jej do zaoferowania

      To jej coś podpowiedz. Może kup nową zabawkę. Albo schowaj część i co parę dni wyciągaj taką odgrzewaną nowość. Albo przygotuj zajęcia - przynieś stare kalendarze do pocięcia, papiery kolorowe itp. Przecież wymyślać możesz i Ty.
      A jakbyś ułożyła plan tygodnia? Że np. dziś prace techniczne i plastyczne, a jutro coś tam innego?

      > wyszła z mała na spacer i poszła ...do siebie do domu

      A mieszka w slumsach czy co? Co to za zgoza iść od niani do domu? Dla dziecka obcy dom może być atrakcją. Mój syn bardzo się cieszy, jak idzie do niani do domu, bo ona ma zabawki po wnukach i sąsiada w jego wieku. Jeśli to w ramach rozrywki dla dziecka tam poszła, to fajnie, a na pewno dużo lepiej niż TV.

      > chyba z racji wieku ponad 70 lat nie bardzo ma do moich dzieci siłę

      Nie u Ciebie się przecież tak posunęła w latach, taką nianię zatrudniłaś...
    • joanka-r Re: Jak powiedzieć niani? 02.03.11, 21:36
      ''niewiele poza układanką puzzli, ciastoliną i farbami ma jej do zaoferowania''

      Oczekiwałaś, ze 70 letnia babcia bedzie z nią fikać koziołki, biegać po parku i jezdzić sankami? Szczerze mówiąc ja bym sie bała zostawic tak małe dzieci pod opieką tak starszej pani. A jak zasłabnie to co?
      • kasiaikido Re: Jak powiedzieć niani? 03.03.11, 11:01
        No wybaczcie, ale pisanie, że niania 60+ to już się nie nadaje do dziecka, to chyba lekka przesada. Wszystko zależy od człowieka! Z moją 2,5 letnią córką siedzi moja mama, lat 70 i doskonale sobie radzi. Nie włącza jej bajek, bo nie mamy TV, a komputera moja mama włączyć nie umie. Są codziennie na spacerze min. 2 godziny, mama z innymi babciami/nianiami spotykają się na pobliskim "wybiegu" (sympatyczna polanka z dala od ruchu ulicznego), gdzie dzieciaki biegają i bawią się. Ma dużo więcej pomysłów na zabawę z małą niż ja (wycinanki, malowanie, malowanie rękami, wyklejanki z kaszy/makaronu, robienie jaskiń z koca itp, budowanie z klocków, puzzle, czytanie książeczek, przelewanie wody, przesypywanie ryżu itp itd; choć jak sie zdarzy, że ja coś wymyślę, to jej podsuwam różne idee - obecnie córka ma fazę na pomaganie w kuchni i wyrabianie ciasta potrafi ją na długo zająć), angażuje małą też do zajęć domowych (typu wieszanie prania czy wycieranie kurzu - choć wcale nie proszę ani też nie oczekuję, że cokolwiek zrobi mi w domu).
        Czasem zaprosi jakąś swoją koleżankę na kawę i nie widzę problemu, małej dobrze zrobi jak się sama sobą trochę zajmie...
        A od fikania koziołków, tarzania się w śniegu i galopowania po całym domu jest tatuś, jak wróci z pracy smile
        Ja jak jestem w wekend w domu też się przecież od rana do nocy z dzieckiem nie bawię i nie poświęcam mu 100% uwagi, bo niestety niektórych domowych obowiązków nie da się uniknąć...
        Wiadomo, że przy niemowlęciu jest łatwiej, ale wydaje mi się, że najgorszy etap i tak już za nami - 2,5 latek to już w miarę usłuchany i nosić tyle nie trzeba i pilnować coby się nie przewrócił/uderzył na każdym kroku też nie wink
        Co do starszych niań - jestem na tak.
        Tylko nie piszcie, ze babcia ma inny - w domyśle lepszy - stosunek do dziecka wink)
        • ancymon123 Re: Jak powiedzieć niani? 03.03.11, 11:15
          Wiadomo, że przy niemowlęciu jest łatwiej
          To chyba zależy jakie niemowle. Ja przy niemowlaku nie miałam czasu w nos się podrapać, a przy synu, gdybym z nim była cały dzień w domu, to: przynajmniej godzina spokoju jak sie bawi w parku, ze 2 godziny spokoju jak śpi, z godzina jak sie sam bawi, z godzina jak ogląda bajke czy swoje traktory w internecie. Kurcze, luzik smile
          • kasiaikido Re: Jak powiedzieć niani? 03.03.11, 13:16
            Hehe, miałam na myśli, że jest łatwiej z punktu widzenia starszej osoby: nie trzeba z takim ganiać, biegać, latać na czworaka, zdejmować z krzeseł/kanap/stołów z obawy przed upadkiem itp itd smile
            Tylko moja mała nie śpi w dzień, więc właściwie nie ma czasu na odpoczynek, bo jak się usiądzie z herbatą to natychmiast przybiega i ładuje się na kolana.
            Któraś z mam forumowych podsunęła pomysł kwadransa przerwy - że mówi dziecku, że teraz jest przerwa dla mamy. Proponowałam mojej mamie, żeby wprowadziła taką przerwę, albo żeby chociaż puszczała małej bajkę coby sama mogła odsapnąć, ale jakoś nie chce się dać przekonać...
            • ancymon123 Re: Jak powiedzieć niani? 03.03.11, 14:19
              Hehe, miałam na myśli, że jest łatwiej z punktu widzenia starszej osoby: nie trzeba z takim ganiać, biegać, latać na czworaka, zdejmować z krzeseł/kanap/stołów z obawy przed upadkiem i
              To chyba mowa o roczniaku smile
              Ja za swoim nie ganiam, nie latam na czwaraka ani nie chronie przed upadkiem smile
              • a_weasley Re: Jak powiedzieć niani? 04.03.11, 10:19
                ancymon123 napisała:

                > Hehe, miałam na myśli, że jest łatwiej z punktu widzenia starszej osoby: nie
                > trzeba z takim ganiać, biegać, latać na czworaka, zdejmować z krzeseł/kanap/st
                > ołów z obawy przed upadkiem i

                > To chyba mowa o roczniaku smile
                > Ja za swoim nie ganiam, nie latam na czwaraka ani nie chronie przed upadkiem smile

                Chyba wiele zależy od tego, jaki poziom ochrony rodzice uważają za niezbędny. A także czy obiekt ochrony reaguje na polecenia wydawane głosem.
    • a_weasley Ageizm, zmienność międzyosobnicza i sedno sprawy 04.03.11, 10:16
      Nie wypowiadam się tu na temat konkretnej niani, lecz problemu ogólnego. Spora część dyskutantek 70-latkę jako opiekunkę skreśla z założenia, bo sobie nie poradzi. Nie wiem, ile lat mają Wasi rodzice, ale zdajecie się mieć 70-latka za rozsypujący się wrak.
      Dość to zabawne w kraju, w którym aktualna jest sprawa podwyższenia wieku emerytalnego, również dla kobiet, do 67 lat. I to dla wszystkich.
      O, właśnie. Dla wszystkich. A do dziecka nie najmuje się wszystkich, tylko konkretną osobę. 70 lat to może być schorowana staruszka, która na pierwsze piętro potrzebuje windy, a może być energiczna kobieta w pełni sił. Miliony kobiet w tym wieku opiekowały się wnukami czy, jak moja śp. Babcia, prawnukami (pierwszej prawnuczki doczekała się w wieku 71 lat), w dużo trudniejszych czasach, bez pampersów, komórek i pralek automatycznych. I dawały radę.
      Jedna zerknie na telewizję, druga nie. Można rozsądnie założyć, że nie będzie przesiadywała na necie. Zapewne też nie przyjdzie pewnego dnia totalnie rozkojarzona lub wcale, bo chłopak ją puścił w trąbę.
      Problem widzę zupełnie gdzie indziej. Jego źródłem jest dokładnie to samo, co stanowi o zaletach starszej pani w porównaniu ze studentką.
      Kobieta 70-letnia mogłaby mieć dzieci w Waszym czy nawet moim wieku, wnuki starsze od naszych tudzież. I często je ma. Pewnie też jakimiś cudzymi dziećmi już się opiekowała. Ona swoje przeżyła, swoje wie (bez ironii, ona naprawdę wie o dzieciach więcej niż my), jej się niewiele wytłumaczy. Ona ma w rzyci, co napisali w mądrej ksiąźce made in USA, a co zaleca Superniania. Ba, ona nawet, ach strach strach, może w drodze na spacer wstąpić z dzieckiem do kościoła!
      Jej się wiele nie wytłumaczy. Przyjmie do wiadomości, ale z wprowadzeniem w życie w większości przypadków będzie kłopot.
      Albo człowiek uznaje, że chce, żeby dziecko miało taką opiekunkę, że to jest mądra i dobra kobieta i jeśli nawet coś będzie robiła inaczej niż sobie wyobrażał, to per saldo ten układ będzie dla dziecka korzystny, najmuje ją i bierze taką, jaka jest, albo nie.
      • monikaj21 Re: Ageizm, zmienność międzyosobnicza i sedno spr 04.03.11, 12:57
        Miliony kobiet w t
        > ym wieku opiekowały się wnukami czy, jak moja śp. Babcia, prawnukami (pierwszej
        > prawnuczki doczekała się w wieku 71 lat), w dużo trudniejszych czasach, bez pa
        > mpersów, komórek i pralek automatycznych. I dawały radę.

        Tak, tylko różnica polega na podejściu - można powiedzieć, że kiedyś panowała 'kultura pielęgnacyjna' w tym zakresie, a obecnie większość rodziców nastawia się na 'kulturę pedagogiczną' - jeśli ma się właśnie takie podejście nie należy raczej oczekiwać, że spełni je pani po 70.
        • ancymon123 Re: Ageizm, zmienność międzyosobnicza i sedno spr 04.03.11, 13:37
          Weasley dobrze napisał, trzeba wiedzieć na co sie człowiek decyduje. Moim synem opiekuje się (po przedszkolu) moja babcia 78 lat i to nie ona ma latać za moim synem, zabawiać stając na głowie i klaskając uszami, tylko mój syn ma jej nie sprawiac kłopotów, słuchac się, przychodzić na wezwanie, ładnie jeść itd.
          I z tego mój syn tez wyciąga naukę.
          A stymulowaniem syna zajmuje sie przedszkole i młode ciocie po pedagogice i psychologi tam pracujące.
          Wychodzę z założenia, że moja babcia nie byla by dobrą opiekunką na cały dzień dla mojego syna.
          • mariela1987 Re: Ageizm, zmienność międzyosobnicza i sedno spr 04.03.11, 15:21
            najlepiej jak najprędzej i prawde powiedzieć. Sama jestem niania i nie wyobrażam sobie zeby ktoś nie byl zadowolony z mojej pracy i zamiast powiedziec mi to wporst to pisał o tym na forum. ehh..
            • kamisa7 Re: Ageizm, zmienność międzyosobnicza i sedno spr 04.03.11, 16:40
              No i kolejna kobieta nie nadała się. Kręciła nosem na stawkę godzinową i chciała pensję 1700 za 5 godzin pracy. A potem się zgodziła....ale ja stwierdziłam, że taka to mi szybko będzie chciała odejść, gdy tylko namierzy coś lepszego. Z newsów babci Zosi: "Obiorę ci jabłuszko to zjesz na dworze"( w mróz)..., "...jak będzie chciała siku to mogę ją wysadzić na dworze?"( mała od kilku dni coś posikuje w majtki więc podejrzewam że już to robiła smile)))))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka